Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy powinniśmy pracować nad odrodzeniem wymarłych gatunków ?
#41
pilaster napisał(a):Ale dlaczego zamiast? A dlaczego nie obok?
Ze względów praktycznych. Taniej i łatwiej jest chronić to co jeszcze z natury zostało niż odtwarzać i wielkim kosztem sztucznie utrzymywać to, co wyginęło.
The only thing we have to fear is fear itself - Franklin D. Roosevelt

Cdesign proponentsists
Odpowiedz
#42
Allex napisał(a):Czy nie lepiej jest zamiast odtwarzać wymarłe gatunki chronić obecnie zagrożone i ich naturalne środowisko?

Jedno nie wyklucza drugiego. Jak już wspomniałem nie ma sensu przywracać wymarłych gatunków dla celów przyrodniczych gdyż nie już ich naturalnych środowisk. Korzyści naukowe będą jednak bezcenne.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#43
Tury chyba mogłyby żyć w Białowieży, tak samo jak alki olbrzymie na Islandii. Ogólnie dużo jest gatunków, które przywrócone dzisiaj do życia mogłyby żyć tam, gdzie ich bardziej szczęśliwi odpowiednicy.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#44
von.grzanka napisał(a):Tury chyba mogłyby żyć w Białowieży, tak samo jak alki olbrzymie na Islandii. Ogólnie dużo jest gatunków, które przywrócone dzisiaj do życia mogłyby żyć tam, gdzie ich bardziej szczęśliwi odpowiednicy.

To też nie jest takie proste. Trzeba pamiętać o tym że niszę po ich zniknięciu zajęły już dawno inne gatunki.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#45
Jednak kiedyś te gatunki owe nisze z powodzeniem utrzymywały.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#46
von.grzanka napisał(a):Jednak kiedyś te gatunki owe nisze z powodzeniem utrzymywały.

Owszem ale dziś musiały by wyprzeć te które przejęły po nich lukę.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#47
Nadal nie widzę problemu. Po prostu skoro kiedyś udało im się trwać pomimo konkurencji, to czemu nie miałoby to mieć miejsca dzisiaj? Może nie odzyskają dawnego zasięgu, ale przynajmniej będą żyły, zwłaszcza kiedy będą pod stałą opieką ludzi.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#48
Jest takie prawo w biologii. Im więcej gatunków żyje w danym ekosystemie, tym więcej nisz wytwarzają.

Być może niedokładnie przytoczyłem, ale sens jest taki.
Odpowiedz
#49
von.grzanka napisał(a):Nadal nie widzę problemu. Po prostu skoro kiedyś udało im się trwać pomimo konkurencji, to czemu nie miałoby to mieć miejsca dzisiaj? Może nie odzyskają dawnego zasięgu, ale przynajmniej będą żyły, zwłaszcza kiedy będą pod stałą opieką ludzi.

Ja nie przeczę w specjalnie wydzielonych rezerwatach mogłyby całkiem nieźle sobie radzić.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#50
pilaster napisał(a):istnienie istot nieszczęsliwych jest niehumanitarne?
Nie, ale tworzenie nieszczęśliwych bytów juz tak.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#51
Rojza Genendel napisał(a):Nie, ale tworzenie nieszczęśliwych bytów juz tak.

Skąd założenie że dany byt jest lub będzie nieszczęśliwy??

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#52
Ja tam bym się cieszył jakby mój gatunek zmartwychwstał Oczko
Zawsze gdy piszesz głupiego posta Bóg zabija kotka ... :twisted:

"Dla Ciebie jestem ateistą. Dla Boga, konstruktywną opozycją." - W. Allen
Odpowiedz
#53
Skywalker napisał(a):Skąd założenie że dany byt jest lub będzie nieszczęśliwy??

Zapewne nasza empatia pozwala tak nam mniemać :lups:
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#54
Rojza Genendel napisał(a):Zapewne nasza empatia pozwala tak nam mniemać :lups:

Nie możemy o niczym mniemać bo jeszcze do niczego nie doszło. Zwierzę jak zwierzę. Hodowane od dziecka w warunkach ogrodu zoologicznego będzie z nim oswojone. "Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal" ;]

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#55
Skywalker napisał(a):Nie możemy o niczym mniemać bo jeszcze do niczego nie doszło. Zwierzę jak zwierzę. Hodowane od dziecka w warunkach ogrodu zoologicznego będzie z nim oswojone. "Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal" ;]

Ale my w tym momencie mówimy o istotach człekokształtnych. Nie może byc mowy o ich hodowli.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#56
Rojza,

ciekawi mnie czy "wskrzeszony" Neandertalczyk, siłą rzeczy wychowany jak ludzkie dziecko, mógłby ogarnąć rozumem sytuację w jakiej się znalazł. Czy było by to tylko poczucie obcości (w końcu dziwaków nie brakuje w społeczeństwie), czy miałby potencjał by zrozumieć, co mu zrobiliśmy ?

Może lepiej tego nie sprawdzać. Uśmiech
Odpowiedz
#57
Nie ma żadnych dowodów, jakoby neandertalczycy mieli mniejszy iloraz inteligencji od ludzi. To nie nasi przodkowie, mieli z nami tylko wspólnych dalszych przodków. Potencjał zrozumienia sytuacji mógłby być więc identyczny do analogicznego potencjału człowieka.

Generalnie, ja bym się cieszył na jego miejscu. Co mu zrobiliśmy ? Powołaliśmy do istnienia.... Jak codziennie robi mnóstwo rodziców Duży uśmiech Narzekać na powołanie do istnienia to powinni raczej ludzie z bolesnymi chorobami genetycznymi, a nie teoretyczny neandertalczyk, który, gdyby przyznać mu wszystkie prawa obywatelskie (co powinno nastąpić, jeśli, jak sądzę - a nie ma w tej chwili powodów, by mniemać inaczej, mózg wręcz większy od naszego - inteligencja jest dość zbieżna) byłby sławny, zarabiał na wywiadach krocie i możliwe, że mieszkał w willi z basenem.

Ewentualny problem jest z bardziej prymitywnymi formami.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#58
Avx,

w tej dużej głowie nosił jednak zupełnie inny od naszego "świat". Ciągle mało o nich wiemy, ale już dziś można powiedzieć, że mieli inną strukturę społeczną.
Niezwykle intrygującym zagadnieniem jest brak śladów neandertalskiego materiału genetycznego w ludzkim DNA. Przy naszej hutliwości i dziesiątkom tysięcy lat kontaktów, jest to zdumiewające.

Czy przeszkodą były różnice fenotypowe, czy mieszane osobniki były bezpłodne ?
Odpowiedz
#59
exeter napisał(a):Niezwykle intrygującym zagadnieniem jest brak śladów neandertalskiego materiału genetycznego w ludzkim DNA. Przy naszej hutliwości i dziesiątkom tysięcy lat kontaktów, jest to zdumiewające.

Czy przeszkodą były różnice fenotypowe, czy mieszane osobniki były bezpłodne ?
Nie kapuję :| Na jakiej zasadzie stwierdzasz, że nie mamy wspólnych części DNA? Mamy wspólnego przodka i absolutnie wszystkie geny są odmienne?

Odpowiedz
#60
Rojza Genendel napisał(a):Ale my w tym momencie mówimy o istotach człekokształtnych. Nie może byc mowy o ich hodowli.

Ciężko tu cokolwiek mniemać. Co prawda jestem human nazi i neandertalczyk nie jest według mnie człowiekiem, ale jako nasz kuzun zasługuje na godność.

Avx napisał(a):Nie ma żadnych dowodów, jakoby neandertalczycy mieli mniejszy iloraz inteligencji od ludzi.

Rozmiary puszki mózgowej w stosunku do reszty ciała mnieli mniejsze niż. Można więc spekulować że byli mniej inteligentni.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości