Ankieta: Jestem:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
antyglobalistą
3.85%
1 3.85%
alterglobalistą
23.08%
6 23.08%
żadne z powyższych
61.54%
16 61.54%
sam nie wiem
11.54%
3 11.54%
Razem 26 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Antyglobalizm i alterglobalizm
#21
Socjopata1 napisał(a):Ziemia to jest byle gówno? Uszczupleniu terytorium trzeba od razu stawiać tamę - przecież to logiczne.
Właśnie że nielogiczne-najlepiej by było żeby istniało tylko jedno państwo. Obecnie państwa biją się nawet o takie terytoria jak Falklandy i Kaszmir. Co tam takiego szczególnego jest?
Odpowiedz
#22
Logiczne - jak pokażesz słabość to będzie traktowany jak słaby. Nie wiem i co za różnica?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#23
XEo95Earth napisał(a):Kobietę wybierasz, a narodowość nie.Duży uśmiech.

Rodziców też się nie wybiera a mimo to się ich kocha.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#24
Socjopata1 napisał(a):Logiczne - jak pokażesz słabość to będzie traktowany jak słaby.

Ziemia jest dla wszystkich-jak już mówiłem najlepiej by było jakby było jedno państwo. Wtedy nikt nie biłby się o skrawki ziemi.
Cytat:Nie wiem i co za różnica?
Kaszmir to górzysta nieurodzajna kraina bez bogactw naturalnych. Falklandy to samo, tyle że położone są na wyspach.
Odpowiedz
#25
XEo95Earth napisał(a):Dziwne że żaden patriota jeszcze nie odpowiedział. Uśmiech

może dlatego bo sprzeciw wobec szeregu spraw i zjawisk obecny w nowym antyglobaliźmie i alterglobaliźmie w patriotyzmie jest obecny od dawna?
szczerze dziwię się że kosmopolita ma coś przeciwko niszczeniu zaściankowych zabobonów etniczno-narodowych stających na przeszkodzie zaprowadzenia globalnego szczęścia w zunifikowanej kulturze McDonalda
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#26
XEo95Earth napisał(a):Ziemia jest dla wszystkich-jak już mówiłem najlepiej by było jakby było jedno państwo. Wtedy nikt nie biłby się o skrawki ziemi.

Dawno temu też o czymś takim marzyłem. Jednakże w praktyce taki twór nigdy nie powstanie. Za bardzo się między sobą różnimy mentalnie. A nawet gdyby się udało tego dokonać to i tak będzie to twór sztuczny który nie przyniesie nam żadnego lekarstwa na odwieczne konflikty.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#27
XEo95Earth napisał(a):Ziemia jest dla wszystkich-jak już mówiłem najlepiej by było jakby było jedno państwo. Wtedy nikt nie biłby się o skrawki ziemi.

Kaszmir to górzysta nieurodzajna kraina bez bogactw naturalnych. Falklandy to samo, tyle że położone są na wyspach.

Widocznie jednak nie jest dla wszystkich - ziemia jest dobrem produkcyjnym jak każde inne, więc nie może "być dla wszystkich".
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#28
Rzym był w zasadzie takim państwem. Ogarnął cały teren, który mógł ogarnąć, który warto było ogarnąć i w którym byli jacyś wymagający dla nich wrogowie. Wiadomo co się z nim stało. Lokalne ośrodki zaczęły między sobą konkurować, w końcu Rzym się rozpadł.

Brak konkurencji między organizmami doprowadził do obniżenia wymagań wobec siebie. Głównie z tego względu, jedno państwo to nie tylko utopia, to szkodliwy pomysł. To dzięki temu, że się wzajemnie nawalamy, powstają skuteczniejsze formy rządów i skuteczniejsze systemy gospodarcze. Państwa, oparte o gorsze idee, przegrywają ewolucję, te które mają lepsze - podbijają ekonomicznie, kulturowo lub militarnie inne i rozprzestrzeniają idee tych lepszych.

Państwa to wielkie organizmy, które podobnie podlegają ewolucji. Brak konkurencji na tym polu doprowadzi do obniżenia wydajności tych społeczeństw. Obecność konkurencji popycha rozwój, bo jeśli taki organizm zostanie przy nieefektywnych systemach: gospodarczym, militarnym, politycznym to zostanie pożarty przez bardziej efektywny, niczym Polska w XVIII wieku została pożarta przez sąsiadów.
There is a crack in everything. That’s how the light gets in.
Odpowiedz
#29
Socjopata1 napisał(a):Widocznie jednak nie jest dla wszystkich - ziemia jest dobrem produkcyjnym jak każde inne, więc nie może "być dla wszystkich".
Skoro jest dobrem produkcyjnym to w jakiej fabryce ją wyprodukowano?Duży uśmiech

Cytat:Państwa to wielkie organizmy, które podobnie podlegają ewolucji. Brak konkurencji na tym polu doprowadzi do obniżenia wydajności tych społeczeństw. Obecność konkurencji popycha rozwój, bo jeśli taki organizm zostanie przy nieefektywnych systemach: gospodarczym, militarnym, politycznym to zostanie pożarty przez bardziej efektywny, niczym Polska w XVIII wieku została pożarta przez sąsiadów.
Zauważ że wewnątrz państwa też jest konkurencja-pomiędzy partiami politycznymi, firmami a także pojedynczymi. Odnośnie Rzymu i I RP to tam wewnątrz państwa nie było prawie konkurencji-może tylko pomiędzy politykami. Poza tym jak wytłumaczysz to że na początku naszej ery Rzym był w bardzo poważnym kryzysie mimo że miał z kim konkurować.

Chciałbym się dowiedzieć jak odpowiecie na jeden z moich poprzednich postów:
XEo95Earth napisał(a):Taa...Tu by się przydał bardziej antypatriotyzm niż antyglobalizm. Wszystko wyżej wymienione(poza unifikacją kultury)to dzieło egoizmu. Egoizmu który popularnie nazywamy patriotyzmem-pozawala on widzieć tylko problemy i zmartwienia własnej grupy etnicznej nie licząc się z krajami rozwijającymi. Wszelkie próby wsparcia ich są odrzucane hasłami typu ,,a co my będziemy mieć z tego" lub ,,niech zacofańce radzą sobie sami". Wyjątkiem od tego są sytuacje klęsk żywiołowych gdzie nagle wszystkie rządy udają zmartwionych i wysyłają np. darmowe jedzenie. Co z tego-za kilka miesięcy poszkodowanymi nikt nie będzie się interesował i głód powróci. Z kolej w krajach rozwijających się patriotyzm nie pozwala np. na szerzenie informacji o antykoncepcji bo to jest uznawane jako zamach Zachodu na rodzinną kulturę i tradycję. Tak więc to nie globalizacja jest złem-jest nim patriotyzm jako przejaw egoizmu wobec innych nacji.
Odpowiedz
#30
Cytat:Zauważ że wewnątrz państwa też jest konkurencja-pomiędzy partiami politycznymi, firmami a także pojedynczymi. Odnośnie Rzymu i I RP to tam wewnątrz państwa nie było prawie konkurencji-może tylko pomiędzy politykami. Poza tym jak wytłumaczysz to że na początku naszej ery Rzym był w bardzo poważnym kryzysie mimo że miał z kim konkurować.

Konkurencja do władzy zawsze występuje. Nawet w ZSRR. Gdyby nie ona, Stalin nie kazał by testować żywności innym osobom przed zjedzeniem. Nie wiem, czy w przypadku zalegalizowania tej konkurencji, nie jest ona paradoksalnie przytłumiona.
Natomiast co do Rzymu, nie wiem o który dokładnie okres Ci chodzi, bo początek naszej ery to zarówno rok 1, jak i rok 100, nie stoi to jednak w sprzeczności z moją tezą. Przetrwanie wewnętrznego kryzysu w warunkach zewnętrznej konkurencji tym bardziej zasługuje na podziw (lub źle świadczy o owych konkurentach). Po tym, jak Rzym podbił basen Morza Śródziemnego nie dziwne jest przecież, że wcześniej przetrzymał wewnętrzny kryzys (niejeden z resztą). Na ogół, jeśli coś nie zabija - to wzmacnia Uśmiech. Najjaśniejszej się to nie udało.
There is a crack in everything. That’s how the light gets in.
Odpowiedz
#31
Klfov napisał(a):Rzym był w zasadzie takim państwem. Ogarnął cały teren, który mógł ogarnąć, który warto było ogarnąć i w którym byli jacyś wymagający dla nich wrogowie. Wiadomo co się z nim stało. Lokalne ośrodki zaczęły między sobą konkurować, w końcu Rzym się rozpadł.

Brak konkurencji między organizmami doprowadził do obniżenia wymagań wobec siebie. Głównie z tego względu, jedno państwo to nie tylko utopia, to szkodliwy pomysł. To dzięki temu, że się wzajemnie nawalamy, powstają skuteczniejsze formy rządów i skuteczniejsze systemy gospodarcze. Państwa, oparte o gorsze idee, przegrywają ewolucję, te które mają lepsze - podbijają ekonomicznie, kulturowo lub militarnie inne i rozprzestrzeniają idee tych lepszych.

Państwa to wielkie organizmy, które podobnie podlegają ewolucji. Brak konkurencji na tym polu doprowadzi do obniżenia wydajności tych społeczeństw. Obecność konkurencji popycha rozwój, bo jeśli taki organizm zostanie przy nieefektywnych systemach: gospodarczym, militarnym, politycznym to zostanie pożarty przez bardziej efektywny, niczym Polska w XVIII wieku została pożarta przez sąsiadów.


państwo światowe to nieuchronna stagnacja i groźba nieograniczonej tyranii

zjednoczenie ludzkości będzie miało sens tylko jeśli natrafimy na cywilizacje pozaziemskie, czyli nową napędzającą rozwój konkurencję
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#32
Rząd światowy, państwo światowe, kurwa ludzie, co to za brednie ? :lol2::lol2:
Ale OK, mam nawet kandydata na prezydenta:

[Obrazek: pinky_brain.jpg]

W końcu zawsze chciał zawładnąć światem...
Odpowiedz
#33
defender napisał(a):Rząd światowy, państwo światowe, kurwa ludzie, co to za brednie ? .

marzenie wielu i realizowany od dziesiątków lat projekt
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#34
defender napisał(a):Rząd światowy, państwo światowe, kurwa ludzie, co to za brednie ? :lol2::lol2:
Rząd europejski, Unia Europejska, Paaanieee... takie coś się nigdy nie zdarzy!

Odpowiedz
#35
Seth napisał(a):marzenie wielu i realizowany od dziesiątków lat projekt


Tj. przez kogo konkretnie ?
Odpowiedz
#36
Seth napisał(a):państwo światowe to nieuchronna stagnacja i groźba nieograniczonej tyranii

Bo? Nie państwo światowe prowadzi do stagnacji, a brak rywalizacji jak ktoś już słusznie zauważył, a do niej wielość państw konieczna już nie jest, bo społeczeństwo może rywalizować ze sobą w obrębie jednego państwa przez co postęp zostanie zachowany. Uniknęlibyśmy przez to przynajmniej bezsensownych wojen o glebę do użytkowania przez obywateli jakiegoś tam państwa (i przez samo państwo również). Jak dla mnie państwo światowe w stagnację z pewnością by nie wpadło. Dużo prędzej zostałoby rozerwane na strzępy przez rywalizujące ze sobą frakcje i sądzę też, że tak by się stało jednak zarzucanie takiemu państwu skłonności do stagnacji to naiwna postawa wynikająca z twierdzenia, że to państwa są gwarantem rywalizacji.

Seth napisał(a):zjednoczenie ludzkości będzie miało sens tylko jeśli natrafimy na cywilizacje pozaziemskie, czyli nową napędzającą rozwój konkurencję

Ja to widzę tak. Jeśli dać państwu zbyt wiele 'mocy sprawczej' to zachowuje się jak firma na wolnym rynku względem innej firmy (państwa w tym przypadku). Gdyby stworzyć państwo światowe, i ograniczyć jego możliwości do minimum (aby nie zachowywało się jak monopolista) może i by coś z tego wyszło. Może. Wg mnie takie bydle po prostu by się rozpadło.
Mierzy się ponad cel, by trafić do celu.
K.Bunsch

Odpowiedz
#37
Argen napisał(a):Wg mnie takie bydle po prostu by się rozpadło.

"Takie bydlę" by się totalizowało z czasem. Jeżeli nie ma konkurencji mogącej wyprzedzić gospodarczo wprowadzającego idiotyczne przepisy, to te przepisy zostaną wprowadzone i będą utrzymywane. Jest to tylko kwestia czasu.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#38
Dobry totalitaryzm nie jest zły Język

Odpowiedz
#39
defender napisał(a):Tj. przez kogo konkretnie ?

tu jest dyskusja mniej więcej na ten temat:
http://www.ateista.pl/showthread.php?t=7...%B6wiatowe

Argen napisał(a):
Bo? Nie państwo światowe prowadzi do stagnacji, a brak rywalizacji jak ktoś już słusznie zauważył, a do niej wielość państw konieczna już nie jest, bo społeczeństwo może rywalizować ze sobą w obrębie jednego państwa przez co postęp zostanie zachowany. Uniknęlibyśmy przez to przynajmniej bezsensownych wojen o glebę do użytkowania przez obywateli jakiegoś tam państwa (i przez samo państwo również). Jak dla mnie państwo światowe w stagnację z pewnością by nie wpadło. Dużo prędzej zostałoby rozerwane na strzępy przez rywalizujące ze sobą frakcje i sądzę też, że tak by się stało jednak zarzucanie takiemu państwu skłonności do stagnacji to naiwna postawa wynikająca z twierdzenia, że to państwa są gwarantem rywalizacji.

jeśli przywódcy rywalizujących frakcji (zresztą jakich frakcji?) byli by pionkami manipulowanymi przez elitę trzymającą władzę nie byłoby problemu

Argen napisał(a):Ja to widzę tak. Jeśli dać państwu zbyt wiele 'mocy sprawczej' to zachowuje się jak firma na wolnym rynku względem innej firmy (państwa w tym przypadku). Gdyby stworzyć państwo światowe, i ograniczyć jego możliwości do minimum (aby nie zachowywało się jak monopolista) może i by coś z tego wyszło. Może. Wg mnie takie bydle po prostu by się rozpadło.

a jak ograniczyłbyś jego możliwości do minimum? nie mając konkurencji mogłoby robić co by chciało. W tym punkcie podzielam zdanie AVx, to byłby początek totalitaryzmu. może nie do końca jawnego, ale jednak. myślę że groziłyby nam przykre i trwałe w skutkach zabiegi i eksperymenty socjotechniczne
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#40
Avx napisał(a):"Takie bydlę" by się totalizowało z czasem. Jeżeli nie ma konkurencji mogącej wyprzedzić gospodarczo wprowadzającego idiotyczne przepisy, to te przepisy zostaną wprowadzone i będą utrzymywane. Jest to tylko kwestia czasu.

Widzisz... to bydle jeśli stałoby się niestabilne, zaczęło wprowadzać idiotyczne przepisy itp dosłownie wybuchłoby od wewnątrz. Wspomnij imperium Aleksandra Wielkiego. Destabilizacja dla takiego bydlaka z góry oznacza rozpad na frakcje w nim rywalizujące. Totalitaryzm na taką skalę nie ma racji bytu. Rodzi on niezadowolenie, a niezadowolenie rodzi bunt. Spróbuj powstrzymać bunt na taką skalę.

Seth napisał(a):jeśli przywódcy rywalizujących frakcji (zresztą jakich frakcji?) byli by pionkami manipulowanymi przez elitę trzymającą władzę nie byłoby problemu


Uciskane kultury, narody, ideologie nie są zazwyczaj ruchami rozwijającymi się w ścisłej organizacji. To tak jak by podczas rozbioru polski przyszli okupanci sobie dyskutowali: a jak Mickiewicz, Słowacki i Piłsudski będą naszymi pionkami to będzie... magia, nie sądzisz? Takich frakcji na świecie byłoby setki, a jeśli w państwie nasilały by się niepokoje związane z nieodpowiedzialnym zarządzaniem to jak sądzisz, w którą stronę poszłoby społeczeństwo?

Pytasz jakie frakcje? Jeśli dziś powstałoby globalne państwo to co by się połączyło?

Cytat:a jak ograniczyłbyś jego możliwości do minimum? nie mając konkurencji mogłoby robić co by chciało. W tym punkcie podzielam zdanie AVx, to byłby początek totalitaryzmu. może nie do końca jawnego, ale jednak. myślę że groziłyby nam przykre i trwałe w skutkach zabiegi i eksperymenty socjotechniczne
Nie mogłoby robić 'co chciało', bo byłoby kontrolowane przez społeczeństwo. Dlaczego po zdobyciu Persji Aleksander Wielki nadawał podbitym perskim elitom różnorakie przywileje? Dlaczego starał się pogodzić kulturę grecką z perską? Dlaczego władza szuka poparcia wśród ludu w ogóle? Sądzisz, że zdołałbyś utrzymać władzę na takim terytorium mając wszystko i wszystkich w dupie? No to powodzenia życzę. I magicznych elit kontrolujących wszystkie frakcje.

Przyznaję, że mam problem z obmyśleniem jakiegoś mechanizmu, który utrzymał takie państwo na dłużej, czyli do gwałtownego rozpadu na frakcje, bo tak jak ty sądzę, że taki totalitaryzm próbowano by wprowadzić, tyle, że nie sądzę, aby jego wprowadzenie było już możliwe. Takie państwo minimalne musiało by pełnić bardzo ograniczone funkcje, ale jakie to byłyby funkcje to przyznaję nie mam pojęcia. A przede wszystkim jak zachować te ograniczenia.
Mierzy się ponad cel, by trafić do celu.
K.Bunsch

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości