Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Praca w weekendy, prawa pracowników, pracodawców i konsumentów.
#81
Kriss V. napisał(a):nie. to odwracanie kota ogonem bo nikt tutaj o zakazaniu przynajmniej jednego wolnego weekendu nie pisal.

Wporzo. Nikt nic nie pisał.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#82
Rothein napisał(a):Wporzo. Nikt nic nie pisał.
twierdzisz, ze pisal. jak mowie "pokaz" to twierdzisz, ze nie.

zajebista dyskusja.
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
#83
Kriss V. napisał(a):zajebista dyskusja.

Rothein napisał(a):Nie. To pilasterowy styl prowadzenia dyskusji w wykonaniu Rotheina.

.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#84
bzdura. on przynajmniej wie o czym dyskutuje.
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
#85
Kriss V. napisał(a):bzdura. on przynajmniej wie o czym dyskutuje.

Ok. Pilaster wie o czym pisze.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#86
Rothein napisał(a):czy w takich warunkach byłbym niewolnikiem jakiegoś państwa, czy też prywatnych "magnatów" to już jest kwestia czysto techniczna, nie mająca najmniejszego wpływu na "jakoś niewolnictwa".

Niewolnictwo u prywatnych "magnatów" nie jest możliwe, bo w przeciwieństwie do państwa nie mają oni aparatu przemocy.


Cytat: harując według głodowych stawek i na niewolniczych warunkach,

Nie ma żadnego obowiązku aby godzić się na głodowe stawki i niewolnicze warunki. Nie ma żadnego "przypisania" do określonego pracodawcy. (a jest "przypisanie" do państwa). Jeżeli komuś nie odpowiadają głodowe stawki i niewolnicze warunki, to zawsze moze pracę zmienić. jeżeli zaś ktoś w takich warunkach pracuje, to znaczy że dla niego stawki nie są głodowe, a warunki niewolnicze.

Cytat:Nie istnieje żaden racjonalny powód, poza bezgraniczną pazernością, żeby zakazywać przynajmniej jednego wolnego weekendu w miesiącu

Nikt żadnego wolnego weekendu, ani zreszta żadnego innego wolnego dnia w tygodniu, nie zakazuje. 8)
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#87
Rothein napisał(a):Ok. Pilaster wie o czym pisze.
w tym przypadku tak. Ty najwyrazniej niestety nie.
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
#88
pilaster napisał(a):Niewolnictwo u prywatnych "magnatów" nie jest możliwe, bo w przeciwieństwie do państwa nie mają oni aparatu przemocy.

Nie mają nie znaczy że mieć nie mogą.

pilaster napisał(a):Nie ma żadnego obowiązku aby godzić się na głodowe stawki i niewolnicze warunki.

O tym pisałem.

pilaster napisał(a):Nie ma żadnego "przypisania" do określonego pracodawcy. (a jest "przypisanie" do państwa). Jeżeli komuś nie odpowiadają głodowe stawki i niewolnicze warunki, to zawsze moze pracę zmienić.

Mowa dotyczyła sytuacji w której wybór nie istnieje. To znaczy, cywilizowany wybór. Napisałem Ci abyś zobaczył kilka postów wyżej.

pilaster napisał(a):jeżeli zaś ktoś w takich warunkach pracuje, to znaczy że dla niego stawki nie są głodowe, a warunki niewolnicze.

Powiedz to czarnym niewolnikom. Albo mieszkancom Korei Pólnocnej.

pilaster napisał(a):Nikt żadnego wolnego weekendu, ani zreszta żadnego innego wolnego dnia w tygodniu, nie zakazuje. 8)

Ustawowo nie.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#89
Rothein napisał(a):Mowa dotyczyła sytuacji w której wybór nie istnieje. To znaczy, cywilizowany wybór. Napisałem Ci abyś zobaczył kilka postów wyżej.
zawsze jest wybor. to ze sie na takie stawki godzisz, obojetne z jakich powodow, to tez Twoj wybor.

niektorym latwiej jest byc "niewolnikiem" za glodowa stawke niz "cos" zrobic ze swoim zyciem i "cos" zmienic. zawsze tacy ludzi byli i zawsze beda, nic z tym nie zrobisz chocbys wprowadzil 20 ustaw zakazujacych roznych rzeczy.

Rothein napisał(a):Ustawowo nie.
to jak prawnie zakazu nie ma to niech zglosza to gdzie trzeba jesli pracodawca nie przestrzega prawa. PIP po cos istnieje.
I am virgin
I'm a whore
Giving nothing
The taker
The maker of war
Odpowiedz
#90
Kriss V. napisał(a):zawsze jest wybor.

Oczywiście. Nie zawsze cywilizowany, ale zawsze jakiś istnieje. Od początku o tym piszę i normalnie zaskakuje mnie że komuś to umyka.

Kriss V. napisał(a):zawsze tacy ludzi byli i zawsze beda, nic z tym nie zrobisz chocbys wprowadzil 20 ustaw zakazujacych roznych rzeczy.

Ja nie chcę wprowadzać żadnych ustaw.

Kriss V. napisał(a):PIP po cos istnieje.

Po coś istnieje.

Ale czekaj. Pilaster napisał: "I to państwo jest największym wrogiem obywatela." A Państwowa Inspekcja Pracy jak sama nazwa wskazuje jest elementem największego wroga obywatela. Co na to Pilaster?
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#91
Rothein napisał(a):Powiedz to czarnym niewolnikom. Albo mieszkancom Korei Pólnocnej.
Nie wiem o jakich "czarnych niewolników" chodzi ale mieszkańcy NK są zniewoleni przez państwo właśnie.

Cytat:Ustawowo nie.
Warunki pracy akceptują wzajemnie strony umowy. Albo dobrowolnie zgadzasz się na to co oferuje dana firma i zostajesz jej pracownikiem albo nie podpisujesz umowy. Warunki jakie firmy proponują są konsekwencją sytuacji na rynku pracy. Władze psują rynek pracy swoimi regulacjami, składkami, podatkami, cłami, akcyzami, koncesjami, pozwoleniami, i innymi *ami których nie wymieniłem, przez co rośnie bezrobocie i rynek pracy jest permanentnie rynkiem pracodawcy. W znacznej części to zasługa właśnie polityków.
W chrześcijaństwie najbardziej lubię to, że nie jest islamem - Pat Condell
Odpowiedz
#92
sychu napisał(a):Nie wiem o jakich "czarnych niewolników"

Nie wiesz? 8O http://csmh.pbworks.com/f/1188518786/slave-ship-2.jpg

O takich.

sychu napisał(a):chodzi ale mieszkańcy NK są zniewoleni przez państwo właśnie.

Czy gdyby byli niewolnikami prywatnego właściciela to ich status niewolników zmieniłby się? Oczko Niewolnik to niewolnik. Chodziło mi o przykłady, a pierwsze co przyszło mi do głowy to czarni niewolnicy i koreańscy.

sychu napisał(a):Warunki pracy akceptują wzajemnie strony umowy. Albo dobrowolnie zgadzasz się na to co oferuje dana firma i zostajesz jej pracownikiem albo nie podpisujesz umowy.

Nie zawsze w praktyce wygląda to tak gładko. A właściwie rzadko.

sychu napisał(a):W znacznej części to zasługa właśnie polityków.

Otóż to.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
#93
Rojza Genendel napisał(a):Nie wiem jak ty, ale ja potrzebuję dwóch następujacych po sobie wolnych dni, zeby wypocząć.

rozumiem Twój ból. ja pracuje po dwa tygodnie z rzędu, dzien w dzień przy czym w sobotę i niedziele więcej niż w tygodniu bo od 9 do 12 godzin. pod koniec drugiego tygodnia, tymbardziej jeśli nie brakowało obowiązków wyczerpanie organizmu jest już wyraźnie odczuwalne.
Wolne weekendy (czy inne tam dni w tygodniu) to błogosławieństwo
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#94
Seth napisał(a):rozumiem Twój ból. ja pracuje po dwa tygodnie z rzędu, dzien w dzień przy czym w sobotę i niedziele więcej niż w tygodniu bo od 9 do 12 godzin. pod koniec drugiego tygodnia, tymbardziej jeśli nie brakowało obowiązków wyczerpanie organizmu jest już wyraźnie odczuwalne.
Wolne weekendy (czy inne tam dni w tygodniu) to błogosławieństwo
Co to za praca jeśli można wiedzieć?
Odpowiedz
#95
Zbysze.k napisał(a):Co to za praca jeśli można wiedzieć?

pracownik ochrony przemysłowej

złodzieje nie odpoczywają w weekendy, wtedy jest najwięcej prób wtargnięcia na teren strzeżony
w takiej pracy wolne weekendy są niemożliwością, jednak znając ten ból w pełni popieram dążenia wszystkich pracujących w branżach nie wymagających pracy w weekendy. Nie zakaz pracy w weekendy, lecz dobrowolność wynagradzana stosownie wyższymi stawkami.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#96
Seth napisał(a):pracownik ochrony przemysłowej

złodzieje nie odpoczywają w weekendy, wtedy jest najwięcej prób wtargnięcia na teren strzeżony
w takiej pracy wolne weekendy są niemożliwością, jednak znając ten ból w pełni popieram dążenia wszystkich pracujących w branżach nie wymagających pracy w weekendy. Nie zakaz pracy w weekendy, lecz dobrowolność wynagradzana stosownie wyższymi stawkami.
to po dwóch tygodniach po 10 h w pracy można ci chyba ukraść i krzesło na którym siedzisz...

Odpowiedz
#97
idiota napisał(a):to po dwóch tygodniach po 10 h w pracy można ci chyba ukraść i krzesło na którym siedzisz...
w tygodniu po 8 godzin, soboty 9, niedziele 12, trzeci tydzień cyklu wolny. przyzwyczajenie i kawa i pozwalają dać radę Oczko
ale wyczerpanie pod koniec jest wysokie, to prawda.
Najlepszą weryfikacją praw pracy czy socjalnych jest praktyka, a ta wskazuje że wolne dni są konieczne.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#98
Seth napisał(a):Najlepszą weryfikacją praw pracy czy socjalnych jest praktyka, a ta wskazuje że wolne dni są konieczne.
Dlatego ja staram się w tych sprawach trzymać zdala od skrajności, bo pójde do roboty i będe później jęczał.
Odpowiedz
#99
Hm, dziwnego masz pracodawcę, znajomy w ochronie robi ale to raz na trzy dni. Też nie ma czasem jednego dnia wolnego w weekend... Ale pracuje 12h pod rząd. Czasem też idzie na 24, ale to są wyjątki gdy np. ktoś bierze urlop bez uprzedzenia wystarczająco wcześnie. No ale nie wiem, pewnie zarobki w tym systemie są niższe niż u Ciebie. W każdym razie, rozejrzyj się Oczko
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
forge napisał(a):Hm, dziwnego masz pracodawcę, znajomy w ochronie robi ale to raz na trzy dni. Też nie ma czasem jednego dnia wolnego w weekend... Ale pracuje 12h pod rząd. Czasem też idzie na 24, ale to są wyjątki gdy np. ktoś bierze urlop bez uprzedzenia wystarczająco wcześnie. No ale nie wiem, pewnie zarobki w tym systemie są niższe niż u Ciebie. W każdym razie, rozejrzyj się Oczko

ale tu są różne zasady z tego wiem, wszystko zależy od pracodawcy jak i kwestii różnic pomiędzy ilością ludzi chroniących obiekt w godzinach jego funkcjonowania i po
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości