Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
USA i Japonia wkrótce zbankrutują?
#61
To jeszcze nie koniec jaj. Piramidki finansowe , życie na kredyt to mało. Podrabia sie złoto na potęgę. Rynek złota uchodził zawsze za stabilny ze względu na kruszec. Uchodził.....
http://www.daily.pk/fake-gold-bars-in-ba...nox-14477/

To pradowpodobnie największa przewałka.

Ale są mniejsze ....

http://www.youtube.com/watch?v=ZKczs-7BF...r_embedded

Na dzisiaj starczy sensacji Uśmiech, czas pokaże czy to prawda, niemniej przy ogólnoświatowym szwindlu finansowym, trudno mieć nadzieję, że rynek złota jest czysty jak złoto najwyższej próby. Można także zrozumieć milczenie wobec tematu.
Odpowiedz
#62
Gdybym miał władzę to pierwsze co to zabroniłbym dalszego zadłużania się państwa. Niestety haczyk jest taki, że ja siebie widzę tylko jako władcę absolutnego, a nie jakiegoś wybranego na 5 lat Język

Odpowiedz
#63
Jakie to jest wszystko nienormalne... Ja w swoim domowym budżecie unikam zadłużania się jak ognia bo nieopłacalność tego jest oczywista. A państwa w najlepsze się kredytują... Czyli zwycięzcami w tej szopce są banki? To dla nich ciągle rosną procenty od długów i to jest ta czarna pochłaniająca dziura. Takie to proste a takie trudne.
Chamstwo jest jak chwast: ile by nie rwać zawsze zostanie kawałek korzenia, ale jak przestaniemy rwać to zarośnie cały świat.
Odpowiedz
#64
Rexerex napisał(a):Gdybym miał władzę to pierwsze co to zabroniłbym dalszego zadłużania się państwa. Niestety haczyk jest taki, że ja siebie widzę tylko jako władcę absolutnego, a nie jakiegoś wybranego na 5 lat Język
Hehe. Ciekawe, czy za 6 lat sam nie weźmiesz kredytu, który spłaca się 35 lat?
Uśmiech
Oby nie, aleś ulegający marketingowi, więc pewnie weźmiesz. :p
Odpowiedz
#65
Jajacek napisał(a):Hehe. Ciekawe, czy za 6 lat sam nie weźmiesz kredytu, który spłaca się 35 lat?
Uśmiech
Oby nie, aleś ulegający marketingowi, więc pewnie weźmiesz. :p
Mam jeden domek jednorodzinny w Gliwicach i drugi domek jednorodzinny w Szczyrku więc chyba nie potrzebuję już żadnych kredytów Język No ale zawsze mogę sobie sprawić trzeci domek Oczko

Odpowiedz
#66
Wow, to masz tak, jakbym ja chciał mieć! Oczko
Ale powiedz prawdę: "masz", czy "macie" w kilka osób?
Odpowiedz
#67
W jednym mieszkam ja z rodzicami (Gliwice), a w drugim dziadek ze swoją żoną (Szczyrk). Zanim się ożenił mówił, że tamten dom będzie mój i mam nadzieję, że ta kobieta mnie nie wygryzie Język Kiedyś mieszkaliśmy tylko w Gliwicach, a Szczyrk był jako baza wypadowa w góry Oczko

Odpowiedz
#68
Oj, wygryzie, wygryzie. Toż nawet w kurwa polskiej rodzinie nie ma przebacz, jeśli chodzi o posesje.
A co dopiero obca baba... (tzw. osoba trzeciaUśmiech)

Rodzeństwa nie masz?
Odpowiedz
#69
Jajacek napisał(a):Rodzeństwa nie masz?
Sam jak... palec Oczko

Odpowiedz
#70
Spójrz teraz na siebie i rzeknij:
- jestem młody i głupi. Jajacek też jest głupi, ale 14 lat starszy, może mi powie coś, co po odpowiednim przeinterpretowaniu na własne warunki, jakoś mi pomoże.

Jesteś gotów?
Odpowiedz
#71
Jajacek napisał(a):Jesteś gotów?
Mam ją otruć ołowiem? Duży uśmiech

Odpowiedz
#72
Nie. To, że baba owa spróbuje Cię wychujać jest tak oczywiste, że nie warto się tym zajmować.

Chodzi o Ciebie. Za kilka lat na pewno (prawie) zadłużysz się, albowiem... sam powiedziałeś:
Cytat:Kiedyś mieszkaliśmy tylko w Gliwicach, a Szczyrk był jako baza wypadowa w góry
Czytam to tak:
Rexerex jest przyzwyczajony do życia, jak jedni powiedzą "na poziomie", inni "ponad stan".
Sprawia to, że znajdziesz się, od razu po studiach, w idealnym targecie dla promujących "bankowość" (rozumianą, nie jako oszczędzanie, tylko robienie długów).
Presja marketerów tejże, Twego środowiska, połowicy i jej rodziny, a także twoich przyzwyczajeń, "poglądów" i samooszukiwania sprawi, że nie będziesz miał wyjścia, jak tylko się zadłużyć po uszy.
Myślisz, że się mylę?
Znamy się mało, ale sądzę, że Ty sądzisz :p, iż mam rację.
Odpowiedz
#73
sychu napisał(a):A Co to ma z demokracją wspólnego?
No ma.Bo zadłużenie się polega na tym,że za twojej kadencji masz kasę do rozdania,a za cudzej jest spłacana.A jak masz kadencję tylko ty i jeszcze lepiej twoi potomkowie,to nie ma różnicy,czy się zadłużysz,czy podniesiesz podatki,wszystko i tak pójdzie na twoje konto.
Odpowiedz
#74
Moja ciotka zamiast we własne dzieci woli inwestować we mnie, więc w sumie moje studia będą finansowane przez dwie rodziny. Generalnie wszyscy we mnie widzą zbawcę całego świata Język Opierdalam się cały dzień czytając forum i grając w CS'a, a potem słyszę jaki to ja zdolny jestem, bo nauka "bez nauki" mi dobrze idzie. Np. na moje prawo jazdy wszyscy się zrzucili, a kuzyn już sam musiał zbierać kasę Duży uśmiech Ale generalnie nie żyję "ponad stan". Dwa domy nie równają się automatycznie temu, że kasa spada z nieba. Kiepsko się odżywiam, a komp ma 8 lat, a w górach już dawno nie byłem, bo miła pani nie za bardzo nas lubi Smutny Ostatnie wakacje spędziłem w Gliwicach. Kasa idzie na edukację, a nie na jakieś luksusy. Teraz myślę, żeby po maturze złapać jakąś pracę przez wakacje, bo nie mogę psychicznie wytrzymać tego, że wszyscy mnie utrzymują.

Odpowiedz
#75
pilaster napisał(a):W USA np 4% PKB, w Polsce, 1,7%
A dlaczego PKB, a nie po prostu roczny budżet?

Odpowiedz
#76
Przecież możesz sobie przeliczyć Oczko
There is a crack in everything. That’s how the light gets in.
Odpowiedz
#77
Rexerex napisał(a):Moja ciotka zamiast we własne dzieci woli inwestować we mnie, więc w sumie moje studia będą finansowane przez dwie rodziny. Generalnie wszyscy we mnie widzą zbawcę całego świata Język Opierdalam się cały dzień czytając forum i grając w CS'a, a potem słyszę jaki to ja zdolny jestem, bo nauka "bez nauki" mi dobrze idzie. Np. na moje prawo jazdy wszyscy się zrzucili, a kuzyn już sam musiał zbierać kasę Duży uśmiech Ale generalnie nie żyję "ponad stan". Dwa domy nie równają się automatycznie temu, że kasa spada z nieba. Kiepsko się odżywiam, a komp ma 8 lat, a w górach już dawno nie byłem, bo miła pani nie za bardzo nas lubi Smutny Ostatnie wakacje spędziłem w Gliwicach. Kasa idzie na edukację, a nie na jakieś luksusy. Teraz myślę, żeby po maturze złapać jakąś pracę przez wakacje, bo nie mogę psychicznie wytrzymać tego, że wszyscy mnie utrzymują.
Tak se tłumacz... Oczko
Odpowiedz
#78
Rexerex napisał(a):Zanim się ożenił mówił, że tamten dom będzie mój i mam nadzieję, że ta kobieta mnie nie wygryzie Język

Hehe... z własnych doświadczeń - nie boję się szefa, nie boję się polityków, nie boję się mafii, nie boję się dresiarzy, nie boję się kolorowych pedałów ani łysych prawaków - ale cholernie boję się rodziny. I tyle w tym temacie.
Więc uważaj.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#79
Co go tak straszycie rodziną? Nie każda rodzina jest łagodnie mówiąc dysfunkcyjna.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#80
Socjopata1 napisał(a):Co go tak straszycie rodziną? Nie każda rodzina jest łagodnie mówiąc dysfunkcyjna.
Dobrze, że go ostrzegają.
Mądry człowiek spodziewa się najgorszego, a doświadcza najlepszego. Chyba chińskie przysłowie.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości