Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kraków i Małopolska...
#1
... moje ukochane miasto, w którym żyję już prawie 30 lat i nie zanosi się na zmiany :-)
Postanowiłam poszerzyć temat "zabytków" i napisać o tym, co warto zobaczyć. Oczywiście- są rzeczy które MUSI się zobaczyć, ale napiszę od razu że Kraków najlepiej jest poznawać samemu, bez grupy z przewodnikiem i poza sezonem turystycznym.
Zdjęcia niestety nie moje. Nie mam daru do robienia zdjęć i nie chcę się kompromitować.
Kolejność subiektywna :-)

Opactwo benedyktyńskie w Tyńcu: jest to najstarszy polski klasztor, budowę rozpoczęto w XI wieku, wcześniej istniały tam celtyckie osady. Klasztor jest w naprawdę pięknym miejscu- przełomie Wisły, który jest częścią Bramy Krakowskiej. Zbudowano go na wapiennej skarpie, nad samym brzegiem rzeki, w tej części biegu nieregulowanej. Zresztą cały Kraków i jego okolice pełne są takich skałek.
Opactwo jest szczególnie piękne zimą i jesienią.
Zdjęcie pochodzi ze strony www.tyniec.benedyktyni.pl

[Obrazek: archiwalne4.jpg]
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#2
Musze przyznać że Kraków bardzo mi się podoba i ma swój urok jako miasto Uśmiech,bardzo lubie sukiennice teraz chyba ostro je remontują widziałem już nawet fotki skończonej części i jestem pod wrażeniem naprawde pięknie się prezentująUśmiech

Na minus niestety mieszkańcu bo z nimi bywa różnie Oczko
Hardcore squadrista!
Hardcore fascista!
Hardcore squadrista!
Hate For Breakfast!
http://www.ultrapatriot.xn.pl/
Odpowiedz
#3
Kraków jest moim ukochanym miastem w którym żyję już 50 lat i nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej,chociaż jak to pisał nasz krakowski bard Andrzej Sikorowski dla serca nie najlepsze tu powietrze.
Ja chciał bym zwrócić uwagę na zabytki które są lekko zapomniane. Kraków to największa na ziemiach polskich XIX-to wieczna twierdza poligonalna, największa i najsilniejsza twierdza monarchii Austro-Węgierskiej, jedyna twierdza poligonalna która w czasach I Wojny Światowej zdała bojowy egzamin na piątkę. I chyba do dnia dzisiejszego jest najlepiej zachowaną twierdzą poligonalną w Europie.Do dnia dzisiejszego zachowało się prawie pół setki fortów w części zachowanych w stanie niemal pierwotnym, w części adoptowanych do współczesnych potrzeb. Ale zachowały się takie rarytasy jak wieże pancerne na trzech fortach, bramy drzwi i okiennice pancerne na kilku innych, zewnętrznie w całości zachowane trzy forty reditowe, że już nie wspomnę o całych kompleksach koszarowych i magazynowych czy też siatce dróg rokadowych które wytyczone w XIX wieku w dniu dzisiejszym są newralgicznymi miejskimi arteriami.
Odpowiedz
#4
Forty zapomniane? Nie mów, sama mieszkam obok jednego z nich :-)
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#5
a ilu krakowian o nich wie i zna ich historie nie mówiąc już o reszcie Polski. ciekawi mnie kolo którego fortu mieszkasz i co o tym forcie wiesz.
Odpowiedz
#6
Interesuję się wojskowym budownictwem austriackim tylko od strony historii architektury, wiec niewiele. Jeden ze starszych, jeden z pierwszych betonowych, jeden z największych i jeden z bardziej zdobnych :-)
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#7
Spędziłem kiedyś pięć dni w tynieckim klasztorze (jakieś 15 lat temu). Jako gość. Opłata była minimalna, ale obowiązywała zasada "ora et labora". Należało chodzić na modlitwy (fantastyczne zresztą) i pracować w klasztornej bibliotece (jeszcze bardziej fantastyczne).
Odpowiedz
#8
Ależ na miłość boską jak to powie stary ateista który to fort bo fortów bliźniaczych było kilka rozrzuconych po różnych częściach twierdzy, a wszystkie forty altyleryjskie,pancerne i piechoty były betonowe. Konstrukcję ceglaną maja tylko forty reditowe takie jak Bastion Kleparski, Luneta Warszawska czy Fort Bronowice oraz fort cytadelowy Kościuszko że nie wspomnę o fortyfikacjach austriackich Wawelu. /oczywiście mówię tu o fortach zachowanych do dnia dzisiejszego/.
Odpowiedz
#9
Rajsko :-)
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#10
No i wszystko wiemy główny fory altyleryjski Rajsko. Piękny. Pozdrawiam i może kiedyś będzie nam dane spotkać się na wałach tego fortu i podeliberować o naszym pięknym mieście.
Odpowiedz
#11
Napisz o fortach, ja się nie poczuwam...

Cmentarz Rakowicki: jest to pierwszy nowoczesny cmentarz w Krakowie- utworzono go poza miastem, w pierwszych latach XIX wieku. Oczywiście od tamtego czasu miasto się rozrosło, i w tej chwili już ścisłe centrum otacza ten uroczy obszar.
Uroczy bo... pozwala cofnąć się w czasie. W Krakowie kilka jest naprawdę wartych uwagi cmentarzy, ale tylko na Rakowicach można tak dobitnie poczuć historię. Pięknie tam jest o każdej porze roku, może poza wczesną wiosną. Wiosną i latem zachwyca bujna zieleń, jesienią barwne liście drzew i bluszczu, zimą... zimę trzeba zobaczyć.
Na Rakowicach leżą wybitni Polacy ( z urodzenia i z wyboru) tacy jak Dietl, Kantor, Szyszko-Bohusz, Ingarden, Modrzejewska, Pawlikowski, Chmielowski, Kossakowie, Matejko, Rydel, Daszyński, Skrzynecki, Kolberg, Słomczyński, Mehoffer... Są także kwatery żołnierzy II wojny światowej.
Zdjęcia z http://www.wawel.net

[Obrazek: DSC_6263-1124.jpg]

[Obrazek: 08.jpg]

[Obrazek: DSC_7350-1124.jpg]

[Obrazek: DSC_6233-1124.jpg]
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#12
Mam na Rakowicach rodzinny grób.
Odpowiedz
#13
Prawie wszystkie prawdziwe krakusy mają :-)
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#14
Z Krakowa najbardziej (poza Tyńcem) lubię Nową Hutę.
http://www.youtube.com/watch?v=0UojKl4HAdU
Uśmiech
Odpowiedz
#15
O fortach Twierdzy Kraków napisze za jakiś czas bo jest to temat obszerny i trzeba mu poświęcić dużo czasu. Wydaje mi się że najlepsze ku temu będą długie jesienne wieczory. Zaś co do Nowej Huty mieszkam to prawie od 20-tu lat bo tu dostałem mieszkanie i byłbym głupcem gdybym odmówił jego przyjęcia. I nie wyobrażam sobie na dzień dzisiejszy mieszkania gdzieś w centrum miasta. Duże przestrzenie, parki, mnóstwo zieleni,szerokie dwupasmowe ulice,wydzielone torowiska dla tramwajów po prostu żyć i nie umierać.
Odpowiedz
#16
the problem with Kraków is that it is full of Krakowianinów (czy jak oni tam chcą by ich nazywać)...
Oczko

Odpowiedz
#17
Problem to się zaczyna po przekroczeniu magicznej linii Kraków - Nowa Huta, gdzie nad zwykłymi liczykrupami zaczyna przeważać zestaw osobniczy znany jako Hutasy.
Jednostki niezwykle agresywne, często bez płata czołowego, porozumiewające się krótkimi warknięciami, obciążone gwałtowną, stadną niechęcią do ludzi posiadających włosy i okulary.

Bardzo lubię Kraków (klimat, knajpy, architektura), ale ponieważ planuję jeszcze trochę pożyć, staram się nie wykraczać poza starówkę.
oczywiście że krowa
Odpowiedz
#18
zlatw napisał(a):Bardzo lubię Kraków (klimat, knajpy, architektura), ale ponieważ planuję jeszcze trochę pożyć, staram się nie wykraczać poza starówkę.
Bój się boga, w Krakowie nie ma żadnej starówki...
Jeśli przeraża cię młodzież nowohucka w strojach ludowych, to są przecież i inne miejsca poza centrum: Kazimierz, Wesoła, Dębniki, Zakrzówek, Salwator, etc...
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#19
A gdzie jest ta magiczna linia dzieląca Kraków od Nowej Huty?Urodziłem się w tym mieście i mieszkam to ponad 50 lat i takiej linii nie znalazłem.A co do fortów Twierdzy Kraków to kilka z nich znajduje się na granicach ogólnie pojętej dzielnicy Nowa Huta i gmin podmiejskich czyli takich fortów jak Mistrzejowice,Sudół,Batowice,Grębałów,czy Mogiła który graniczy z kombinatem metalurgicznym.
Odpowiedz
#20
jest ona w głowach Prawdziwych Krakowianinów.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości