Ankieta: Czy chciałbyś zostać obywatelem Wolnego Miasta Gdańska?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak
22.22%
4 22.22%
Raczej tak
5.56%
1 5.56%
Nie
61.11%
11 61.11%
Raczej nie
11.11%
2 11.11%
Razem 18 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wolne Miasto Gdańsk
#1
xxxxxxxxxxxxxx
Odpowiedz
#2
Gdańsk jest miastem polskim i takim zostanie już na wieki.

Chociaż niektórym to nie w smakOczko

http://smotri.com/video/view/?id=v39193505e

Einführung:
- Laß die Pfoten oben, sonst knallt's!
Du sollst die Wahrheit sagen - wo ist die Munition her?
- Ich habe Wahrheit gesagt!
Deutsche Soldaten maken Eisbahnpatroullie durch Wald.
Munition ist zu schwer. Bleibt immer hier! Mich interessiert nicht..
- Du lügst, du Polacke!

Wenn ich das seh, werd' ich echt sauer
Polackenlümmel schreien White Power
O, wie ich dieses Scheißvolk hasse
Seit wann gehören Polacken zur arischen Rasse?


Kehrreim: Wenn bei Danzig die Polen-Flotte im Meer
versinkt
Und das Deutschland-Lied auf der
Marienburg erklingt
Dann zieht die Wehrmacht in ihren Panzern in
Breslau ein
Und dann kehrt Deutschlands Osten endlich
wieder heim

Wißt ihr noch, im letzten Krieg?
In 18 Tagen ham' wir sie besiegt
Sie schrie'n, in einer Woche wär'n sie in Berlin
Als Kriegsgefangene kam'n sie noch schneller hin

Kehrreim: Wenn bei Danzig die Polen-Flotte im Meer
versinkt
Und das Deutschland-Lied auf der
Marienburg erklingt
Dann zieht die Wehrmacht in ihren Panzern in
Breslau ein
Und dann kehrt Deutschlands Osten endlich
wieder heim

'45 haben sie uns unser Land genommen
Lassen seit dem Haus und Hof verkommen
Denn tief im Innern ahnen sie's die ganze Zeit
Wir kommen wieder, im feldgrauen Ehrenkleid

Kehrreim: Wenn bei Danzig die Polen-Flotte im Meer
versinkt
Und das Deutschland-Lied auf der
Marienburg erklingt
Dann zieht die Wehrmacht in ihren Panzern in
Breslau ein
Und dann kehrt Deutschlands Osten endlich
wieder heim 3x

Kiedyś nieziemsko mnie ta piosenka wkurwiała,ale teraz moge ją zlać ciepłym moczem.
Hardcore squadrista!
Hardcore fascista!
Hardcore squadrista!
Hate For Breakfast!
http://www.ultrapatriot.xn.pl/
Odpowiedz
#3
"Wolne" Miasto Gdańsk w praktyce było kolonią III Rzeszy. W takich warunkach mieszkać bym nie chciał.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#4
http://www.youtube.com/watch?v=YRmDx-LYrN4

Jakby ktoś chciał,film Wolne Miasto Gdańsk z 1958 roku opowiadające o losie Polaków w Gdańsku na chwile przed wojną.
Hardcore squadrista!
Hardcore fascista!
Hardcore squadrista!
Hate For Breakfast!
http://www.ultrapatriot.xn.pl/
Odpowiedz
#5
Były dwa Wolne Miasta Gdańsk. Przynajmniej z nazwy, bo w RON Gdańsk też w zasadzie był wolny. Toczył nawet wojnę z Batorym. Duży uśmiech

Wolne Miasto Gdańsk stworzył Napoleon w 1807. Reaktywowano je w Wersalu 1919.
Odpowiedz
#6
Palmer Eldritch napisał(a):Były dwa Wolne Miasta Gdańsk. Przynajmniej z nazwy, bo w RON Gdańsk też w zasadzie był wolny. Toczył nawet wojnę z Batorym. Duży uśmiech

Wolne Miasto Gdańsk stworzył Napoleon w 1807. Reaktywowano je w Wersalu 1919.


Oto Napoleońskie mi bardziej chodziło :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_Miast...(1807-1814)


A wogóle Gdańsk nie był 100% nigdy Polski - Gdańszczanie zawsze bardziej identyfikowali się z niemcami. To postpruskie miasto .W sumie zaraz po jego niepodległości możnaby proklamować niepodległe Prusy! A Kaszubi być może by na to przystali ,tak jak i gdańskie środowiska autonomiczne . To lepsze niż socjalizm . Bo Prusy mogłbybyć niezłym pomocnikiem dla Polski w gospodarce międzynarodowej i w polsko-niemieckim pojednaniu . Muszę się do czegoś przyznać ,mój tata pochodzi z Częstochowy a mama z Babimostu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Babimost ja urodziłem się w Sulechowie http://pl.wikipedia.org/wiki/Sulech%C3%B3w.
A najpiękniejsze lata spędziłem w Babimoście , do Częstochowy niechętnie jeździłem nie było tam kumpli a i ta skatolicyzowana atmosfera fee.


Od maleńkiego bardziej ciągło mnie na Zachód niż wschód potem się nieco zrusyfikowałem ale poniemiecka atmosfera tego niegdyś przed 1945 rokiem ewangelicznego miasteczka , wlała się w moją psychikę .Co prawda nie chcę tam mieszkać bo nie ma tam roboty a klimat ostatnio daje mi siewe znaki -bóle stawów tam są podmokłe tereny , gliniaste ziemie.
Dziadek ,kiedyś bąknął mi na ucho ,że chyba ktoś tam z jego rodziny był niemcem więc bardzo możliwe ,że płynie w moich żyłach kropla niemieckiej krwi . Może też czaskiej ale tego nie wiem i ruskiej.


A ,że Niemcy dużo bardziej mnie pociągają niż Rosja , do nich lgnę bardziej .
Wychodzi na to że być może jestem polsko-rusko -niemieckim skubańcem albo przynajmniej niemiecko-polskim skubańcem . Bo byłem wychowany na micie ,,niemieckiego blitzkriegu" Oczko
A i nie lubię jak ktoś mówi do mnie ,,chłop" urodziłem się w mieście ,wychowałem sie w mieście i mieszkam w mieście . Jestem więc rodowitym ,,mieszczuchem" mieszczaninem .
Odpowiedz
#7
ogólnie idea Polis nie jest taka zła. przynajmniej administracja jest mniejsza i można wprowadzić większą odpowiedzialność za decyzje, które podejmują. państwo to dość sztuczny twór jeśli idzie o administrację.
a idea państwa służy wielkim bo kontroli maluczkich i ich wykorzystaniu.
oczywiście nie mówię tu o narodzie, który jest wspólnotą naturalną.

Odpowiedz
#8
Jesteś debilem...

Szanowna Moderacjo, Tymczasowa Demokratyczna Rada Forum postuluje o zbanowanie usera. Oczko
Odpowiedz
#9
Czytałam na Wiki, że Gdańsk raz był polski a raz krzyżacki, prusacki lub niemiecki. Były tam podane daty kiedy Gdańsk był czyj.

Ale nie było przy tych okresach kiedy Gdańsk był polski lub niemiecki map ówczesnej Europy i na jakim obszarze były wtedy Niemcy a na jakim Polska.

Czy Gdańsk na mapie był przyklejony/ przyległy do Państwa Krzyżackiego, Pruskiego lub Niemieckiego wtedy kiedy był " niemiecki" czy leżał wewnątrz Polski?

Jest to dosyć ważne dla Państwa nawet słabego jak na przykład Polska przed zaborami żeby mieć dostęp do morza z:
- plażą do wypoczynku,
- sekcją statków rybackich
- portem handlowym do transportu towarów
- sekcją statków wojennych obronnych i interwencyjnych


Polsce chyba potrzebny był Gdańsk bo chyba nie było innego portu morskiego spełniającego te powyższe kryteria. Szczecin chyba jest od niedawna.

Inny temat kto wybudował Gdańsk przed 1945rokiem od czasów osady rybackiej za Mieszka I, kto włożył w Gdańsk najwięcej pracy i myśli technicznej bo nie sztuka stawiać cegły jak popadnie bez inżyniera lub robić bylejakie słabe statki które dalej nie popłyną z większym ładunkiem handlowym lub mogą zatonąć od małego sztormu.


Pytanie do czego Krzyżakom , Prusakom i Niemcom był potrzebny port Gdańsk w tym miejscu geograficznie. Czy Gdańska nie można było rozbudować w prawo lub lewo od istniejącego miasta. Czy miasta nie można było podzielić na pół na część Krzyżacką, Prusacką, Niemiecką i Polską?


Dostęp do morza jest bardzo ważny w dzisiejszych czasach. Może każde państwo w Europie i Azji w dzisiejszych czasach powinno mieć swój dostęp do morza. Ale dostępu do morza nie mają naprzykład Czechy, Słowacja i Białoruś.
A Czechy powinny mieć autostradę czesko-polską z Czech do Bałtyku nad polskim wybrzeżem, 15 kilometrów plaży kąpielowej czesko-polskiej ( to znaczy z prawem korzystania przez Polaków zamieszkujących w sąsiedztwie tego pasa plaży) i prawo do zbudowania własnego miasta portowego na polskim wybrzeżu o wielkości pół Gdańska lub przekazanie/odsprzedanie jakiegoś polskiego miasta do rozbudowy na miasto z portem morskim.

Z Wiki:

Zestawienie chronologiczneEdytuj
Przez ponad tysiąc lat swojej historii miasto Gdańsk było częścią:
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o godzinie 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litr nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy

Jezus pałaszuje codziennie  3 litry jagód "manna" i 1,5kg komuni i pije mleko,

Bóg Ojciec je codziennie 2 komunie i 3 surowe przepiórki i wypija 1 litr krwi Jezusa.
Odpowiedz
#10
gąska9999 napisał(a): Pytanie do czego Krzyżakom , Prusakom i Niemcom był potrzebny port Gdańsk w tym miejscu geograficznie.
Chyba do clenia.
gąska9999 napisał(a): Ale dostępu do morza nie mają naprzykład Czechy, Słowacja i Białoruś.
Jak to Białoruś nie ma? Przecież to największy eksporter owoców morza do Rosji.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#11
kmat napisał(a):
gąska9999 napisał(a): Pytanie do czego Krzyżakom , Prusakom i Niemcom był potrzebny port Gdańsk w tym miejscu geograficznie.
Chyba do clenia.
To też. Ale inna sprawa, że od połączenia Prus z Brandenburgią dla nowego państwa pruskiego polskie Pomorze, dzielące je paskudnie na pół, było jak cierń w dupie. Niby nie zabija, ale dopóki jest, trudno myśleć o czymkolwiek innym. I nie mogło być inaczej aż do roku 1945, kiedy rozpadła się w proch i pył krzyżacka zawierucha i Niemcy znowu mogą być sympatycznym sąsiadem jak w średniowieczu.
Odpowiedz
#12
gąska9999 napisał(a): Czytałam na Wiki, że Gdańsk raz był polski a raz krzyżacki, prusacki lub niemiecki.

Przez spory szmat czasu był też duński. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że tak lokalne księstwa pomorskie jak i czasowo cała Polska bywała lennem Niemiec. A za Krzywoustego to już kompletne zakręcenie, Polska zasadniczo niezależna, ale jako księstwo, a Pomorze miała, ale jako niemieckie lenno.

ZaKotem napisał(a): To też. Ale inna sprawa, że od połączenia Prus z Brandenburgią dla nowego państwa pruskiego polskie Pomorze, dzielące je paskudnie na pół, było jak cierń w dupie. Niby nie zabija, ale dopóki jest, trudno myśleć o czymkolwiek innym. I nie mogło być inaczej aż do roku 1945, kiedy rozpadła się w proch i pył krzyżacka zawierucha i Niemcy znowu mogą być sympatycznym sąsiadem jak w średniowieczu.

Oj, nie "od połączenia". Przypominam, dlaczego w ogóle Krzyżacy przybyli do Gdańska. Mieli go bronić przed... Brandenburczykami. A Łokietek w tym czasie był zajęty innymi wojenkami zjednoczeniowymi. Można więc bez wielkiego ryzyka stwierdzić, że od roku 1308 Gdańsk i tak byłby w jakiś sposób niemiecki, pytanie było tylko, jakiego rodzaju to Niemcy być mieli.

Natomiast unia personalna Brandenburgii i Prus sprawiła, że cały ten twór przejął post-krzyżacką mentalność. Bez tej unii może w Berlinie byłby jakiś normalniejszy władyka niż te stare frycki, które uczyniły, że Prusy to nie było "państwo z armią ale armia z państwem".
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#13
kmat napisał(a):
gąska9999 napisał(a): Pytanie do czego Krzyżakom , Prusakom i Niemcom był potrzebny port Gdańsk w tym miejscu geograficznie.
Chyba do clenia.
gąska9999 napisał(a): Ale dostępu do morza nie mają naprzykład Czechy, Słowacja i Białoruś.
Jak to Białoruś nie ma? Przecież to największy eksporter owoców morza do Rosji.

Mi się wydawało, że nie chodziło o clenie tylko naprzykład o budowę własnych statków handlowych ( wojennych też).
Bo może Niemcy lub Prusacy mieli już jakąś jedną stocznię w Prusach lub Niemczech i chcieli mieć jeszcze jedną stocznię, żeby wybudować solidne, o dużej ładowności handlowej i wytrzymałe i nadające się do dalekich rejsów statki handlowe.
Bo Polacy zwykle mieli słaby przemysł więc może i statki morskie budowali małe i bylejakie, bo nie mieli wielu dobrych inżynierów i doświadczenia w tej dziedzinie. Więc może Polacy nie byli konkurencyjni w statkach morskich i chcieli sprzedawać Niemcom "swoje byle co" i to jeszcze drogo? Zamiast ich wpuścić do połowy Gdańska i się od nich uczyć budowania lepszych statków.
Można zapytać o to, czy Niemcy musieli mieć 2 stocznie jedną w Niemczech a drugą w Gdańsku zamiast jednej bardzo dużej stoczni w Niemczech.
Chyba lepiej jak zakłady jednej branży są rozgrupowane niż zgrupowane, jak tego samego typu rzeczy są robione w niezależnych zespołach.
Nie jest chyba dobrze zająć jeden duży teren jedną branżą gdzie prawie wszyscy ludzie w pobliżu robią to samo lub pracują w jednym dużym zakładzie.
Naprzykład Zakłady włókiennicze są w Łodzi, nie wiem czy tylko w Łodzi bo to pewna specyfika która może wymaga zgrupowania w jednym miejscu. Ale na przykład zakłady produkujące masło czy przetwory mleczne są porozrzucane po całej Polsce.
Specjalistów do pracy w stoczni może lepiej jest nie grupować w jednym miejscu.
No a port handlowy do wywozu i przywozu towarów i do clenia lepiej jest mieć w kilku miejscach bliżej miejsca gdzie rzeczy są produkowane przed załadunkiem na statek i bliżej miejsc do których towary przywożone statkami mają być dostarczane do sprzedaży detalicznej.
Bo jest mało sensu, żeby towary przywieźć statkiem do portu morskiego w Prusach lub Niemczech i potem  dalej je wieźć na przykład 300 kilometrów drogą lądową wzdłuż wybrzeża do miejsca docelowego tych towarów. Każdy by wolał mieć własny port handlowy do przywozu towarów niż dużo płacić za niesprawną obsługę w cudzym porcie i nie mieć możliwości zatrudnienia własnych pracowników, którzy by mieli trochę więcej wiedzy o sprawach dotyczących ich ładunków i spraw handlowych i dokładniej by się o te sprawy zatroszczyli w  obcym porcie z którego dużo korzysta.


Chyba Polacy w 1945 roku mieli też gorszy przemysł niż Związek Radziecki i mniej inżynierów na 1000 mieszkańców niż Związek Radziecki.

No a zabory o które tak płaczą polscy patrioci to chyba wzięły się też z tego, że Polacy mieli mało inżynierów, lekarzy i dobrych państwowych administratorów oraz ekonomistów na 1000 mieszkańców lub że tymi inżynierami i lekarzami i ekonomistami których mieli jeszcze pomiatali.
Bo jakby Polacy mieli tylko słabe wojsko lub ludzi słabo zdatnych wojskowo ale dobrych inżynierów i ekonomistów to by mogli wynająć " Legię cudzoziemską" do obrony państwa i spraw wojskowych.
A jak w Polsce był chaos i rozróby to była niezadowolona mniejszość obca oraz ludzie z sąsiednich państw gdzie głodni i bez pracy Polacy wyruszali w miejscowościach przygranicznych na kradzieże, grabieże i rozróby.

Na lekcjach historii w szkole, to było też że polscy książątka czyli zwierzchnicy państwowi, kłócili się między sobą. No to byli oni tak mądrzy, że ścigali się kto będzie władcą największej ilości głodnych i nie wykształconych ludzi bo poświęcali czas głównie na wojny. Oni się chyba nie kłócili o gospodarkę, jak rządzić w stylu " komunizm czy kapitalizm będzie lepiej służył ludziom" tylko o to kto będzie miał większy zamek lub pałac i większe terytorium.

kmat napisał(a):
gąska9999 napisał(a): Pytanie do czego Krzyżakom , Prusakom i Niemcom był potrzebny port Gdańsk w tym miejscu geograficznie.
Chyba do clenia.
gąska9999 napisał(a): Ale dostępu do morza nie mają naprzykład Czechy, Słowacja i Białoruś.
Jak to Białoruś nie ma? Przecież to największy eksporter owoców morza do Rosji.

https://allegro.pl/oferta/mapa-europy-zd...e=facebook

Geografia to nie moja specjalność ale na tej mapie jak w linku Białoruś nie ma dostępu do morza.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o godzinie 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litr nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy

Jezus pałaszuje codziennie  3 litry jagód "manna" i 1,5kg komuni i pije mleko,

Bóg Ojciec je codziennie 2 komunie i 3 surowe przepiórki i wypija 1 litr krwi Jezusa.
Odpowiedz
#14
gąska9999 napisał(a): Mi się wydawało, że nie chodziło o clenie tylko naprzykład o budowę własnych statków handlowych ( wojennych też).
Bo może Niemcy lub Prusacy mieli już jakąś jedną stocznię w Prusach lub Niemczech i chcieli mieć jeszcze jedną stocznię, żeby wybudować solidne, o dużej ładowności handlowej i wytrzymałe i nadające się do dalekich rejsów statki handlowe.

Jak widać, sama obaliłaś swój argument, gdyż Niemcy (jako całość) stoczni zawsze trochę mieli. Nawet Krzyżacy mieli od 1242 roku Królewiec. Należy jednak wspomnieć, że w późniejszym okresie także krzyzacy "robili" w handlu morskim, a szczytowym punktem tych aktywności było zdobycie Gotlandii. Niemniej pierwotnie Gdańsk to dla nich tylko punkt stratrgiczny na szlaku między kolonią a metropolią.

Odwrotnie dla Polski. Gdańsk był ujściem Wisły, a Polska w tym okresie przejmowała w Europie rolę starożytnego Egiptu. Czyli, spichlerza reszty świata. Stąd tak parcie na żyzne ziemie Ukrainy jak i parcie  na handlowe "okno na świat". Bez Gdańska cały biznesplan Polski od połowy XV do końca XVII wieku by się walił.

Cytat:Bo Polacy zwykle mieli słaby przemysł więc może i statki morskie budowali małe i bylejakie, bo nie mieli wielu dobrych inżynierów i doświadczenia w tej dziedzinie. Więc może Polacy nie byli konkurencyjni w statkach morskich i chcieli sprzedawać Niemcom "swoje byle co" i to jeszcze drogo? Zamiast ich wpuścić do połowy Gdańska i się od nich uczyć budowania lepszych statków.
Można zapytać o to, czy Niemcy musieli mieć 2 stocznie jedną w Niemczech a drugą w Gdańsku zamiast jednej bardzo dużej stoczni w Niemczech.

Polacy na pniu zbudowali Gdańsk-bis w 1927, i z pobliskich wiosek całkiem pokaźne miasto. Całkiem nieźle jak na "słabych inżynierów". A Niemcy miast portowych mieli więcej niż 2. Hamburg, Lubeka, Rostok, Szczecin, Bremen, to chyba te ważniejsze. A w latach 1939-45 to łodzie podwodne nawet w miastach dalekich od morza budowali.



Cytat:Ale na przykład zakłady produkujące masło czy przetwory mleczne są porozrzucane po całej Polsce.
Specjalistów do pracy w stoczni może lepiej jest nie grupować w jednym miejscu.

W czasie wojny, owszem, patrz wyżej. Ale w czasie pokoju produkcja kontenerowców dalekomorskich w Łodzi czy wycieczkowców oceanicznych w Krakowie może być nierentowna.


Cytat:No a port handlowy do wywozu i przywozu towarów i do clenia lepiej jest mieć w kilku miejscach bliżej miejsca gdzie rzeczy są produkowane przed załadunkiem na statek i bliżej miejsc do których towary przywożone statkami mają być dostarczane do sprzedaży detalicznej.

Nawet nie wiesz, jak często trzeba pogłębiać Łabę, żeby Hamburg nadal mógł obsługiwać kontenerowce. A to żabi skok od morza. Chcesz pogłebiać Wisłę do Warszawy i Krakowa? Powodzenia.

Cytat:Bo jest mało sensu, żeby towary przywieźć statkiem do portu morskiego w Prusach lub Niemczech i potem  dalej je wieźć na przykład 300 kilometrów drogą lądową wzdłuż wybrzeża do miejsca docelowego tych towarów.

Bałtyk i Morze Połnocne mają taką "urodę", że dno jest płaskie. Statek o szanującym się zanurzeniu osiądzie na mieliźnie. Dlatego porty buduje się u ujść co większych rzek. W takiej Norwegii w każdym fiordzie można zrobić przystań, ale nawet tam portów nie jest specjalnie więcej


Cytat:Chyba Polacy w 1945 roku mieli też gorszy przemysł niż Związek Radziecki i mniej inżynierów na 1000 mieszkańców niż Związek Radziecki.

Nie wiem, dlaczego teraz wyjeżdżasz z ZSRR, ale podejrzewam, że nawet wtedy nie. Zwłaszcza z tym przelicznikiem na mieszkańców. W carskiej Rosji tereny polskie były najlepiej uprzemysłowioną częścią imperium, to tak szybko się nie odmienia.

Cytat:No a zabory o które tak płaczą polscy patrioci to chyba wzięły się też z tego, że Polacy mieli mało inżynierów, lekarzy i dobrych państwowych administratorów oraz ekonomistów na 1000 mieszkańców lub że tymi inżynierami i lekarzami i ekonomistami których mieli jeszcze pomiatali.

Zabory wzięły się z tego, że w XVIII wieku popyt na polskie zboże się załamał, a innego biznesplanu nie było w zapasie. Czy z braku warunków czy z braku przewidywania, wszystko jedno. A z braku kasy nie starczyło ani na inżynierów ani na lekarzy. Ani na Legie Cudzoziemskie.


Cytat:A jak w Polsce był chaos i rozróby to była niezadowolona mniejszość obca oraz ludzie z sąsiednich państw gdzie głodni i bez pracy Polacy wyruszali w miejscowościach przygranicznych na kradzieże, grabieże i rozróby.

Nie wiem, skąd te wieści, ale nawet w XVIII wieku tak z Rosji jak i z Prus chłopi zbiegali do Polski, aż do rozbiorów. Ba, wewnątrz Rzeczypospolitej też zbiegali na te rzekomo niewolnicze tereny Ukrainy. Nie powtarzaj propagandy państw zaborczych, nawet jeżeli do dzisiaj się trzyma, w powieściach i podręcznikach.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#15
Bert:
Nie wiem, dlaczego teraz wyjeżdżasz z ZSRR, ale podejrzewam, że nawet wtedy nie. Zwłaszcza z tym przelicznikiem na mieszkańców. W carskiej Rosji tereny polskie były najlepiej uprzemysłowioną częścią imperium, to tak szybko się nie odmienia.
-------
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam co piszesz, że w carskiej Rosji ziemie polskie pod zaborami były lepiej uprzemysłowione niż w samej Rosji?
Bo skoro tak, to zatroszczyli się o to Rosjanie ze względu może na lepszy łagodniejszy klimat i lepszą pogodę niż w Rosji no bo w Rosji w większości kraju jest dosyć mroźno i ogólnie ciężko jest tam pracować.

Pozatym w Rosji pewnie już były starsze fabryki a w Polsce pod zaborami nie było nic to postawili tam nowe fabryki a więc były nowocześniejsze niż w Rosji bo nowsze, razem z Polakami którzy nie chcieli się uczyć rosyjskiego ale pewnie dostali pracę w tych fabrykach a nie oblizywali głodne palce jako bezrobotni.

Bert:

Cytat:

Ale na przykład zakłady produkujące masło czy przetwory mleczne są porozrzucane po całej Polsce.
Specjalistów do pracy w stoczni może lepiej jest nie grupować w jednym miejscu.

W czasie wojny, owszem, patrz wyżej. Ale w czasie pokoju produkcja kontenerowców dalekomorskich w Łodzi czy wycieczkowców oceanicznych w Krakowie może być nierentowna
-------

Bert weź nie żartuj. Ja miałam na myśli rozrzucenie portów morskich na dostępnym wybrzeżu a nie dalej wgłąb lądu.

A że na polskim wybrzeżu są tylko 2 ujścia rzek Odry i Wisły nadające się na pełne porty morskie to inny temat.

Nie wiem czy gdzieś jeszcze ryb nie łowią w strefie przybrzeżnej z małych kutrów rybackich naprzykład w Kołobrzegu.

Bert:

Cytat: napisał(a):No a port handlowy do wywozu i przywozu towarów i do clenia lepiej jest mieć w kilku miejscach bliżej miejsca gdzie rzeczy są produkowane przed załadunkiem na statek i bliżej miejsc do których towary przywożone statkami mają być dostarczane do sprzedaży detalicznej.


Nawet nie wiesz, jak często trzeba pogłębiać Łabę, żeby Hamburg nadal mógł obsługiwać kontenerowce. A to żabi skok od morza. Chcesz pogłebiać Wisłę do Warszawy i Krakowa? Powodzenia.
-------
Ja miałam na myśli, że Niemcom było bliżej z Gdańska do tej koloni na prawo chyba Prus Wschodnich czy jakoś tak, bliżej niż z Hamburga lub innego portu na niemieckim wybrzeżu.
Nie miałam na myśli pogłębiania Wisły w Warszawie i Krakowie.
No a może Polacy w Gdańsku za korzystanie z tego portu chcieli Niemców za bardzo oskubać z pieniędzy.


Pozatym bitwa o Gdańsk trwała także  od roku około 1200-1900 i nie wiem czy Niemcy w tym czasie budowali jakieś duże dobre statki w Gdańsku a Polacy tylko jakieś małe słabe stateczki w znikomej ilości, więc ten port słabo wykorzystywali a pilnowali jak pies ogrodnika.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o godzinie 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litr nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy

Jezus pałaszuje codziennie  3 litry jagód "manna" i 1,5kg komuni i pije mleko,

Bóg Ojciec je codziennie 2 komunie i 3 surowe przepiórki i wypija 1 litr krwi Jezusa.
Odpowiedz
#16
gąska9999 napisał(a): Nie wiem czy dobrze zrozumiałam co piszesz, że w carskiej Rosji ziemie polskie pod zaborami były lepiej uprzemysłowione niż w samej Rosji?
Bo skoro tak, to zatroszczyli się o to Rosjanie ze względu może na lepszy łagodniejszy klimat i lepszą pogodę niż w Rosji no bo w Rosji w większości kraju jest dosyć mroźno i ogólnie ciężko jest tam pracować.

Rosja to na serio potężny kraj i regionów, gdzie można fajnie pracować w miłym klimacie mają od groma. Faktem jest, że rewolucja przemysłowa dotarła najpierw na tereny Królestwa Polskiego i tam się rozwijała prężnie w pierwszej połowie XIX wieku. Czy "dzięki" Rosji? Tylko w pewnym stopniu, kongresówka profitowała z niskich ceł do Rosji, stąd zakłady włókiennicze w takiej Łodzi nie miały problemu z rynkiem zbytu. Z drugiej strony po 1830-31 Rosja postanowiła ukarać Polaków, przykładowo wprowadzając wysokie cła, zamykając uniwersytety, politechniki, szkoły. Także po 1863-64 Rosjanie nie tylko wynaradawiali Polaków, ale też zamykali dopiero co odrodzone szkolnictwo. Więc było jak u Hioba, car dał, car wziął. Niemniej Rosja dopiero w drugiej połowie XIX zaczyna się uprzemysławiać, dopiero po wojnie krymskiej a tak na serio to dopiero za Aleksandra III.


Cytat:Pozatym w Rosji pewnie już były starsze fabryki a w Polsce pod zaborami nie było nic to postawili tam nowe fabryki a więc były nowocześniejsze niż w Rosji bo nowsze, razem z Polakami którzy nie chcieli się uczyć rosyjskiego ale pewnie dostali pracę w tych fabrykach a nie oblizywali głodne palce jako bezrobotni.

Owszem, za cara Piotra stawiano tzw. "fabryki" na Uralu, ale był to zasadniczo wyrób stali i podobne. Z tego eksportu Rosja profitowała w epoce rozbiorów finansowo. Ale potem inne państwa ją przegoniły. Sytuacja podobna do dziś, kiedy Rosja opiera się na eksporcie surowców naturalnych (tym razem ropa i jej produkty pochodne), zaniedbując przemysł jakościowy.

Cytat:Bert weź nie żartuj. Ja miałam na myśli rozrzucenie portów morskich na dostępnym wybrzeżu a nie dalej wgłąb lądu.

No to po cholerę sama wrzucasz przykład z Łodzią? Wbrew nazwie, to miasto nie ma z przemysłem budowy statków zbyt wiele wspólnego.

Kod:
[color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]

Za przeformatowywanie następny raz poleci minus.

Cytat:A że na polskim wybrzeżu są tylko 2 ujścia rzek Odry i Wisły nadające się na pełne porty morskie to inny temat.

Wisła ma dwa ujścia, drugie jest w Elblągu. Za czasów Rzeczypospolitej dysponowaliśmy też (bezpośrednio lub pośrednio) Królewcem i Rygą. Wspomnijmy tu jeszcze o tym, że i Szczecin miał burzliwą przeszłość, to pod berłem polskim to duńskim to szwedzkim to niemieckim to pruskim, a nawet z fazami pewnej autonomii w ramach Księstwa Pomorskiego (aż do 1637). Ale Odra w Rz-plitej Obojga Narodów nie grała takiej roli, jak Wisła.

Cytat:Nie wiem czy gdzieś jeszcze ryb nie łowią w strefie przybrzeżnej z małych kutrów rybackich naprzykład w Kołobrzegu.

Ponoć ten interes też upada, ale to raczej przez pro-ekologiczne ustawodastwo unijne, a poza tym to raczej nie była nigdy jakaś potężna gałąź przemysłu.




Kod:
[color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif][color=#333333][size=small][font=Tahoma, Verdana, Arial, sans-serif]

j.w.

Cytat:Ja miałam na myśli, że Niemcom było bliżej z Gdańska do tej koloni na prawo chyba Prus Wschodnich czy jakoś tak, bliżej niż z Hamburga lub innego portu na niemieckim wybrzeżu.

Ale Niemcy, a precyzyjniej, Krzyżacy, mieli Królewiec. Wtedy Königsberg. To jest miasto u ujścia Pregoły, więc tutaj mogły spływać transportem rzecznym towary do handlu. A Gdańsk? W momencie podbijania był rzeką graniczną państwa zakonnego, co najwyżej Toruń miał z tego korzyść. A tak to po zajęciu Gdańska Krzyżacy poszli za ciosem i zajęli dalsze tereny Pomorza Zachodniego / Gdańskiego (Kujawy, Tczew), które leżały poza dotychczasowym terenem ekspansji.

Przypomnę w tym miejscu, że nawet dziś transport rzeczny jest jednym z najbardziej ekonomicznych środków transportu. W takich Niemczech transport rzeczny odpowiada za jakieś 13-15% transportu, mniej więcej tyle, co transport kolejowy. W Holandii to nawet 1/3 transportu. A w Polsce? Mniej niż 1% (słownie: jeden procent). Konkretnie na rok 2002 było tego 0,6 % (słownie: zero przecinek sześć dziesiątych procenta)


https://www.gdws.wsv.bund.de/SharedDocs/...onFile&v=5
https://www.polskieradio24.pl/42/273/Art...-Holendrow
http://zegluganaklo.nazwa.pl/files/znacz...oraz_p.pdf

Tu jest tajemnica, dlaczego rzeki są - i powinny być - kluczowym elementem transportu państwowego. Odciążając kolej i TIR-y. Niestety, Wisła upadła za czasów zaborów i do dziś na dobre nie odzyskała tej klasy, co w wiekach XV - XVII, kiedy była gospodarczo najważniejszą rzeką Europy. A może i świata.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Handel_wi%C5%9Blany

Cytat:No a może Polacy w Gdańsku za korzystanie z tego portu chcieli Niemców za bardzo oskubać z pieniędzy.

A może nie. Formułuj pytania z jakimś uzasadnieniem, inaczej dalej będę sobie żarty stroił.

Cytat:Pozatym bitwa o Gdańsk trwała także  od roku około 1200-1900 i nie wiem czy Niemcy w tym czasie budowali jakieś duże dobre statki w Gdańsku a Polacy tylko jakieś małe słabe stateczki w znikomej ilości, więc ten port słabo wykorzystywali a pilnowali jak pies ogrodnika.

Jaka bitwa o Gdańsk? Masz na myśli bitwę pod Oliwą? Tę, owszem, stoczyliśmy, ale ze Szwedami. Z Niemcami nie było o co się bić na morzu, gdyż Niemcy na morzu byli... cóż, tylko handlarzami. W Hanzie. Ta wprawdzie miała swoje statki wojenne, ale bez przesady. Zresztą, handlarzowi obojętne jest, kto swoją flagę nad bramą zawiesi, byle handlować dawał. Dlatego to miasta Prus (w tym Gdańsk i Toruń), niezależnie od składu etnicznego, finansowały Kaźkowi Trzeciemu wojnę z Zakonem, coby więcej swobód w ramach monarchii polskiej mieć.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#17
Pod pojęciem bitwa miałam na myśli "bitwa" czyli to, że pomiędzy rokiem 1200-1900 Gdańsk był raz Polski a raz Niemiecki, czyli że chyba przechodził z rąk do rąk metodą bitwy i walki.
I zastanawiałam się czy Niemcy w tym czasie budowali więcej, większych i solidniejszych statków niż Polacy w tym Gdańsku jak Gdańsk akurat do nich należał, oraz czy byli lepsi od Polaków w budowaniu statków które budowali w portach na terenie Niemiec typu Hamburg tych 5 portów w Niemczech co wymieniłeś?
No i czy w Gdańsku byli/mieszkali niemieccy budowniczowie statków z kwalifikacjami którzy głodowali lub tylko byli bezrobotni jak Gdańsk akurat był w danym okresie polski?


A Łódź wymieniłam jako przykład zgrupowania przemysłu jednej branży akurat włókienniczej w kontekście tego czy zakłady przemysłowe jednej branży na terenie naprzykład Polski powinny być raczej zgrupowane wszystkie w jednym miejscu czy raczej rozgrupowane/porozrzucane w kilku miejscach na danym terytorium.
Napisałam, że specyfiki branży włókienniczej nie czuję i że nie wiem czy jeszcze gdzieś są w innym miejscu Polski inne zakłady włókiennicze niż w Łodzi.


Natomiast, że oczywiste jest że branża mleczarska powinna mieć zakłady mleczarskie rozgrupowane/rozrzucone po różnych miejscach i podobnie branża stoczniowa powinna być rozgrupowana po różnych miejscach dostępnego wybrzeża tam gdzie się wybrzeże pod budowę przemysłu stoczniowego nadaje, akurat polskie wybrzeże to jak piszesz Bert nadają się tylko 2 ujścia rzeki Wisły i Odry.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o godzinie 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litr nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy

Jezus pałaszuje codziennie  3 litry jagód "manna" i 1,5kg komuni i pije mleko,

Bóg Ojciec je codziennie 2 komunie i 3 surowe przepiórki i wypija 1 litr krwi Jezusa.
Odpowiedz
#18
Za czasów krzyżackich według polskiej wiki nie odnotowano budowy statków w ogóle. Niemiecka wspomina o stoczni "w okolicach roku 1400", ale to stosunkowo niedokładne. Początek udokumentowane szkutnictwa w Gdańsku to druga połowa XV wieku, czyli gdzieś w czasie albo pewnie zaraz po wojnie 13-letniej. Pierwszą flotę zorganizował Związek Pruski, od 1454 (wbrew nazwie sugerującej coś przeciwnego) sprzymierzeniec Polski. Co ciekawe (dla mnie to była nowina) ważna część działań wojennych toczyła się  za pomocą floty, czy to morskiej czy to rzecznej, czy to do blokady, transportu, kaperstwa czy normalnej walki. Szkoda, że ten aspekt jest pomijany na lekcjach historii, lubującej się normalnie w batalistyce i marynistyce. A szkoda. Poniżej link do pewnej decydującej batalii:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_na_Z...C5%9Blanym
(+ materiał uzupełniający)
http://www.historiabraniewa.hekko.pl/ind...-1454-1466

Aż do rozbiorów Gdańsk był zasadniczo ciągle jednym z najbogatszych miast Rz-plitej, więc nie sądzę, żeby ktoś tam głodował, kto nie musiał. A co do narodowości, to było tu mnóstwo holendrów, trochę szkotów, głównie uciekinierów religijnych. A w tamtych czasach uciekinierzy religijni często byli elitą rzemieślniczą, przenosząc nowe technologie na docelowe tereny.

Dodajmy, że związek z Niemcami Gdańskowi zazwyczaj na dobre nie wychodził. U Krzyżaków mieli dziadowskie prawo miejskie (kulmskie zamiast lubeskiego), czyniące z niego "ubogiego brata" prężnych miast hanzeatyckich. Prusy były zajęte wojnami celnymi i zamulaniem Wisły - stąd w kongresówce zbudowano kanał augustowski, żeby towary wiślańskie spuszczać Niemnem do morza. Jedynie w późnych Prusach a potem za Kajzerów stocznię zbudowano, no ale to głównie na potrzeby wojska (pierwsze U-booty tu budowano). Niemniej nawet wśród stoczni wojskowych była najmniejszą z ówczas trzech. No a Hitler, wiadomo. Dalej tłukł U-booty. Nie wiem, co się tu produkowało w latach 1918-39, kiedy Polacy mieli 20% udziałów, ale chyba pierwszy cywilny statek to był znany z podręczników "Sołdek".

https://pl.wikipedia.org/wiki/SS_So%C5%82dek
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości