Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bezsensowne ludowe porzekadła
#1
Zastanawia mnie skąd wzięły się (lub biorą się) popularne, acz wielce, z punktu widzenia logiki, idiotyczne porzekadła typu:
- Tylko winny się tłumaczy.
- Wyjątek potwierdza regułę.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę ich wartość erystyczną i funkcjonalną (szczególnie w szybkich wymianach zdań, w dodatku z nieprzygotowanym przeciwnikiem) to jest ona bardzo wysoka. Wystarczy powiedzieć taką formułkę i przeciwnik leży na łopatkach. Jakiekolwiek odkręcanie wiąże się z zawiłościami i spadkiem autorytetu u audytorium.
Czy wiadomo więc cokolwiek o ich pierwszym zastosowaniu lub autorze? Czy jest to wymysł polski czy także w innych krajach podobne "mądrości" funkcjonują?
Odpowiedz
#2
Gdzie kucharek sześć tam cycków dwanaście.

Ryby i dzieci głosu nie mają.

Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie.

Takie trzy ode mnie.
[SIZE="2"]agoreton.pl[/SIZE]
Odpowiedz
#3
Niektóre z pozoru wydają się bezsensowne, np. Wyjątek potwierdza regułę. Coś, co na początku wydaje się wyjątkiem, w rzeczywistości nim nie jest. Słowa takie jak skuwka, zasuwka wydają się nie potwierdzać reguły ortograficznej, dotyczącej pisania końcówki -ówka, jednak w tych słowach -uwka nie jest końcówką, a integralną częścią tematu, więc ten "wyjątek" tylko potwierdza zasadę. Nie jest to zatem takie proste.
Z kolei "tylko winny się tłumaczy" jest z pewnością odzwierciedleniem sposobu pojmowania świata przez ówczesnych ludzi. Obiektywna prawda zawsze musiała wyjść na jaw, na tym świecie lub tamtym, także osoba o czystym sumieniu nie musiała się tłumaczyćUśmiech
Pławię się w luksusie i rozpuście
Odpowiedz
#4
Grzanko, pierwsze znałem tylko z innej, grzeczniejszej wersji Duży uśmiech

łyżka_dziegciu napisał(a):Słowa takie jak skuwka, zasuwka wydają się nie potwierdzać reguły ortograficznej, dotyczącej pisania końcówki -ówka, jednak w tych słowach -uwka nie jest końcówką, a integralną częścią tematu, więc ten "wyjątek" tylko potwierdza zasadę

No właśnie mam zastrzeżenie do słowa "potwierdza". Bo w jaki sposób niby ją potwierdza? Co najwyżej jej nie zaprzecza. Potwierdzają ją za to wszystkie wyrazy, które się tej reguły trzymają. Skuwka i zasuwka nie podlegają tej regule, więc nie mogą jej potwierdzać.

Być może przedstawiona przez Ciebie geneza powstawania tych powiedzonek jest trafna, aczkolwiek w takim wypadku trzeba przyznać, że zamysł autorów z biegiem czasu całkowicie się rozsypał. Formułek tych używa się bowiem zwykle po to, by zbić przeciwnika z tropu, zakrzyczeć.
Odpowiedz
#5
łyżka dziegciu napisał(a):Z kolei "tylko winny się tłumaczy" jest z pewnością odzwierciedleniem sposobu pojmowania świata przez ówczesnych ludzi. Obiektywna prawda zawsze musiała wyjść na jaw, na tym świecie lub tamtym, także osoba o czystym sumieniu nie musiała się tłumaczyćUśmiech

A ja myślę, że "winny" naprawdę się tłumaczy. Oceniam chociażby po sobie. Gdy nawywijałam będąc jeszcze dzierlatką, moje tłumaczenia mnie samą przyprawiały o podziw. Oczko Gdy zaś byłam niewinna, to byłam i nie musiałam słowotokiem przekonując o tym innych, przekonywać samej siebie. ;-)
Odpowiedz
#6
Moje ulubione to: "Indyk myslal o niedzieli, a w sobote zdechl." oraz "Gdyby kozka nie skakala to chuj ci w dupe".

Przyslowia sa nie tylko w Polsce, ale i na calym swiecie. Jednego niemieckiego nawet uzywaja regularnie w moim domu chociaz zadnego niemca w rodzinie nie mam: "Morgen, morgen, nur nicht heute, sagen alle faulen Leute."

Tutaj zbior przyslow angielskich: click

Tutaj niemieckich: click

A tutaj mozna wybrac sobie przyslowia z nawet najbardziej egzotycznych krajow: click
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#7
Tgc napisał(a):Moje ulubione to: "Indyk myslal o niedzieli, a w sobote zdechl." oraz "Gdyby kozka nie skakala to chuj ci w dupe".

Przyslowia sa nie tylko w Polsce, ale i na calym swiecie

To z "indykiem" jest świetne. Można żartobliwie rzucić gdy świeżo upieczeni rodzice już myślą nad wyborem liceum dla maleństwa. Albo gdy szwagier jednym okiem dopiero rozpisuje biznesplan, a drugim przegląda katalogi z mercedesami! Zresztą, i "kózka" w niczym "indykowi" nie ustępuje, chociaż zgodnie ze "starożytnym" przekazem powinna grzecznie złamać nogę, a nie tak źle życzyć interlokutorowi, ale to może Tgc już sam unowocześnił! Duży uśmiech

Przecież przysłowia są mądrością narodów, a nie pieprzeniem o Szopenie. Oczywiście, nie wszystkie cytaty którymi rzucamy są przysłowiami, ale to chyba łatwo odsiać. Uśmiech
Odpowiedz
#8
Wookie napisał(a):Czy jest to wymysł polski czy także w innych krajach podobne "mądrości" funkcjonują?

tam gdzie jest lud, tam sa i ludowe mundrosci :p
jakiś mądry cytat
Odpowiedz
#9
Na swietego Hieronima jest deszcz albo tez go ni ma.


'Wyjatek potwierdzajacy regule' to najglupsze i najbardziej parszywe polskie
powiedzenie. Zupelny belkot.
Odpowiedz
#10
A propos świętego Hieronima, podobne:
Na dwoje babka wróżyła, albo umrze, albo będzie żyła.

I z jednej Księgi przysłów (chyba Lec to zauważył, ale głowy sobie uciąć nie dam):
Bóg dał, Bóg zabrał.
Kto daje i zabiera, ten się w piekle poniewiera.
Pławię się w luksusie i rozpuście
Odpowiedz
#11
Tgc napisał(a):Moje ulubione to: "Indyk myslal o niedzieli, a w sobote zdechl." oraz "Gdyby kozka nie skakala to chuj ci w dupe".

Przyslowia sa nie tylko w Polsce, ale i na calym swiecie. Jednego niemieckiego nawet uzywaja regularnie w moim domu chociaz zadnego niemca w rodzinie nie mam: "Morgen, morgen, nur nicht heute, sagen alle faulen Leute."

Tutaj zbior przyslow angielskich: click

Tutaj niemieckich: click

A tutaj mozna wybrac sobie przyslowia z nawet najbardziej egzotycznych krajow: click

Mój dziadek na rodzinnych imieninach uwielbiał rozkmniać podział wódek. "Na jakie kategorie się dzielą wódki? Na dobre, i jeszcze lepsze"
Odpowiedz
#12
Cieluch napisał(a):A ja myślę, że "winny" naprawdę się tłumaczy. Oceniam chociażby po sobie. Gdy nawywijałam będąc jeszcze dzierlatką, moje tłumaczenia mnie samą przyprawiały o podziw. Gdy zaś byłam niewinna, to byłam i nie musiałam słowotokiem przekonując o tym innych, przekonywać samej siebie.

Z pewnością w niektórych przypadkach to działa, ale z drugiej strony weźmy dialog:
- Musiałeś to zrobić!
- Ależ nie, przecież...
- E tam, tylko winny się tłumaczy Oczko

W tym przypadku niekiedy prawdziwe powiedzenie zamienia się w oręż wioskowego erystyka Oczko

MrL napisał(a):'Wyjatek potwierdzajacy regule' to najglupsze i najbardziej parszywe polskie
powiedzenie. Zupelny belkot.

Po małym reasearchu okazało się, że wcale nie polskie.
"Exceptio probat regulam" to łacińska formuła prawna, w jakiś sposób przypisywana Heraklitowi, ale nie ma zgodności co do tego skąd faktycznie się wzięła:
http://pl.wikiquote.org/wiki/Dyskusja:Wy...5%82%C4%99

Zresztą z podobnym zdziwieniem odkryłem, że np.
von.grzanka napisał(a):Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie.
to tylko nieco bardziej swojska forma łacińskiego "Quod licet Iovi, non licet bovi" czyli "Co wolno Jowiszowi, tego nie wolno wołu".

Tym bardziej zastanawiające skąd łacińskie przysłowia zrobiły taką karierę wśród niewykształconych Oczko
Odpowiedz
#13
Nie wiem akurat co do tych, ale w zakresie paremii prawniczych bardzo popularne są paremie niby rzymskie, bo przytaczane po łacinie, ale ukute znacznie później i tylko dla dodania "powagi" tłumaczone i sprzedawane jako rzymskie.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#14
Tym bardziej, że łaciną posługiwano się jeszcze długo po upadku Imperium Romanum. Nawet w okresie renesansu posługując się językiem polskim szlachta często gęsto wplatała makaronizmy, taka moda. Jak taki był oczytany to coś zacytował a jak nie to przetłumaczył coś na łacinę byle błysnąć. Nie jest dziś tak z językiem angielskim?
Odpowiedz
#15
Wookie napisał(a):Z pewnością w niektórych przypadkach to działa, ale z drugiej strony weźmy dialog:
- Musiałeś to zrobić!
- Ależ nie, przecież...
- E tam, tylko winny się tłumaczy Oczko

Błędne użycie. Multum takich "użyć". :-) Widzę pewnego rodzaju podobieństwo do :
- Grube kobiety są podobno strasznie zazdrosne.
- Pewnie ukuła to jakaś wychudzona zdzira.
- Uderz w stół a nożyce... ;-)

Przecież komentujemy zgodnie z własnym "widzi mi się", a nie według jakichś matematycznych wzorów. Stąd też taka "dzika" dowolność i galimatias. :-)

Machefi napisał(a):Nie jest dziś tak z językiem angielskim?

You've got the point! Duży uśmiech
Odpowiedz
#16
a co państwo rzekną na:
"nie zasypiać gruszek w popiele"
???

Odpowiedz
#17
Nie ma się do czego przyczepić Idioto, wbrew pozorom, nawet językowo.
Odpowiedz
#18
"Nie dziel skóry na niedźwiedziu"

Jak ognia unikam sytuacji, w których mogłabym to potem usłyszeć..

A, i jeszcze:
"Dlaczego dzwon głośny?
Bo próżny".

Tego nie zniosłabym jeszcze bardziej Duży uśmiech
.
.
.
.

Odpowiedz
#19
idiota napisał(a):a co państwo rzekną na:
"nie zasypiać gruszek w popiele"
???

Machefi napisał(a):Nie ma się do czego przyczepić Idioto, wbrew pozorom, nawet językowo.

Nie wiem czy dobrze chwytam to "przysłowie". Możesz rozwinąć? "Zasypianie", to tu zasypywanie, tak? :roll:
Odpowiedz
#20
Nie.
Chodzi o to, że chcesz sobie upiec gruszki w popiele, ale ZASYPIASZ i gruszki się... ehem... spopielają.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości