Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Morderstwo za pieniądze?
#21
Digistu napisał(a):Ok. Czyli część z was za kase nie ma problemu z zabijaniem. O fajnie, czuje się bezpiecznie. Liczyłam raczej na stanowcze nie. Lub jestem wstanie komuś zniszczyć życie zdrowie, wyciąć mu nerkę i sprzedać- ale zabić?

Ale po czym wnosisz siostro? Po netowej ankiecie? :]

Digistu napisał(a):Wiem już co mam myśleć o waszej moralności.

Nie wiesz. Nie wiesz nawet za bardzo co mogłabyś pomyśleć o swojej, w takiej sytuacji, bo w niej nie byłaś. Jeśli ktoś zadzwoni i zaproponuje Ci naprawdę dużą kasę za sprzątnięcie Iksa, wtedy napisz jak to bez żadnych zmagań ze sobą, krótko i treściwie dałaś ofertodawcy w pysk i wyszłaś stukając obcasami. Skąd wiesz, że gdyby do tego doszło, a Ty byłabyś w naprawdę dużym kiblu, a osoba do "utylizacji" byłaby pazernym prezesem wielkiej i wpływowej firmy, zarabiającej miliony na pracy azjatyckich dzieci, to nie zaczęłabyś doszukiwać się usprawiedliwienia w eliminacji takiej jednostki? Coś w stylu "ok, zrobiłam to, ale przecież świat nie potrzebował tego człowieka". :]
Odpowiedz
#22
Cieluch napisał(a):"ok, zrobiłam to, ale przecież świat nie potrzebował tego człowieka". :]

Świat rozumiany jako planeta po której sobie maszerujemy, nie potrzebuje nikogo - jak to mawia mój kolega "ma na to wyjebane" (jakoś mnie ten tekst bawi:-))

@ gonzo - obicie komuś gęby i nie tylko, w oktagonie nie jest pobiciem, a zabicie w trakcie bardziej krwawej rywalizacji nie jest morderstwem. Jeśli ktoś chce ryzykować - to jego sprawa.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#23
Cieluch napisał(a):Skąd wiesz, że gdyby do tego doszło, a Ty byłabyś w naprawdę dużym kiblu, a osoba do "utylizacji" byłaby pazernym prezesem wielkiej i wpływowej firmy, zarabiającej miliony na pracy azjatyckich dzieci, to nie zaczęłabyś doszukiwać się usprawiedliwienia w eliminacji takiej jednostki?

Do eliminacji takich jednostek są specjalni ludzie, którzy z tego żyją, a nie Zbychu z Mickiewicza co nie ma na rachunki. Nie ma co tworzyć scenariuszy na miarę marnych filmów sensacyjnych. Celuch czy Ty naprawdę nie wierzysz w ludzi z wartościami?
"Guy gets on the subway and dies. Think anybody'll notice?"
Odpowiedz
#24
Socjopata1 napisał(a):@ gonzo - obicie komuś gęby i nie tylko, w oktagonie nie jest pobiciem, a zabicie w trakcie bardziej krwawej rywalizacji nie jest morderstwem. Jeśli ktoś chce ryzykować - to jego sprawa.

ale zauważ jak to jest ZBLIŻONE do głównego tematu - za trupa dostajesz pieniądze....
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#25
Wracając do pytania... Po głębszym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że potrafił bym zabić z każdego powodu, który uznał bym za słuszny pod warunkiem, że nie czerpał bym z tego żadnego rodzaju korzyści. Co gorsza nie sądzę , żebym szczególnie się czymś takim ekscytował. Chyba czas odwiedzić specjalistę.
"Chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę, bo będę w niej największym skurwysynem" (Ps23,4 vs forum postapo)[url=http://blog.wiara.pl/alla86/2007/04/27/chociazbym-chodzil-ciemna-dolina-zla-sie-nie-ulekne-bo-ty-jestes-ze-mna-ps234/][/url]
Odpowiedz
#26
Cieluch napisał(a):Ale po czym wnosisz siostro? Po netowej ankiecie? :]



Nie wiesz. Nie wiesz nawet za bardzo co mogłabyś pomyśleć o swojej, w takiej sytuacji, bo w niej nie byłaś. Jeśli ktoś zadzwoni i zaproponuje Ci naprawdę dużą kasę za sprzątnięcie Iksa, wtedy napisz jak to bez żadnych zmagań ze sobą, krótko i treściwie dałaś ofertodawcy w pysk i wyszłaś stukając obcasami. Skąd wiesz, że gdyby do tego doszło, a Ty byłabyś w naprawdę dużym kiblu, a osoba do "utylizacji" byłaby pazernym prezesem wielkiej i wpływowej firmy, zarabiającej miliony na pracy azjatyckich dzieci, to nie zaczęłabyś doszukiwać się usprawiedliwienia w eliminacji takiej jednostki? Coś w stylu "ok, zrobiłam to, ale przecież świat nie potrzebował tego człowieka". :]
A skąd ty wiesz czy poźniej to nie będzie zwykłym kłamstwem by Cię w coś wmanipulować?
Imagine there's no Heaven It's easy if you try No hell below us Above us only sky It isn't hard to do
Nothing to kill or die for And no religion too
Odpowiedz
#27
Nie zabiłbym za żadne pieniądze - bo niby na ile mam wycenić dwadzieścia pięć lat swojego życia? Minimum dwadzieścia pięć lat, o ile nie wygram w tym totku dożywocia. Przyjmuję, że mnie złapią, bo zapewne by mnie złapali i udowodnili winę. Sprzedać dwadzieścia pięć lat za - dziesięć tysięcy, sto tysięcy, milion, miliard? Mi to się nie kalkuluje nijak, chociaż kusi.
Można to porównać do sytuacji w której ktoś pyta - a o jaką stawkę zagrałbyś w rosyjską ruletkę?
Odpowiedz
#28
666gonzo666 napisał(a):ale zauważ jak to jest ZBLIŻONE do głównego tematu - za trupa dostajesz pieniądze....

Prawie robi wielką różnicę jak naucza Wielki Mistrz Młodych Umysłów (czytaj: telewizornia):p
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#29
Xipe napisał(a):Można to porównać do sytuacji w której ktoś pyta - a o jaką stawkę zagrałbyś w rosyjską ruletkę?
No właśnie nie za bardzo można te dwie sytuacje porównywać - odebranie życia komuś a ryzykowanie życia własnego to dwie różne sprawy, i to różne, rzekłbym, diametralnie. Nawet jeżeli tak czy owak chodzi o pieniądze.
Xipe napisał(a):Nie zabiłbym za żadne pieniądze - bo niby na ile mam wycenić dwadzieścia pięć lat swojego życia? Minimum dwadzieścia pięć lat, o ile nie wygram w tym totku dożywocia. Przyjmuję, że mnie złapią, bo zapewne by mnie złapali i udowodnili winę.
A zakładając, że Cię nie złapią? Że masz szansę zabić cicho i anonimowo, popełnić "zbrodnię doskonałą"? Na ile wówczas wyceniłbyś życie swojej ofiary?
Odpowiedz
#30
Socjopata1 napisał(a):Świat rozumiany jako planeta po której sobie maszerujemy, nie potrzebuje nikogo.

Tego nie wiem. Jeszcze nikt nie rozwiązał tej zagadki. Natomiast wiem na pewno, że wszyscy potrzebują kasy. Od Pana Żula, do Pana Nababa. :] Ty Socjo, słyszałeś o kimkolwiek, kto powiedziałby, że ma tyle pieniędzy, że każdą złotówkę, dolca, jurka, które mu od dziś przybędą, oddaje organizacjom charytatywnym, albo swoim biednym kuzynom? A nawet gdyby jutro ktoś tak naprawdę zrobił, cały świat popuka się w głowę. Jak myślisz, co Ty byś o nim powiedział? Altruista czy debil? Uśmiech

plama_na_suficie napisał(a):Do eliminacji takich jednostek są specjalni ludzie, którzy z tego żyją...

A po której oni stoją stronie? A po której Ty byś ich ustawiła? Są dobrzy, bo eliminują złe jednostki, czy są źli, bo bawią się w Pana Boga?

plama_na_suficie napisał(a):Nie ma co tworzyć scenariuszy na miarę marnych filmów.

Czyli, pogdybiemy sobie i wyjdzie nam jacyśmy to kryształowi! No, można i tak. A pewnie nawet trzeba. To bardzo ważne myśleć o sobie dobrze, przy każdym kolejnym bezeceństwie... Bo przecież nikt z nas nie jest od kości zły, tylko czasem na drania trafia... Niezdecydowany

plama_na_suficie napisał(a):Cieluch, czy Ty naprawdę nie wierzysz w ludzi z wartościami?

Dla mnie to nie jest kwestia wiary. Myślę, że tacy ludzie są wśród nas, tylko po prostu z mojego otoczenia jeszcze nikt się nie ujawnił. A z Twojego? Uśmiech
Odpowiedz
#31
Cieluch napisał(a):Tego nie wiem. Jeszcze nikt nie rozwiązał tej zagadki. Natomiast wiem na pewno, że wszyscy potrzebują kasy. Od Pana Żula, do Pana Nababa. :] Ty Socjo, słyszałeś o kimkolwiek, kto powiedziałby, że ma tyle pieniędzy, że każdą złotówkę, dolca, jurka, które mu od dziś przybędą, oddaje organizacjom charytatywnym, albo swoim biednym kuzynom? A nawet gdyby jutro ktoś tak naprawdę zrobił, cały świat popuka się w głowę. Jak myślisz, co Ty byś o nim powiedział? Altruista czy debil? Uśmiech

Nie ma altruistów - debil albo spryciarz.

Nie rozumiem jednak związku z tematem.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#32
Digistu napisał(a): Do czego jesteście wstanie się posunąć by zdobyć pieniądze? Morderstwo?
Jak jest wasza moralność? Problem moralności i światopogląd to kwestie, które można rozpatrywać w różnych aspektach , tym nie mniej są razem ze sobą ściśle powiązane. Zatem światopogląd należy rozpatrywać w aspekcie socjologicznym oraz psychologicznym . Ważne są tu relacje określonych grup społecznych do hierarchii wartości , oraz kwestji zależności psychologicznych do postawy moralnej i wiedzy jednostki .
A więc światopogląd to zespół twierdzeń charakteryzujących rzeczywistość przyrodniczą i społeczną człowieka oraz jego pogląd na miejsce w ówczesnym świecie, albowiem każdy ma prawo do indywidualnej oceny otaczającego go świata, do swoich przekonań i poglądów oraz postawy moralnej.
Zastanawiałam się nad morderstwem za pieniądze dla pieniędzy w trzeciej i czwartej klasie podstawówki. Doszłam do wniosku, że nie warto się ukrywać lub stawać na głowie, żeby morderstwo nie zostało wykryte.

Niewielki pożytek z pieniędzy zyskanych poprzez morderstwo jak trzeba się ukrywać w Afryce lub Ameryce Południowej lub cały czas być zaabsorbowanym myślami, słowami i czynami, żeby morderstwo nie zostało wykryte.
Nie zasady moralne tylko trzeźwa kalkulacja.


Zastanawiałam się nad tym naprzykład w sensie bycia mordercą do wynajęcia za pieniądze i dla pieniędzy do naprzykład zabicia cudzej żony.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości