Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego jest tak brzydko?
#41
ProfesorSparks napisał(a):...
Trzecia sprawa to psucie przestrzeni reklamami. Tu wystarczy przyjąć odpowiednie prawo i załatwione.

I zalatwione? Paskudna reklama to problem swiatowy. Niestety, proby likwidacji jej napotykaja na opor tych ktorym ona sluzy.


Ludwik Kowalski (see Wikipedia)
.
Jestem Ludwikiem Kowalskim, 81-cio letnim amerykanskim fizykiem jadrowym na emeryturze. Jestem tez autorem niedawno prztlumaczonego (2012) zyciorysu:

http://ludkow.info/byt

Pisanie go bylo dla mnie obowiazkem moralnym, wobec rodzicow, wobec wielu innych ofiar Stalinizmu, i wobec Polski.
Odpowiedz
#42
Cytat:Dla masochistów - makabryła.

http://bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85300,..._chat.html

To nie jest makabryła tylko dowcip. Holandia jest znana z rygorystycznego podchodzenia do planowania miast i architektury a ten budynek miał wnieść trochę dystansu do uporządkowanej, przewidywalnej czasami do bólu - przestrzeni.

Osobiście nie chciałbym żyć w skrajnie uporządkowanej przestrzeni. Lubię, gdy coś mnie zaskakuje - dlatego ten dowcip doceniam i nie odbieram jako brzydoty. Widzę też piękno w bałaganie, czy to arabskich, miejskich, brudnych labiryntów, czy wielkich azjatyckich metropolii tak chaotycznych jak np. Tokyo.

Zauważyłem, że największą brzydotę odczuwam nie tam, gdzie miasto rozwija się w sposób naturalny - organiczny (np dzielnice wyrosłe z dawnych slumsów), ale tam, gdzie coś planowano i gdzie te plany się akurat nie sprawdziły (bo jest dużo takich planów, które się sprawdziły, np część Nowej Huty). Najbrzydziej wiec jawią mnie się miasta byłego bloku wschodniego, gdzie architekci (wybrańcy) mieli ogromne pole do popisu, ale których plany z czasem coraz mniej przystawały do codziennego życia - zwłaszcza po upadku komuny kiedy to kompletnie zmienił się tryb życia. Te miasta były za mało elastyczne. Jak to się objawia? Np niektóre osiedla, które w nocy stają się jednym wielkim parkingiem gdzie dosłownie każdy wolny kawałek ziemi zajmuje samochód. Czemu? No cóż - miasto rozwijające się organicznie na ogół w centrum posiada gęstą zabudowę a ludzie używają swoich samochodów znacznie rzadziej (na Manhattanie przypada najmniej samochodów na głowę w całych Stanach) - natomiast im dalej od centrum, tym zabudowa robi się rzadsza. Ta reguła nie zawsze działa w miastach rozbudowanych w bloku wschodnim, gdzie na środku pola powstawały wielkie dzielnice z wielkiej płyty. Na peryferiach miast otrzymujemy gęstą zabudowę z której ludzie do tego centrum chcą się dostać jak najwygodniej - czyli samochodem. Innym przykładem są chodniki poprowadzone z wolą planisty bez uwzględnienia tego, którędy ludzie naprawdę chodzą. Otrzymujemy rozdeptane trawniki i remontowane chodniki po których nikt nie chodzi.

==================

Brzydota samych budynków to wpływ wielu czynników i należy spoglądać indywidualnie na daną 'klasę' architektury. Np nowobogackie domki jednorodzinne są efektem szybkiego dorobku ludzi, którzy gustu nigdy nie mieli a którzy chcieli się wyróżnić na tle rozwiniętej za komuny dzielnicy, gdzie z kolei tłumiono ekspresję. Należy ich jednak usprawiedliwić - jeśli wychowali się w biedzie, na dodatek w smutnym komunistycznym otoczeniu - dla nich ładne jest wszystko to, co się z tą bieda i szarzyzną nie kojarzy - innymi słowy: nie mają zbyt dużych wymagań. Będą szczęśliwi gdy ich dom będzie wygodny a inni będą po prostu widzieć, że im się udało. Jeśli ściana jest otynkowana - im się to spodoba. Dobrym przykładem jest zmora Europy południowo-wschodniej: cygańskie wille. Spoglądam jednak z optymizmem w przyszłość. Wygłaszanie gorzkich żali niczego nie zmieni. Dzieci tych nowobogackich już pewne elementy dobrego smaku zdobędą (i zdobywają) i będą chcieli się wyróżnić w dzielnicy fikuśnych daszków czymś najwyczajniej ładnym. Z resztą najgorsze moim zdaniem są domy z pierwszych 15 lat po zmianie systemu. Obecnie widuję coraz więcej nowych domów lub renowacji starych do których nie można się specjalnie przyczepić.

Jednak zwracam uwagę, że nie tylko inicjatywa prywatna jest źródłem brzydoty. Wystarczy spojrzeć na nowe siedziby ZUSu albo znaczną część nowych kościołów. To jest zmora całej architektury bloku wschodniego niezależnie kto tym inwestorem jest.

Mówiąc z kolei o architekturze, nazwijmy to - ambitniejszej - źródło brzydoty upatruję w awangardzie, która pojawiła się na dobre w XX wieku. Awangardowa architektura, czyli zerwanie ze wzorcami wywodzącymi się jeszcze z antyku na rzecz eksperymentowania w te i wewte przyniosła dużo dobrego jak i dużo złego. Jej skutkiem powstały bezduszne przestrzenie miejskie, gdzie mimo szczerych chęci nikt z nas nie chce przebywać jak też ciekawe style - np art deco, to co robi Calatrava a Manhatanu też brzydkim na pewno nie nazwę. Największym egzaminem dla architektury jest jednak czas. Jeśli budynek po 30 latach jest nadal ładny - to jest to kawał dobrej architektury. Nie sądzę by - przykładowo - te piękne modernistyczne bryły, nad którymi zachwycają się często panowie z bryla.gazetadom były nadal piękne za 5-10 lat, kiedy białe ściany pokryje brud, czarne gładkie ściany obsrają gołębie a cały budynek stanie się szarobury i żaden, nawet najskromniejszy ornament albo chropowatość faktury uwagi oglądajego od tego stanu rzeczy nie odwróci - bo ich nie ma.


A to mój ulubiony, akurat dość nowy koszmarek:
http://raider55.blox.pl/resource/1111.jpg
Doskonały przykład architektury nowotworowej.
There is a crack in everything. That’s how the light gets in.
Odpowiedz
#43
Bardzo a propos tego tematu-rzeki.
"Wrzask w przestrzeni" - Piotr Sarzyński
Mam zamiar to przeczytać, bo może autor mnie oświeci - chociaż wątpię.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#44
Szukałem takiego działu, ale nie znalazłem. Trzeba nadrobić zaległości. Na pierwszy ogień...

[SIZE="5"]NAJEŹDŹCY Z KOSMOSU!!![/SIZE]

MARS ATAKUJE!

Ludzie wjeżdżający do mojego przypadkowego Jastrzębia Zdroju od strony Żor i nawet nie zwracający specjalnie uwagi na cokolwiek mogą się zdziwić. Zwykle padają kwestie:

- To ptak!
- To samolot!
- To lądowisko dla helikopterów!
- To UFO!

Prawda jest jednak taka, że jest to najdziwniejszy (czy najbrzydszy to podobno kwestia gustu) budynek w Polsce. Pod linkiem jest szczegółowa historia obiektu, której sam lepiej nie mógłbym opisać. Jak dla mnie budynek jest całkiem ładny, pod warunkiem że pokroi się go na kawałki i poskłada jeszcze raz, tym razem tak żeby jakoś wyglądał.

Niestety czego można się spodziewać po mieście tak zmolestowanym urbanistycznie, z takim bagażem traum jak Jastrzębie-Zdrój?

Cytat:Otóż przez prawie 100 lat było uznanym uzdrowiskiem słynącym z leczniczych wód solankowych, ich źródła odkryto w 1859 roku. Przez kolejne dekady wśród malowniczych pagórków wyrosły eleganckie domy zdrojowe, w których leczyli się mieszkańcy całego Górnego Śląska, a nawet przyjezdni z Czech. Szczyt rozwoju uzdrowiska przypadł na lata międzywojenne. Jednak po II wojnie światowej Jastrzębie przeobraziło się zupełnie - odkryto bowiem złoża węgla kamiennego. W latach 60. i 70.ludność miasta z 12 tysięcy skoczyła do prawie 100 tys., powstało 5 kopalń, a Jastrzębie zyskało prawa miejskie. I tak uzdrowisko przemieniło się w gigantyczne blokowisko i sypialnię dla górników. Do dziś nie ma tam centrum. Nic więc dziwnego, że w tak przedziwnym mieście musiało się w końcu zdarzyć coś dziwnego, co zwróci nań oczy całej Polski.

Gdybym miał szansę dorwać tego co tu te 5 kopalni postawił, powiesiłbym na linie od szole za jaja. Gdyby nie brudne blokowiska i obiekty przemysłowe, Jastrzębie mogłoby być perełką G. Śląska. Teren jest bardzo urozmaicony, mocno pofałdowany (zmora tych, co mieli szczęście robić tam prawo jazdy...) a zieleni tak dużo, że między jednym a drugim osiedlem człowiek może wejść między drzewa i poczuć się jak w lesie. Kto wie jak by się potoczyła jego historia, gdyby nie któryś tam plan 5-letni.

Koniec końców okazało się, że to nie komunizm, a kapitalizm był głównym motorem działania budowniczego obiektu. Zachciało się, burżujowi, penthausa na szczycie bloku!
Odpowiedz
#45
Jest na to odpowiedni wątek
Kultura i sztuka / "Dlaczego jest tak brzydko?"
http://ateista.pl/showthread.php?t=9443&...arzy%F1ski
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#46
Sofeicz napisał(a):Jest na to odpowiedni wątek
Kultura i sztuka / "Dlaczego jest tak brzydko?"
http://ateista.pl/showthread.php?t=9443&...arzy%F1ski

Dzięki za link. Zapomniałem tytułu tego wątku.

Scalone.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#47
Ogarnąłem tema po pierwszych wpisach i...
U mnie zieleń miejska jest całkiem ładna.
Może dobrze, że nie wszystko jest uporządkowane - nie lubię jak jest zbyt grzecznie i...sztampowo.
Natomiast co do architektury to się zgadzam.
Na przeciw mnie nie tak dawno powstał apartamentowiec.
Nowoczesne tylko materiały, bryła ta sama - sześcian.
Na dodatek bezmyślnie zaaranżowana powierzchnia.
Spokojnie można było zrobić tak by nie było, że okna w okna, ale nie...musieli zrobić tak zwaną studnię.
No jak z przedpokoju mogłem dostrzec zawałowca z naprzeciwka i to bez lornetki czy lunety to chyba coś nie halo.
Oczywiście olano to, że zabiera się dzieciom górkę(usypaną ze śmieci, pokrytą ziemią i trawą) do jazdy na sankach i boisko zarazem.
Pewnie myślano, że się pozbędzie meneli.
Co i tak nie zmieniło specjalnie ilości pijanych ludzi w tym miejscu, tylko tyle, że bogatszych i na początku dość mocno hałasujących.
Na bilboardy prawie wcale nie patrzę.
Więc na mnie tego typu reklama zwyczajnie nie działa.
No ewentualnie spojrzę na jakąś ładną panią i tyle.
Nasze osiedle pokolorowali, choć czy jakoś fajnie?
Cóż, mój blok ma niezdecydowany kolor i nie za bardzo wiadomo o co biega.
Co do kamienic - niektóre mają swój urok.
Niektóre budynki w Warszawie kojarzą mi się tylko z jednym gatunkiem muzycznym - heavy metal.
Mroczne, szare...wręcz idealna sceneria.
Nie gań innych ani nie potępiaj ich. Bądź ostrożny tylko w swoim braku szczerości.

Czemu "Alfy i Omegi" nie mają własnego życia i przejmują się co w sieci piszczy?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości