Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Świadomy ateizm kontra prostacki antyklerykalizm
Przyznam, że dość ciężko w tej chwili zorientować się, co artyści mają na myśli. Znaczy, wątek wiodący posta ...uj szczelił. O, wiem...pojechał na urlop do Sosnowca Język
Kiedy człowiek umiera, po pierwsze traci życie. A zaraz potem złudzenia.
Terry Pratchett
Odpowiedz
Papilucas napisał(a): Proszę porównać wielkość Bizancjum w 1096 roku z wielkością w np, 1415 r. z Bizancjum zostały resztki, a krucjaty wcale im nie pomogły. Już abstrahując od iv krucjaty, krucjaty nie osłabiały przeciwników Bizancjum.

Generalnie IV krucjata złamała Bizancjum, które już nigdy się nie podniosło. Samo zdobycie Konstantynopola w ówczesnych czasach budziło moralne kontrowersje o czym świadczyła postawa Innocentego III czy odmowa szturmowania przez niektórych krzyżowców. O ile za zdobycie miasta można winić również cesarza Aleksego IV to zniszczenie Bizancjum to efekt wyłącznie zmiany polityki krzyżowców po zdobyciu Konstantynopola. Rozbicie cesarstwa na wiele państewek, emporiów handlowych miast włoskich i zabór niektórych wysp przez Wenecję i Genuę spowodowało, że Bizancjum nigdy się nie podniosło do dawnej świetności.

Papilucas napisał(a): Trzeba było nie mordować Jana Husa.

Mord na Husie uświadomił husytom, że jakakolwiek dobrowolna mediacja z papiestwem jest pozbawiona sensu. Stąd też deklaracja doktorów uniwersytetu praskiego o słuszności nauk Husa, początek wyświęcania husyckich kapłanów i zbieranie się husytów w zorganizowane grupy. Gdy w 1419 roku prażanie wywalili przez okno burmistrza i rajców i rozpoczęły się zamieszki, husyci byli gotowi na odparcie wojska wysłanego przez królową Zofię.

Cytat:"W miejscowości Clisson rewolucyjni żołnierze zakopali w ziemi kocioł, położyli na nim ruszt, a potem spalili na nim 150 kobiet. "Dziesięć baryłek tłuszczu wysłałem do Nantes. Był to jakby tłuszcz z mumii: służył szpitalom" - zeznał później jeden z żołnierzy. W mieście Angers żołnierze ściągnęli skórę z 32 ludzi na spodnie dla wyższych oficerów. Skórę zdzierali od pasa w dół, dzięki czemu spodnie miały być dobrze dopasowane do ciała nowego właściciela. Historyk Reynald Secher pisze, że żołnierze ci naśladowali tylko Saint-Justa, jednego z przywódców rewolucji, który dowodził: "Skóra ludzka ma konsystencję i jakość lepszą od koźlęcej. Skóra z ciał kobiecych jest bardziej miękka, ale mniej trwała"

Tyle, że duża większość zwykłych republikańskich wojaków to byli katolicy. Teiści, deiści czy ateiści zdarzali się wśród lepiej wykształconych i wpływowych rewolucjonistów. W oczach rewolucjonistów Wandejczyków należało poskromić nie dlatego, że byli katolikami, ale dlatego, że byli rojalistami i zwolennikami kleru, który dochował wierności papieżowi. Wandejczyków uznawano za bandytów i rebeliantów, a sami siebie uznawali za patriotów. Wśród powstańców działali księża wierni papiestwu, a wśród rewolucjonistów księża utrzymywani przez państwo i którzy przysięgli na konstytucję (Deklarację...). I tak w dużej mierze katolicy zgotowali katolikom okrutne represje na rozkaz ześwieczczonego Konwentu.
Odpowiedz
O ja pierdole
Dammy napisał(a):Tyle, że duża większość zwykłych republikańskich wojaków to byli katolicy.

Jeżeli już to Galikanie/Janseniści czyli żadni katolicy. Proszę zauważyć tę piękną manipulacje. Użytkownik wyżej nazywa osoby które nie uznają władzy papieża i uważają że władza świecka(a właściwie lud) ma prawo wybierać biskupów katolikami. A to dlaczego? Ano dlatego żeby sobie poujadać na KK, i zwalić winę heretyków(konstytucyjnych księży/osób popierających K. cywilną kleru potępionych przez papieża) na katolików

dammy napisał(a):Wśród powstańców działali księża wierni papiestwu,

Proszę zauważyć że owy użytkownik nazywa osoby które nie uznają władzy papieskiej katolikami XD

Aha, Rząd Republikański w późniejszym okresie mordował bez przeszkód księży konstytucyjnych

Lumberjack napisał(a):Bo są prostackie. A ty traktujesz na poważnie np. bajkę o Smerfach?

Nie, ale smerfy nie są uważane za Bóstwa

LJ napisał(a):Spoko, tylko jakoś w erze smartfonowej też tego nie robią. Pewnie są razem z Bogiem na wakacjach w Sosnowcu.

robi Bóg np. w Lourdes

LJ napisał(a):Kryterium używania mózgu. Zamiast krakać jak reszta wron (Żydów), Jezus sprzeciwił się części zasad swojej religii. W tamtych brutalnych czasach trzeba było do tego mieć jajca. Miał np. odwagę zanegować kamieniowanie.

No ale to nie oznacza że był jednostką wybitną. Ty uważasz kamieniowanie za moralnie złe, skąd niby wniosek że takie jest

LJ napisał(a):To ciekawe, że akurat ten cytat ze Starego Testamentu traktujesz na poważnie (bo ci tak pasuje), a nie pierdyliard innych cytatów opisujących działalność Boga i przeczących twojemu cytatowi.

Ale napisałem że te cuda nie były dla żydów powodem do wiary w Boga. Jakoś na pustyni zaczęli oddawać cześć bożkom a cuda widzieli

LJ napisał(a):Kurde słaby ten twój Bóg. Kiedyś potrafił utopić cały świat, rozjebać Sodomę i Gomorę, plagami na Egipcjan nakurwiać, a teraz tylko jakieś ledwo widoczne chujwico.

No ale chciałeś jakiegoś nagrania. Gdybym ci podał inne z jakimś spektakularnym cudem to też byś powiedział że chujowe

LJ napisał(a):Kierwa, to już twój drugi grzech główny. Najpierw nieumiarkowanie w piciu, teraz lenistwo. Nie wiem co to będzie z tym twoim niebem. Bardziej mi z tego opisu pasujesz na wyborcę PiSu niż na osobę która wybrała Boga.

Byłem ostatnio na robocie

LJ napisał(a):A bo młodzież najczęściej jest głupia i nie wie co ważne w życiu. Lans hajsem to chyba zresztą kolejny grzech

Fiat pax in virtute tua: et abundantia in turribus tuis

LJ napisał(a):Też nie widzę niczego atrakcyjnego w utracie świadomości i w śmierci. Ale walka z nią to zadanie dla nauki, a nie dla religii. Ta ostatnia jest tylko oszukiwaniem samego siebie, ale rozumiem to, bo ludziom wtedy łatwiej pogodzić się ze śmiercią. Ale też nie do końca, bo chociaż katolicy wierzą w to całe życie wieczne, to jak JP2 zmarł, płakali tak jakby wiedzieli to samo co ateiści - że innego życia już nie ma. A przecież powinni się cieszyć, że JP2 z pewnością dobrze się czuje i gdzieś tam sobie tańcuje z Jezusem po chmurkach.

A co niby nauka może zrobić skoro wszechświat i tak kiedyś zapadnie się sam w sobie? A płaczę się bo ta osoba opuszcza ten świat

LJ napisał(a):Śmierć nie sprawia, że to krótkie życie traci na wartości tylko wręcz odwrotnie - jeszcze bardziej należy je doceniać.

Przykro mi, ale nie potrafię myśleć w ten sposób. Dla mnie coś co jest skończone nie ma wielkiego znaczenia

Odpowiem na reszte kiedy indziej, nie chce mi się narazie
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości