Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Twórczość własna wydzielona z działu Poezja
#1
http://nieskromnosc.blog.pl/
Odpowiedz
#2
Nikt jeszcze nie wspomniał o Jacku Podsiadle. Uwielbiam go! A pierwsze tomiki po postu kocham.

[SIZE=2]trzymam w dłoni zapaloną zapałkę[/SIZE] [SIZE=2]mogę spalić sądy
mogę spalić kościoły
mogę spalić burdele
mogę spalić więzienia
mogę spalić poligony
[/SIZE]

[SIZE=2]kiedy płomień dochodzi do palców
trzymam w nich tylko
małą czarną trumienkę
[/SIZE]


Lubię też bardzo Pawlikowską-Jasnorzewską. Chyba najbardziej ze wszystkich poetek. Wiersz który zna chyba każdy:

Nie widziałam Cię już od miesiąca.

I nic. Jestem może bledsza,

Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,

Lecz widać można żyć bez powietrza.

No i oczywiście muszę jeszcze wspomnieć o Kazimierzu Przerwie-Tetmajerze, który pisał fantastyczne erotyki i nie tylko. Lubie też Norwida i Mickiewicza, tego drugiego szczególnie za Ballady i romanse, i oczywiście za Dziady.
Odpowiedz
#3
...Kocham Cię kiedy.....

Kocham kiedy mówi, kiedy milczy,
kiedy dłońmi zasłania mój świat.
Kocham kiedy się śmieje,
kiedy płacze,
kiedy biega nago po lesie
i kiedy z radości skacze.
Kocham jego oczy,
jego usta.
kocham go o dwudziestej czwartej
i nad ranem, kiedy jest szósta.
Kocham Grzesiowe imię
i kiedy Cię wołam,
biec będę bez tchu, ile sił w nogach,
aż złapac Cię zdołam.


Kamallah
Odpowiedz
#4
W ciszy dotykam Ciebie
w milczeniu celebruje chwilę
sacrum unosi profanum
oddech przemienia śmierc
w życie.

Najpierw szept
potem okrzyk
drugi
trzeci
Wrzask kreacji
po chwili szelest
Twojej emanacji

Otwartością pragnienia
chwytam subtelną ciszę
nie wiem kim będziesz
zamilknij proszę
a wtedy Cię usłyszę


szukam ulgi w swoim cieniu

już



Kamallah
Odpowiedz
#5
Spotkałam Ciebie przypadkiem
przestrzeń zjednoczyła nasz oddech
potem dusze
Serca
aby ciałem dotknąc
wszystkich wymiarów jestestwa.

W objęciach pozostały nasze spojrzenia
splecione dłonie
ośmieliły marzenia
czerwieniąc krew do samej miłości

Połączona w komunii
Doświadczam Jedni
Absolutu
Integralności



Grzesiaczkowi Kamallah
Odpowiedz
#6
"Oberajca, Oberajca"

Oberajca, Oberajca
Oberwali chłopu jajca
Powiesili nade drzwiami
Przyszedł Lenin - cap! zębami.

"Szła bajka przez płot"

Szła bajka przez płot
Zesrała się prosem
Kto lubi bajki słuchać
Niech wydziobie nosem.

autor: Marcin_77
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#7
,,Hymn do Kamallah"

W bytu nagłościach
Tyś mi się wytwornie sprawiła

W dźwięku drganiach
Tyś symfonią serca mnie uraczyła

W elizjańskich sceneriach
Tyś blaskiem - oczom mym - się odsłoniła

W czułych dotykach
Tyś mnie wiekuiście zaspokoiła

W mądrościach Logosu
Tyś umysł mój - Boską iskrą rozświetliła

,,Tu i teraz" - przeszłość i przyszłość jaźnią zakryło
ażeby Twą dziewiczą niewinność przede mną odkryło
w pierwotnej potencji pragnę Cię teraz doświadczać
a kruchość stawania jużci czasu nie musi odsłaniać

I tak trwam wieczyście w Boskim zachwycie
w chwili bez chwili - na zawsze w Twym bycie!


autor: Grzegorz T.
"Każde twierdzenie filozofa daje się zbić z taką samą łatwością, z jaką można go dowieść, nie wykluczając powyższego twierdzenia." Pitagoras

,,Żadna rzeczywistość nie pasuje do żadnej ideologii" Anthony de Mello [/COLOR]
Odpowiedz
#8
Tęczowe światło
łukiem wygięło przestrzeń
oddech życia
jasny
lekki
przejrzysty
niczym bańka mydlana
delikatny
kolorowy
czysty

Niesiona energią wiatru
jestem tam gdzie powinnam
w tęczówce oka
w dłoni
rozpuszczając światło
spłynę po Twojej skroni
modlitwą Dziecka Indygo



Grzesiaczkowi Kamallah
Odpowiedz
#9
Ej no, nie zakładałem tego tematu do chwalenia się własną poezją. Wrzucamy tutaj wiersze poetów, które doczekały się publikacji na papierze.

Administracjo, zróbże coś!

Administracja najwyraźniej tu nie zaglądała Uśmiech Jak Administracja nie reaguje informuj o tym poprzez PW - przecież nie czytamy na okrągło wszystkich wątków, tym bardziej dokładnie. Usunąłem posty offtopowe względem offtopa.

ŚSz

Marlow napisał(a):Moja żelazna trójka, niezmienna od lat kilku to:
T.S. Eliot, Emily Dickinson i Baudelaire.
Mógłbyś dodać jakieś uzasadnienie? Oczko Znam wszystkich, ciekaw jestem - czemu właśnie oni?
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#10
W refrenie wiersza


Napiszę dla Ciebie wiersz
który rozpocznę słowem
- Kocham

Miłośc rozmachu nabierze.
W przestrzeni serca
co do tej pory puste
i ciche było
teraz niczym światło
przeze mnie przenika
proroctwo szeptane
w intencji woli
gestem się dopełniło

Napisze dla Ciebie wiersz z refrenem,
który powtarzac będzie
- Kocham

Modlitwa
z serca się wymyka
spojrzenie
dotyk
drżenie ciała
Twojego uśmiechu jedyny blask
w świętej chwili
subtelna gra słów
szeleszcząca muzyka

Naucz mnie śpiewac swym głosem
rozpuszczona w Twojej wibracji
stanę się jednym tchnieniem
w refrenie wiersza
słowem - Kocham
w niepowtarzalnej tonacji


Napisałam dla Ciebie wiersz
który zakończę słowem

…....Kocham.........




Kamallah
Odpowiedz
#11
Głębia jest w Tobie.


Zapytano nauczyciela:
- dlaczego w Tobie jest tyle spokoju Mistrzu?

- Bo jestem głębią Oceanu.
Głębia, jest ciszą i spokojem jego
Wszystkie emocje, myśli, czynniki zewnętrzne są falą oceanu. Ledwie go marszczą, ale nigdy nie docierają do jego głębi.
Fale oceanu stanowią integralną część z moim JA , ale nie dotykają mojej prawdziwej istoty, w której panuje święty, wieczny spokój.

- Mistrzu, a jeśli przyjdę i zaśmiecę twój Ocean moją wrogą intencją?
- Pozwolę jej się unosic na falach, po jakimś czasie woda rozpuści Twoje śmieci

- nie rozumiem Twojej głębi
- Ja też, dopóki stałem w wodzie po kostki




Kamallah
Odpowiedz
#12
Cytat:Jak to jest
być imigrantem
w kraju własnym?
Od dzieciństwa mym jedynym
gdzie przodków prochy.
Jak to jest
być przez ludzi
z żyć odarty?
Przez ludzi jedynych
zaufanych
pokochanych?
Jak to jest
Zginąć od kuli
Z pistoletu
twego ojca
co nie kocha
myśli twej?
Jak to jest
żyć w obliczu
narodowej hydry?
Państwowy cerber
Zło wrodzone to
Proszę, Boże...
Nic nie możesz.
Zabrali mi wszystko.
Pagony,
Złość,
Szanse,
Idee,
Miłość,
Ojczyznę.
A ja ich kocham.
Współrodaków.
Chociaż skurwysyny
Z nich ostatnie.
Zaprzedani krzywej idei
Burzącej to co my.
Niszczącej to co wszystko.
Jak wulkan wyrosły
na wyspie naszej
I nic już nie ma.
Dostałem wyrok.
W tył głowy strzał.
Ostatnie lata poświęciłem
Miłości.
Sumienie czyste mam
Chociaż trudom nie
podołałem.
A chciałem, próbowałem.
Taki już los jedynego.
Gdy na ciebie oczy patrzą
Litości błagają
A ty sam w tył głowy.
I na deski.

Starałem się.
Pisane pod wpływem zbawiennego natchnienia, którego już tak dawno nie uświadczyłem. Cudowne uczucie.
Odpowiedz
#13
Śmierć abstynenta

Jego twarz podła, szara, paskudna
Usta spękane, przez alkohol nietknięte
Oczy puste, złowrogie i smutne
Idzie abstynent, prostym krokiem donikąd

Ręce zbyt chude by unieść kieliszek
Nogi zbyt krótkie by pójść na piwo
Umysł zbyt wąski by pojąć rzeczywistość

W bezsensie trzeźwości istnienia
Bez celu, bez pasji, bez kaca

Tak umiera abstynent.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#14
Wyrok

Smutny jest widok pustego kieliszka
Butelek bez zycia, puszek bez duszy

Pora zbyt wczesna i pozna zarazem
Sklepy w okolicy zamkniete

Wyrok zapadl...
Trzezwienie
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#15
Tgc napisał(a):Wyrok zapadl...
Trzezwienie
Tylko słabi bez woli walki się tak poddają. Prawdziwi wojownicy ruszą na stację. Choćby i miała być kilka kilometrów dalej. 8)
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#16
Sajid napisał(a):Tylko słabi bez woli walki się tak poddają. Prawdziwi wojownicy ruszą na stację. Choćby i miała być kilka kilometrów dalej. 8)

Nastepny wiersz bedzie o dumnej wyprawie na stacje benzynowa.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#17
Najlepsze są melanże na zadupiach, gdzie faktycznie trzeba często zapierdalać przez jakieś nieznane, ciemne wertepy często i ponad godzinę lub dwie, żeby zdobyć upragniony trunek. Jeszcze lepsze są wspólne powroty połączone z konsumpcją Oczko

Pamiętam jak na imprezie klasowej pojechałem kiedyś po wódkę na rowerze ponad 10 km. Kiedy wróciłem z dwoma litrami Smirnoffa zostałem potraktowany niczym zbawca ludzkości^^

Piękny wiersz Tgc acz smutny, czekamy na wesołą poezję o stacji benzynowej Uśmiech
Odpowiedz
#18
Przypomniała mi się książka, którą znalazłem na półce w domu siostry mojej żony (tak na marginesie - ta siostra to wierzaca i praktykująca katoliczka):

http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=56790

"Pieśń o lesie". No właśnie - tytuł i zdjęcia sugerują, że to książka o przyrodzie, ale, jak ładnie to ujęto w powyższym linku, "pomimo tytułu zbyt wiele lasu tu nie znajdziemy". Po otwarciu na pierwszej stronie widzimy nastepujące słowa:

"Tak jak do wódki podobnie przywykłem
do twojej twarzy (...)"

Jak dla mnie - the best komplement ever! Duży uśmiech Spróbujcie zapodać wybrankom Oczko

http://allegro.pl/valek-piesn-o-lesie-i2344765554.html

Tak na marginesie: czytając niektóre wiersze (także tu, w tym wątku), wydaje mi się, że niektórzy myślą, że wystarczy przypadkowo podzielić wersety w kolumnie i już mamy poezję Duży uśmiech

Spróbujmy.

Nazwisk trenerów
którzy mogliby zastąpić Smudę
padło już kilkanaście.

Z Polaków Waldemar Fornalik
Michał Probierz
Piotr Nowak
Maciej Skorża
a nawet Henryk Kasperczak i Orest Lenczyk.

Zza kulis
do każdego z nich
odnoszą się działacze PZPN których los
jest tak samo niepewny...

Dopiero jesienią
odbędą się w związku wybory nowego prezesa...


Inspiracja: http://www.sport.pl/euro2012/1,109077,11...cjach.html

Coś w tym chyba jednak jest Oczko
Odpowiedz
#19
Ostatnio napisało mi się takie:

Sen Maniego

Mam w sobie armie
Boga i diabla
Na duszy mej polach
Toczą bitwy swe
Kopią okopy
I forty budują
Z gruzu mych strachów
Miłości, nadziei
Uderzają na siebie
Impetem mych uczuć
I grzebią poległych
W pamięci mej piaskach
Ich bój nierozstrzygły
Ja pobojowiskiem
Usypuję kopczyki z wody.
Odpowiedz
#20
Wychuchol napisał(a):Ostatnio napisało mi się takie: (...)

Wychucholu, niech Ci się już ani takie, ani inne nie piszą. Masz taki talent do poezji, jak ja do opatrywania ran. Już Ty lepiej przypieprzaj się do każdego z osobna i udawaj potem niewinnego, ale pióra nie tykaj. W każdym razie, nie publicznie. Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości