Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zakaz wychowywania dzieci
#81
Jakie znowu wykręcanie kota ogonem? Napisałeś co napisałeś - nie poradzę jeśli co innego miałeś na myśli, a co innego napisałeś. Ale nie przejmuj się - napisałem co miałem napisać i nie oczekuję, że dojdziemy do jakiejś zgodności.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#82
Seth napisał(a):bestresowego wychowania
Bezstresowe wychowanie nie polega na niestosowaniu żadnych kar. Oprócz bicia inteligentny rodzic ma cala gamę kar, które może zastosować bez poniżania dziecka.



Seth napisał(a):To byś też powiedział, takiemu człowiekowi?
Depresja jest chorobą wymagającą pomocy medycznej, a nie zastosowania kary po nieudanej probie.

Seth napisał(a):Państwo nie ma żadnego prawa, najmniejszego prawa ingerować w to jak rodzic wychowuje swoje dziecko, dopóki ten rodzin dziecka nie katuje psychicznie lub fizycznie. Zlanie tyłka pasem czy klaps w definicji katowania się nie mieszczą
Tylko w chorobliwej wyobraźni się nie mieszczą. Agresja rodzi zawsze nieposłuszeństwo i chęć zemsty.

Pomyśl rozsądnie - aby klaps zadziałał to musi zaboleć = przemoc.
Odpowiedz
#83
piotr35 napisał(a):Bezstresowe wychowanie nie polega na niestosowaniu żadnych kar. Oprócz bicia inteligentny rodzic ma cala gamę kar, które może zastosować bez poniżania dziecka.

Problem w tym, że inne kary mogą nie zadziałać, i co wtedy?
Z innej beczki: sama dominacja i fakt stosowania przymusu często wywołuje uczucie poniżenia, i co wtedy? Można człowieka poniżyć nieporównywalnie skuteczniej niż poprzez choćby symboliczną przemoc, bez uciekania się do przemocy.
Załóżmy, że rodzic zakaże dziecku korzystania z komputera, wtedy gdy ono obiecało się skomunikowac przez niego z rówieśnikami, i dziecko odbierze to jako poniżające i krzywdzące. Ba, pogorszą się jego relacje z rówieśnikami. Zgodnie z tokiem rozumowania towarzyszącemu Ci przy klapsach, dziecko właśnie zostało zostało skrzywdzone.

piotr35 napisał(a):Depresja jest chorobą wymagającą pomocy medycznej, a nie zastosowania kary po nieudanej probie.

Albo udajesz, że nie chwytasz co chciałem zakomunikować albo zwyczajnie nie zrozumiałeś.

piotr35 napisał(a):Tylko w chorobliwej wyobraźni się nie mieszczą. Agresja rodzi zawsze nieposłuszeństwo i chęć zemsty.

Pomyśl rozsądnie - aby klaps zadziałał to musi zaboleć = przemoc.

Agresja to nie jest wyłącznie ręka psychopaty czy łom młócący do złamania kości, agresja jak wszystko niemal może być dawkowana z różnym skutkiem, w zależności od stężenia dawki i celu. Agresja może złamać i może zdyscyplinować, zmusić do posłuszeństwa. Gdyby niezależnie od dawki i celu zawsze działała jak postulujesz, cywilizacja by nie mogła zaistnieć, ani nasi rodzice nie byliby normalnymi ludźmi, gdyż u nich wychowania leżała ta stosownie dawkowana agresja,a u podstaw cywilizacji leży głównie znacznie silniej dawkowana przemoc, terror i przymus. I jakoś wszyscy żyjemy.

Celem wychowania jest socjalizacja, wyuczenie zachowania w społeczeństwie, norm w nim obowiązujących i uzyskanie posłuszeństwa na tyle, by przez bezmyślne typowe dla dziecka akcje, dziecko sobie za bardzo nie zaszkodziło. Agresja, zatem jeśli nie będzie dawkowana zbyt silnie i w nieodpowiednich sytuacjach stanowić będzie nie tylko środek dyscyplinujący ale i przygotowujący, do nieporównywalnie większej agresji i przemocy w życiu społecznym.
Momentami odnoszę wrażenie, że rozmawiamy o całkowicie innym innych gatunkach ludzi. Ja mówię o tych realnych rządzących się prawami znanej mi biologii i socjologii, Ty zaś mówisz, o jakichś hiperwrażliwych zdolnych załamac sie psychicznie i skoczyć z okna przy głośnym tupnięciu.
Odpowiedz
#84
Seth napisał(a):Problem w tym, że inne kary mogą nie zadziałać, i co wtedy?
To znak nie tego, ze dziecko zawiodło, tylko ty zawiodłeś. Zawiodła twoja cierpliwość, twoja wyobraźnia, zawiodłeś ty jako rodzic. Jeśli wtedy trzepniesz dziecko, to nikt nie powinien cie wsadzać do wiezienia, w końcu wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i mamy swoje ograniczenia, ale powinna pozostać świadomość tego, ze zawiodłeś jako rodzic oraz człowiek, i poczucie, ze do następnej takiej sytuacji trzeba się lepiej przygotować - bez bicia. Istnieją znakomite książki, zawsze można poprosić o pomoc fachowca, ale bić i tak nie wolno.
Odpowiedz
#85
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia...ziennik%29

Po pierwsze jak ktoś zauważył dzieci są różne, więc nie ma co zakładać że nie ma dzieci dla których klapsy czy lanie od czasu do czasu jest złą metodą wychowawczą. Nie żeby to była konieczność, ale dzieci są różne. A jak dziecko przejawia skłonności sadystyczne do dręczenie zwierzątek i żadne tłumaczenie nie pomagają. A lania działa prosto, wie że jak znów zrobi źle będzie bolało. Da się lanie źle, bo rodzice sadyści, nie da się lania , dziecko kogoś pobije, zabije kota, będzie terroryzowało młodszych to powiedzą że rodzic zły.

Na dodatek różne analizy pokazują że wychowanie nie ma jakiegoś wielkiego wpływu na osobowość dziecka. Więc lanie, jeśli nie będzie patologicznym katowaniem, psychiki dziecka nie skrzywi, ale może dziecko pomyśli trzy razy zanim zrobi coś głupiego.
Jeśli biją osoby które same były bite, to nie zwalałbym na to że przemoc rodzi przemoc, ale patrzałbym też w stronę genów.

Oczywiście bić słabszych nikt nie lubi, więc pewnie każdy ma nadzieje że jego dziecko będzie miłe, i nie będzie musiał dać nawet klapsa. Tylko potem się robi fałszywe wyobrażanie że skoro ja nie muszę dawać klapsów to nikt nie musi. A dziecko to nie czysta tablica, każde dziecko jest inne.
Odpowiedz
#86
Śmierć Szczurów napisał(a):Klaps dowodzi, że rodzic (szczególnie ojciec) coś fundamentalnie schrzanił, skoro u dziecka, któremu jeszcze może dać klapsa (czyli dość małego) nie ma dość autorytetu, żeby bez klapsa wymusić pożądane zachowanie..
Nie podoba mi się to stwierdzenie. Nie uwzględnia specyfiki osobniczych cech dziecka oraz procesu jego socjalizacji odbywającego się gdzie indziej niż w domu. Kosa (rodzic) zawsze trafi na kamień (dziecko). Jeżeli para wychowująca dwójkę dzieci względnie bez problemów ( i klapsów) stawiana jest np. za wzór wychowawczy to ja w ten wzór uwierzę jak parę tą wypróbuje się na odpowiedniej, reprezentacyjnej grupie dzieci Oczko.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#87
Iselin napisał(a):To skąd wiesz, że ten dziadek to normalny człowiek? Duży uśmiech
Jeśli rzeczywiście było, jak piszesz, to jest to potworny absurd. Jednak rzewne historie w mediach są często bardzo naciągane. W Polsce wbrew pozorom jest trudno zabrać dziecko rodzicom.

Czyli Twoim zdaniem nie należy wierzyć w nic, co jest mówione w mediach? Wiem dobrze, że media są zakłamane ale staram się mniej więcej ważyć prawdziwość informacji. Tamta relacja wydawała mi się przekonująca. Jeżeli jednak w rzeczywistości jest inaczej to nie jest moja wina. Wiem jednak, że samym oskarżeniem o pedofilię można człowieka zniszczyć. Jeśli gościu jest pedofilem to powinien wisieć. Ale to trzeba udowodnić, a nie opierać się na jakimś durnym obrazku.

Iselin napisał(a):Co do mediów: pamiętam jak się ludzie wzruszali głośną historią piekarza, któremu skarbówka przywaliła karę za niepłacenie VAT, rzekomo od chleba, który rozdawał ubogim. A potem okazało się, że piekarz robił niezły przekręt, sprzedając chleb na czarno i rozdając niewielką część w ramach przykrywki.

Unikanie płacenia podatków poprzez sprzedaż na czarno nie jest w moim prywatnym kodeksie etyki czynem nagannym a wręcz przeciwnie. Skoro dodatkowo pomagał jeszcze biednym - IMHO dobry człowiek. Natomiast wiadomo - prawo w tym wypadku jest nieubłagane dla nikogo.
Odpowiedz
#88
Temat się szybko rozrasta, nie nadążam z czytaniem. Seth, albo ktos inny ewentualnie, powiedzcie mi do jakiego zachowania dziecka adekwatna jest waszym zdaniem kara przemocy? Zauwazcie ze znaczna wiekszosc rodzicow ktorzy stosuja kary fizyczne, nie stosuje ich "na chłodno" gdy dziecko powiedzmy chce wejsc na ulicę, tylko przeważnie w nerwach, rodzic miał incydent w pracy, jest zdenerwowany i zestresowany, przychodzi do domu, dziecko w małym stopniu go zdenerwuje, i bedzie to wlasnie ta kropla ktora przepelni kielich i lanie gotowe.

Niektorzy rodzice denerwuja sie latwiej niz inni, jesli naucza sie bic dzieci, przelamie sie dla nich granica o nietykalnosci dziecka, i za kazdym nastepnym razem gdy dziecko cos "przeskrobie" dostanie lanie, bo jest to prostsza metoda dla rodzica niz dawac kare, pilnowac czy dziecko jej przestrzega, wysluchiwac prosb dziecka by te kare cofnac etc, nie mowiac juz o jakichs bardziej subtelnych metodach wychowawczych typu inscenizacja z goraca woda na kuchence...

Sa rodzice dla ktorych lanie jest odpowiednia kara gdy dziecko brzydko napisze w zeszycie, gdy spozni sie do domu, gdy ogladnie w tv cos "niewlasciwego" i wiele innych błahych powodów.

Dziecko bite w dziecinstwie nie raz nie potrafi obronic sie ani nawet stawic opor napastnikowi ktory chce je skrzywdzic, jesli zalozy ze napastnik jest od nich chociazby niewiele silniejszy, w domu zawsze racje mial najsilnieszy tatus, to i na ulicy jakis łysy frajer pewnie tez ma racje, bo wyglada na takiego co sztanga 25 kg nie obca mu byla...
Odpowiedz
#89
piotr35 napisał(a):Potwora robisz z siebie ty sam. Dzieci bić nie wolno. I kropka. Żaden problem nie zostanie rozwiązany przez bicie. Używanie przemocy wobec dzieci jest nieludzkie i niczym nie można tego zjawiska usprawiedliwiać. Niczym, poza swoja niemocą i głupotą.

Ciekawe co powiesz jak Cię banda gówniarzy z autobusu wypierdzili na kopach bo podsiadłeś im miejsce Język
Odpowiedz
#90
Lać czy nie lać, to niekiedy rzecz wtórna. Są dzieci, których źli (bo bijący) rodzice nie żyją lub siedzą w więzieniach. Jak zapytasz takiego dzieciaka o rodzica, to powiedzą ,że mógłby nawet bić, byle by był. Bo czasami są rodzice prości jak konstrukcja cepa, porywczy, ale w gruncie rzeczy o dobrym sercu. Więcej dają miłości, niż w złości zabierają. Nawet bardziej wykształconym , tylko że zestresowanym do granic, zabieganym rodzicom zdarza się uderzyć dziecko. I po co jeszcze do tego wrzucać takim poczucie winy, że są złymi rodzicami, skoro generalnie dzieci ich kochają, a oni dzieci.
Każdemu mogą puścić nerwy, trzeba sie do tego umieć przyznać nie tylko przed sobą. Byłoby chyba lepiej, gdyby dziecko widziało prawdziwego rodzica, a nie takiego, który się wyżyje i jeszcze do tego naściemnia, że to dla dobra dziecka
Odpowiedz
#91
Cytat:rzuci się na ziemie w środku sklepu i zacznie drzeć ze wszystkich sił?

odejść. dziecko się wystraszy i samo przyjdzie. ;-)

A co do tematu: naprawdę, ten kto uważa, że bez bicia nie da się wychować dziecka jest w błędzie. da się. trzeba chcieć, trzeba myśleć.

porównanie życia w łagrach do posiadania dziecka jest naprawdę nie na miejscu. dziecka mieć NIE TRZEBA. nikt do tego nie zmusza (na razie). Serio.

Moi rodzice pracowali na pełen etat, ale gdy byłam mniejszym dzieckiem zawsze jedno z nich było w domu - albo mama, albo tata. Dawali radę dopasowywać grafiki.

Powiem tak - dla mnie bicie dzieci jest totalnym poniżeniem siebie i dziecka oraz pokazaniem swojej słabości. Niczym więcej. WSZYSTKO da się załatwić w inny sposób. Tylko trzeba chcieć. Jestem bardzo ciekawa ile jest takich PATOLOGICZNYCH dzieci, które trzeba pacyfikować przemocą. Za co? Za to, że próbowały wbiec na ulicę? Tu trzeba uświadamiać czym to grozi, a nie bezmyślnie karać. Dziecko karane przemocą uczy się żeby robić tak, żeby się rodzic nie dowiedział. Bo nie wie, że to jest złe - tylko że to wkurzyło rodzica. I tyle.

Cytat:Ciekawe co powiesz jak Cię banda gówniarzy z autobusu wypierdzili na kopach bo podsiadłeś im miejsce
Takie osoby najczęściej wywodzą się ze środowisk patologicznych, gdzie przemoc jest na porządku dziennym.


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
#92
Cytat:Takie osoby najczęściej wywodzą się ze środowisk patologicznych, gdzie przemoc jest na porządku dziennym.
No to jakieś 50% gimnazjalistów będzie.
Odpowiedz
#93
daras28-82 napisał(a):Ciekawe co powiesz jak Cię banda gówniarzy z autobusu wypierdzili na kopach bo podsiadłeś im miejsce Język
Wysoce prawdopodobny będzie fakt, ze rozwiązywania konfliktów za pomocą siły nauczyli ich debilni rodzice, którzy jako metodę "wychowawczą" stosowali bicie. Przemoc zawsze rodzi przemoc.
Odpowiedz
#94
Cytat:No to jakieś 50% gimnazjalistów będzie.

??? o czym teraz mówisz?


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
#95
No według tego kryterium, to 50% gimnazjalistów pochodzi z patologicznych rodzin.
Odpowiedz
#96
Mojwa napisał(a):odejść. dziecko się wystraszy i samo przyjdzie. ;-)

Takie osoby najczęściej wywodzą się ze środowisk patologicznych, gdzie przemoc jest na porządku dziennym.

Znam przypadek gdzie dzieciak bez ojca wychowany nigdy pożądnie nie dostał po ryju,matkę zaszczuł jak psa więc nie obraź się ale nie masz pojęcia o wychowaniu dzieci.
Do podobnych wniosków dochodzę po twoim stwierdzeniu "odejść. dziecko się wystraszy i samo przyjdzie."
Ile Ci wstydu narobi lacąc za tobą i drąc ryja?
A jak wpadnie na pomysł żeby symulować że robisz mu krzywdę jak nikt nie widzi?

Pasa należy stosować,ale zgodnie z metodą kija i marchewki i nie przesadzać,nie znęcać się nad dzieciakiem ani nie pastwić.

Kiedyś nie było ADHD bo był pas ojca.
Odpowiedz
#97
50% gimnazjalistów... a skąd żeś wziął tę liczbę? 50% gimów napada ludzi czy jak? bo nie rozumiem... o.O

Cytat:Do podobnych wniosków dochodzę po twoim stwierdzeniu "odejść. dziecko się wystraszy i samo przyjdzie."
Ile Ci wstydu narobi lacąc za tobą i drąc ryja?
Wystraszone dziecko nie będzie już tak krzyczeć. A co do wstydu - omatkomatko, wstyd i hańba. Naprawdę, bardzo mi przykro że komuś wstyd że ma dziecko Smutny za szczekajacego psa też Ci wstyd?

A to - sprawdzone. Drące się bez powodu dziecko najlepiej olać. Zadziałało nawet na dzieciaka, któremu do tej pory rodzice ustępowali w jego krzykach ;-)

Cytat:Pasa należy stosować,ale zgodnie z metodą kija i marchewki i nie przesadzać,nie znęcać się nad dzieciakiem ani nie pastwić.

Dlatego pasa stosować nie można.


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
#98
Szczerze ja bym dzieciaka młodszego chwycił pod pachę i wyniósł ze sklepu. Zapakował do samochodu i zostawił w środku, a sam wrócił skończyć zakupy. Jakby mu nie przeszło, to w domu podobna metoda z pokojem + tv/internet dla mnie. Niech się drze. Mi to nie przeszkadza, a gardło w zaczyna po czasie boleć. To akurat nie jest sytuacja w której popieram karę cielesną. Właściwie dzieciak nic nie zrobił poza tym, że wyszedł na idiotę. Gorzej jakby zaczął rozwalać coś. Wtedy bym go związał i zostawił w pokoju.

@Mojwa: Powiedz bandzie gimnazjalistów, żeby nie palili na twoim trawniku, to zobaczysz jakie to miłe i potulne dzieci. Akurat sytuacja przytrafiła się znajomemu, który jednak ma cierpliwość. Ja to bym ich papierosy zgasił wodą pod ciśnieniem od razu zmył głupie miny z twarzy i nauczył kultury.
Odpowiedz
#99
Serio, pas to już znęcanie się i pastwienie?

Cytat:Wysoce prawdopodobny będzie fakt, ze rozwiązywania konfliktów za pomocą siły nauczyli ich debilni rodzice, którzy jako metodę "wychowawczą" stosowali bicie. Przemoc zawsze rodzi przemoc.
A może mieli to w genach, skłonność do przemocy czy agresji
Serio bardziej już w to uwierzę
I może wtedy lepiej już użyć pasa, by mieli zakodowany jasny przekaz, "jeśli ty jesteś agresywny dostaniesz pasem, przemyśl czy warto być agresywnym".


Hej a jaką metodę wychowawczą zalecenia jak np dzieciak dręczy psy i koty, przypala je itp i żadne tłumaczenia nie skutkują.
Wiem że pierwsza odpowiedź będzie że rodzice zawiedli, bo jasne tak najłatwiej, ale serio, było minęło, i co z takim dzieckiem zrobić?



Cytat:A to - sprawdzone. Drące się bez powodu dziecko najlepiej olać. Zadziałało nawet na dzieciaka, któremu do tej pory rodzice ustępowali w jego krzykach
I znowu jakieś założenie że dzieci to małe roboty i każde dziecko działa tak samo według tego samego algorytmu :|

Równie dobrze jak dziecko zostanie olane z powodu krzyku, może zacznie bić koleżankę by spróbować zwrócić więcej uwagi.
Odpowiedz
sielakos - dokładnie, dzieciak pokrzyczy próbując zwrócić uwagę, jak mu się to nie uda odpuszcza.

ale skąd Ty bierzesz tych gimnazjalistów i to 50%? Są chamscy ludzie w każdym wieku, swoją wredną sąsiadkę też powinnam stłuc pasem? Oczko

Cytat:I znowu jakieś założenie że dzieci to małe roboty i każde dziecko działa tak samo według tego samego algorytmu

Dlatego lepiej dziecko zlać. Profilaktycznie.

Cytat:Hej a jaką metodę wychowawczą zalecenia jak np dzieciak dręczy psy i koty, przypala je itp i żadne tłumaczenia nie skutkują.
Zależy od wieku. Czy dziecko zdaje sobie sprawę z tego co robi czy nie.


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości