Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zakaz wychowywania dzieci
@Jester
Pewnego dnia pięknie podziękujemy wrażliwcom od pomocy społecznej za ich jakże troskliwą opiekę.

[Obrazek: Gallows.jpg]
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
@Aryman: Nie tylko tym od opieki społecznej wypadałoby okazać wdzięczność. Chcesz być niesprawiedliwy i nie docenić wysiłków innych osób w celu uszczęśliwienia naszego społeczeństwa?
Odpowiedz
Ale nie będziemy im psuć niespodzianki. O tym, co przygotujemy, dowiedzą się na końcu!
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
Z tego co czytam o krajach skandynawskich wynika, że oni wcale nie idą w stronę absurdu, tylko wracają stamtąd. Przecież w latach czterdziestych i pięćdziesiątych w Szwecji sterylizowano kobiety, które zdaniem władz nie było stać na wykarmienie dzieci!
Odpowiedz
El Commediante napisał(a):Z tego co czytam o krajach skandynawskich wynika, że oni wcale nie idą w stronę absurdu, tylko wracają stamtąd. Przecież w latach czterdziestych i pięćdziesiątych w Szwecji sterylizowano kobiety, które zdaniem władz nie było stać na wykarmienie dzieci!


No tak, zwyczajne obicie mordy Żydowi, zamiast pakowania go do komory gazowej to jest niewątpliwie jakiś postęp Oczko
Odpowiedz
W sumie nie wiadomo, czy to prawdziwa mieszkanka tego bloku, ale brzmi dość prawdopodobnie:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,139990...awna_.html

To też:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,65,139990...prawn.html
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Z jednej strony ciekawe, że skoro nie mają np. samochodu, to znaczy że nie są w stanie dziecku zapewnić opieki, a z drugiej strony, jak się posiada samochód (np. 20 letni jak u mnie), to zasiłku z MOPSu już się nie dostanie (serio, tak było, chyba że się przepisy zmieniły). Więc albo nie masz samochodu i jesteś w dupie, albo masz samochód i jesteś w dupie.

Co do tej rodziny, jeśli rzeczywiście zalegali z opłatami itp. to od tego jest opieka społeczna i kurator, żeby pomóc (bo kurator i opieka nie są tylko od zabierania dzieci). Z tym że to nie pierwszy przypadek, kiedy sprawa jest nagłaśniana i wina zwalana na urzędników. No i mało kto się przygląda takim sytuacjom, żeby potem ocenić, że urzędnicy jednak postępują zgodnie z prawem, bo wiadomo, nagłośnić w mediach, zrobić szopkę i tyle. Myślę, że trzeba jeszcze trochę poczekać przed ferowaniem wyroków nad urzędnikami, trzeba pamiętać, że media zawsze zwykłych ludzi przedstawiają jako najbardziej pokrzywdzonych, a urzędników jako bandytów i trudno w tym momencie o obiektywizm.
I wyszedłem na obrońcę systemu, którego sam nie lubię.
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
Grim napisał(a):Z jednej strony ciekawe, że skoro nie mają np. samochodu, to znaczy że nie są w stanie dziecku zapewnić opieki, a z drugiej strony, jak się posiada samochód (np. 20 letni jak u mnie), to zasiłku z MOPSu już się nie dostanie (serio, tak było, chyba że się przepisy zmieniły). Więc albo nie masz samochodu i jesteś w dupie, albo masz samochód i jesteś w dupie.

Co do tej rodziny, jeśli rzeczywiście zalegali z opłatami itp. to od tego jest opieka społeczna i kurator, żeby pomóc (bo kurator i opieka nie są tylko od zabierania dzieci). Z tym że to nie pierwszy przypadek, kiedy sprawa jest nagłaśniana i wina zwalana na urzędników. No i mało kto się przygląda takim sytuacjom, żeby potem ocenić, że urzędnicy jednak postępują zgodnie z prawem, bo wiadomo, nagłośnić w mediach, zrobić szopkę i tyle. Myślę, że trzeba jeszcze trochę poczekać przed ferowaniem wyroków nad urzędnikami, trzeba pamiętać, że media zawsze zwykłych ludzi przedstawiają jako najbardziej pokrzywdzonych, a urzędników jako bandytów i trudno w tym momencie o obiektywizm.
I wyszedłem na obrońcę systemu, którego sam nie lubię.

Słuchaj Grim, chłop w swojej krytej słomą chacie sto lat temu też nie miał prysznica, i raczej nie posiadał samochodu żeby nim dojeżdżać do klinik. Wszyscy chłopi zdychali w mękach wykończeni przez brud i syf? To co się dzieje w tym popierdolonym kraju jest śmieszne. Jedna kurwa zabija dziecko i pozuje do zdjęć w bikini, innej odbierają dziecko bo nie ma auta ani łazienki!! No ROTFL! Wszystko na opak. Tego rodzaju działania prewencyjne to jak karanie przed popełnieniem przestępstwa. To jest normalne? Bandziory skurwysyny czekają na sąd latami, mają czas pokryć zapierdolone fortuny, ale samotną matkę z dwojgiem dzieci pakują od razu za kraty bo leciała śmieszne dwa tysiaki. To jest normalne? Ludzi tworzących ten system trzeba wyrżnąć w pień, tutaj już nie ma miejsca na sentymenty. Jak nie chcą pomagać (bo musza opłacić legion urzedasów od niczego), to niech się nie wpierdalają.
Stalk the weak, crush their skulls, eat their hearts, and use their entrails to predict the future.
Odpowiedz
Ja się z Tobą zgadzam, sam znam ze swojego podwórka i nie tylko pojebane sytuacje, gdzie człowiek się zastanawia w jakim posranym kraju mu żyć przyszło. Chodziło mi o to, że zawsze takie sprawy lądują na pierwszych stronach, w nagłówkach, wielkimi literami, człowiek się wkurwia jak to czyta, a potem, po paru dniach, jeśli w ogóle, pojawia się kolejny artykuł, gdzieś na 3, 4 stronie, gdzie sytuacja jest szerzej i dokładniej opisana, ale najczęściej jest tak jak piszesz, człowiek chce sobie żyć w świętym spokoju i się modli, żeby mu jakiś urzędnik pomagać na siłę nie chciał, albo żeby sąsiad nie zadzwonił gdzieś grając uczynnego obywatela.
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
Już miałem nowy wątek założyć, ale mi się przypomniało, że odpowiedni już jest.

Bezstresowo "wychowany" gnojek rozmawia z matką.

Mam za małą głowę, bo mi się to w niej nie mieści...


Nie palę papierosów, tylko wczoraj.
Blond-włosa kurwa cipa ubrana z lumpeksu.
Zaraz się wkurwie i ci rozkazuje tu przyjść.
Odpowiedz
Grim napisał(a):Z jednej strony ciekawe, że skoro nie mają np. samochodu, to znaczy że nie są w stanie dziecku zapewnić opieki, a z drugiej strony, jak się posiada samochód (np. 20 letni jak u mnie), to zasiłku z MOPSu już się nie dostanie (serio, tak było, chyba że się przepisy zmieniły). Więc albo nie masz samochodu i jesteś w dupie, albo masz samochód i jesteś w dupie.
Ja nie mam samochodu i nie jestem w dupie.
Ktoś, kto ma samochód (a choćby i dwudziestoletni!) zgłasza się do pomocy społecznej? Dziwne myślenie!
Stać cię na samochód, to stać cię i na benzynę.
Nie dziwota, że urzędnik nie przyznał zapomogi. Co w tym takiego dziwnego?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
Grim napisał(a):człowiek chce sobie żyć w świętym spokoju i się modli, żeby mu jakiś urzędnik pomagać na siłę nie chciał, albo żeby sąsiad nie zadzwonił gdzieś grając uczynnego obywatela.
Racja. Wyobraź sobie taką sytuację - lato, siedzisz przed domem (swoim domem, na ogrodzonym trawniku / ogródku, nie przed blokiem), leniwie pociągasz piwko z butelczyny, obok dziecko bawi się w piaskownicy. I nagle przechodzi jakaś - dajmy na to - "pani Grażynka", co to ma za mało swoich spraw, albo co gorsza sama pracuje w jakiejś "opiece społecznej", dzwoni na policję i na mocy nowej ustawy (gdzie nie trzeba już orzeczenia sądu) razem z gliniarzami odbiera ci dziecko "bo jesteś alkoholikiem" i jesteś w ciemnej dupie, bo na dodatek próbowałeś dyskutować czy się awanturować.
Ja się cholernie boję takich przypadków. Bo znam siebie i wiem, że na pewno nie stałbym spokojnie, nie zdzierżyłbym.
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
nonkonformista napisał(a):Ja nie mam samochodu i nie jestem w dupie.
Ktoś, kto ma samochód (a choćby i dwudziestoletni!) zgłasza się do pomocy społecznej? Dziwne myślenie!
Stać cię na samochód, to stać cię i na benzynę.
Nie dziwota, że urzędnik nie przyznał zapomogi. Co w tym takiego dziwnego?

Kilka kafli nie masz? Za tyle można już kupić samochód. Poza tym sytuacja finansowa między zakupem a złożeniem wniosku o zasiłek może się zmienić. Inna rzecz, że z założenia jestem przeciwnikiem zasiłków - tu mówię tylko o absurdalnych kryteriach.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
nonkonformista napisał(a):Ja nie mam samochodu i nie jestem w dupie.
Ktoś, kto ma samochód (a choćby i dwudziestoletni!) zgłasza się do pomocy społecznej? Dziwne myślenie!
Stać cię na samochód, to stać cię i na benzynę.
Nie dziwota, że urzędnik nie przyznał zapomogi. Co w tym takiego dziwnego?

No tak, matka samotnie wychowująca dzieci, mieszkająca u swojej matki, nie dostanie zapomogi, dlatego że ma samochód, a to akurat z klatki obok mojej. Moja rodzina swego czasu też nie dostała zapomogi (6-cio osobowa rodzina, tylko ojciec pracował), bo mieliśmy ponad 20 letnie auto i to nam powiedziała kobieta wprost, "macie samochód, nie dostaniecie zapomogi". Myślisz, że każdy kto ma samochód, to go na wszystko stać i pomocy nie potrzebuje? Dziwne myślenie!
Zamiast pomóc rodzinie stanąć jakoś na nogi, lepiej dać kasę "Mietkowi" spod budki z piwem, jemu bardziej potrzebna, bo nie pracuje i nie ma za co kupić denaturat, albo żeby się schlać w melinie.
"War, War never changes"

"Jako że jesteś obywatelem demokratycznego kraju powinieneś wiedzieć że twój głos nic nie znaczy".

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
Odpowiedz
Dlaczego ludzie mają dzieci ?
a) Nie chcieli, ale gumka pękła. Niespodziewany "prezent" może przejść w b) lub c)
b)Po prostu chcieli mieć potomka, bo tak. Fajnie jest mieć potomka. Instynkty i te sprawy.
c) Chcieli mieć potomka, a ta chęć jest umotywowana jakimś dłuższym wywodem np. chęć stworzenia nowego człowieka i nauczenia go życia od podstaw według swojego światopoglądu i/albo chęć wykorzystania tego dziecka do swojej prywatnej misji.(np. zapanowanie nad światem:twisted:, stworzenie prywatnej nałożnicySmutny) Intuicyjnie stwierdzam, że ten powód jest najrzadszy, co nie znaczy że najlepszy - po prostu jest.

O sytuacjach a) i b) nie ma co pisać.

A co do sytuacji c). Nawet jakieś głębsze filozoficzne pierdolenie może nie usatysfakcjonować dziecka, dlaczego zostało stworzone. A tym bardziej przekonywanie, że miało się "głębszy plan" i pozostawianie tego planu w tajemnicy :lol2: Ale takie jest ryzyko zawodowe.

No dobra - Załóżmy, że chcesz przekazać dziecku swój sposób postrzegania świata, nawet jeśli tylko w pewnym stopniu.
Jak chcesz mu pokazać, że świat jest brutalny - bij łomem :twisted:. Jak chcesz mu pokazać, że świat jest rajem - nie wypuszczaj go z domu, a jak zapragnie wolności, to zabij dla jego dobra.

No ale są ludzie co chcą przystosować dzieci do życia w społeczeństwie... Co ja mogę im poradzić? Nie popadaj ze skrajności w skrajność. Czyli jeśli byłeś prany w dzieciństwie, masz złe wspomnienia i nienawidzisz ojca, to nie oznacza to iż odwrotna opcja, czyli 0 przemocy, pomoże Ci wychować swoje dziecko tak jakbyś sobie tego życzył. Stosuj tortury psychiczne(zakazy), a jeżeli to nie pomoże, ucieknij się do klapsa :lol2: Ale żadna z tych tortur nie może być zbyt agresywna. Bicie łomem lub zamykanie w pokoju na cały tydzień bez jedzenia, to przesada. Przecież nie chcesz, żeby biedaczek nabawił się traumyOczko
Odpowiedz
Nie lubić/nienawidzić rodziców może z wielu/jakiegokolwiek powodu. A te same metody wychowawcze przynoszą różne skutki zależnie od tego jakie to dziecko.
Wychowywanie to loteria. Choć sam gdybym był rodzicem to bym raczej nie wychowywał, a niech robi co chce byle by chałupy nie spalił i nie okradł.
wolny rynek kuwa!!!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości