Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Inflacja, jak oszczędzać?
#1
Witam

Wracam z tematem, piałem już podobny temat za czasów awarii forum ale nie mogę go odnaleźć.

Inflacja, jak ją pokonać ? Czy nie ma jak uratować oszczędności ?

Przykład zasłyszany w internecie, jak to przy stopie zwrotu XXX po 10 latach zostaniemy milionerami, abstrahując od idiotyczności takiego marzycielstwa(50% zwrot regularnie przez 10lat !) to pozostając przy zasadzie że warto oszczędzać zadam pytanie:
Czy aby nie stracić należy (załóżmy w skali roku) otrzymywać zwrot z włożonej kwoty większy od inflacji jaka była w ciągu tego roku ?

Czy to wystarczy aby czuć że się nie straciło ?
Moje wątpliwości wzbudza np. średnia pensja roczna, dziś 3,5 w sektorze prywatnym 20 lat temu 300zł, a więc niby fajnie odkładać 100zł miesięcznie ale czy przypadkiem nic mi to nie da skoro za 20 lat średnia pensja wyniesie 35tyś ? Czy zysk powyżej inflacji z tych 100zł uratuje moje oszczędności?

I drugie pytanie, jak rozumiem jeśli mam 100zł i po roku zarobię z nich 110zł a inflacja była 5%, to tak naprawdę zyskałem 5zł a nie 10, cz tak ?


proszę o odp i pzdr Duży uśmiech
Odpowiedz
#2
Jeśli chodzi o inflację to najlepiej na prostym przykładzie ją wyjaśnić. Załóżmy, że stała (roczna) inflacja wynosi 50% (jak niegdyś w Zimbabwe) i że zarabiasz 100 zł/dzień. Rower r w roku X kosztuje 1000 zł, więc musisz zbierać na niego przez 10 dni. W roku Y ten sam identyczny rower r kosztuje już 1500 zł, a ty, zarabiając nadal te 100 zł dziennie, musisz zbierać na ten rower już nie 10 a 15 dni, stąd de facto wartość twojej pracy spadła o 50%. Jeśli teraz lokujesz na roczną lokatę, która daje finalnie 50% zysku od wpłaconej kwoty (dane z kosmosu dla uproszczenia), 1000 zł zarobione przez 10 dni w roku X, w roku Y z lokaty masz 1500 zł (na które trzeba pracować 15 dni), ale uwzględniając inflację de facto zysk jest żaden, bo za ten sam rower, który w roku X kosztował 1000 zł trzeba teraz zapłacić 1500 zł (a więc rzeczywisty zysk z lokaty = 0).
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#3
exodim napisał(a):(a więc rzeczywisty zysk z lokaty = 0).

Mimo tego, temu panu z Zimbabwe i tak oplacalo sie oddac te pieniadze na lokate, zamiast trzymac je w przyslowiowej skarpecie. Dzieki temu zniwelowal efekt inflacji - jego oszczednosci maja nadal ta sama sile nabywcza.

Co gorsza w Polsce tylko najlepsze lokaty pozwalaja wyjsc na 0, czasem nawet odrobine na plus. Przy wiekszosci lokat i tak przegrywamy z inflacja. Teraz gdy rzad Tuska zlikwidowal mozliwosc omijania podatku Belki - we wszystkich lokatach wyjdziemy na minusie. Oszczedzajacy w ten sposob co najzywej moga sie cieszyc, ze sila nabywcza ich oszczednosci maleje troche wolniej. Mimo to taka sytuacja nie zacheca do oszczedzania w ten sposob...
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#4
Tgc napisał(a):Mimo tego, temu panu z Zimbabwe i tak oplacalo sie oddac te pieniadze na lokate, zamiast trzymac je w przyslowiowej skarpecie. Dzieki temu zniwelowal efekt inflacji - jego oszczednosci maja nadal ta sama sile nabywcza.

Co gorsza w Polsce tylko najlepsze lokaty pozwalaja wyjsc na 0, czasem nawet odrobine na plus. Przy wiekszosci lokat i tak przegrywamy z inflacja. Teraz gdy rzad Tuska zlikwidowal mozliwosc omijania podatku Belki - we wszystkich lokatach wyjdziemy na minusie. Oszczedzajacy w ten sposob co najzywej moga sie cieszyc, ze sila nabywcza ich oszczednosci maleje troche wolniej. Mimo to taka sytuacja nie zacheca do oszczedzania w ten sposob...

Przewidywana inflacja to 2,9% (II kw. 2012). Już na przeciętnej lokacie możemy uzyskać 4,3% w skali roku, więc się opłaca. Podatek Belki, według mnie, powinien być zupełnie zniesiony. Podobnie złym pomysłem jest wprowadzenie podatku bankowego, który tak naprawdę będzie nakładany przez banki bezpośrednio na beneficjentów lokat czy rorów.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#5
Jeżeli chcesz się dorobić z rentierstwa to zapomnij.
Lokujesz np. 1.000.000 zł. (milion zł)
Masz od tego rocznie ok. 5% czyli 50.000 zł
Minus inflacja 3% czyli 30.000 zł
Zostaje Ci 20.000 zł czyli 1.666 zł/miesięcznie.
Żadne kokosy.
Lepiej zainwestować w narkotyki albo prostytucję.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#6
OK, dzięki, głównie chciałem usłyszeć to co napisał Tgc, że nie jest to takie głupie jeśli nie ma ochoty się inwestować w dziwki i koks jak Sofeicz zaproponował Duży uśmiech

Jeszcze coś mnie zastanawia, przeczytałem o czymś takim jak inflacja bazowa(lub podobnie), że w niej nie wlicza się cen żywności etc, czy to nie jest niezłe przekłamanie, tematem zainteresowałem się po tym jak topchipsy w biedzie podrożały do 3zł, teraz pewien nie jestem ale kurna na pewno jeszcze za kaczora kosztowały z 2zł !!
Odpowiedz
#7
http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyk...bazowa.htm

tu masz jak się mierzy inflacje

http://pl.wikipedia.org/wiki/Indeks_cen_...umpcyjnych

na podstawie cen jakiegoś tam koszyka wybranych dóbr

to inflacja cenowa

jest jeszcze monetarna, czyli wzrost pieniądza w obiegu to musisz śledzić
M0-M3
http://pl.wikipedia.org/wiki/Agregaty_pi...99%C5%BCne
Odpowiedz
#8
A ja chciałbym umieć produkować pieniądz Duży uśmiech i wprowadzać je do obiegu.
Bym napędzał gospodarkę swoimi pieniędzmi.
Odpowiedz
#9
Dodruk pieniędzy to forma opodatkowania. Opodatkowania oszczędności oraz majątków tych, którzy nie mają szczęścia być "krewnymi lub znajomymi królika". Zyskuje tylko ten, kto drukuje; oraz ci, do których forsa trafia szybko (zanim zaczną cierpieć z powodu inflacji).
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#10
Wracając jednak do tematu: jakie są obecnie najlepsze metody oszczędzania?
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#11
Rojza Genendel napisał(a):Wracając jednak do tematu: jakie są obecnie najlepsze metody oszczędzania?

Długo (2-5 lat) czy krótkoterminowo (do 1 roku)?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#12
Krótkoterminowo, przy niewysokich dochodach. Jest to w ogóle możliwe?
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#13
Krótkoterminowo to lepiej wystrzegać się ryzykownych inwestycji (w kruszce, które mają tendencje do ew. zwracania się dopiero po kilku(nastu) latach czy obligacje na rynku wtórnym), lepiej sięgnąć po coś typu ror(elastyczne oszczędzanie), lokata.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości