Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nasze pożegnania
W wieku 89 lat zmarł Zbigniew Brzeziński - polsko-amerykański politolog, doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych J. Cartera. Postulował mocniejsze zaangażowanie USA w popieranie "Solidarności" w Polsce i ruchów antykomunistycznych na całym świecie. RIP
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył! - Stanisław Lem
Odpowiedz
Gargamel,

dziękuję, ale skomentować odejście Zbigniewa Brzezińskiego tylko w ten sposób, to stanowczo za mało - odszedł jeden z kilku najważniejszych dla Polski ludzi w XX wieku i jeden z najwybitniejszych Polaków:
Adam Szostkiewicz - pan prof. Brzeziński był dla mnie uosobieniem tego, co najlepsze w polskiej klasie inteligenckiej z jej zaangażowaniem w sprawy publiczne i nieostentacyjnym patriotyzmem.
i
Andrzej Celiński - Brudziński o świętości

w pełni podzielam opinię Andrzeja Celińskiego, że środowisko pisowskie nie ma prawa podpinać się pod żałobę za panem prof. Brzezińskim. Niech siedzą cicho, gdyż aż kusi by przypomnieć im ich własne słowa - "na kolana łotry" i nie odzywać się, gdyż wiele razy zmuszaliście pana profesora do wygłaszania pełnych troski uwag na temat stanu polskiej polityki.
Odpowiedz
Cytat:Chester Bennington nie żyje. Wokalista Linkin Park miał 41 lat.

Wokalista Linkin Park Chester Bennington popełnił samobójstwo, powiesił się w swojej rezydencji Palos Verdes Estates w Los Angeles w Kalifornii - podał portal TMZ, zajmujący się życiem show-biznesem. Informację o jego śmierci potwierdził lekarz sądowy - podała agencja AP. Chester Bennington miał 41 lat"
Szkoda, bo fajną muzę tworzyli.

PS. Kolejna ofiara dragów. Czy bez tego się nie da? to jakaś epidemia.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
(21.07.2017, 12:15)Sofeicz napisał(a): Szkoda, bo fajną muzę tworzyli.

Nie gadaj, że takiej muzy słuchasz Uśmiech Jak byłem gówniarzem, to żem właśnie tego słuchał + Korn + Limp Bizkit.

(21.07.2017, 12:15)Sofeicz napisał(a): PS. Kolejna ofiara dragów. Czy bez tego się nie da? to jakaś epidemia.

To nie tylko dragi. Ogólnie artyści są trochę bardziej pojebani niż "zwykli" ludzie.

Szkoda gościa. Trochę mnie wkurwił, bo nie powinien zostawiać szóstki dzieci. Nawet jak nie chciał żyć dla siebie, to powinien zacisnąć zęby i żyć dla dzieci.
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
Odpowiedz
Różnych rzeczy słucham.
Nie tylko Mieczysława Fogga
Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Cytat:Szkoda gościa. Trochę mnie wkurwił, bo nie powinien zostawiać szóstki dzieci. Nawet jak nie chciał żyć dla siebie, to powinien zacisnąć zęby i żyć dla dzieci.

No niestety, sam za ich muzą nie przepadałem, ale mi się smutno zrobiło. Dopóki nie przeczytałem postów jakiegoś gnoja mającego Trumpa w avatarze, że dobrze mu tak, bo to 3-krotny rozwodnik, czy coś w tym stylu.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
(21.07.2017, 21:20)cobras napisał(a): No niestety, sam za ich muzą nie przepadałem, ale mi się smutno zrobiło. Dopóki nie przeczytałem postów jakiegoś gnoja mającego Trumpa w avatarze, że dobrze mu tak, bo to 3-krotny rozwodnik, czy coś w tym stylu.

Tacy są mocni w gębie tylko przez internet. Ciekawe czy umiałby tak powiedzieć prosto w oczy dzieciom tego gościa.
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
Odpowiedz
Zesrałby się a nie powiedział. To nie jest ciekawe, to jest akurat oczywiste.
Sebastian Flak
Odpowiedz
(21.07.2017, 17:58)lumberjack napisał(a): Nawet jak nie chciał żyć dla siebie, to powinien zacisnąć zęby i żyć dla dzieci.

A to nie była depresja?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Jakoś często łatwiej komuś powiedzieć, co powinien robić czy czego nie, niż samemu sobie.
Then it comes to be that the soothing light at the end of your tunnel
Is just a freight train coming your way







Odpowiedz
Sztukę najczęściej tworzą ludzie o wrażliwości większej niż przeciętna, czego skutkiem bywa depresja, neurozy i lęk przed światem. To cena jaka płacą za ten boski dar. 

Nie on pierwszy i niestety, na pewno nie ostatni. Warto o tym pamiętać konsumując efekty pracy artystów.
Odpowiedz
(24.07.2017, 08:59)Socjopapa napisał(a):
(21.07.2017, 17:58)lumberjack napisał(a): Nawet jak nie chciał żyć dla siebie, to powinien zacisnąć zęby i żyć dla dzieci.

A to nie była depresja?

Mogła być i depresja, ale jak dla mnie to nie jest powód do zabicia się tylko pretekst do walki. W artykule na wiki jest takie info, że przeciętny człowiek ma w swoim życiu przeciętnie 4 poważne depresje. Gdyby tak nie chcieć walczyć lub przynajmniej przeczekać tego okresu to każdy powinien się zabić.

Dobra, chuj, już nie wymundrzam się.
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
Odpowiedz
(25.07.2017, 06:17)lumberjack napisał(a): W artykule na wiki jest takie info, że przeciętny człowiek ma w swoim życiu przeciętnie 4 poważne depresje.

Nie zawierzałbym tak bardzo wiki. To mi wygląda na internatową mundrość.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Epizod depresyjny a depresja to jednak nie to samo. Depresja to choroba ciągnąca się latami i nawracająca.
Sebastian Flak
Odpowiedz
(25.07.2017, 08:44)Socjopapa napisał(a): Nie zawierzałbym tak bardzo wiki. To mi wygląda na internatową mundrość.

Cytat:Choroba afektywna jednobiegunowa (czyli zaburzenia depresyjne nawracające lub pojedynczy epizod dużej depresji) w ciągu całego życia dotyka około 5–17% populacji[2]. Według danych ze Stanów Zjednoczonych w 2012 r. depresja jednobiegunowa wystąpiła u 6,9% osób dorosłych. Może wystąpić u osób w różnym wieku, jednak najczęściej rozpoczyna się ona u osób po 40. roku życia i częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn[2][16]. Według szacunków WHO, depresja dotyka około 350 mln ludzi na całym świecie, co stanowi około 5–6% populacji świata[17]. Wystąpienie depresji uzależnione jest w istotnym stopniu od obciążenia stresującymi wydarzeniami oraz od genetycznej podatności na depresję.[...]

W jej przebiegu nieleczone epizody depresyjne trwają zwykle 6–9 miesięcy. Przeciętna ilość epizodów depresji w ciągu całego życia wynosi około 3–4, jednak u poszczególnych pacjentów ilość ta może się znacznie różnić. Około 40% pacjentów, u których wystąpił epizod dużej depresji, zdrowieje w ciągu 3 miesięcy, zaś 80% zdrowieje w ciągu roku. Im dłuższy jest czas trwania epizodu depresyjnego, tym mniejsze są szanse na jego samoistne ustąpienie i tym bardziej zasadne jest zastosowanie leczenia psychiatrycznego[2][16].

Pacjenci, u których wystąpił jeden epizod depresji, obarczeni są ryzykiem nawrotu wynoszącym 50–85%. Natomiast pacjenci, którzy przebyli dwa epizody depresji, obarczeni są ryzykiem nawrotu 80–90%[2][16]. Szacuje się, że około 50% osób, u których występuje depresja, korzysta z leczenia, przy czym tylko u części z nich leczenie to jest zgodne z aktualnymi standardami postępowania. Stosowanie leczenia profilaktycznego powoduje około trzykrotną redukcję ryzyka nawrotu depresji[2].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia...i_przebieg

Źle zapamiętałem. Myślałem, że to cholerstwo prędzej czy później pojawia się w życiu każdego człeka .
Między Wschodem a Zachodem odnajdziemy swoją drogę
Odpowiedz
Wczoraj zmarł wybitny profesor filozofii, logik, tłumacz Wittgensteina, jeden z najostrzejszych umysłów polskiej filozofii dwudziestego i dwudziestego pierwszego wieku- Bogusław Wolniewicz.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


ALL HAIL PEPE
Odpowiedz
Pana profesora Wolniewicza będę pamiętał jako jedną z najciekawszych postaci, z biorących udział w publicznych dyskusjach u zarania niepodległego państwa w początku lat 90-tych XX wieku.
Żałuję, że głębokie podziały w polskim społeczeństwie spowodowały iż pan profesor Wolniewicz nie pokazywał się w mediach które na co dzień śledzę.

Krótka notka biograficzna pana profesora Wolniewicza:
Zmarł prof. Bogusław Wolniewicz
Odpowiedz
Ale na starość najwyraźniej ostro mu odjebało. No cóż, demencja może dopaść każdego. Chociaż Stankiewicz ładnie pojechał.

https://en.wikipedia.org/wiki/Bogus%C5%82aw_Wolniewicz ciekawe to hasło na ang wiki Duży uśmiech
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości