Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ograniczona żywotność produktu
#1
http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU

Bardzo mnie to niepokoi.
Co powiedzą Forumowicze?
Odpowiedz
#2
Podobny temat był na libertariańskim.
http://libertarianizm.net/thread-1751.html

Krzysio z forum libertarian napisał(a):
Cytat:Za komuny było lepiej.

Było lepiej?

Pod tym względem TAK. Tyle że na całym świecie było pod tym względem lepiej. Przypadkowo wyszło tak, że akurat tu była komuna, bo z komuną to nie ma związku.

1. Kiedyś kupując telewizor, magnetowid, stereo itp. dostawało się schemat urządzenia, by mogło być łatwo serwisowane w dowolnym miejscu globu. Dziś pozostają "autoryzowane serwisy".
2. Żarówki produkowane na całym świecie miały 5-10 razy większą trwałość (ilość włączeń + ilość godzin pracy).
3. W USA większość części samochodowych była standardowa. Więc często można było np. wstawić jakąś część z silnika Forda do silnika GM.
4. Można odnaleźć w USA stare amerykańskie lodówki z lat 30-tych, które pracują bezawaryjnie do tej pory! Jedyne naprawy jakich doznały to były wymiany uszczelek.

Chyba sporo winy w coraz większej paranoi na punkcie praw patentowych, itp.
Nie jestem już moderatorem. Nie zajmuję się forum internetowym  ateista.pl . Może coś czasem napiszę, jako użytkownik, jeżeli naprawdę  nie będę mógł się powstrzymać.

Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.

PS. Jeśli lubisz moje posty, przyjmuję dotacje w Bitcoin Oczko
15oSR7bYNep3bTtVCh5wuXhQnG6qvDvHWY
Odpowiedz
#3
Nie wierzę w to

Mogę się założyć że bardziej trwalsze żarówki byłyby droższe

konsument widać woli kupować taniej żarówkę co roku. Od tego jest rynek by spełniać zachcianki konkurentów.
Ludzie i tak wiedzą że za rok /dwa zmieni się moda, i wszyscy będą kupować co innego, to po co im mega trwałe ale drogie produkty?

I tak jak w linku AVX pisał VernonSmith ludzie coraz mniej umieją obchodzić się ze sprzętem a im nowocześniejszy sprzęt tym delikatniejszy.
Odpowiedz
#4
Też uważam, że problemem jest prawo patentowe i kiepskie wybory klientów.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#5
Mam wrażenie, że się wam jakiś mechanizm obronny przed rzeczywistością włączył...
Odpowiedz
#6
Wy w to nie wierzycie, kiedy to jest faktem Uśmiech
http://vwszrot.pl/

Samochody są dziś tak projektowane, żeby przy wymianie pierdółki okazywało się, że jest zintegrowana z jakąś ważną, dużą i w pizd drogą częścią, którą przy okazji też trzeba wymienić.
Do tego wszystko jest tak robione, że potrzebna jest w większości nawet drobnych napraw reakcja serwisu, bo albo sami po prostu nie damy tego rady zrobić, albo stracimy gwarancję.
W Renault Lagunie II nie dało się samemu koła zmienić, bo były w nim czujniki ciśnienia, których wymiany można było dokonać tylko przez (albo i w serwisie) pracownika technicznego obeznanego z tematem. Sami nie bylibyśmy w stanie.

W Skodzie zaś, jeżeli padła Ci żarówka, to tak czy siak musisz jechać do serwisu, bo cały czas będzie Ci świecił problem z elektryką, a dopiero z dostępem do komputera i skanera można go usunąć.

Hello, we're corporations. And welcome to our world. World of shitty thing that you HAVE to buy every three years.

Dlatego samemu wolę jeździć 23-letnią konstrukcją. Idealna nie jest, ale przynajmniej jak mi się coś schromoli, to sobie sam (albo w pobliskim warsztacie) naprawię Oczko
Odpowiedz
#7
Po pierwsze jasne jest, ze ten mechanizm nie moze dzialac w obszarach, gdzie istnieje istotna elastycznosc produkcji, latwo wprowadzic nowy towar na rynek. Jesli genialny producent zapalek wpadlby na pomysl, zeby stosowac slabsza 'nozke', zeby co 2. zapalka sie lamala przy probie zapalenia co wymuszaloby zaopatrywanie sie w 2x wiecej zapalek, to konsekwencje bylyby jasne. Firma zaraz by upadla. Jakiekolwiek 'nieetyczne' dzialania moga wystapic tylko, gdy istnieje niewielka liczba podmiotow, a wejscie na rynek jest z jakichs przyczyn trudne. Uklony do socjalizmu i licencjonowania wszystkiego.

Argument z pralki czy samochodu jest argumentem zupelnie nietrafionym. Czym byly stare Franie? Pudlo polozone na silniku elektrycznym? A co robia dzisiejsze? Piora, gotuja, dzieci usypiaja i psa wyprowadzaja. Przeciez mozna sie zaopatrzyc w genialne trwale wynalazki dawnej radzieckiej mysli technicznej. Nikt tego nie robi. Czemu? Bo oprocz trwalosci istnieje cos takiego jak funkcjonalnosc.

Jesli zapytac uzytkownikow samochodow, to podejrzewam, ze gdyby dac im alternatywne porysowany samochod + ich zmasakrowane zwloki lub zmasakrowany samochod + ich potluczenia, to sadze, ze wiekszosc wybierze 2. opcje. Istotne jest absorbowanie energii, ktore wymaga 'masakrowania samochodu'.
Odpowiedz
#8
Cytat:Samochody są dziś tak projektowane, żeby przy wymianie pierdółki okazywało się, że jest zintegrowana z jakąś ważną, dużą i w pizd drogą częścią, którą przy okazji też trzeba wymienić.
Ale czy to nie jest tak, że tak jest taniej]
a klienci wolą tanie auta? bo i tak zmieniają je co parę lat? Auto nie jest już zakupem na całe życie i nikt tak nie produkuje

patenty trwają chyba góra 20 lat

więc generalnie rozumiem że niedługo mogę oczekiwać że na rynek wpadnie jakaś firma która będzie produkowała 1000 letnie żarówki i wykosi tym konkurencje?

Czy kiedyś pokonamy wielki żarówkowy spisek Smutny
Odpowiedz
#9
Czy integracja lampki kontrolnej z obudową kierownicy sprawia,że coś jest tańsze???
Jakże by to?

A firma wypuszczająca niepsujące się żarówki wykosilaby konkurencję i siebie...
Odpowiedz
#10
Cytat:Czy integracja lampki kontrolnej z obudową kierownicy sprawia,że coś jest tańsze???
nie wiem
możliwe że takie zintegrowane łatwiej wyprodukować
niż oddzielne



Cytat:A firma wypuszczająca niepsujące się żarówki wykosilaby konkurencję i siebie...
potem by mogła sprzedawać 1000 letnie tostery

po za tym żarówki niszczą się też w powodów losowych
ile by kosztowała taka 1000 letnia żarówa?Jeśli się okaże że 50zł
to sorki kupuję taką co ma na opakowaniu 1000h pracy za parę złoty

jeszcze tam 50zł a lampka mi spadnie i żarówka się zbije, albo będzie jakieś przepięcie, albo się stłucze przy przeprowadzce
Odpowiedz
#11
sogors napisał(a):więc generalnie rozumiem że niedługo mogę oczekiwać że na rynek wpadnie jakaś firma która będzie produkowała 1000 letnie żarówki i wykosi tym konkurencje?

Żarówki zostały przecież zdelegalizowane.
Nie jestem już moderatorem. Nie zajmuję się forum internetowym  ateista.pl . Może coś czasem napiszę, jako użytkownik, jeżeli naprawdę  nie będę mógł się powstrzymać.

Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.

PS. Jeśli lubisz moje posty, przyjmuję dotacje w Bitcoin Oczko
15oSR7bYNep3bTtVCh5wuXhQnG6qvDvHWY
Odpowiedz
#12
Gdzie? W libertariańskim świecie marzeń?
Odpowiedz
#13
A gdzie je możesz kupić ?
Na Ukrainie, w Ugandzie, w Indiach... Ok...
No ale przecież nie w Unii.

Znaczy, mówię o normalnych, nie o energooszczędnym syfie napakowanym elektroniką...
Nie jestem już moderatorem. Nie zajmuję się forum internetowym  ateista.pl . Może coś czasem napiszę, jako użytkownik, jeżeli naprawdę  nie będę mógł się powstrzymać.

Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.

PS. Jeśli lubisz moje posty, przyjmuję dotacje w Bitcoin Oczko
15oSR7bYNep3bTtVCh5wuXhQnG6qvDvHWY
Odpowiedz
#14
Ileż to tej elektroniki masz w energooszczędnej za 8zł? Albo w jakiejś zwykłej świetlówce?
Odpowiedz
#15
[Obrazek: zkm3.jpg]

[Obrazek: zkm4.jpg]
(zdjęcia są znalezione "na szybko" w internecie i absolutnie nie są mojego autorstwa)


Suprise ?
Ciekawe, ile energii zżera wyprodukowanie tej energooszczędności.
O toksyczności rtęci, której w normalnych żarówkach nie ma, nie wspominając.

Na papierze w imię ekologii, ale każdy rozsądny wie, że "when buying and selling are controlled by legistation, the first thing to be bought and sold are legislators".
Nie jestem już moderatorem. Nie zajmuję się forum internetowym  ateista.pl . Może coś czasem napiszę, jako użytkownik, jeżeli naprawdę  nie będę mógł się powstrzymać.

Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.

PS. Jeśli lubisz moje posty, przyjmuję dotacje w Bitcoin Oczko
15oSR7bYNep3bTtVCh5wuXhQnG6qvDvHWY
Odpowiedz
#16
Cytat:A gdzie je możesz kupić ?
na allegro
http://www.ceneo.pl/;szukaj-100W+%C5%BCar%C3%B3wka
tutaj pełno
Cytat:Od 1 września 2009 zgodnie z Rozporządzeniem Komisji (WE) nr 244/2009 obowiązującym w Unii Europejskiej żarówki stuwatowe zostają przekwalifikowane na "lampy do celów specjalnych" a na ich opakowaniach ma się pojawić wyraźny i dobrze widoczny napis, że "lampa nie nadaje się do oświetlenia pomieszczeń domowych"[13][14]. Stanowiło to początek procesu wycofywania z użytku energochłonnych żarówek, zaplanowanego do 2012 r. Na rynku pozostawiono energooszczędne ich substytuty: ulepszone żarówki wykonane w technologii halogenowej, kompaktowe lampy fluorescencyjne i lampy diodowe (LED)[1



a te nowe one energooszczędne tylko są dwa problemy



1.wprowadzają wyższe harmoniczne do sieci , trzeba je filtrować to są koszty
2.Mają duży pobór prądu przy włączaniu, potem prawie zerowy
więc jako włącza/wyłącza ciągle to może nie zaoszczęzić
Odpowiedz
#17
Avx napisał(a):[Obrazek: zkm3.jpg]

[Obrazek: zkm4.jpg]
(zdjęcia są znalezione "na szybko" w internecie i absolutnie nie są mojego autorstwa)


Suprise ?
Ciekawe, ile energii zżera wyprodukowanie tej energooszczędności.
O toksyczności rtęci, której w normalnych żarówkach nie ma, nie wspominając.

Na papierze w imię ekologii, ale każdy rozsądny wie, że "when buying and selling are controlled by legistation, the first thing to be bought and sold are legislators".
Sporo jest tu do zepsucia...
A nic z tego nie potrzebne do świecenia.
Odpowiedz
#18
sogors napisał(a):Nie wierzę w to
Mogę się założyć że bardziej trwalsze żarówki byłyby droższe
konsument widać woli kupować taniej żarówkę co roku.
Tu chodzi o coś innego.
Otóż wszyscy producenci żarówek "z góry" ustalili żywotność żarówki na 1000 godzin (pomimo iż wcześniej produkowali żarówki świecące 3000 i więcej godzin) i założyli niejawny kartel, który pilnował i pilnuje, żeby nikt się nie wyłamał (nakłada kary za zbyt żywotne żarówki).
To jest jedno z największych przestępstw w kapitalizmie (dumping jakościowy).
Niestety to stało się powszechną praktyką (mogę dać wiele przykładów).

A co powiecie na taki temat.
Wiadomo że przyszłością oświetlenia są lampy LED. Ich żywotność jest na poziomie 100.000 godzin.
Jestem przekonany, że teraz tabuny inżynierów głowią się, jak zmniejszyć ten parametr 10-krotnie.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#19
ale to jest głupie.
czemu w takim razie nikt nie produkuje żarówek po 2-5 tysięcy godzin żywotności, skoro można je było produkować ot tak 100 lat temu?
myślę, że nawet jakby nie zarobił kokosów, to byłby to dosyć trwały interes, bo znalazłoby się gros klientów szybko.
wystarczy dobra kampania reklamowa np. " żarówki standardowych produkcji świecą tylko 1000h, żarówki LongLifePro świecą 3000h za taką samą cenę ".

@sofeicz
jak taki kartel może nakładać sankcje na producentów innych żarówek? a co z uokik?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#20
Chyba nie oglądałeś tego filmu.
Właśnie to jest największa paranoja - ten kartel obejmuje WSZYSTKICH PRODUCENTÓW.
Jedyna firma z NRD (Narva) się wyłamała i została zgnojona (nikt nie chciał trwalszych żarówek).

PS. W fimie jest piękna scena, kiedy odkryto w jednej z firm w Stanach święcącą żarówkę z lat 30-tych i co roku urządza się tam święto tej żarówki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości