Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dzieciaczki
Nieszczęśliwi ludzie zazwyczaj dzieci nie planują i podkreślam tu słowo planują...

Nie jeden młody karierowicz czeka na czasy gdy kasy będzie na tyle aby móc wynająć niańkę czy móc sobie pozwolić na dotychczasowe wydatki idące na rozrywkę, ciuchy, itd.
Potem mamy 40-latków z dzidziami, które jak podrosną to bardziej będą widzieć w nich dziadków Duży uśmiech.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Sajid napisał(a):Nieszczęśliwi ludzie zazwyczaj dzieci nie planują i podkreślam tu słowo planują...
Phi, ja nie planuję skutecznie, ci co dopuszczają możliwość przypadku w swoim życiu rzeczywiście mają problem, ja takowego nie mam:]

Sajid napisał(a):Nie jeden młody karierowicz czeka na czasy gdy kasy będzie na tyle aby móc wynająć niańkę czy móc sobie pozwolić na dotychczasowe wydatki idące na rozrywkę, ciuchy, itd.
Potem mamy 40-latków z dzidziami, które jak podrosną to bardziej będą widzieć w nich dziadków Duży uśmiech.
Tacy ludzie to w ogóle mogą sobie podarować "posiadanie" dzieci.
Odpowiedz
humanus napisał(a):Tacy ludzie to w ogóle mogą sobie podarować "posiadanie" dzieci.
O posiadaniu lub nieposiadaniu mogą decydować tylko sami zainteresowani. W przeciwnym razie bywa tak:
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obca...losci.html
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
Rojza Genendel napisał(a):O posiadaniu lub nieposiadaniu mogą decydować tylko sami zainteresowani. W przeciwnym razie bywa tak:
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obca...losci.html

Cytat:Jeśli matka ma cierpliwość, nie ma depresji, jest w dobrym stanie psychicznym i fizycznym, ma dobre warunki mieszkaniowo-finansowe, wsparcie męża, to zwykle robi tak, że opiekuje się dzieckiem przez jakiś czas, a jak widzi, że zbliża się do granic swojej wytrzymałości, to bez poczucia winy oddaje je mężowi, potem babci, tak żeby to dziecko nie doprowadziło jej do stanu, w którym już ją tylko denerwuje, a ona już nie może.

Ile dzieci zasluguje na to naprawdę, bo są rzeczywiście tak psychopatyczne że zatruwają życie innym? Czy w ogóle takie dzieci istnieją? Matka która robi coś takiego, to przykład na to, że liberalizm nie powinien się zakradać wszędzie

Cytat: Jeśli ma taką grupę wsparcia, to wszyscy skupiają się na tym, żeby dowiedzieć się, co się z tym dzieckiem dzieje, a nie na tym, żeby matka siebie obwiniała.

Dzisiejsza moda: zwalcz poczucie winy. Jakie to żałosne. Owszem, czasami poczucie winy jest złe i prowadzi do autodestrukcyjnych zachowań/toksycznych relacji, ale w większości powodów poczucie winy bierze się z sumienia.
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
No ale jest to dowód na to, że nie każdy powinien mieć dziecko, prawda?
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
Nie kwestionuję przesłania, wskazuję tylko na debilizm artykułu
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
Cytat:No ale jest to dowód na to, że nie każdy powinien mieć dziecko, prawda?
O widzisz. Właśnie. Nagle się okazuje, że nie każdy powinien mieć dziecko.

Cytat:Nie kwestionuję przesłania, wskazuję tylko na debilizm artykułu
Phill, ja ten komentarz odbieram raczej jako obserwację, a nie ocenę.


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
Ja nie napisałem że to ocena, czy obserwacja Uśmiech

Może nie dorównuję wiedzą autorce, (która notabene jest dziennikarką zainteresowaną macierzyństwem, więc trochę wiedzy pewnie ma) ale mam prawo stwierdzić że mi się nie podoba i zbyt tchnie nowoczesną moralnością, jest schematyczny i chłodny a przecież porusza temat zaniedbania dzieci. Takie podejście nie rodzi właściwego spojrzenia na moralność rodzica
Get into the car
We'll be the passengers
We'll ride through the city tonight
We'll see the city's ripped backside
We'll see the bright and hollow sky
We'll see the stars that shine so bright
Stars made for us tonight!
Odpowiedz
A, o tym mówisz, myślałam, że odnosisz się do tego poczucia winy.


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
Sajid napisał(a):Nieszczęśliwi ludzie zazwyczaj dzieci nie planują i podkreślam tu słowo planują...

Nie mowiąc o takich parach co twierdza ,ze dziecko "załata' klótnie' w ich zwiazku

co do wpadki to takie dziecko ma czesto prze...,a nie znac jednego z rodzicow to dopiero musi byc ból.
Odpowiedz
wjb napisał(a):co do wpadki to takie dziecko ma czesto prze...,a nie znac jednego z rodzicow to dopiero musi byc ból.
Przecież drugi z rodziców niekoniecznie musi uciec. Bardzo możliwe, że nie jeden użytkownik tego forum to wynik tzw. wpadki, z tym, że nie dane mu było tego odczuć ze względu na otoczenie miłością, odpowiedzialność rodziców, itd.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
A ja osobiście, tak jak nie potrzebuję umieć jeździć samochodem, tak i nie potrzebuję dziecka ^^
Odpowiedz
max99 napisał(a):A ja osobiście, tak jak nie potrzebuję umieć jeździć samochodem, tak i nie potrzebuję dziecka ^^

Daj spokój, na pewno Ci się odmieni. Zobaczysz, że wszyscy wokół Ciebie dojeżdżają samochodami do pracy i nie są od niczego uzależnieni. Nie muszą tachać tobołów, bo je sobie przywożą. Na Ciebie też przyjdzie czas!

[SIZE="1"]kto nie rozumie mojego posta, niech przeczyta wcześniejsze posty maxa do mnie[/SIZE]


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
Kiedyś chciałem mieć dzieci, potem nie chciałem. Teraz to nieistotne czego w tej materii chcę.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed  nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu  rzeczy

“What warrior is it?”

“A lost soul who has finished his battles somewhere on this planet. A pitiful soul who could not find his way to the lofty realm where the Great Spirit awaits us all.”


.
Odpowiedz
max99 napisał(a):A ja osobiście, tak jak nie potrzebuję umieć jeździć samochodem, tak i nie potrzebuję dziecka ^^

To mnie ciekawi najbardziej. Czy Tobie podobni uczą się w końcu prowadzić i zostają rodzicami dlatego, że sami tego chcą, czy dlatego, że mają rufę do wszystkich wokół i tym samym stają się lokalnymi dziwadłami. W zasadzie bezdzietni to bezpłodni, chorzy na choroby, które uniemożliwiają bycie rodzicem, lub samotni. Cała "zdrowa" reszta prędzej czy później dochowuje się potomstwa.

Mnie się wydaje, że gdy kobieta chce urodzić dziecko facetowi, to musi mu cholernie ufać. A jeśli chce urodzić je sobie, to musi być diabelnie zdesperowana. Do tego dołącza świadomość, że dla kobiety nie ma lepszej "tarczy" niż ciąża i poród. A najlepiej dwa. I to siłą natury. To zastrzyk zdrowia i ochrony właściwie już do końca życia. Zakładając oczywiście, że kobieta jest zdrowa, ciąża "wynikła" w odpowiednim momencie, przebiega prawidłowo i jeszcze cieszy. ^^
Odpowiedz
Praktycznie każda kobieta chce urodzić dziecko sobie. Bo niby komu?

A chłop robi babie dziecko, żeby go nie zostawiła.
No i też czasem dla tego "statusu".

Nieliczna część chłopów jednak swojego statusu nie opiera na posiadaniu potomka, a na związku z babą też im specjalnie nie zależy.
Ci nie mają dzieci.

Mojwa napisał(a):Daj spokój, na pewno Ci się odmieni. Zobaczysz, że wszyscy wokół Ciebie dojeżdżają samochodami do pracy i nie są od niczego uzależnieni. Nie muszą tachać tobołów, bo je sobie przywożą. Na Ciebie też przyjdzie czas!

A po co samochodem dojeżdżać do pracy, skoro szybciej i taniej tramwajem.
No ale w Polsce to przecież nawet do sąsiada zza płota trzeba jechać samochodem, żeby pożyczyć kilo cukru...
Odpowiedz
Cytat:A po co samochodem dojeżdżać do pracy, skoro szybciej i taniej tramwajem.
No ale w Polsce to przecież nawet do sąsiada zza płota trzeba jechać samochodem, żeby pożyczyć kilo cukru...

A po co mieć dziecko, skoro bez niego żyje się wygodniej i taniej? :]


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
Mojwa napisał(a):A po co mieć dziecko, skoro bez niego żyje się wygodniej i taniej? :]

Nie będziesz się jednak na stare lata czuła trochę samotna?

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
Mojwa napisał(a):A po co mieć dziecko, skoro bez niego żyje się wygodniej i taniej? :]

Dziewczu, umówmy się na spotkanie za 10 lat.
Ja nadal będę musiał na nie pojechać autobusem, a ty pewnie będziesz się zastanawiać z kim dzieci zostawić ^^
Odpowiedz
Moim zdaniem życie jest fajne i antynatalistyczne argumenty to wymysł jakiegoś niedopieszczonego emo; dobre wychowanie dziecka może i jest trudne, ale nie takie rzeczy już robiłem; z bycia rodzicem można mieć niezłą frajdę... ale i tak planuję darować sobie ten etap w życiu. Powód jest prosty: życie ma do zaoferowania wiele innych możliwości i decyzja o dziecku zamknęłaby mi drzwi do zbyt wielu z nich. Chcę zwiedzić świat, rozwijać swoje zainteresowania, dużo pracować, uczyć się, itepe itede. Niektóre plany można zrealizować tylko w określonym przedziale wiekowym i wykluczają się z wychowaniem dziecka. Zdecydowałem więc, że skoro już muszę wybierać, to wolę nie mieć dzieci Uśmiech
So many Christians, so few lions...
http://makingthematrix.wordpress.com/mkbc
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości