Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
fronda-ateisty.blogspot.com
#61
Tak się świetnie orientuje, a co piszą o humanizmie marksiści go nie interesuje...
To już nawet nie kapłaństwo, ale jakiś mistycyzm i objawienia prywatne.

Swoją drogą takie ciskanie się jest dość wyraźnym znakiem rozpaczy w dyskusji. Rozpaczy nad słabością innych swych argumentów.
Odpowiedz
#62
Sajid napisał(a):Wiemy, że jesteś przedstawicielem nowej lewicy. Znany jest twój krytyczny stosunek do patriotyzmu i przyczyny tego stosunku. Czy w tym momencie nie wychodzisz aby na gatunkowistę? Czy w obliczu pojawienia się obcych cywilizacji czy sztucznych, inteligentnych form życia nie byłbyś właśnie takim człowieczym patriotą co to za najważniejsze uważa swoje? :>

Nie. Nie pisalem o tym bo nie chcialem zbytnio offtopicowac - wyjazdy o SI czy kosmitach byly zbedne by przekazac sens mojej wypowiedzi. BTW bez problemu w tej deklaracji mozna zmienic slowo czlowkiek na istota rozumna...
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#63
Tgc napisał(a):Nie. Nie pisalem o tym bo nie chcialem zbytnio offtopicowac - wyjazdy o SI czy kosmitach byly zbedne by przekazac sens mojej wypowiedzi. BTW bez problemu w tej deklaracji mozna zmienic slowo czlowkiek na istota rozumna...
Jeżeli fundamentem humanizmu jest założenie najwyższej wartości człowieka, to twoje poglądy nie mieszczą się aktualnie w jego szeregach. Humanizm jest pierwotny wobec takich poglądów. Równie dobrze można przecież zamienić słowo istota rozumna na istota czująca (co czyni część ekologów) i już nam się krąg podmiotów zmienia. Tak jak i ty zmieniłeś ten krąg.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#64
Sajid napisał(a):Jeżeli fundamentem humanizmu jest założenie najwyższej wartości człowieka, to twoje poglądy nie mieszczą się aktualnie w jego szeregach. Humanizm jest pierwotny wobec takich poglądów. Równie dobrze można przecież zamienić słowo istota rozumna na istota czująca (co czyni część ekologów) i już nam się krąg podmiotów zmienia. Tak jak i ty zmieniłeś ten krąg.

Piszesz tak bo konserwatywna natura nie pozwala ci zmieniac raz ustalonego zdania ;u? Czy zwyczajnie nie rozumiesz idei humanizmu - uwaga ludzi z skierowana na cos urojonego, nierzeczywistego jakim byl bog zostala zwrocona na czlowieka. Oczywiscie gdy ten poglad sie rozwijal nikt nie wyobrazal sobie potencjalnych innych form inteligentnego zycia... to chyba jestes w stanie sobie wyobrazic?

BTW wersja "rozwojowa" humanizmu jest transhumanizm w ktorym problem SI juz jest rozwiazany ;-).
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#65
Tgc napisał(a):Piszesz tak bo konserwatywna natura nie pozwala ci zmieniac raz ustalonego zdania ;u? Czy zwyczajnie nie rozumiesz idei humanizmu - uwaga ludzi z skierowana na cos urojonego, nierzeczywistego jakim byl bog zostala zwrocona na czlowieka. Oczywiscie gdy ten poglad sie rozwijal nikt nie wyobrazal sobie potencjalnych innych form inteligentnego zycia... to chyba jestes w stanie sobie wyobrazic?
To ustalone zdanie nie zostało ustalone przez ciebie. Dajesz sygnał, że można dowolnie lawirować w różnych nazwach, poglądach odpowiednio dostosowując je do swoich założeń (jak mój przykład z ekologami). Antropocentryzm jest bardzo silny w humanizmie. Jeżeli poszukiwanie prawdy, moralności ma odbywać się w człowieku (wraz z jego psychiką, emocjonalnością, mechanizmami, które otrzymał do postrzegania świata, abstrakcyjnymi terminami którymi operuje takimi jak godność) to hipotetyczne zderzenie z bytem rozumnym, ale możliwe iż pod tymi względami innym będzie się z tym kłócić.

A transhumanizm to już jak najbardziej co innego i myślę, że osoby o twoich przekonaniach powinny raczej trzymać się właśnie czegoś w tym kierunku Oczko.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#66
Sajid napisał(a):1. Nie użyłem nigdzie słowa bolszewik, tylko słowa marksista, a nie każdy marksista był bolszewikiem, czyli członkiem pewnej politycznej frakcji.

Ale ja użyłem, a Ty zacząłeś się ze mną sprzeczać.

Cytat:2. Dopisywanie moim słowom przymiotników typu "natchniony" jest takim mało błyskotliwym zabiegiem w dyskusji.
3. Butt hurt musi być sporawy, skoro wynalazłeś także jakiegoś "humanofaszystę".

Możesz usunąć "natchniony" i zamienić "humanofaszystę" na "człowieka zawłaszczającego sobie pojęcie humanizmu i nie dopuszczającego zmiany ustalonych przez siebie założeń, sprzecznych z poglądami wielu grup ludzi".

Cytat:Ironicznie chciałem zatem ukazać iż musisz być zatem jakimś kapłanem humanizmu skoro tak "dobrze" orientujesz się w sprawie herezji w jego szeregach.

Tak dobrze się orientuję, że napisałem zgodnie z moją orientacją, że bolszewicy nie byli humanistami, ponieważ zgodnie z moją wiedzą nie uznawali istnienia wartości pozamaterialnych. Potem dopisałem tylko że marksiści również. Marksizm nazywa się nawet "materializmem" (+ epitet).

Można by z tego wnioskować raczej, że jestem jakimś kapłanem marksizmu, co nie jest prawdą, albowiem nie jest to jakaś tajemna wiedza, że marksizm zajmował się wyrównywaniem dóbr materialnych, podczas gdy istnienia innych nawet nie dostrzegał.

Nie napisałem natomiast nic poza tym. Nie wykluczam, że humanistami mogą nazywać się współcześni lewicowcy, prawicowcy, Kościół (co napisałem), Kościół w XVI wieku (co też napisałem), czy Pan Józek spod sklepu, który kasę ze sprzedanych butelek po piwie oddaje na biedne dzieci (własne).

Kończąc moją wypowiedź jestem więc zmuszony zapytać: o co Ci tak właściwie chodzi? xD
Odpowiedz
#67
Hmm, w zasadzie przyznałeś się do stosowania niefajnych zabiegów. Fajnie, szkoda, że jednak w takiej formie. O co mi chodzi? Otóż tak widoczny u marksistów materializm nie stoi w sprzeczności z humanizmem. Nie dość, że koncepcja zamiany Boga na człowieka jest zrealizowana (jakaś forma świeckiego humanizmu) to jeszcze cały ten ruch marksistowski w ich mniemaniu za centrum stawia sobie godność, szczęście i poszanowanie człowieka.

Nie mam powodów aby marksistom odmawiać prawa do nazywania siebie humanistami, szczególnie biorąc pod uwagę liczbę odłamów w nurcie humanistycznym.

Materializm zaś, o którym piszesz nie jest jakąś cechą charakterystyczną tylko dla marksizmu i nie łączy się z tym o czym piszesz. Nie chodzi tu bowiem o istnienie tych wartości. Ich materialne nieistnienie nie przeszkadza im w tym aby się jakimiś posługiwać. Szczerze mówiąc to sądzę iż większość szczególnie świeckich humanistów (nie, nie koniecznie tych z definicji Pilastra) jest materialistami. Napewno jest ich więcej niż spirytualistów Duży uśmiech.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#68
Cytat:Tak dobrze się orientuję, że napisałem zgodnie z moją orientacją, że bolszewicy nie byli humanistami, ponieważ zgodnie z moją wiedzą nie uznawali istnienia wartości pozamaterialnych. Potem dopisałem tylko że marksiści również. Marksizm nazywa się nawet "materializmem" (+ epitet).
No a zarówno Sajid, jaki ja staraliśmy się wyjaśnić Ci, że humanizm nie ma wiele wspólnego z wartościami "pozamaterialnymi" bowiem podział na wartości materialne i poza jest jakoś tak krzywo ustawiony.
Taki pan Mietek na ten przykład dający na dzieci zapewnia im zaspokojenie potrzeb jak najbardziej materialnych a mimo to skłonnyś go uważać za humanistę. I tak samo marksiści również nie byli ludźmi,którzy nie wierzą w istnienie innych potrzeb (więc i wartości) jak materialne,jednak zaspokojenie tych pierwszych stawiają w teorii na pierwszym miejscu wartości takie jak karmienie dzieci, a dopiero później malowanie fresków(choć tego drugiego nie potępiają w czambuł).
Gdybyś zamiast pisać o ciemnych stronach księżyca,bolszewikach faszystach i innych tego typu dziwadłach wyjaśnił nam o co ci chodzi na początku, a nie dopiero teraz, to wiesz ile by miejsca na serwerze oszczędziło? Oczko
Odpowiedz
#69
kronopio napisał(a):A tak z ciekawości - system feudalny dominujący w złotych wiekach chrześcijaństwa nie opierał się czasem na "niewolniczej pracy rąk ludzkich"? Uśmiech
Nie.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#70
Koklusz napisał(a):Dawno nie widziałem tyle dumy z własnej niewiedzy ile u założyciela tematu.

Dalej uważasz, że sformułowanie "pierwszy systematycznie stosował" jest równoznaczne z "wynalazł" / "odkrył"? Uśmiech

Smok Eustachy napisał(a):Nie.

Formalnie na pewno nie.

Koklusz napisał(a):Oraz wzajemna walka wszystkich ze wszystkimi. Nie ma bowiem wyższej instancji, która by mogła ograniczyć dążenia jednego czlowieka do polepszania swego bytu koszyem jakości bytu innego człowieka.

A fikcyjny bóg faktycznie te dążenia ogranicza, tak? Uśmiech Pokaż mi, gdzie.

Twoja opinia świadczy:
1) o tym, jak marne mniemanie masz o rodzaju ludzkim,
2) o tym, ile wiesz na temat mechanizmów społecznych, które powstały w toku ewolucji (a nie zostały przekazane Mojżeszowi na kamiennych tablicach).

Człowiek był, jest i będzie egoistą - jak każde zwierzę. Skrajny egoizm, wbrew pozorom, zagraża jednak funkcjonowaniu społeczności, dlatego w grupie taka postawa jest szybko eliminowana. Żeby funkcjonować w społeczeństwie, trzeba znaleźć delikatną równowagę między egoizmem, a altruizmem (który w społeczności się po prostu opłaca, przy czym skrajny altruizm też nie ma racji bytu na dłuższą metę), który, tak na marginesie, bywa nazywany "najsubtelniejszą formą egoizmu".

Przyjmując Twoje założenie (o konieczności istnienia "wyższej instancji") trudno byłoby chyba wytłumaczyć zachowania szczurów opisane tutaj:

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7611 "Pełne empatii szczury wydostają kolegów z więzienia"

A może wiesz coś na temat "wyższej instancji" szczurów?

Lacz posty! Nie pisz jeden pod drugim! - Tgc
Odpowiedz
#71
Tgc napisał(a):Jestem czlowiekiem i dla mnie najwazniejszy jest czlowiek.

Ale czemu? Ja też jestem człowiekiem, a najważniejszy dla mnie jest schabowy.

Cytat:Trudno mi uznac, za najwazniejsze cos czego istnienia dowiesc sie nie da.


Nie da się dowieść istnienia tego czegoś, ale istnieje możliwość istnienia jakiegoś Pambuka, więc potrafię w jakimś stopniu zrozumieć wierzących.

Cytat:Oczywiscie mozna byc takze mizantropem i uznac, ze ludzkosc to jedynie wrzod na dupie wszechswiata.


Można też jednocześnie nie być mizantropem i nie być humanistą doznającym orgazmu każdorazowo przy jakiejkolwiek wzmiance o Człowieku...

Cytat:Jednak naturalnym dla organizmow zywych jest rozwoj a nie dazenie do unicestwienia.

No racja.

Cytat:Nie. Religia wprowadza dodatkowy narzut informacji. Nawet jezeli jest skonstruowana tak by motywowac do rozwoju w swiecie doczesnym to musi tez odpowiadac na pytanie dlaczego to robic. A by odpowiedziec na to pytanie powoluje sie na wymyslony swiat duchowy.

Tak.

Cytat:Nie ma religii bez mitologii. Przykladowo biblia daje odpowiedzi skad wzial sie swiat i czlowiek. Jezeli wierzymy w slowo boze i uznamy, ze bog chce bysmy sie rozwijali to czemu mamy podwazac prawdy obawione w jego swietej ksiedze?

Może dlatego, żeby nie wyjść na idiotów wierzących np. w to, że świat powstał w 7 dni? Oczko

Cytat:Dochodzi tu do konfliktu, albo wierzymy w to co rzekomo mowi bog, albo go odrzucamy. Katolicy oczywiscie traktuja slowo boze wybiorczo.

No i to jest roztropne. Gdyby się kurczowo trzymali Biblii tak jak protestanci, to tak jak i oni wyszliby na tępomłotów.

Cytat:W swiecie teorii ewolucji i wielkiego wybuchu, slowa boze trakowane kiedys doslownie sa aktualnie traktowane jako przenosnia (chociaz nadal nie wszyscy przejawiaja ta czasteczke zdrowego rozumu). Czemu nakaz rzekomego rozwijania sie w takim razie nie mialby pewnego razu byc uznany za przenosnie?

To zróbmy eksperyment. Tutaj jest religijna interpretacja:

http://mojadroga.urs.pl/roz23.htm

A teraz potraktujmy biblijny nakaz rozwoju jako przenośnię. Jak można by inaczej rozumieć "czynienie sobie ziemi poddanej"? Jakbym miał być dla teistów złośliwy, to napisałbym tak:

"Tylko nasza religia jest prawdziwa, tylko my mamy prawo do czynienia sobie ziemi poddaną. Inni ludzie nie mają do tego prawa. Jeśli nie będą wyznawać naszej religii, to ich ziemię uczynimy sobie poddaną, a oni sami będą nam poddani. Będziemy robili z nimi co nam się tylko żywnie spodoba. Wymordujemy ich dzieci, ich mężczyzn, a ich kobiety weźmiemy jako nasze niewolnice i nałożnice."

Cytat:Akurat, gdy pisze ten post w tle pracuje moj program, ktory zbiera wynki do sprawozdania z realizowanego projektu na temat algorytmow metaheurystycznych w rozwiazywaniu problemow szeregowania. Oh, ironio :razz:.

To gratuluję Uśmiech Ale większość ludzi jednak tylko siedzi na kwejku, nk albo fejsie, pierdzi i dłubie w nosie Język
Odpowiedz
#72
lumberjack napisał(a):Ale czemu? Ja też jestem człowiekiem, a najważniejszy dla mnie jest schabowy.

Nie traktuj humanizmu tak bardzo doslownie. To co ja uwazam w tej filozofii za przelomowe do odciagniecie uwagi od hipotetycznego bostwa i zycia pozagrobowego na realne zycie doczesne. A czemu najprosciej filozofie humanizmu sprowadza sie do stwierdzenia "najwazniejszy jest czlowiek"? IMHO moze to wynikac z analogii do teocentryzmu czyli -"najwazniejszy jest bog, wszystko sie kreci dookola boga itp". Wiec jak najlatwiej wyrazic poglad przeciwny? Wlasnie imho przez stwierdzenie, ze w centrum uwagi jest czlowiek, czyli my sami.

lumberjack napisał(a):Można też jednocześnie nie być mizantropem i nie być humanistą doznającym orgazmu każdorazowo przy jakiejkolwiek wzmiance o Człowieku...
Jezeli ktos pomaga innym ludzia i nie wynika to z jego przekonan religijnych, ani zadnych checi zysku, to czemu to robi? IMHO tu dzialaja pewne uniwersalne wartosci, ktorych doszukuja sie humanisci.

lumberjack napisał(a):Może dlatego, żeby nie wyjść na idiotów wierzących np. w to, że świat powstał w 7 dni? Oczko No i to jest roztropne. Gdyby się kurczowo trzymali Biblii tak jak protestanci, to tak jak i oni wyszliby na tępomłotów.
Przez wiekszosc czasu istnienia owej religii w takie bdzury chrzescijanskie masy wierzyly. Gdyby nie pojawil sie jakis umysl, ktory watpliby w prawdziwosc swietych ksiag pozostalo by tak do dzisiaj. Wiec rozwoj zawdzieczamy tutaj odchodzeniu od religii a nie religii (przypominam, ze o tym byla mowa).
To, ze w koncu KrK ulegl i zaakceptowal wspolczesne teorie naukowe wynika z tryumfu nauki nad religia, ale tez cwaniactwa kleru. Potrafili swoja jawna porazke przemienic w prawie zwyciestwo dokonujac reinterpretacji tresci zawartch w swoich swietych ksiegach. I teraz takie pilastry moga twierdzic, ze to dzieki chrzescijanstwu powstala teoria ewolucji i Wielkiego Wybuchu ;u.


lumberjack napisał(a):A teraz potraktujmy biblijny nakaz rozwoju jako przenośnię. Jak można by inaczej rozumieć "czynienie sobie ziemi poddanej"? Jakbym miał być dla teistów złośliwy, to napisałbym tak:

"Tylko nasza religia jest prawdziwa, tylko my mamy prawo do czynienia sobie ziemi poddaną. Inni ludzie nie mają do tego prawa. Jeśli nie będą wyznawać naszej religii, to ich ziemię uczynimy sobie poddaną, a oni sami będą nam poddani. Będziemy robili z nimi co nam się tylko żywnie spodoba. Wymordujemy ich dzieci, ich mężczyzn, a ich kobiety weźmiemy jako nasze niewolnice i nałożnice."

Nie trzeba nawet wymyslac wlasnych zlosliwych interpretacji tylko zacytowac im Ksiege Powtorzonego Prawa rodzial 20sty:
Cytat:10 Jeśli podejdziesz pod miasto, by z nim prowadzić wojnę, [najpierw] ofiarujesz mu pokój, 11 a ono ci odpowie pokojowo i bramy ci otworzy, niech cały lud, który się w nim znajduje, zejdzie do rzędu robotników pracujących przymusowo, i będą ci służyli. 12 Jeśli ci nie odpowie pokojowo i zacznie z tobą wojować, oblegniesz je. 13 Skoro ci je Pan, Bóg twój, odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza. 14 Tylko kobiety, dzieci, trzody i wszystko, co jest w mieście, cały łup zabierzesz i będziesz korzystał z łupu twoich wrogów, których ci dał Pan, Bóg twój. 15 Tak postąpisz ze wszystkimi miastami daleko od ciebie położonymi, nie będącymi własnością pobliskich narodów.
16 Tylko w miastach należących do narodów, które ci daje Pan, twój Bóg, jako dziedzictwo, niczego nie zostawisz przy życiu. 17 Gdyż klątwą obłożysz Chetytę, Amorytę, Kananejczyka, Peryzzytę, Chiwwitę i Jebusytę, jak ci rozkazał Pan, Bóg twój, 18 abyście się nie nauczyli czynić wszystkich obrzydliwości, które oni czynią ku czci bogów swoich, i byście nie grzeszyli przeciw Panu, waszemu Bogu.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#73
Tgc napisał(a):Nie traktuj humanizmu tak bardzo doslownie.

Czemu? Filozofia humanizmu to nie jakaś Biblia, żebym miał zaraz doszukiwać się w niej przenośni i niedosłownych znaczeń. Zwolennicy humanizmu z Racjonalisty.pl twierdzą, że człowiek jest najważniejszy. Nie ma w tym żadnych niedomówień.

Cytat:To co ja uwazam w tej filozofii za przelomowe do odciagniecie uwagi od hipotetycznego bostwa i zycia pozagrobowego na realne zycie doczesne.
Nie jestem pewien czy to zasługa światopoglądu humanistycznego. Bo niby kto o nim słyszał? Niewielki procent ludzi, którzy interesują się światopoglądami i religią. Większość ludzi sama z siebie jest skupiona na sprawach doczesnych poświęcając Bogu i religii raz w tygodniu jedną godzinę w niedzielę. I to nie jest zasługa żadnego światopoglądu. To przez to, że trzeba pracować, a potem zmęczone mózgi przeciętnych Kowalskich są już tylko nastawione na odbiór małpich rozrywek serwowanych przez ogłupiającą TV. W sumie można by powiedzieć, że to rozwój technologii i rozrywek przez nią umożliwionych sprzyja laicyzacji.

Cytat:Wiec jak najlatwiej wyrazic poglad przeciwny? Wlasnie imho przez stwierdzenie, ze w centrum uwagi jest czlowiek, czyli my sami.
Może i najłatwiej, ale co z wykazaniem jego zasadności?

Cytat:Jezeli ktos pomaga innym ludzia i nie wynika to z jego przekonan religijnych, ani zadnych checi zysku, to czemu to robi? IMHO tu dzialaja pewne uniwersalne wartosci, ktorych doszukuja sie humanisci.
I teiści Uśmiech

A gdzież znajdę te uniwersalne wartości? Można je pokazać palcem? Czy może wierzy się w nie podobnie jak np. w Boga i jego armie garbatych aniołków?

Cytat:Przez wiekszosc czasu istnienia owej religii w takie bdzury chrzescijanskie masy wierzyly.
No wiadomo, wszak wtedy ludzie mieli o wiele mniej informacji o świecie niż teraz.

Cytat:Gdyby nie pojawil sie jakis umysl, ktory watpliby w prawdziwosc swietych ksiag pozostalo by tak do dzisiaj. Wiec rozwoj zawdzieczamy tutaj odchodzeniu od religii a nie religii (przypominam, ze o tym byla mowa).
Zarówno rozwój jak i odchodzenie od religii zawdzięczamy paradoksalnie... religii. Wybitni intelektualnie wierzący podążając za teistycznym nakazem rozwijania tego, co w owych czas było nauką, dotarli w końcu do takiej wiedzy, która stała się podwaliną pod sceptycyzm względem tego, co mówi religia.

Cytat:o, ze w koncu KrK ulegl i zaakceptowal wspolczesne teorie naukowe wynika z tryumfu nauki nad religia, ale tez cwaniactwa kleru. Potrafili swoja jawna porazke przemienic w prawie zwyciestwo dokonujac reinterpretacji tresci zawartch w swoich swietych ksiegach. I teraz takie pilastry moga twierdzic, ze to dzieki chrzescijanstwu powstala teoria ewolucji i Wielkiego Wybuchu ;u.
Hehe, no dokładnie tak Uśmiech Ale co ci to przeszkadza? Masz pretensję do kleru i pilastrów o to, że nie są idiotami? O to, że się nie poddali? O to, że nadal zależy im na utrzymaniu swojego znaczenia i wpływów? To naturalne, że to cwaniaki - gdyby cwaniakami nie byli, to ta ich instytucja nie istniałaby ponad 1000 lat Oczko

Cytat:Nie trzeba nawet wymyslac wlasnych zlosliwych interpretacji tylko zacytowac im Ksiege Powtorzonego Prawa rodzial 20sty
Ano właśnie...
Odpowiedz
#74
Ale czy ci humaniści z Racjonalisty.pl precyzują, który człowiek jest najważniejszy?
Na świecie jest tego tałatajstwa coś pod 7 mld i żeby każdy jeden był najważniejszy to się w praktyce nie da.
Jakoś nieodmiennie przypomina mi się:
Zebranie lokalnego oddziału KPSS na Czukotce. Atrakcją jest towarzysz, który właśnie powrocił z Moskwy. Inni Czukcze pytaja go:
- I czego się dowiedziałeś w Moskwie, Mekce naszej?
- Bardzo dużo, ale przede wszystkim trzech najważniejszych rzeczy:
Po pierwsze: że Marks i Engels to byli dwaj różni ludzie,
Po drugie: że socjalizm służy człowiekowi,
Po trzecie: sam tego człowieka widziałem.
Odpowiedz
#75
Tgc napisał(a):Nie traktuj humanizmu tak bardzo doslownie. To co ja uwazam w tej filozofii za przelomowe do odciagniecie uwagi od hipotetycznego bostwa i zycia pozagrobowego na realne zycie doczesne. A czemu najprosciej filozofie humanizmu sprowadza sie do stwierdzenia "najwazniejszy jest czlowiek"? IMHO moze to wynikac z analogii do teocentryzmu czyli -"najwazniejszy jest bog, wszystko sie kreci dookola boga itp". Wiec jak najlatwiej wyrazic poglad przeciwny? Wlasnie imho przez stwierdzenie, ze w centrum uwagi jest czlowiek, czyli my sami.
W dzisiejszych czasach religia nie ma już tak istotnej roli jak kiedyś, zatem humanizm tym bardziej powinno się odczytywać w inny sposób. Ludzie dzisiaj bardzo mocno koncentrują się na swoim życiu doczesnym zatem współczesny humanista musiałby chyba walczyć z czymś co nie istnieje. Nieaktualne.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#76
Nieaktualne? Od kiedy Kościół zakończył swoją działalność?
Odpowiedz
#77
A co to ma do rzeczy? Odpowiem za ciebie-nic.

Swoją drogą robisz niezłą antyreklamę humanizmowi spłycając go do czegoś nudnego, typowego i powszechnego w swej antyreligijności.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#78
Swoją drogą znowu zaczynasz prowokować. Rzucasz sobie oskarżeniem jak kupą i oczekujesz że się do niego odniosę.

Cytat:A co to ma do rzeczy?

To, że Kościół nie gada do ściany, tylko do ludzi.
Odpowiedz
#79
lumberjack napisał(a):Czemu? Filozofia humanizmu to nie jakaś Biblia, żebym miał zaraz doszukiwać się w niej przenośni i niedosłownych znaczeń. Zwolennicy humanizmu z Racjonalisty.pl twierdzą, że człowiek jest najważniejszy. Nie ma w tym żadnych niedomówień.

Oczywiscie, ze nie. Ja tu nie wprowadzam zadnych interpretacji tej filozofii. Stwierdzenie "czlowiek jest najwazniejszy" wydaje mi sie prosta i zrozumiala idea. Dlatego sie dosc mocno gimnastykuje by wyjasnic oczywiste.

lumberjack napisał(a):Nie jestem pewien czy to zasługa światopoglądu humanistycznego. Bo niby kto o nim słyszał? Niewielki procent ludzi, którzy interesują się światopoglądami i religią. Większość ludzi sama z siebie jest skupiona na sprawach doczesnych poświęcając Bogu i religii raz w tygodniu jedną godzinę w niedzielę. I to nie jest zasługa żadnego światopoglądu. To przez to, że trzeba pracować, a potem zmęczone mózgi przeciętnych Kowalskich są już tylko nastawione na odbiór małpich rozrywek serwowanych przez ogłupiającą TV. W sumie można by powiedzieć, że to rozwój technologii i rozrywek przez nią umożliwionych sprzyja laicyzacji.
Po pierwsze nie doceniasz wplywu religii. To nie jest tylko msza w niedziele. Religia atakuje nas wszedzie. Jej przeslania sa wszedzie - w ksiazkach, muzyce, filmach, wypowiedziach celebrytow itp.
Po drugie nie doceniasz tez ludzi. Fakt, wiekszosc z nich nie ma duzych ambicji, ale gdy trzeba potrafia wykrzesac cos z siebie. Inni z kolei daja sie latwo manipuliwac. W przeszlosci takim zrywem mogl byc np. lincz na uczonym potepionym przez kosciol. Teraz podobnie niby bezinteresowne masy atakuja artystow (Nieznalska, Nergal) lub technologie np. swieta walka wiernych z metoda in vitro, a niektorzy nawet jeszcze nie przerwanie walcza z ewolucja (M.Giertych).
Po trzecie, a czemu umozliwiamy rozwoj technologii? Na pewno nie religii. Maly przejaw laicyzacji i postepu za nim stojacego doprowadzaja do rozwoju technologii, ktora zwieksza laicyzacje - sprzezenie zwrotne.

lumberjack napisał(a):A gdzież znajdę te uniwersalne wartości? Można je pokazać palcem? Czy może wierzy się w nie podobnie jak np. w Boga i jego armie garbatych aniołków?

Nawet zwierzeta instynktownie takie wartosci przejawiaja (wpisz sobie w google np. "pies ratuje psa"). Czlowiek oprocz instynktu ma jeszcze dorobek cywilzacyjny. Takie prawa jak "nie zabijaj", "nie kradnij" - nie sa tworem boskim, ale ludzkim. To czlowiek je wyksztalcil bo byly one dobre z punktu widzenia rozwoju i wspolpracy cywilizacji. Religia je tylko przywlaszczyla, czesto tez modyfikujac i przeinaczajac te proste i uniwersalne wartosci.

lumberjack napisał(a):Zarówno rozwój jak i odchodzenie od religii zawdzięczamy paradoksalnie... religii. Wybitni intelektualnie wierzący podążając za teistycznym nakazem rozwijania tego, co w owych czas było nauką, dotarli w końcu do takiej wiedzy, która stała się podwaliną pod sceptycyzm względem tego, co mówi religia.

Nie, religii niczego nie zawdzieczamy. Nawet nie jest to rozwoj z potrzeby na zasadzie jakiej zawdzieczamy zlym wydarzeniom (wojny, katastrofy, epidemie). Rozwoj technologiczny pojawil sie w momencie przyslowiowego zejscia czlowieka z drzewa. W pewnym momencie gdy pytan bylo wiecej niz odpowiedzi pojawila sie religia, ktora poszukiwania odpowiedzi na te pytania zahamowala. "Wybitny nakaz rozwijania sie" wynika z samej natury ludzkiej. Zarowno dziala tutaj ciekawosc swiata jak i chec "robienia sobie dobrze" ;-) roznymi wynalazkami.
Zreszta czy to katolicy zalozyli pierwsze uniwersystety i dali poczatek matematyce, fizyce i szeregu innych nauk? Filozofia grekow jak najbardziej dazyla do rozwoju a ich religijnosc pomimo rozbudowanej mitologii nie wydaje sie byc rzecza bardzo istotna. Trudno sobie wyobrazic, by ktos mowiacy o kulistosci Ziemi moglby w tej cywilizacji byc z tego powodu szykanowany. Zreszta o ile pamietam Arystoteles na przykladzie obserwacji zacmien i widnokragu cos takiego udowodnil. Co "swiatlej" cywilizacji chrzescijanskiej zajelo cale sredniowiecze...

lumberjack napisał(a):Hehe, no dokładnie tak Uśmiech Ale co ci to przeszkadza? Masz pretensję do kleru i pilastrów o to, że nie są idiotami? O to, że się nie poddali? O to, że nadal zależy im na utrzymaniu swojego znaczenia i wpływów? To naturalne, że to cwaniaki - gdyby cwaniakami nie byli, to ta ich instytucja nie istniałaby ponad 1000 lat Oczko
Przekszadza mi, ze opinia publiczna traktuje ich jako "tych dobrych". A IMHO to sa wlasnie czarne charaktery.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
#80
Tgc napisał(a):Oczywiscie, ze nie. Ja tu nie wprowadzam zadnych interpretacji tej filozofii. Stwierdzenie "czlowiek jest najwazniejszy" wydaje mi sie prosta i zrozumiala idea. Dlatego sie dosc mocno gimnastykuje by wyjasnic oczywiste.

Nie. Ideę rozumiemy obaj. Natomiast ja się pytam o uzasadnienie tej idei, o to, jakim cudem można łączyć naukę z humanizmem przy jednoczesnym twierdzeniu, iż nauka i religia do siebie nie pasują... i tu się zaczyna gimnastyka Uśmiech

Cytat:Po pierwsze nie doceniasz wplywu religii. To nie jest tylko msza w niedziele. Religia atakuje nas wszedzie. Jej przeslania sa wszedzie - w ksiazkach, muzyce, filmach, wypowiedziach celebrytow
A szczególnie w dupach. W dupach ogromnej rzeszy przeciętnych ludzi zajętych bolączkami dnia codziennego.

Cytat:Po drugie nie doceniasz tez ludzi. Fakt, wiekszosc z nich nie ma duzych ambicji, ale gdy trzeba potrafia wykrzesac cos z siebie. Inni z kolei daja sie latwo manipuliwac. W przeszlosci takim zrywem mogl byc np. lincz na uczonym potepionym przez kosciol. Teraz podobnie niby bezinteresowne masy atakuja artystow (Nieznalska, Nergal) lub technologie np. swieta walka wiernych z metoda in vitro, a niektorzy nawet jeszcze nie przerwanie walcza z ewolucja (M.Giertych).
Hmm... część ludzi czasem coś tam burknie, ale teraz powiedz - jakie jest znaczenie takiego Giertycha, Nergala bądź Nieznalskiej?

Czy taki ciotunia Nergal albo czy taka "wielka artystka" Nieznalska mają jakiś wpływ na rozwój nauki? Uśmiech A poza tym - oni są tylko krytykowani i nie ma w tym nic strasznego.

A M. Giertycha to słucha w ogóle ktokolwiek? :8O:

Cytat:Po trzecie, a czemu umozliwiamy rozwoj technologii? Na pewno nie religii. Maly przejaw laicyzacji i postepu za nim stojacego doprowadzaja do rozwoju technologii, ktora zwieksza laicyzacje - sprzezenie zwrotne.
Czyli co, najpierw było długo, długo, długo nic - religia, ciemnota i same zabobony, a tu nagle "pyk!" - pojawia się laicyzacja, a wraz z nią postęp, rozwój technologiczny i mądrość, tak?

Cytat:Nawet zwierzeta instynktownie takie wartosci przejawiaja (wpisz sobie w google np. "pies ratuje psa"). Czlowiek oprocz instynktu ma jeszcze dorobek cywilzacyjny.
Czyli kulturę - kulturę proponującą różne wartości w zależności od położenia geograficznego wraz z etosem zmieniającym się wraz z epokami. Gdzie tu miejsce na uniwersalne wartości?

Cytat:Takie prawa jak "nie zabijaj", "nie kradnij" - nie sa tworem boskim, ale ludzkim.
Zatem nie mogą być uniwersalne, tylko zmienne i subiektywne - zależne od kręgu kulturowego, epoki i własnych przemyśleń. Kiedyś ludzie sobie wymyślili "dobry człowiecze - nie zabijaj, ale pedałom głowę roztrzaskaj", dziś sobie wymyślili "Humanisto - czcij Prawa Człowieka i nie zabijaj nawet najgorszych zwyrodnialców, nawet tych, którzy wygrzmocą i zamordują twoje dziecko", a jutro może sobie wymyślą "Nie zabijaj, ale jednak kara śmierci jest ok".

"Uniwersalne wartości"... tia...

Cytat:To czlowiek je wyksztalcil bo byly one dobre z punktu widzenia rozwoju i wspolpracy cywilizacji. Religia je tylko przywlaszczyla, czesto tez modyfikujac i przeinaczajac te proste i uniwersalne wartosci.
Ale właśnie tylko z uzasadnieniem religijnym można mówić o wartościach uniwersalnych. Bez "boskiego usankcjonowania" można gadać o subiektywnych wartościach. Oczko

Cytat:Nie, religii niczego nie zawdzieczamy.
Ja rozumiem, że można myśleć, że religia to złe mzimu, ale bez przesady - naprawdę nie jesteś w stanie doszukać się w niej jakichś pozytywnych aspektów?

Cytat: Rozwoj technologiczny pojawil sie w momencie przyslowiowego zejscia czlowieka z drzewa. W pewnym momencie gdy pytan bylo wiecej niz odpowiedzi pojawila sie religia, ktora poszukiwania odpowiedzi na te pytania zahamowala.
Wydaje mi się, że nie wiadomo kiedy i w jakich okolicznościach pojawiła się religia.

Cytat:Przekszadza mi, ze opinia publiczna traktuje ich jako "tych dobrych". A IMHO to sa wlasnie czarne charaktery.
Są różni, a nie tylko źli albo tylko dobrzy. Zależy co kto robi.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości