Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
fronda-ateisty.blogspot.com
lumberjack napisał(a):Tak to zabrzmiało jakby kapłani nie byli ludźmi Język

Nie, tak to zabrzmiało, jakby dla kapłanów na pierwszym miejscu był nie człowiek, a Bóg.

Cytat:Ma nadzieję, że dzięki jego pracy zostaną stworzone nowe leki albo nowe rodzaje żywności albo nowe towary lepszej jakości, dzięki czemu poprawi się sytuacja katolickich afrykańczyków, nad którymi pieczę sprawują kapłani. Będzie pracował dla dobra biednych i chorych ludzi, bo wie, że do tego zobowiązuje go podstawowa katolicka zasada miłowania bliźniego swego.

Kocha bliźniego swego, ale tylko jeśli to katolicy. Trochę mi się to kłóci ze stawianiem człowieka na pierwszym miejscu, a potwierdza tylko że stawia Boga w osobie kapłanów.

Rojza Genendel napisał(a):A swoją drogą, jeśli mowa o katedrach: ile wspaniałych dzieł sztuki powstało dzięki religii... Architektura, rzeźba, malarstwo, muzyka, poezja, literatura piękna, sztuki teatralne...

Jasne, ja jestem ogromnym fanem architektury renesansu, ale katedry były ok w zamierzchłych czasach kiedy budowano je nie za nasze pieniądze i teraz możemy je podziwiać. Dzisiaj nie popieram budowania przez państwo nowych świątyni. Równie piękne może być budownictwo użytkowe - od muzeów, poprzez teatry, aż po apartamentowce i biurowce.

Rojza Genendel napisał(a):Tgc, znasz się na historii sztuki mniej więcej tak, jak ja na programowaniu, i tej wersji się trzymajmy.
Średniowieczna sztuka niereligijna, proszę bardzo:
-Tres Riches Heures du Duc de Berry braci Limburg
-Jan van Eyck- realizm niderlandzki
-Jean Fouquet- portrety i miniatury

Jeszcze trzeba wymienić Tkaninę z Bayeux:

[Obrazek: bayeux-cooks.jpg]

i gobeliny z Cluny:

[Obrazek: The_Lady_and_the_unicorn_Sight.jpg]
Odpowiedz
Rojza Genendel napisał(a):Średniowieczna sztuka niereligijna, proszę bardzo:
-Tres Riches Heures du Duc de Berry braci Limburg
-Jan van Eyck- realizm niderlandzki
-Jean Fouquet- portrety i miniatury

Bardzo symptomatycznym jest, ze wymieniono wyżej portrecistów, czyli jak byśmy dzisiaj powiedzieli - fotografów. To naturalnie tez rodzaj sztuki, ale bez przesady.

Ale nie malowali oni na szczęście tylko portretów, taki np. Jan van Eyck namalował także oprócz portretów :
- Dyptyk:Ukrzyżowanie i Sąd Ostateczny – 1420-1425
- Madonna kanclerza Rolin lub Madonna z Autun – ok. 1435
- Madonna kanonika van der Paele – 1436
- Madonna przy fontannie – 1439
- Madonna w kościele – ok. 1426
- Madonna z Ince Hall – 1433
- Madonna z Lukki lub Madonna Lukka – ok. 1435-1437
- Ołtarz Gandawski lub Ołtarz Baranka Mistycznego – ok. 1425-1433
- Stygmatyzacja św. Franciszka – 1428-1429
- Święta Barbara – 1437
- Zwiastowanie – ok. 1425-1430
- Zwiastowanie – ok. 1436
- Trzy Marie u grobu – ok. 1426

Tres Riches Heures du Duc de Berry braci Limburg ??
czyli "bardzo bogate godzinki księcia de Berry", czyli rodzaj prywatnego modlitewnika, przeznaczonego do indywidualnej dewocji. Składa się z kalendarza, ilustracji do Ewangelii i ilustracji do psalmów, hymnów, modlitw i mszy.
Bardzo niereligijne zaiste.
Odpowiedz
piotr35 napisał(a):Bardzo symptomatycznym jest, ze wymieniono wyżej portrecistów, czyli jak byśmy dzisiaj powiedzieli - fotografów. To naturalnie tez rodzaj sztuki, ale bez przesady.

Ale nie malowali oni na szczęście tylko portretów, taki np. Jan van Eyck namalował także oprócz portretów :
- Dyptyk:Ukrzyżowanie i Sąd Ostateczny – 1420-1425
- Madonna kanclerza Rolin lub Madonna z Autun – ok. 1435
- Madonna kanonika van der Paele – 1436
- Madonna przy fontannie – 1439
- Madonna w kościele – ok. 1426
- Madonna z Ince Hall – 1433
- Madonna z Lukki lub Madonna Lukka – ok. 1435-1437
- Ołtarz Gandawski lub Ołtarz Baranka Mistycznego – ok. 1425-1433
- Stygmatyzacja św. Franciszka – 1428-1429
- Święta Barbara – 1437
- Zwiastowanie – ok. 1425-1430
- Zwiastowanie – ok. 1436
- Trzy Marie u grobu – ok. 1426

Tres Riches Heures du Duc de Berry braci Limburg ??
czyli "bardzo bogate godzinki księcia de Berry", czyli rodzaj prywatnego modlitewnika, przeznaczonego do indywidualnej dewocji. Składa się z kalendarza, ilustracji do Ewangelii i ilustracji do psalmów, hymnów, modlitw i mszy.
Bardzo niereligijne zaiste.

Jakie to ma znacznie, że osoby te malowały również obrazy o tematyce religijnej ?? W "modlitewniku" ilustracje przedstawiały scenki rodzajowe z życia codziennego. Zatem nie była to sztuka sakralna.
Promowanie upodmiotowienia kobiet i ich uświadamianie poprzez budowanie potencjału przed katastrofami związanymi z klimatem celem każdego świadomego Europejczyka. Bez sprawiedliwości w dziedzinie klimatu nie da się osiągnąć prawdziwej równości płci

Odpowiedz
current napisał(a):Jakie to ma znacznie, że osoby te malowały również obrazy o tematyce religijnej ?? W "modlitewniku" ilustracje przedstawiały scenki rodzajowe z życia codziennego. Zatem nie była to sztuka sakralna.

Pewnie takie, ze dziela niesakralne stanowia jedynie pojedyncze rodzynki w ich tworczosci. Bardziej istotne jest jednak to co napisalem wczesniej, ze artysci ci naleza do przedstawicieli wczesnego renesansu.
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
current napisał(a):Jakie to ma znacznie, że osoby te malowały również obrazy o tematyce religijnej
Potwierdza tylko tezę, ze nawet portreciści, którzy z założenia powinni zajmować się dniem dzisiejszym, nie potrafili, nie mogli, itp. oderwać się od wszechobecnej, obowiązującej, wszechogarniającej, monotonnej i przeważającej tematyce religijnej.

Nie znaczy to wcale, ze nie była to Sztuka, bo była i to przez duże S, ale niestety monotonna i koniec tej monotonności związany "przypadkowo" z końcem wszechwładzy Watykanu i chrześcijaństwa w Europie, był dla niej zbawieniem. Dla niej, czyli Sztuki przez duże S.

Głównym problemem średniowiecznej sztuki religijnej i jej monotematyczności był fakt, ze nie była ona tworzona dla sztuki, tylko na praktyczne zapotrzebowanie KRK, któremu służyła ona jako podkreślenie swej potęgi, władzy,wszechwiedzy i wszechobecności. Praktycznie rzecz biorąc to była sztuka użytkowa i nie ujmując jej niczego, do prawdziwej wolności twórczej było jej tak samo daleko, jak niewolnikowi od człowieka wolnego.
Odpowiedz
Tgc napisał(a):Pewnie takie, ze dziela niesakralne stanowia jedynie pojedyncze rodzynki w ich tworczosci. Bardziej istotne jest jednak to co napisalem wczesniej, ze artysci ci naleza do przedstawicieli wczesnego renesansu.

Aha, tak ci wikipedia powiedziała?
Nie ośmieszaj się, Tgc.
Rojza trafnie napisała, że wiesz tyle o sztuce co Uwe Boll o nakręceniu dobrego filmu.
A, żeby nie było - ja też o sztuce nic nie wiem, ale się nie wypowiadam.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
exodim napisał(a):Aha, tak ci wikipedia powiedziała?
Nie ośmieszaj się, Tgc.
Rojza trafnie napisała, że wiesz tyle o sztuce co Uwe Boll o nakręceniu dobrego filmu.
A, żeby nie było - ja też o sztuce nic nie wiem, ale się nie wypowiadam.

A masz cos merytorycznego do powiedzenia w tym temacie czy tylko tak sobie wpadles ponarzekac?
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
Cała ta dyskusja jest bez sensu. Wartości sztuki nie mierzy się jej tematyką. Osoby antyreligijne zawsze będą doszukiwać się ujemnej wartości wszędzie tam gdzie jest coś co ma jakiekolwiek związki z religią. Na to lekarstwa nie ma, trzeba to olać, bo śmierdzi jakimś dziwnym fanatyzmem.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Cały dowcip w tym, że to co uważacie za średniowieczną sztukę religijną jest w gruncie rzeczy przedstawianiem świeckich osób we współczesnych im strojach i wnętrzach.
Te wszystkie ołtarze, sceny biblijne, święci- to w istocie pozujący malarzowi współobywatele w swoich prywatnych ubraniach i domach.
Dobrym przykładem jest chociażby ołtarz mariacki Wita Stwosza.
Inną sprawą jest oczywiście architektura, chociaż OBECNIE granica między budowlą religijną a świecką jest po pierwsze cienka, a po drugie płynna :-) Widzieliście zapewne to:
[Obrazek: 2007_000190.jpg]

lub to:
[Obrazek: SpiritoMartiniFrancescoRavo10.jpg]

i to:
[Obrazek: Georgian+Church+Home+5.JPG]
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
Dokładnie. Dzięki temu ołtarzowi można się dowiedzieć na jakie choroby zapadali średniowieczni krakowianie.
Odpowiedz
Rojza Genendel napisał(a):Inną sprawą jest oczywiście architektura, chociaż OBECNIE granica między budowlą religijną a świecką jest po pierwsze cienka, a po drugie płynna :-) Widzieliście zapewne to

To nie jest żadna granica. To holenderskie Maastricht, zwane ostatnio w przewodnikach miastem przekwalifikowanych kościołów. Przerobione kościoły spotyka się tam na każdym kroku, a służą one obecnie jako archiwa, muzeum historii naturalnej, audytoria, siedziba uniwersytetu, miejsca prób muzycznych, salony mody, a także jako hotel.

To na górnym zdjęciu to stary kościół dominikanów w Maastricht, sprzedany z braku wiernych i przerobiony na księgarnię. W środku wznosi się obecnie czarne 2-piętrowe rusztowanie, na którym znajdują się niezliczone półki z książkami. Po wejściu np. na górę znajdujemy się nagle vis a vis starego średniowiecznego obrazu, na którym uwieczniony jest jeden z doktorów KRK - Tomasz z Akwinu. Przechodzimy po średniowiecznych posadzkach (płyty nagrobne), mijamy regały z przecenionymi książkami i udajemy się prosto do kasy. Teraz już świeckiej.
http://www.selexyz.nl/winkel/38/selexyz-dominicanen/

Te na dole to zapewne hotel/restauracja.

Polecam zwłaszcza ten hotel (http://www.chateauhotels.nl/default.aspx?sc=7&taal=en) przerobiony z kościoła Krzyża Pańskiego, który razem z pobliskim klasztorem tworzy niepowtarzalny widok z salą jadalną w głównej nawie i barem w miejscu ołtarza. Stary klasztor to teraz 60 pokoi dla gości, SPA z basenem, szklanymi windami. Luksus.

Według oficjalnych danych holenderskiego rządu, średnio 2 kościoły tygodniowo sprzedawane są - z powodu braku wiernych - w świeckie ręce. Nie licząc tych, które się walą z powodu braku środków finansowych na remont.

To tylko przystosowanie niepotrzebnej nikomu budowli religijnej do potrzeb współczesności. Zburzyć nie wolno, bo konserwator zabytków nie pozwala, chociaż z ekonomicznego punktu widzenia byłoby taniej.
Odpowiedz
Rojza Genendel napisał(a):A swoją drogą, jeśli mowa o katedrach: ile wspaniałych dzieł sztuki powstało dzięki religii... Architektura, rzeźba, malarstwo, muzyka, poezja, literatura piękna, sztuki teatralne...

Zawsze można się zastanowić nad tym, ile, być może wspanialszej i nie tak monotematycznej sztuki, powstałoby, gdyby nie religie.... Uśmiech

anonim1 napisał(a):Co do zasadniczego tematu watku to widzę że juz całkiem "odpadł" A tytułowy blog szlag trafił, pewnie juz dawno zresztą, co jest "normalne" na katolickim portalu Fronda, który poznałem z osobistego doswiadczenia. Tam jest szczególna menażeria katolicka nie masz szans na dyskusję z pozycji "szatana".

To ciekawe - strona została usunięta bez mojej wiedzy. Przy próbie zalogowania widzę komunikat: "Wykryliśmy nietypowe działania na Twoim koncie. Aby natychmiast odzyskać do niego dostęp, wybierz sposób weryfikacji."

Problem w tym, że w celu weryfikacji muszę podać wujkowi googlowi numer telefonu (kod wysyłany jest smsem), a tego robić nie zamierzam.
Odpowiedz
kronopio napisał(a):Zawsze można się zastanowić nad tym, ile, być może wspanialszej i nie tak monotematycznej sztuki, powstałoby, gdyby nie religie.... Uśmiech.

Zapewne nic, bo nie byłoby nikogo, kto by za nią zapłacił Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a):Zapewne nic, bo nie byłoby nikogo, kto by za nią zapłacił Smutny

Twierdzisz, że wszystkie dzieła sztuki powstały / powstają z myślą o sprzedaży i zysku? Uśmiech
Odpowiedz
kronopio napisał(a):Twierdzisz, że wszystkie dzieła sztuki powstały / powstają z myślą o sprzedaży i zysku? Uśmiech

A z jaką inną? Czy artyści rozdają swoje dzieła za darmo? :lol2:
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Niektórzy rozdają. A niektórzy piszą do szuflady - i to niekoniecznie kiepskie dzieła, jak się później okazuje, gdy ktoś je odnajdzie.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
Forge napisał(a):Niektórzy rozdają. A niektórzy tworzą do szafy - i to niekoniecznie kiepskie dzieła, jak się później okazuje, gdy ktoś je odnajdzie.
Te dawne dzieła, które możemy oglądać w muzeach powstawały często na zamożnych dworach dla zamożnych osób. Oczko Aktualnie niemal każdy artysta oferuje swoje usługi po określonej cenie. Czy to będzie świerzy adept ASP tworzący na zamówienie, czy artysta mający już jakąś renomę.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Np. taka Dickinson pisała do szuflady i zyskała sławę pośmiertnie. Wszystkie jej wiersze, które ukazały się za życia, były opublikowane anonimowo i bez jej wiedzy (czyli ani dla sławy, ani dla pieniędzy) Oczko
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
Sajid napisał(a):Te dawne dzieła, które możemy oglądać w muzeach powstawały często na zamożnych dworach dla zamożnych osób. Oczko Aktualnie niemal każdy artysta oferuje swoje usługi po określonej cenie. Czy to będzie świerzy adept ASP tworzący na zamówienie, czy artysta mający już jakąś renomę.

Jest ogromna roznica miedzy tworzenie "sztuki" na zamowienie, a niczym nieskrepowana tworczoscia artystyczna, ktora pozniej jezeli sie spodoba moze zostac sprzedana za pieniadze (czesto juz po smierci autora). W tym pierwszym przypadku nie mamy IMHO prawdziwej ekspresji tworczej, tworzy sie tak by podobalo sie to zleceniodawcy, minimalnie mozna "dac cos od siebie".
Niech zyje Lenin, Stalin i Jaroslaw Kaczynski!
Odpowiedz
Tgc napisał(a):Jest ogromna roznica miedzy tworzenie "sztuki" na zamowienie, a niczym nieskrepowana tworczoscia artystyczna, ktora pozniej jezeli sie spodoba moze zostac sprzedana za pieniadze (czesto juz po smierci autora). W tym pierwszym przypadku nie mamy IMHO prawdziwej ekspresji tworczej, tworzy sie tak by podobalo sie to zleceniodawcy, minimalnie mozna "dac cos od siebie".
Ja mam nieco inne poglądy na sztukę Oczko Doceniam przede wszystkim kunszt, nie ekspresję, itp. Tak czy owak malarze, którzy nie pracują na zamówienie również za darmo niczego najczęściej nie rozdają. Osoba z mojej rodziny kupiła obraz twórcy, który tworzy z własnej chęci wyłącznie obrazy o jednej i tej samej tematyce. Nie był to więc to w żadnym razie twórca na zamówienie.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości