Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy ktoś mógłby wyjaśnić...? (wątek zbiorczy)
kmat napisał(a): C to prędkość światła w próżni. W gęstszym ośrodku jest mniejsza. No i gluony są uwięzione w hadronach.
Z tym to uwaga, bo o ile prędkość jakiejś makroskopowej fali faktycznie jest mniejsza, to mikroskopowo pojedyncze cząstki nadal muszą mieć prędkość c. Zdaje się, że to się wyjaśnia ciągłym pochłanianiem i powtórną emisją przez ośrodek.

Generalnie cząstki bezmasowe nie mają wyboru i muszą zasuwać z prędkością c, nie większą, nie mniejszą.

kmat napisał(a): A jeszcze mi coś przyszło do łba. Co w takim razie z oscylacjami neutrin?
Tam nie ma oddziaływania. Każde neutrino jest superpozycją wszystkich trzech rodzajów i ze względu na różnice w masach poszczególnych rodzajów w miarę ruchu mają większe prawdopodobieństwo być tym albo innym rodzajem. Poszczególne liczby leptonowe zaczynają się liczyć dopiero w oddziaływaniach.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
Czy dla fotonu czas nie istnieje?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Fizyk napisał(a): Z tym to uwaga, bo o ile prędkość jakiejś makroskopowej fali faktycznie jest mniejsza, to mikroskopowo pojedyncze cząstki nadal muszą mieć prędkość c. Zdaje się, że to się wyjaśnia ciągłym pochłanianiem i powtórną emisją przez ośrodek.
A nie będzie problemu z tym, że zaabsorbowany foton musiałby zostać wyemitowany w dokładnie tym samym kierunku w którym leciał?
Fizyk napisał(a): Generalnie cząstki bezmasowe nie mają wyboru i muszą zasuwać z prędkością c, nie większą, nie mniejszą.
Tu pytanie o gluon. On tak lata z szybkością c w hadronie i nie wyleci na zewnątrz? Choćby sparowany z innym o odwrotnym zestawie kolor-antykolor?
Fizyk napisał(a): Tam nie ma oddziaływania. Każde neutrino jest superpozycją wszystkich trzech rodzajów i ze względu na różnice w masach poszczególnych rodzajów w miarę ruchu mają większe prawdopodobieństwo być tym albo innym rodzajem. Poszczególne liczby leptonowe zaczynają się liczyć dopiero w oddziaływaniach.
Nie wchodzi tu w grę jakieś oddziaływanie z polem Higgsa? W końcu to ono generuje ich masę. No i skoro neutrino jest superpozycją to nie ma wszystkich trzech liczb leptonowych?

Sofeicz napisał(a): Czy dla fotonu czas nie istnieje?
Na logikę by wychodziło, że nie Uśmiech Podobnie z drogą.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): A nie będzie problemu z tym, że zaabsorbowany foton musiałby zostać wyemitowany w dokładnie tym samym kierunku w którym leciał?
Raczej nie będzie, tym bardziej, że chyba nawet nie powinno to tak działać, bo byłby problem z załamaniem światła na granicy ośrodków. Tak po prawdzie to nie wiem, jak się to sensownie modeluje kwantowomechanicznie ani czy w ogóle jakoś. Tym niemniej dla takiej cząstki elementarnej nie ma czegoś takiego jak ośrodek, jest próżnia i raz na jakiś czas jakieś jądro atomowe albo elektron.

kmat napisał(a): Tu pytanie o gluon. On tak lata z szybkością c w hadronie i nie wyleci na zewnątrz? Choćby sparowany z innym o odwrotnym zestawie kolor-antykolor?
Zielonego pojęcia nie mam Język Prawdopodobnie to w ogóle nie jest tak proste. Już o elektronach nie da się powiedzieć, że sobie latają w atomie jakoś konkretnie, a jądro to jeszcze mniejsza skala.

kmat napisał(a): Nie wchodzi tu w grę jakieś oddziaływanie z polem Higgsa? W końcu to ono generuje ich masę. No i skoro neutrino jest superpozycją to nie ma wszystkich trzech liczb leptonowych?
Jakieś pewnie wchodzi, ale jak to dokładnie działa, to nie wiem.
A co do superpozycji - można powiedzieć, że ma, tylko masz superpozycję trzech stanów: jednego Le=1, Lµ=0, Lt=0, drugiego Le=0, Lµ=1, Lt=0 i trzeciego Le=0, Lµ=0, Lt=1. Oddziaływanie, podejrzewam, po prostu wymusza kolaps do konkretnego jednego z tych trzech, i od konkretnej fazy oscylacji zależy, który ze stanów będzie najbardziej prawdopodobny.

Sofeicz napisał(a): Czy dla fotonu czas nie istnieje?
Układ odniesienia fotonu to w ogóle coś, czego raczej się nie rozważa, bo się robią dzielenia przez zero itp. Ale wychodziłoby, że tak jak pisze kmat - czas nie płynie, ani nie ma odległości w kierunku ruchu.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
Cytat:Układ odniesienia fotonu to w ogóle coś, czego raczej się nie rozważa, bo się robią dzielenia przez zero itp. Ale wychodziłoby, że tak jak pisze kmat - czas nie płynie, ani nie ma odległości w kierunku ruchu.

To dlaczego są lata świetlne? Grup fotonów odległość już dotyczy?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): To dlaczego są lata świetlne? Grup fotonów odległość już dotyczy?
W naszym układzie odniesienia coś może być w odległości lat świetlnych, której pokonanie zajmie fotonowi lata. W układzie odniesienia tego fotonu odległość będzie 0, pokonana w czasie 0. Magia fizyki relatywistycznej Oczko
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
Chryste...
Sebastian Flak
Odpowiedz
Nie bluźnij Uśmiech
Swoją drogą taki świat bez czasu i odległości.. z perspektywy fotonu Wielki wybuch nigdy nie miał miejsca, to jest ciągle ta pierwotna osobliwość Duży uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Fajnie się czyta ten wątek. Dla mnie to tak jakbym słuchał dyskusji kosmitów gadających ze sobą po klingońsku Uśmiech
Odpowiedz
No. Szczególnie że z tego wynika, że foton to tylko taka użyteczna fikcja dla nas, Ziemniaków. Naprawdę zaś istnieje tylko coś na kształt świetlanej siódmej gęstości. Duży uśmiech
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a): No. Szczególnie że z tego wynika, że foton to tylko taka użyteczna fikcja dla nas, Ziemniaków. Naprawdę zaś istnieje tylko coś na kształt świetlanej siódmej gęstości. Duży uśmiech

Ło cholera, trza w takim razie zaprosić na forum wróżbitę Macieja, może on coś będzie wiedział o tych gęstościach Język
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
ErgoProxy napisał(a): No. Szczególnie że z tego wynika, że foton to tylko taka użyteczna fikcja dla nas, Ziemniaków. Naprawdę zaś istnieje tylko coś na kształt świetlanej siódmej gęstości. Duży uśmiech

Ło cholera, trza w takim razie zaprosić na forum wróżbitę Macieja, może on coś będzie wiedział o tych gęstościach Język
Wbrew pozorom, fizyka (mechanika) kwantowa nie jest aż tak trudna. Wszystko zależy od tego, czy odbiera się ją z pozycji artysty, odbiorcy, czy historyka sztuki.
Mnie przywrócił ona wiarę w sens istnienia w tym rozumieniu, że w istocie wszystko się może zdarzyć a determinizm jest bardziej wirtualny, niż niektóre cząstki elementarne.
Panowie w dyskusji pomieszali trochę różne interpretacje mechaniki kwantowej i przy odrobinie wolnego czasu postaram się przedstawić swój punkt widzenia.
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz
Poligon. napisał(a): Wbrew pozorom, fizyka (mechanika) kwantowa nie jest aż tak trudna. Wszystko zależy od tego, czy odbiera się ją z pozycji artysty, odbiorcy, czy historyka sztuki.

Artysty, historyka sztuki - mówisz zagadkami.
Co ma np. łamanie chiralności do historii sztuki?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Być może to jedna z tych moich chorych paraboli.

"Artysta" to ten, co konstruuje założenia i tworzy równania. 
W tym temacie czuję się całkowicie bezradny. Tu ciekawostka; np  Heisenberg i Schrödinger wyszli z różnych założeń a doszli do tych samych wniosków. Pierwszy zakładał falę a drugi korpuskułę.
"Odbiorca" to ty lub ja - przeciętniacy znaczy - a "historycy", to reszta trochę niespełnianych fizyków teoretycznych, którym pozostało już tylko popularyzowanie tematu. Przykładem jest tutaj A. Dragan i przywoływany już gdzieś tu przez ciebie Krzysztof Meissner, który pół życia poświęcił teorii strun i... wszystko do kosza.
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz
A jeszcze mi coś wpadło do łba. Znając ładunek elektromagnetyczny fermionu, a właściwie elektrosłaby hiperładunek da się powiedzieć, czy fermion oddziałuje silnie, czyli czy ma ładunek kolorowy. Ładnie to się tłumaczyło w hipotezie preonowej, no ale preony zdechły. Są jakieś inne hipotezy tłumaczące zależność między elektromagnetyzmem a oddziaływaniem silnym?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Znając ładunek elektromagnetyczny fermionu, a właściwie elektrosłaby hiperładunek da się powiedzieć, czy fermion oddziałuje silnie, czyli czy ma ładunek kolorowy.
Pierwsze słyszę, szczerze mówiąc. Możesz rozwinąć albo podrzucić jakiś link do czegoś, gdzie o tym mówią?
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
Idzie mi o to, że leptony, które nie oddziałują silnie mają ładunek elektromagnetyczny równy 0 lub 1. Ale kwarki, które oddziałują silnie mają 1/3 lub 2/3. W hipotezie preonowej to się ładnie tłumaczyło, bo były 3 preony w fermionie, i pozyton to było TTT, neutrino VVV, a kwarki zależnie od koloru TTV, TVT i VTT, lub VVT, VTV i TVV. Tu link - https://en.wikipedia.org/wiki/Rishon_model
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
ostatnio wyłożyłem się na kolosie z matmy. Może ktoś podpowiedzieć jak wyliczyć prawdopodobieństwo w zadaniu typu: rzucam dwa razy kostką. Jakie jest prawdopodobieństwo, że suma oczek wyniesie więcej niż 6 oraz (jednocześnie) będzie parzysta? Nie mam kompletnie pojęcia jak dałoby się to zrobić nie korzystając po prostu z drzewa. I w sumie nie przerabialiśmy aż tak specyficznych zadań.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości