Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy ktoś mógłby wyjaśnić...? (wątek zbiorczy)
#1
Wątek w dziale "Nauki ścisłe" niech pozostanie związany z naukami ścisłymi, a tu niech będzie bliźniaczy wątek przyrodniczy. Jeśli macie krótkie pytania, które w Waszym odczuciu nie zasługują na własny wątek - zadajcie je tutaj, a użytkownicy postarają się odpowiedzieć. - Fizyk

Skąd się biorą gluty w górnych drogach oddechowych. Mam na myśli gluty powstające na co dzień, a nie w czasie choroby.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#2
http://pytamy.pl/title,sk-d-si-bior-smar...caid=6dcec

tu masz same wybitne odpowiedzi na temat Duży uśmiech
jakiś mądry cytat
Odpowiedz
#3
A ja głupi myślałem, że z mózgu!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#4
Żarłak napisał(a):Skąd się biorą gluty w górnych drogach oddechowych. Mam na myśli gluty powstające na co dzień, a nie w czasie choroby.
Wydaje mi się że z zatok. Biorąc pod uwagę zapylone powietrze, klimatyzację i temu podobne czynniki, zatoki są nieustannie podrażnione.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#5
W śluzie znajduje się lizozym rozkładający niektóre komórki bakteryjne i osłonki białkowe wirusów i jest on wydzielany tym intensywniej im większy jest lęg bakterii czy wirusów np. w nabłonku jamy nosowej.

Ale też, tak jak napisała Rojza, śluz pełni funkcję "nawilżacza" podrażnionych od ciągłego ogrzewania powietrza komórek warstwy wierzchniej tkanki.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#6
a ja mysle ze ma to cos wspólnego z ochroną zmysłu powonienia.
Odpowiedz
#7
Dziękuję za odpowiedzi.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#8
Co chroni tkanki węża posiadającego jad o właściwościach niszczących tkanki? Chodzi mi o te, z których zbudowane są np. gruczoły wydzielające jego własny jad.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#9
Nie wiem czy dobrze, ale: z tego co wiem węże "wstrzykują" jad do rany (jad przechodzi specjalnym kanałem dokrewnym obok kłów), który działa np. tak jak neurotoksyny(zmieniają właściwości przewodnictwa na synapsie), kardiotoksyny (zaburzają pracę serca) czy hemotoksyny (niszczą czerwone krwinki), więc nie uszkadza tkanki nabłonkowej z której zbudowany jest gruczoł jadowy.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#10
A cytotoksyny (np. żmija gabońska lub żararaka) ?
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#11
Sajid napisał(a):A cytotoksyny (np. żmija gabońska lub żararaka) ?

Cytotoksyny to hemotoksyny i kardiotoksyny, w przypadku węży.
Atakują poszczególne komórki (czerwone krwinki i prawdopodobnie atriocyty - komórki przedsionkowe, odpowiedzialne w dużej mierze za funkcjonowanie elektrochemii serca), dlatego tak się je nazywa.
A neurotoksyny chyba zmieniają strukturę acetylocholiny na połączeniu synaptycznym, w taki sposób, że nie może ona aktywować kanałów jonowych i depolaryzacja jest zakłócona.

Ale pewien nie jestem. To jedyne wyjaśnienie na tą chwilę jakie mogę zaproponować. :]
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#12
exodim napisał(a):Cytotoksyny to hemotoksyny i kardiotoksyny, w przypadku węży.
Atakują poszczególne komórki (czerwone krwinki i prawdopodobnie atriocyty - komórki przedsionkowe, odpowiedzialne w dużej mierze za funkcjonowanie elektrochemii serca), dlatego tak się je nazywa.
A neurotoksyny chyba zmieniają strukturę acetylocholiny na połączeniu synaptycznym, w taki sposób, że nie może ona aktywować kanałów jonowych i depolaryzacja jest zakłócona.

Ale pewien nie jestem. To jedyne wyjaśnienie na tą chwilę jakie mogę zaproponować. :]

No ale jad takiej żararaki niszczy skórę, mięśnie,a nawet niekiedy kości w okolicach ukąszenia. Jad o właściwościach, których piszesz owszem często występuje, ale w przypadku innych gatunków, których jad powoduje inne skutki.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#13
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1781750/ z tego wynika, że enzymy występujące w jadzie B. jararaca to hemotoksyny i kardiotoksyny.
Mógłbyś podesłać artykuł gdzie jest napisane, że JAD tego węża niszczy tkankę nabłonkową wielowarstwową np. o charakterze zasadochłonnym?
Jeśli chodzi o kości - to raczej mit. Kości mogły zostać rozgryzione przez kły i na tej podstawie wysnuto nieprawdziwy wniosek, że to jad spowodował te zniszczenia.
Kości zbudowane są głównie z jonów wapnia, fosforu i magnezu. Chyba 40% stanowią związki węglowe (włókna nierozciągliwe - kolagenowe, osteocyty i w tkance gąbczastej niewielka ilość innych białek).
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#14
Chodzi o ten gatunek żararaki, żararakę urutu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBararaka_urutu
Tutaj skutki ukąszenia u psa:
http://www.scielo.br/scielo.php?pid=s010...ci_arttext
Tutaj skutki ukąszenia przez żmiję gabońską:
http://bayourenaissanceman.blogspot.com/...-pets.html

W tym artykule wymienione są najczęstsze rodzaje składników jadu. Pewnie coś na rzeczy jest z cytolizynami:
http://www.terrarium.com.pl/zobacz/jady-wezy-1642.html
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#15
Sajid napisał(a):Tutaj skutki ukąszenia przez żmiję gabońską:
http://bayourenaissanceman.blogspot.com/...-pets.html
Gangrena spowodowana zogniskowaniem nekrozy w mięśniach przez niedotlenienie i hemolizę(skutek zniszczenia naczyń krwionośnych).
Mylisz przyczyny ze skutkami.

Cytat:W tym artykule wymienione są najczęstsze rodzaje składników jadu. Pewnie coś na rzeczy jest z cytolizynami:
http://www.terrarium.com.pl/zobacz/jady-wezy-1642.html

Cytolizyny to substancje rozkładające komórki we krwi i hemolimfie takie jak np. erytrocyty, makrofagi vide przykładowo bakteryjna hemolityczna egzotoksyna.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#16
Często na necie pojawia się fraza "komórki krwi oraz inne komórki" w kontekście cytolizyn.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#17
Nic więcej nie wymyślę. Jak znajdę gdzieś w domu "Mikrobiologię" Schlegela to może coś dodam Oczko

Pzdr
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#18
na botanike mam opracowac opis bakteri prokariotyczntch, tylko ze nie do konca rozumie co moja nauczycielka ma na mysli. podzieliła ona prokarionty na sinice i bakterie, sinice opracowaliśmy na lekcji, ale nie wiem co miała na myśli mówiąc o bakteriach
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokarionty
tutaj sinice zaliczane są do eubakteri(?) więc chodzi o archeony?
Odpowiedz
#19
Być może.
Sinice to bakterie właściwe (Eubacteria), cyjanobakterie, które są autotrofami, czyli w swoich komórkach (no, to są jednokomórkowce, ofc) posiadają barwniki jak fikocyjanina czy chlorofil a, dzięki którym zdolne są na drodzę fotosyntezy syntezować z prostych związków organicznych, bardziej złożone (anabolizm) jak np. z tlenku węgla (IV) glukozę, która później bierze udział w glikolizie, dzięki której organizmy takie jak sinice zyskują energię użyteczną (chemiczną, w postaci wiązań wysokoenergetycznych w nukleotydach fosforowych).
Archebakterie, czyli "dawne bakterie" (to określenie jest mylne, bowiem filogenetycznie te dwie gałęzie, Eu i Arche, ewoluowały równolegle), to bakterie ekstremofilne, czyli takie, które żyją w warunkach, w których zwykłe bakterie i zwierzęta egzystować nie mogą (bardzo wysokie temperatury sięgające temp. wrzenia wody w ciśnieniu 1 atm., bardzo wysokie ciśnienia dna oceanicznego itd.).

btw. "bakterie prokariotyczne" to pleonazm. W Stanach np. bardzo rzadko stosuje się określenie "Procaryota", nawet na wykładach z biologii (vide wykłady z Harvarda na yt), a częściej po prostu "Bacteria".
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#20
Raczej wątpię, żeby chodziło o archeony. Archeony to nie są do końca bakterie. To coś pomiędzy prokariota a eukariota. Może chodziło o bakterie, które nie mają zdolności fotosyntezy? Większość bakterii to heterotrofy, choć są wyjątki. Może stąd się wziął ten "podział", choć dla mnie osobiście jest bardzo dziwny. Z drugiej strony, skoro to na botanikę, to sama nie wiem... Może się dopytaj? A jak nie, to scharakteryzuj na przykładzie, np. E.coli.
The spice must flow
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości