Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy ktoś mógłby wyjaśnić...? (wątek zbiorczy)
ARHIZ napisał(a): Sir Galahadzie, gratulacje. Duży uśmiech


Kojarzy ktoś jakiś prosty, przejrzysty artykuł o pochodzeniu płci? Chciałbym podesłać znajomemu kreacjoniście.


http://archiwum.wiz.pl/1999/99113000.asp

Nie wiem na ile przydatny art, ale za to z dobrego źródła Uśmiech

Ja mam pytanie z innej mańki. Co to jest słuch muzyczny, dlaczego występuje i jak to się dzieje, że istnieją ludzie, którzy nie słyszą fałszywych dźwięków, albo co gorsza słyszą, ale nie potrafią bezbłędnie i czysto ich powtarzać?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Nie wiem o jakim dokładnie słuchu piszesz, bo badania raczej skupiają się na fenomenie słuchu absolutnego, rzadziej słuchu relatywistycznego (częściej występującego).
Słuch absoluty np. ma rozbudowane podłoże genetyczne (zapewne wszystkie inne również)
scienceinpoland.pap.pl/aktualnosci/news%2C32840%2Csluch-absolutny-wynika-z-roznic-w-budowie-mozgu-i-zalezy-od-genow.html
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Nie wiem o jakim dokładnie słuchu piszesz, bo badania raczej skupiają się na fenomenie słuchu absolutnego, rzadziej słuchu relatywistycznego (częściej występującego).
Słuch absoluty np. ma rozbudowane podłoże genetyczne (zapewne wszystkie inne również)
scienceinpoland.pap.pl/aktualnosci/news%2C32840%2Csluch-absolutny-wynika-z-roznic-w-budowie-mozgu-i-zalezy-od-genow.html

Raczej o relatywistyczny mi chodzi. Każdy zdrowy człowiek powinien słyszeć spektrum dźwięków, pi razy oko, jednakowo. Jednak niektórzy słyszą "lepiej" niż inni. Najbardziej interesuje mnie fakt, że można słyszeć dźwięki fałszywe a jednak czysto ich nie zaśpiewać. Jest przecież pula ludzi, którzy nie przejawiają zdolności muzycznych a jest odbiorcami muzycznych treści i są oni w stanie wskazać na braki zespołów, instrumentarium, czy wokalistów, mimo, że sami nie byliby w stanie, ot tak w tej samej chwili, powtórzyć czysto linii melodycznej. Tacy ludzie z pewnością nie mają słuchu absolutnego, mają za to słuch relatywistyczny, ale jakiś nielogiczny. Z resztą coś podobnego zdarza się nawet u podrzędnych naturszczyków w małych kapelach. Mimo pewnej sprawności potrafią się gubić i fałszować.

Przychodzą mi do głowy dwa rozwiązania tego fenomenu.

Pierwszy to brak ćwiczeń i aparat słuchu mają lepszy niż wokalny czy instrumentalny.

Drugi to jakaś zmiana w budowie anatomicznej, która pozwala na bycie uczestnikiem życia kulturalnego, ale jednak uniemożliwia bycie twórcą z porządnym warsztatem, bo się niedomaga ze słuchem, głosem,rytmiką czy pamięcią mięśniową.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Ja tam myślę, że problem jest bardziej podstawowy, a dotyczy odbioru własnego głosu. Kto po raz pierwszy w życiu się nagrał i odsłuchiwał, ten zawsze ma dziwne uczucie, jakby słuchał obcej osoby. Zresztą jeden z lepszych sposobów na uczenie się języka obcego na poziomie zaawansowanym właśnie na tym polega, nagrać i odsłuchać. Tak można pozbyć się akcentu, który w nagraniu od razu słychać wyraźniej.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Ja tam myślę, że problem jest bardziej podstawowy, a dotyczy odbioru własnego głosu. Kto po raz pierwszy w życiu się nagrał i odsłuchiwał, ten zawsze ma dziwne uczucie, jakby słuchał obcej osoby. Zresztą jeden z lepszych sposobów na uczenie się języka obcego na poziomie zaawansowanym właśnie na tym polega, nagrać i odsłuchać. Tak można pozbyć się akcentu, który w nagraniu od razu słychać wyraźniej.

Odbiór odbiorem, ale jak to się dzieje, że się co jakiś czas w dźwięki nie trafia? Akcent może być lepszy lub gorszy, ale różnica w emisji dźwięku na tyle znacząca, że ją słychać, skądś się bierze.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Tak, jak jest milion kształtów uszu czy nosa, tak jest i milion kombinacji mózgowych torów dźwiękowych (tak jak i wszelkich innych).
To samo masz ze zdolnościami plastycznymi. Moja żona rysuje od ręki niesamowite postacie i karykatury, a ja np. muszę się bardzo namęczyć, żeby jako tako narysować krzesło Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Jednak niektórzy słyszą "lepiej" niż inni. Najbardziej interesuje mnie fakt, że można słyszeć dźwięki fałszywe a jednak czysto ich nie zaśpiewać. Jest przecież pula ludzi, którzy nie przejawiają zdolności muzycznych a jest odbiorcami muzycznych treści i są oni w stanie wskazać na braki zespołów, instrumentarium, czy wokalistów, mimo, że sami nie byliby w stanie, ot tak w tej samej chwili, powtórzyć czysto linii melodycznej.

A jaki słuch ma osoba, która będąc w drugim końcu domu potrafi usłyszeć zwykłą cichą rozmowę telefoniczną, a nie słyszy tego co do niej mówię głośno i bezpośrednio? Bo moja kobita ma taki słuch. Absolutny kiedy nie trzeba i żaden kiedy trzeba.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Tak, jak jest milion kształtów uszu czy nosa, tak jest i milion kombinacji mózgowych torów dźwiękowych (tak jak i wszelkich innych).
To samo masz ze zdolnościami plastycznymi. Moja żona rysuje od ręki niesamowite postacie i karykatury, a ja np. muszę się bardzo namęczyć, żeby jako tako narysować krzesło Uśmiech

Fakt. Różnice w przetwarzaniu to może być clou.


lumberjack napisał(a):
Gawain napisał(a): Jednak niektórzy słyszą "lepiej" niż inni. Najbardziej interesuje mnie fakt, że można słyszeć dźwięki fałszywe a jednak czysto ich nie zaśpiewać. Jest przecież pula ludzi, którzy nie przejawiają zdolności muzycznych a jest odbiorcami muzycznych treści i są oni w stanie wskazać na braki zespołów, instrumentarium, czy wokalistów, mimo, że sami nie byliby w stanie, ot tak w tej samej chwili, powtórzyć czysto linii melodycznej.

A jaki słuch ma osoba, która będąc w drugim końcu domu potrafi usłyszeć zwykłą cichą rozmowę telefoniczną, a nie słyszy tego co do niej mówię głośno i bezpośrednio? Bo moja kobita ma taki słuch. Absolutny kiedy nie trzeba i żaden kiedy trzeba.

To jest właśnie nasłuch radarowy. Selektywny odbiór tylko na pewnych częstotliwościach. Napisz do SETI to może dziołchę zatrudnią. Z takim talentem to karierę zrobi Oczko

BTW.

Ciesz się, że nie słyszy rzeczy, których nie powiedziałeś. To dopiero nieszczęście, taki słuch.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gdzieś obiło mi się o uszy, że słuch absolutny jest częsty na Dalekim Wschodzie, gdzie większość języków jest tonalna. Nie wiem, czy to prawda.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Na pewno języki tonalne (również szwedzki) poprzez nieustanne ćwiczenie tych wszystkich relacji dźwiękowych sprzyjają dobremu słuchowi muzycznemu. Podobnie jak atakowanie małych Polaków tymi wszystkimi 'dź, dż, ż, ź etc' bardzo wyostrza dykcję. Taki przeciętny Anglik nie jest w stanie rozróżnić tych głosek.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Czy to ma sens?

Cytat:Jak zrobić nawóz z drożdży?
Do przygotowania nawozu potrzebujemy drożdży piekarskich, cukru i wody. Woda do sporządzenia nawozu nie musi być czysta. Może pochodzić z gotowania warzyw, ziemniaków, z mycia owoców lub może być to woda deszczowa. Woda z odzysku jest nawet lepsza niż czysta woda kranowa, ponieważ zawiera wiele wartościowych składników dla roślin, a nie zawiera szkodliwego chloru.

Nawóz z drożdży sfermentowany

Pierwszym sposobem na sporządzenie nawozu z drożdży piekarskich jest włożenie 100g (1 kostki) rozdrobnionych drożdży do wiadra, zasypanie ich 1 szklanką cukru i odstawienie na 1-2 godziny. Po tym czasie rozpuszczone w cukrze drożdże zalewamy 10 l ciepłej wody. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na tydzień do sfermentowania. Po tygodniu mieszanina po rozcieńczeniu (1 szklanka roztworu na 10 l wody) jest gotowa do podlewania roślin.


Nawóz z drożdży niesfermentowany

Znacznie prostszym sposobem przygotowania nawozu z drożdży jest umieszczenie rozdrobnionej kostki drożdży w wiadrze i zalanie jej 10 l ciepłej wody. Następnie całość dokładnie mieszamy i odstawiamy na 1 godzinę. Po tym czasie roztwór jest gotowy do użycia.

Nawóz z drożdży najlepiej stosować wiosną i późnym latem. Może być on wykorzystywany także do podlewania roślin doniczkowych. Niesfermentowany roztwór drożdżowy wykorzystać możemy również w celu przyspieszenia kompostowania. Nawóz z drożdży bardzo dobrze wpływa na wzrost kiełkujących siewek, dlatego warto nim podlewać rozsady. Ułatwia również ukorzenianie się sadzonek truskawek.

Na chłopski rozum to może działać, ale chłopski rozum bywa zawodny...
Sebastian Flak
Odpowiedz
Przede wszystkim jest to straszliwe marnotrawstwo zacieru..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Ja tam myślę, że problem jest bardziej podstawowy, a dotyczy odbioru własnego głosu. Kto po raz pierwszy w życiu się nagrał i odsłuchiwał, ten zawsze ma dziwne uczucie, jakby słuchał obcej osoby. Zresztą jeden z lepszych sposobów na uczenie się języka obcego na poziomie zaawansowanym właśnie na tym polega, nagrać i odsłuchać. Tak można pozbyć się akcentu, który w nagraniu od razu słychać wyraźniej.

Od pewnego wieku nie można pozbyć się akcentu, gdyż w strunach wraz z dojrzewaniem zachodzą nieodwracalne zmiany. Akcent da się wykazać w badaniach fonoskopijnych. Na podstawie głosu da sie określić płeć, wiek, akcent, pochodzenie, przebyte choroby, stan emocjonalny, profil psychologiczny a nawet wykonywany zawód czy status społeczny.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Jak ma mi niskim kosztem sprawić, że wszystko urośnie jak na drożdżach to niech się marnuje. Zwłaszcza, że to zacier o woltażu potencjalnym piwa.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Nie wiem o jakim dokładnie słuchu piszesz, bo badania raczej skupiają się na fenomenie słuchu absolutnego, rzadziej słuchu relatywistycznego (częściej występującego).
Słuch absoluty np. ma rozbudowane podłoże genetyczne (zapewne wszystkie inne również)
scienceinpoland.pap.pl/aktualnosci/news%2C32840%2Csluch-absolutny-wynika-z-roznic-w-budowie-mozgu-i-zalezy-od-genow.html

Mam słuch absolutny potwierdzony przez audiologa (bylem mały to nie mówiłem - zachodziła obawa, że nie słyszę). Wrodzona nadwrażliwość na nagłe dźwięki, muzykalność i umiejętność odtwarzania dowolnej sekwencji tonów - to powiedział specjalista. Kocham muzykę, ale nie gram, bo nie miałem cierpliwości ani dobrych zdolności manualnych. Odbieram muzykę całym ciałem. Należę do tych szczęśliwców, którzy dostają "gęsiej skorki", gdy słyszą ulubiona muzykę.
Powiem Ci jak to widzi laik. Ludzie od czasów starożytnych szukali porządku w naturze, a Grecy dopatrywali się w niej matematyczności. Wtedy zauważono, że istnieją sekwencje tonów, których rosnące częstotliwości sprawiają przyjemność w słuchaniu. Istnieją też takie, które sprawiają dyskomfort. Takich pięter w spektrum słyszalności (od 20 Hz-20 kHz) jest bodajże 7. Mozg ludzki analizuje nie tyle co częstotliwości, co stosunki częstotliwości poszczególnych dźwięków. Tak naprawdę, to nie ma rzeczy absolutnych w muzyce, bo nawet czas trwania poszczególnych tonów jest względny. Gdyby tak nie było, nie byłbym w stanie odróżnić tych samych symfoni wykonanych przez rożnych dyrygentów.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Moi drodzy, potrzebna mi pomoc w szybkim przetworzeniu roślin do postaci gnojowicy. Czy jak dodam drożdży i bakterii kompostowych to to coś da?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Raczej nie. Nie spotkałem się jeszcze żeby ktoś tak robił. A trochę gnoju w życiu widziałem i trochę go po polu rozrzuciłem. Jeżeli ci zależy zależy nawozie to może spróbuj kurzeńca. W sumie, z tymi bakteriami też możesz spróbować. Chociaż gnój się robi z krowiego łajna i trawy

Niektórzy też nawożą samym łajnem
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Moi drodzy, potrzebna mi pomoc w szybkim przetworzeniu roślin do postaci gnojowicy. Czy jak dodam drożdży i bakterii kompostowych to to coś da?

Wpuścić roślinożerców i zamknąć, aż przepuszczą to przez jelita, o ile się nie potrują ;-)

Rzut oka na sklepy ogrodnicze - dostępne są preparaty ze szczepami bakterii kompostowych oraz tzw. aktywatory, czyli sterydy pobudzające te bakterie. A... i jeszcze nałapać dżdżownic.
by Rowerex®
Odpowiedz
Chociaż z tym łajnem to nie wiem czy mnie pamięć nie myli. Dodatkowo odradzam nawozic rośliny wodą gnojową. Gdyż je popali


Ja w tamtym roku sądziłem ziemniaki to nawozilem kurzeńcem i gnojem ale wyrosły takie wypierdki że szkoda było palić 30'stke, radłować i bronować to pole a później okopywać te ziemniaki
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości