Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak rozumuje druga strona
#1
Jeśli ktoś chce wiedzieć, jak rozumuje druga strona, polecam ten artykuł:

http://prasa.wiara.pl/doc/1048721.Kiedy-...tos-bliski

Dzięki lekturze zaczęłam rozumieć, czemu mój ateizm jest przez pewnych członków rodziny uważany za rodzaj porażki. I skąd te namiętne starania o nawrócenie.

A was? Jakich argumentów używa nawracająca strona (rodzice, partner, rodzina partnera, dziadkowie, inni)? Jak reaguje? Jeśli są jacyś wierzący na forum, mogą też tutaj się wypowiedzieć na temat swoich odczuć wobec ateisty w rodzinie.
Odpowiedz
#2
Ja tam nie wiem, mnie nikt nie nawraca.
Odpowiedz
#3
To nie jest kwestia rozumowa, tylko zwykle katolickie dogmaty, bo osoba, która nie przestrzega zasad katolicyzmu (np. nie chodzi do kościoła), w katolicyzmie jest grzesznikiem. Istnieje też w katolicyzmie pojęcie grzechu cudzego. Katolik więc grzeszy nie tylko samemu coś grzesznego robiąc, ale też gdy robi to inna osoba - a on temu nie przeciwdziałał.

Katechizm Kościoła katolickiego :
"1868 Grzech jest czynem osobistym; co więcej, ponosimy odpowiedzialność za grzechy popełniane przez innych, gdy w nich współdziałamy: - uczestnicząc w nich bezpośrednio i dobrowolnie; - nakazując je, zalecając, pochwalając lub aprobując; - nie wyjawiając ich lub nie przeszkadzając im, mimo że jesteśmy do tego zobowiązani; - chroniąc tych, którzy popełniają zło."

Mały katechizm jako grzechy cudze zawiera m.in. takie punkty jak:
"Zezwalać na grzech"
"Milczeć, gdy ktoś grzeszy"
"Nie karać za grzech"

Reszta artykułu na :
http://attonn.nowyekran.pl/post/45278,gr...ach-innych
Odpowiedz
#4
Aj waj:

http://www.nawracajciesie.xaa.pl/

Strona poświęcona modleniu się za osoby niewierzące. Kto się na ochotnika zaloguje i sprawdzi listę "namierzonych"? Duży uśmiech
Odpowiedz
#5
Jestem tam już zarejestrowany Duży uśmiech niestety nazwiska podają na zasadzie pierwszej dużej litery z kropą. W wyszukiwarce znalazłem co najmniej 20 typów mogących być mną Smutny A z tego co wiem, co najmniej trzy wspólnoty modlitewne modlą się o moje nawrócenie.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#6
Mają zajebiście duży formularz rejestracyjny.

Seth, Twoje konto tam jest jakieś ważne czy coś, czy też możesz je upublicznić? Ewentualnie dumpnij gdzieś listę targetów, na pastebin.com albo gdzieś.

Mi nic nie wiadomo o działalności grup modlitewnych w mojej intencji, ale wiesz, jak ciężko wykryć modlitwę.
Wydaje się, że nie można rozprawiać filozoficznie nie oglądając się przy tym na odkrycia naukowe, bo się zrobi z tego intelektualny pierdolnik. — Palmer Eldritch
Absence of evidence is evidence of absence. – Eliezer Yudkowsky
If it disagrees with experiment, it's wrong. — Richard Feynman
學而不思則罔,思而不學則殆。 / 己所不欲,勿施于人。 ~ 孔夫子
Science will win because it works. — Stephen Hawking
Science. It works, bitches. — Randall Munroe


Odpowiedz
#7
Moje konto już zgłosiłem tam do usunięcia demaskując się jako heretyka. Intencje modlitewne wyglądają tam na zasadzie posta gdzie ktoś po prostu wymienia Imiona z pierwszą literą nazwiska, lub same imiona. Nawet nie podają miasta. Absolutnie nie da się połapać o kim mowa w tych intencjach.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#8
Katka napisał(a):A was? Jakich argumentów używa nawracająca strona (rodzice, partner, rodzina partnera, dziadkowie, inni)? Jak reaguje? Jeśli są jacyś wierzący na forum, mogą też tutaj się wypowiedzieć na temat swoich odczuć wobec ateisty w rodzinie.

Mnie nikt nie nawraca, tak samo jak ja nie przekonuje nikogo do zmiany światopoglądu.
Rodzice- nie praktykujący
Babcia- nie rozmawiamy
Przyjaciele w wiekszosci agnostycy, chlopak on sam nie wie w co wierzy.
Staram sie unikac tego tematu bo zawsze to prowadzi do awantury, a i tak rzadko sie widujemy.Czasem trafi sie ktoś kto powie 'bede sie modlił za ciebie' ,albo 'Jezus na krzyżu umarł' ... z takimi to nie rozmawiam.
Szkoda moich nerwów:|
Odpowiedz
#9
Haah, oto co mi wyskoczyło, jak kliknęłam w ten link (nigdy wcześniej się to nie zdarzyło ;d):
Cytat:Ostrzeżenie: Podejrzana witryna
Uwaga!
http://www.nawracajciesie.xaa.pl/ może być niebezpieczna.

Dlaczego nastąpiło przekierowanie na tę stronę?
  • Podczas przeglądania tej witryny stwierdzono, że zawiera ona co najmniej jedną wprowadzającą w błąd informację.
,,Gdy cię mają wieszać, [i]poproś o szklankę wody. Nigdy nie wiadomo co się wydarzy zanim ją przyniosą."[/i]
A.Sapkowski
Odpowiedz
#10
www.nawracajciesie.xaa.pl napisał(a):WIELKIE PRZEPROSINY
Instalacja quizu zakończyła sie tragedią. Skrypt wyczyścił zupełnie bazę danych. Tylko dzięki zapobiegliwości Administratora udało się odtworzyć kopię zapasową z przed 7 grudnia.

— Hej, jak tam idzie instalacja tej nowej wtyczki to quizów?
— Właśnie zaczęliśmy. Módlcie się, żeby nam się udało.
— A zrobiliście zawczasu backup?
— Nie trzeba, bezpieczeństwo danych zawierzyliśmy Bogu.
Godzinę później...
— KKKKUUUUUUUUUUURRRRRRRRR...ie elejson, Chryste eleison...
Wydaje się, że nie można rozprawiać filozoficznie nie oglądając się przy tym na odkrycia naukowe, bo się zrobi z tego intelektualny pierdolnik. — Palmer Eldritch
Absence of evidence is evidence of absence. – Eliezer Yudkowsky
If it disagrees with experiment, it's wrong. — Richard Feynman
學而不思則罔,思而不學則殆。 / 己所不欲,勿施于人。 ~ 孔夫子
Science will win because it works. — Stephen Hawking
Science. It works, bitches. — Randall Munroe


Odpowiedz
#11
Trafiłam na takie cudeńko:
http://prasa.wiara.pl/doc/473891.Dzieci-...ym-zwiazku

Cytatów mnogość, ale najlepsze jest to:

Jeśli syn czy córka decyduje się tylko na kontrakt cywilny, to rodzice mają prawo nie uczestniczyć w takim „ślubie”. Kontrakt cywilny to nie powód do świętowania, gdyż nie zobowiązuje on kobiety i mężczyzny do trwałego i wiernego związku.
Odpowiedz
#12
Tak, pamiętam również jak swojego czasu na wiara.pl dyskutowano, czy katolikowi godzi się przyjść na ślub cywilny znajomych...
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#13
Godzić, się godzi. Ale to żaden ślub, tylko zwykła rejestracja.
Odpowiedz
#14
Przecież to jest to samo.
Ślub to uroczyste usankcjonowanie związku w obecności świadków, urzędnika i zgodnie z przepisami.

"Związków rejestrowanych" w Polsce obecnie nie ma, ale spodziewam się ich w ciągu najbliższych kilku lat.
Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się czytać i pisać. One mnie ocaliły. Byłam tak introwertycznym dzieckiem, że rozmawiałam z kredkami i przepraszałam przedmioty, które potrącałam.
(Elif Şafak)







Odpowiedz
#15
Palmer Eldritch napisał(a):Godzić, się godzi. Ale to żaden ślub, tylko zwykła rejestracja.

Zdefiniuj "ślub".
Odpowiedz
#16
Rojza Genendel napisał(a):Przecież to jest to samo.
Ślub to uroczyste usankcjonowanie związku w obecności świadków, urzędnika i zgodnie z przepisami.

To my braliśmy jakiś inny. Nasz ślub a w konsekwencji całe małżeństwo ma jeszcze dodatkowego Świadka, Gwaranta i Opiekuna. Duży uśmiech
Odpowiedz
#17
Cytat:Nasz ślub a w konsekwencji całe małżeństwo ma jeszcze dodatkowego Świadka, Gwaranta i Opiekuna. Duży uśmiech
Jakiś do dupy ten "dodatkowy świadek, gwarant i opiekun", skoro rocznie około 10 tysięcy par składa tylko do samych kościelnych trybunałów wnioski o uznanie kościelnego małżeństwa za nieważne.
Na pierwszym miejscu kościelnych rozwodów - Włosi, miejsce drugie - Polska.

Naturalnie liczba rozwodów cywilnych po ślubie kościelnym świadczy tylko o tym, ze ze względu na wysoka cenę rozwodu kościelnego (unieważnienia) małżeństwa większość i tak na to nie stać. A mityczny "gwarant i opiekun" zawodzi na całej linii, albo ma to głęboko gdzieś.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#18
W takiej postępowej Szwecji 3 śluby na 4 kończą się rozwodami. Przy tej proporcji 10 tysięcy par rocznie nie robi wielkiego wrażenia.
W samej Polsce rocznie odbywa się mniej więcej 150 tysięcy ślubów kościelnych. Jeżeli nawet 3 tysiące z nich kończy się wnioskiem o unieważnienie, to daje nam 2%, czyli znacznie mniej od szwedzkich 75%. Uśmiech
Odpowiedz
#19
W Polsce rozpada się około 30% par, bo tyle małżeństw kończy się rozwodem i liczba ta stale rośnie. Do tego dochodzi szara strefa par mających ślub kościelny, ale żyjących w separacji, najczęściej już z nowym partnerem.

Coraz częściej jednak pary maja gdzieś "gwaranta" i jego niedziałającą "opiekuńczość" i nie legalizują swoich związków, ani cywilnie, ani kościelnie. "Gwarant" ma coraz mniej do powiedzenia.

P.S.
Jednocześnie zwykłym kłamstwem pochodzącym naturalnie z frondy jest 75% odsetek rozwodów w Szwecji. Według http://epp.eurostat.ec.europa.eu prawdziwa liczba to 44% i jest ona tylko o 10% wyższa niż w ultrakatolickiej Polsce (34%), gdzie dochodzi jeszcze umotywowana katolicko "szara strefa" par żyjących w separacji.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#20
Myślę, że obydwaj popełniacie błąd próbując orzekac na podstawie statystyk dotyczących rozwodów o zasadności katolickich/cywilnych ślubów czy znaczeniu wiary w tej sferze.
Owszem, wiara jest jednym z czynników, ale nie jedynym i sądzę, że nie najważniejszym. Chyba się wszyscy zgodzimy, iż przeważająca większośc osób się rozwodzących ma mniej niż 30 lat, ergo stosunkowo krótki staż małżeński (parę lat). Główną przyczyną rozwodów jest niezgodnosc charakterow albo zdrada. Jak dla mnie to wynika z niedojrzałości, zbyt pochopnej decyzji o ślubie, wynikającej z młodzieńczego wieku. Ja sam znam ładnych parę takich przypadków, gdzie śłub był zbyt szybko. A że kościelny...ileż to dziewcząt marzy o tej białej sukni, kwiatkach i byciu księżniczką chocby przez jeden dzień. Owszem, wypada odbębnic bierzmowanie i coś tam wiedziec o wierze, ale dla takiego wydarzenia warto się poświęcic! Uśmiech

I jeśli przytaczacie statystyki to zaserwujcie proszę linka. 3/4 rozwodów w Szwecji. Super, źródło i uwierzę. Pierwsze miejsce kościelnych rozwodów - link or didn't happen. Co do tych kościelnych rozwodów to nawet nie powiedziałeś czy chodzi o procenty czy o liczby bezwzględne...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości