Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tajemnice doboru naturalnego u ludzi
#1
Bardzo mnie ostatnio zastanawiają i ciekawią dwie kwestie.
1. Czy dobór naturalny u ludzi rządzi się w ogóle jakimiś sensownymi prawami czy jest raczej losowy ? Bardzo możliwa wydaje mi się druga opcja. Mimo ze mozna obiektywnie ocenić jakie typy osób najbardziej sie ludziom podobają, to jednak tak na prawdę w odpowiednich warunkach zakochać sie można prawie w każdym. Tak mi sie przynajmniej wydajeUśmiech Często ludzie dobierają się w sposób, który praktycznie uniemożliwia przekazanie dalej korzystnych z punktu widzenia ewolucji cech (chodzi mi tu głównie o cechy charakteru).
2. Podobające się detale. Ostatnio spodobałem się wyższej o pół głowy dziewczynie (nie widzę żeby Jej to przeszkadzało; mi również bo bardzo mi się podoba). Mówi ze strasznie spodobały się jej moje oczy i uśmiech (bardzo mnie to nie zdziwiło, słyszałem już to w życiu parę razy, jednak nikt nie mówił tego w taki sposób). Myślę ze to właśnie te dwie cechy zadecydowały (chodzi mi oczywiście o pierwsze wrażenie, nie żebym coś ujmował mojej osobowościDuży uśmiech ). No właśnie ! Dlaczego oczy i uśmiech ?! Z punktu widzenia ewolucji to wydaje się bez sensu. Hmm... może takie detale przekazują jakoś do podświadomości osobowość człowieka zanim się go jeszcze pozna ("oczy zwierciadłem duszy" i te sprawyUśmiech. A może to po prostu silnie rozwinięty zmysł estetyki ?
Jakieś pomysły ?Uśmiech
Odpowiedz
#2
Co to znaczy losowo? Ludzie nie dobierają swoich partnerów losowo.

[Obrazek: 169897.jpg]

biologia atrakcyjności jest badana.


Cytat:to jednak tak na prawdę w odpowiednich warunkach zakochać sie można prawie w każdym
Nie wiem czy zakochać, ale u każdego gatunku , w odpowiednich warunkach, da się sparować każdego.

Zapewne jak zamkniesz chętnego psa w klatce z jedną jedyną suką, która jest kulawa, bezpłodna i bez oka.
To pies zacznie z nią kopulować, bo co ma zrobić.
Odpowiedz
#3
Cytat:to jednak tak na prawdę w odpowiednich warunkach zakochać sie można prawie w każdym.
[Obrazek: 5fb1db3acc158a3441bd940fbfc6373124.jpg]

Odpowiedz
#4
kz7 napisał(a):Często ludzie dobierają się w sposób, który praktycznie uniemożliwia przekazanie dalej korzystnych z punktu widzenia ewolucji cech (chodzi mi tu głównie o cechy charakteru).
Z punktu widzenia ewolucji bardziej korzystne cechy człowieka to wciąż te, które wskazują na jego zdrowie i płodność oraz możliwość poświęcenia w opiece nad potomstwem. Charakter, który odgrywa ważną rolę w utrzymaniu odpowiednich relacji międzyludzkich, dla ewolucji ma znaczenie drugorzędne.

Cytat:Dlaczego oczy i uśmiech ?! Z punktu widzenia ewolucji to wydaje się bez sensu. Hmm... może takie detale przekazują jakoś do podświadomości osobowość człowieka zanim się go jeszcze pozna ("oczy zwierciadłem duszy" i te sprawyUśmiech. A może to po prostu silnie rozwinięty zmysł estetyki ?


Komunikacja niewerbalna. Utrzymanie kontaktu wzrokowego i uśmiech to czynniki pozytywne, swiadczą o pewności siebie i wewnętrznym zadowoleniu. Łatwiej jest kontrolować rozmowę, trudniej panować nad odruchami organizmu i gestami, dlatego te właśnie detale mają większą wartośc w poznaniu stanu emocjonalnego człowieka.
Dubito ergo sum.
Klozxb gl drvopr nzilw, gbopl ofwarv xsfqv.
Odpowiedz
#5
Dobór osobniczy rządzi się bardzo twardymi i często złożonymi prawami. Nie ma tu nic z przypadku, choć bardzo wiele mechanizmów czeka dopiero na odkrycie, wiemy natomiast, że dobieramy sobie najlepszego partnera z dostępnej puli.

Ludzie w pierwszej kolejności dobierają się tak, by ich systemy immunologiczne zapewniały najlepszą możliwą ochronę potomstwa przed chorobami. Możesz się więc z tego powodu zakochać w największym nawet pasztecie i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.:lol2:

Wspomniany wzrost może stanowić wskaźnik na temat twoich cech przywódczych i zdolności do manipulowania innymi. Pary w których kobieta jest wyższa stanowią mniej niż 2% społeczeństwa i jest ich mniej nawet niż par gejowskich, są one jednak domeną ludzi władzy (np Carla i Nicolas Sarkozy). Tutaj o eliminacji konkurentów do rozrodu i potencjalnych zagrożeń nie decyduje przewaga fizyczna samca a umiejętność kierowania innymi tak, by np. poszli na wojnę za ojczyznę i sami się bohatersko pozabijali. :> Bardzo wielu przywódców w historii, to kurduple. Kobiety z "gminu" natomiast, stawiają statystycznie częściej na dorodnych samców, pomimo dużych nawet braków po stronie intelektualnej. Choć to nie jest żelazna regułą. Wisława Szymborska dla przykładu, była wielką fanką Andrzeja Gołoty, z czym się z resztą nie kryła.

Wiadomo także, że dzieci ze związków, w których rodzice sami się dobrali są ogólnie rzecz biorąc bardziej "udane" niż ze związków aranżowanych. Są nie tylko ładniejsze ale i zdrowsze, inteligentniejsze i lepiej się rozwijają, niż gdy o doborze partnerów zdecyduje rodzina.

Inną ciekawostka jest to, że w rodach arystokratycznych statystycznie więcej rodzi się chłopców a w chłopskich dziewczynek. Tłumaczone jest to tak, że w czasie wojen arystokraci dowodzą oddziałami w czasie bitew, więc ryzyko ich śmierci jest mniejsze. Natomiast starym zwyczajem, każda zwycięska armia na zajętych terenach urządza sobie zbiorowy gwałt, co z kolei zwiększa szanse rozrodu arystokratów.
Odwrotną strategią przetrwania wykazuje się tu chłopstwo. Posiadanie wielu córek zwiększa szanse, że nie zginą one w bitwie a zostaną jedynie zgwałcone, co może i nie jest chwalebne ale pozwala genom przetrwać.
Racja nie jest ani moja ani twoja. Racja leży tam gdzie leży i z reguły nijak się nie ma do toczonego sporu.
Odpowiedz
#6
albatros napisał(a):Wspomniany wzrost może stanowić wskaźnik na temat twoich cech przywódczych i zdolności do manipulowania innymi. Pary w których kobieta jest wyższa stanowią mniej niż 2% społeczeństwa i jest ich mniej nawet niż par gejowskich, są one jednak domeną ludzi władzy (np Carla i Nicolas Sarkozy). Tutaj o eliminacji konkurentów do rozrodu i potencjalnych zagrożeń nie decyduje przewaga fizyczna samca a umiejętność kierowania innymi tak, by np. poszli na wojnę za ojczyznę i sami się bohatersko pozabijali. :> Bardzo wielu przywódców w historii, to kurduple.

To trochę naciągane twierdzenie.
Trzeba by było sprawdzić ilu przywódców "dobrało się" z niższymi od siebie kobietami.
Być może odsetek ten jest podobny jak w populacji.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#7
Mnie zaś interesuje odpowiedź na pytanie. Czy w procesie doboru naturalnego, z puli genów dwóch osobników, tworzą się nowe geny mogące świadczyć o ewolucji.
Odpowiedz
#8
nowe geny?
geny zmieniają się (a także rzadko tworzą się nowe) przez mutacje, zmienność rekombinacyjna polega natomiast na zwiększeniu różnorodności allelicznej w zstępnych genotypach (F1).

mutacje, których nie mieli rodzice danego osobnika, a ma ten osobnik nazywa się mutacjami de novo.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#9
Fajny temat.
Cytat:Ludzie w pierwszej kolejności dobierają się tak, by ich systemy immunologiczne zapewniały najlepszą możliwą ochronę potomstwa przed chorobami. Możesz się więc z tego powodu zakochać w największym nawet pasztecie i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.
Łooo kurcze ciekawe gdzie to przeczytałeś jakiś link? Nowocześni a szczególnie amerykańscy naukowcy potrafią tworzyć absurdalne, sprzeczne ze sobą teorie byleby określić jakąkolwiek selekcję jaka występuje u człowieka jako naturalną...

Jak na mnie wiadomo że dobór naturalny istnieje ale człowiek przez osiągnięcia cywilizacji w jakiś sposób ją powstrzymuje. Np. pomaganie biednym, osobom starszym, ułomnym, słabi wśród ludzi też mogą przeżyć i mieć dzieci.

A antykoncepcja nie jest swego rodzaju zaprzeczeniem niektórych praw doboru naturalnego u ludzi?

Można powiedzieć że u człowieka występuje selekcja naturalna (np. choroby) i sztuczna (np. egzaminy, matura) a dobór płciowy u ludzi też jest swego rodzaju abstrakcją i zależy od mody i tego co pokazują w telewizji
Odpowiedz
#10
Nie ma nieatrakcyjnych partnerów - czasem tylko jest za mało gorzałki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
Cytat:Nie ma nieatrakcyjnych partnerów - czasem tylko jest za mało gorzałki.
Ciekawe jak to zinterpretować w takim Darwinowskim sensie ewolucyjnym.
Odpowiedz
#12
Alkohol znosi hamowanie na synapsach, co powoduje olewanie tych wszystkich cywilizacyjnych ograniczeń jakie są nałożone na seksualność (wszystkie wielkie cywilizacje bardzo się starają wziąć ją w karby).
Wtedy Homo zachowuje się jak bonobo, które bzykają się na okrągło z wyraźnym zadowoleniem.
I komu to przeszkadza?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#13
Po pierwsze należy rozróżnić dobór naturalny od doboru płciowego… bo to nie do końca to samo. Dobór płciowy u ludzi jak najbardziej występuje. Może nie do końca taki jak w naturze bo największą dzietność obserwuje się zazwyczaj u osobników najgorzej przystosowanych do życia w naszym środowisku… a najmniejszą u tych najlepiej przystosowanych.
Z doborem naturalnym jest inna bajka bo zakłada on taką czy inną eliminację osobników z gorszym genomem. Tymczasem nowoczesna medycyna i cały nasz dorobek technologiczny sprzyja zmniejszaniu przedwczesnej umieralności.
Odpowiedz
#14
Cytat:Może nie do końca taki jak w naturze bo największą dzietność obserwuje się zazwyczaj u osobników najgorzej przystosowanych do życia w naszym środowisku… a najmniejszą u tych najlepiej przystosowanych.
Kolejny ludzki paradoks ewolucyjny.

Cytat:Alkohol znosi hamowanie na synapsach, co powoduje olewanie tych wszystkich cywilizacyjnych ograniczeń jakie są nałożone na seksualność (wszystkie wielkie cywilizacje bardzo się starają wziąć ją w karby).
Skoro cywilizacja powstała w toku ewolucji to musi być czymś potrzebnym, tak samo jak te ograniczenia.
Odpowiedz
#15
kordikoss napisał(a):Skoro cywilizacja powstała w toku ewolucji to musi być czymś potrzebnym, tak samo jak te ograniczenia.
Z braku pazurów i kłów potrzebny był mózg, na zasadzie jak nie można siłą to trzeba sprytem. (Nie)stety ubocznym skutkiem wyewoluowania mózgu jest cywilizacja, równie dobrze może okazać się dla Homo sapiens ślepą uliczką, tak jak wcześniej decydowała o sukcesie gatunku. Pawiowi jego ogon też potrzebny nie jest w walce o byt, wręcz przeszkadza, ot kurki sobie upodobały i przynosi sukces rozrodczy, prawie jak upojenie alkoholowe. :lol2:
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
#16
kordikoss napisał(a):Kolejny ludzki paradoks ewolucyjny.

Nie wiem czy nazwałbym to paradoksem… Tak mi się wydaje, że jest to efekt eliminacji walki o przetrwanie. Natura sama reguluje nadmiar/niedomiar potomstwa… „słabszy rodzic” może utrzymać przy życiu mniej niż „silniejszy” . U ludzi nie ma to znaczenia bo i tak wszystko się wyżywi… to plus zamiast walki o byt mamy walkę o lepszy byt… co nie ma już przełożenia na skuteczność przekazywania genów.
Odpowiedz
#17
Cytat: U ludzi nie ma to znaczenia bo i tak wszystko się wyżywi…to plus zamiast walki o byt mamy walkę o lepszy byt… co nie ma już przełożenia na skuteczność przekazywania genów.
Ot właśnie i to - widać że u ludzi wygląda to inaczej niż u zwierząt.
Cytat:Pawiowi jego ogon też potrzebny nie jest w walce o byt, wręcz przeszkadza, ot kurki sobie upodobały i przynosi sukces rozrodczy, prawie jak upojenie alkoholowe.
Tyle że teraz człowiek przez antykoncepcję powstrzymuje to dążenie do sukcesu rozrodczego.
Cytat:Wtedy Homo zachowuje się jak bonobo, które bzykają się na okrągło z wyraźnym zadowoleniem.
I komu to przeszkadza?
Zobacz sobie co się dzieje w krajach afrykańskich gdzie szaleje epidemia HIV i pieprzą się tam jak te bonobo.
Odpowiedz
#18
kordikoss napisał(a):Tyle że teraz człowiek przez antykoncepcję powstrzymuje to dążenie do sukcesu rozrodczego.
No i właśnie po to ewolucja wymyśliła upojenie alkoholowe.
Człowiek na rauszu nie myśli o zabezpieczaniu się.
Sprawny mózg nigdy nie był seksowny.

Ok. Cholera wie po co ewolucji było to upojenie
ale teraz się przydaje, jak nie wiem co.
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
#19
Ewolucja to nie inżynier. Nie jest istotą świadomą. Jest procesem automatycznym, operującym ekstremalnie powoli i nie tworzącym istot "idealnych" lecz istoty "dostosowane do środowiska na tyle, by się rozmnożyć".


kordikoss napisał(a):Ciekawe jak to zinterpretować w takim Darwinowskim sensie ewolucyjnym.

Nijak. Większość ewolucyjnej historii człowieka odbywała się bez alkoholu.

Machefi napisał(a):No i właśnie po to ewolucja wymyśliła upojenie alkoholowe.

Niczego takiego nie "wymyślała". Przez dziesiątki tysięcy lat człowiek nie używał alkoholu. Dobór naturalny mający w składzie alkohol to dopiero kilka tysięcy lat, czyli zbyt krótko, by istniał znaczący wpływ.

Machefi napisał(a):No i właśnie po to ewolucja wymyśliła upojenie alkoholowe.
Człowiek na rauszu nie myśli o zabezpieczaniu się.

"Zabezpieczanie się" istnieje zbyt krótko, by mieć zauważalny wpływ na ewolucję. Gdyby występowało przez ostatnie 100 tysięcy lat, wtedy moglibyśmy rozmawiać i efekty byłyby widoczne.

Yudkowsky:
Cytat:Consider, O my readers, this sordid and joyful tale: A man and a woman meet in a bar. The man is attracted to her clear complexion and firm breasts, which would have been fertility cues in the ancestral environment, but which in this case result from makeup and a bra. This does not bother the man; he just likes the way she looks. His clear-complexion-detecting neural circuitry does not know that its purpose is to detect fertility, any more than the atoms in his hand contain tiny little XML tags reading "<purpose>pick things up</purpose>". The woman is attracted to his confident smile and firm manner, cues to high status, which in the ancestral environment would have signified the ability to provide resources for children. She plans to use birth control, but her confident-smile-detectors don't know this any more than a toaster knows its designer intended it to make toast. She's not concerned philosophically with the meaning of this rebellion, because her brain is a creationist and denies vehemently that evolution exists. He's not concerned philosophically with the meaning of this rebellion, because he just wants to get laid. They go to a hotel, and undress. He puts on a condom, because he doesn't want kids, just the dopamine-noradrenaline rush of sex, which reliably produced offspring 50,000 years ago when it was an invariant feature of the ancestral environment that condoms did not exist. They have sex, and shower, and go their separate ways. The main objective consequence is to keep the bar and the hotel and condom-manufacturer in business; which was not the cognitive purpose in their minds, and has virtually nothing to do with the key statistical regularities of reproduction 50,000 years ago which explain how they got the genes that built their brains that executed all this behavior.
Zły neoliberalny/libertariański Kot (czarny & drapieżny).

-----------------------------------
Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.
BARDZO NIEAKTUALNE.
Odpowiedz
#20
Ewolucja to nie inżynier. Nie jest istotą świadomą. Jest procesem automatycznym, operującym ekstremalnie powoli i nie tworzącym istot "idealnych" lecz istoty "dostosowane do środowiska na tyle, by się rozmnożyć".

To dlatego mamy tyle bubli...one się najszybciej rozmnażają.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości