Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nagminne błędy Polaków
#61
Też zauważyłam, że niektórzy ludzie mają problemy z rodzajami zaimków.
Ostatnio zwróciłam też uwagę na częsty błąd "te pytanie" zamiast "to pytanie"... Irytujące.
...bo najważniejsze w kochaniu zwłok jest to, że nie marudzą.
[Obrazek: file.php?id=13]
Odpowiedz
#62
Ogólnie mam wrażenie, że język polski staje się z każdym rokiem coraz trudniejszy dla Polaków.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#63
Ja coraz częściej odnoszę wrażenie, że dla statystycznego Kowalskiego polska ortografia, gramatyka, a w szczególności interpunkcja to jakaś czarna magia.
Wydaje mi się, że na forum takim jak to, pomimo występujących co jakiś czas błędów, poziom języka w porównaniu do większości internetowych wypowiedzi naszych rodaków jest dość wysoki.
...bo najważniejsze w kochaniu zwłok jest to, że nie marudzą.
[Obrazek: file.php?id=13]
Odpowiedz
#64
Ludzie patrzą co by tu jeszcze... uprościć. Być może mamy do czynienia z narodzinami polskiego przedimka ("articla"). Byłyby to bardzo ekscytujące zjawisko. Uśmiech

"Wiesz co, nasza nauczycielka zadała nam wczoraj dziwne pytanie. Te pytanie było jakieś... nie z tej ziemi."

Coraz częściej się łapię na tym, że dziwnie się czuję nie podając "topicality", to znaczy informacji o tym, czy chodzi mi o przedmiot rozmowy, czy o jakąś uwagę na marginesie. Wtrącam "ten", "ta", "tego" jak często mogę. Dziwne.

Fajnie tak analizować zmiany żywego języka na własnym przykładzie. Przewiduję, że po okresie pewnej stagnacji, język polski ulegnie szybkiej ewolucji w XXI wieku. Chciałbym dożyć tego efektu. :]
Odpowiedz
#65
"Mimo to", zamiast "mimo tego".
Tak mnie to wkurwia, że szok. Naprawdę, niemal nie oglądam TV, ale kiedykolwiek to coś włączę, zawsze słyszę "mimo to"...
Odpowiedz
#66
Palmer Eldritch napisał(a):"Mimo to", zamiast "mimo tego".
Tak mnie to wkurwia, że szok. Naprawdę, niemal nie oglądam TV, ale kiedykolwiek to coś włączę, zawsze słyszę "mimo to"...

Jest utarty zwrot „mimo wszystko”, może to on zaraża polszczyznę tezą, że „mimo” może łączyć się z biernikiem.

Takie małe pozatemacie: „mimo” po górnołużycku to „najebać”.
Wydaje się, że nie można rozprawiać filozoficznie nie oglądając się przy tym na odkrycia naukowe, bo się zrobi z tego intelektualny pierdolnik. — Palmer Eldritch
Absence of evidence is evidence of absence. – Eliezer Yudkowsky
If it disagrees with experiment, it's wrong. — Richard Feynman
學而不思則罔,思而不學則殆。 / 己所不欲,勿施于人。 ~ 孔夫子
Science will win because it works. — Stephen Hawking
Science. It works, bitches. — Randall Munroe


Odpowiedz
#67
Sofeicz napisał(a):Ogólnie mam wrażenie, że język polski staje się z każdym rokiem coraz trudniejszy dla Polaków.
To, Sofeiczu, wynika m.in. z tego, że nauczyciele nie robią uczniom sprawdzianów ortograficznych oraz z tego, że nie robią z nimi gramatyki.
A jeśli w domu mówi się: 'przyszłem, poszłem, wyszłem, wzięłem itd., a szkoła tego nie koryguje, to potem wychodzą takie kwiatki.
A to złe używanie zaimków jest rzeczywiście czymś nagminnym. Brrr!
Czy mamy na forum nauczyciela?
Dlaczego w szkołach nauczyciele języka polskiego nie robią uczniom sprawdzianów ortograficznych? Wie ktoś? Gdzie taki delikwent ma się nauczyć poprawnie pisać?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#68
nk napisał(a):Dlaczego w szkołach nauczyciele języka polskiego nie robią uczniom sprawdzianów ortograficznych? Wie ktoś? Gdzie taki delikwent ma się nauczyć poprawnie pisać?
Jak znam życie, to trzeba zdążyć z materiałem. Żeromski się sam nie omówi.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#69
Forge napisał(a):Jak znam życie, to trzeba zdążyć z materiałem. Żeromski się sam nie omówi.
Co jest gorsze:
Pisanie ruża, kszak, ktury? Czy nieznajomość nudnej lektury?
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#70
To pierwsze jest gorsze. Ale to nie ja decyduję o tym, jak wygląda polski system szkolnictwa. Ani sami nauczyciele, swoją drogą - jeden się wyłamie ze schematu, to go zlinczują potem, bo nie przygotował dobrze do matury.
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#71
Forge napisał(a):To pierwsze jest gorsze. Ale to nie ja decyduję o tym, jak wygląda polski system szkolnictwa. Ani sami nauczyciele, swoją drogą - jeden się wyłamie ze schematu, to go zlinczują potem, bo nie przygotował dobrze do matury.
Ale przecież jak delikwent/delikwentka nie będzie umiał/umiała poprawnie pisać w swoim języku to też chyba matury nie zda...? Chociaż dzisiaj już mnie nic nie zdziwi. W starej maturze, którą zdawałem, można było popełnić tylko trzy błędy ortograficzne (słownie: trzy). Powyżej tej granicy się nie zdawało. Jak jest teraz? Ktoś wie?
Nie dane mi jest być nauczycielem, więc się nie orientuję w tej kwestii.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#72
I tak też powinno być nadal...
Ale już mniejsza z maturą - jak ktoś nie umie poprawnie pisać, to nawet CV sobie nie napisze. Widziałam ostatnio taki kwiatek:
[Obrazek: 528052_376106719098319_101747349867592_1...728_n.jpgp]
U mnie w liceum przez trzy lata nie było ani jednego sprawdzianu z ortografii, interpunkcji czy gramatyki. Owszem, w wypracowaniach błędy były poprawiane, ale nigdy z wyjaśnieniem, jaka powinna być poprawna forma i dlaczego.
...bo najważniejsze w kochaniu zwłok jest to, że nie marudzą.
[Obrazek: file.php?id=13]
Odpowiedz
#73
Grzanka napisał(a):Ludzie patrzą co by tu jeszcze... uprościć. Być może mamy do czynienia z narodzinami polskiego przedimka ("articla"). Byłyby to bardzo ekscytujące zjawisko. Uśmiech

Ekscytujące to by było, gdyby użytkownicy zaczęli zwracać uwagę na to jak piszą. Błędy od czasu do czasu są normalne, każdemu może się zdarzyć - irytujące są przypadki w których błędy są oczywiste dla 6-latka i nagminne (słynne 15 tyś.)
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#74
Śmierć Szczurów napisał(a):... irytujące są przypadki w których błędy są (...) nagminne...

Np. na prawdę, nie warte, nie koniecznie...
Odpowiedz
#75
Shahnaz napisał(a):I tak też powinno być nadal...
Ale już mniejsza z maturą - jak ktoś nie umie poprawnie pisać, to nawet CV sobie nie napisze. Widziałam ostatnio taki kwiatek:
[img]
U mnie w liceum przez trzy lata nie było ani jednego sprawdzianu z ortografii, interpunkcji czy gramatyki. Owszem, w wypracowaniach błędy były poprawiane, ale nigdy z wyjaśnieniem, jaka powinna być poprawna forma i dlaczego.
No właśnie! Tu jest problem. Tak jak myślałem. A potem lamenty, że pracy nie można dostać.
Pisać poprawnie powinien umieć każdy i nawet dysleksja/dysgrafia/dysortografia nie powinny być żadnymi tłumaczeniami.
Moim zdaniem sprawdziany ortograficzne powinno się robić przede wszystkim w podstawówce i gimnazjum. A jak nie umiesz pisać poprawnie po polsku, to znaczy, że nie nadajesz się do tego, by pójść do liceum - proste jak drut.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#76
Dokładnie. Zresztą znam bardzo dobry przykład osoby, która mimo dysortografii nauczyła się poprawnie pisać. Wystarczyła odpowiednia ilość ćwiczeń i tzw. nauka przez rękę. Można? Można.
...bo najważniejsze w kochaniu zwłok jest to, że nie marudzą.
[Obrazek: file.php?id=13]
Odpowiedz
#77
Shahnaz napisał(a):Dokładnie. Zresztą znam bardzo dobry przykład osoby, która mimo dysortografii nauczyła się poprawnie pisać. Wystarczyła odpowiednia ilość ćwiczeń i tzw. nauka przez rękę. Można? Można.

jasne że można. Ja mam dysleksję i stosunkowo rzadko walę karygodne błędy, jednak mimo intensywnych ćwiczeń, wielokrotnego sprawdzania swoich wypocin przypały i tak się zdarzają. Jest to nieuniknione.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#78
ja też jestem dyslektykiem, jako tako czytać i pisać nauczyłam się dopiero gdzieś w wieku 11 lat Smutny

w przeglądarce mam zainstalowane sprawdzanie pisowni, błędy ortograficzne to nie jest u mnie najgorsze, bo zasad jestem wstanie się nauczyć, najgorsze jest to, że czasem nie potrafię napisać literek we właściwej kolejności

w szkole to po prostu mieli na mnie używanie, ratowało mnie tylko to, że byłam bardzo dobrą matematyczką, bo inaczej chyba uznano by mnie za niedorozwoja

dla mnie to jest bardzo przykre, że ludzie tak się wyżywają za błędy, bo przecież ja nigdy nie wyżywałam, ani nie czułam lepsza z tego powodu, że ktoś miał problemy z matematyką...

no ale dla niektórych to że ktoś inny ma problemy i sobie z czymś nie radzi stanowi dobry pretekst, żeby poczuć się lepszym

a ten przykład CV i naśmiewanie się z niego, to jest obrzydliwe, kobieta ma tylko wykształcenie zasadnicze, pracowała jak widać też raczej nie w biurze, naśmiewanie się w takiej sytuacji z niej, to tylko świadczy o braku kultury nic poza tym
Odpowiedz
#79
przeglądarka jednak nie zawsze wychwyci wszystkie błędy. Szczególnie jeśli idzie o zdublowanie słów czy zmianę szyku zdania. Tak samo w sytuacji, gdy błąd połknięcia liter czy zmiany ich w kolejności w słowie kreuje już istniejące i uznane przez słownik za poprawne słowo. A takie błędy strasznie wypaczają sens wypowiedzi.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#80
miotła napisał(a):ja też jestem dyslektykiem, jako tako czytać i pisać nauczyłam się dopiero gdzieś w wieku 11 lat Smutny

w przeglądarce mam zainstalowane sprawdzanie pisowni, błędy ortograficzne to nie jest u mnie najgorsze, bo zasad jestem wstanie się nauczyć, najgorsze jest to, że czasem nie potrafię napisać literek we właściwej kolejności

w szkole to po prostu mieli na mnie używanie, ratowało mnie tylko to, że byłam bardzo dobrą matematyczką, bo inaczej chyba uznano by mnie za niedorozwoja

dla mnie to jest bardzo przykre, że ludzie tak się wyżywają za błędy, bo przecież ja nigdy nie wyżywałam, ani nie czułam lepsza z tego powodu, że ktoś miał problemy z matematyką...

no ale dla niektórych to że ktoś inny ma problemy i sobie z czymś nie radzi stanowi dobry pretekst, żeby poczuć się lepszym

a ten przykład CV i naśmiewanie się z niego, to jest obrzydliwe, kobieta ma tylko wykształcenie zasadnicze, pracowała jak widać też raczej nie w biurze, naśmiewanie się w takiej sytuacji z niej, to tylko świadczy o braku kultury nic poza tym
Ja się nie wyśmiewam. Po prostu uważam, że pisać poprawnie w swoim języku powinien umieć każdy - jeszcze raz powtórzę - niezależnie, czy jest szewcem, kowalem, pracownikiem biurowym, czy jeszcze zgoła kimś innym.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości