Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kwestia śląska [wydzielone]
#1
Seth napisał(a):czyli propagandowe narzędzie wynaradawiania biednych śląskich dzieci Zdezorientowanyad:
Czyli przyznajesz, że Ślązacy nie mają własnej kultury?
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#2
Forge napisał(a):Czyli przyznajesz, że Ślązacy nie mają własnej kultury?

Przyznaje, że ta kultura nie jest w żaden sposób prezentowana w polskich szkołach. Tak jak tybetańska w okupowanym przez Chińczyków Tybecie, jak polska w pruskim zaborze. A zapoczątkowany przez komunistów proces wykorzystywania systemu edukacyjnego do wynaradawiania Ślązaków, w pewnym stopniu trwa dalej w "wolnej Polsce", a właściwie w nie-wolnym Śląsku, administrowanym przez Polskę.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#3
Seth napisał(a):Przyznaje, że ta kultura nie jest w żaden sposób prezentowana w polskich szkołach. Tak jak tybetańska w okupowanym przez Chińczyków Tybecie, jak polska w pruskim zaborze. A zapoczątkowany przez komunistów proces wykorzystywania systemu edukacyjnego do wynaradawiania Ślązaków, w pewnym stopniu trwa dalej w "wolnej Polsce", a właściwie w nie-wolnym Śląsku, administrowanym przez Polskę.
No

Kaszubom lepiej idzie walka o tą swoją kulturę niż Ślązakom.

Ale to tylko świadczy o tym, że większa część Ślązaków ma to gdzieś
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#4
Nie macie dodatkowych zajęć ze śląskiego (lub z tzw. gwary śląskiej, ale ja się jednak bym przychylił do odrębnego języka) i z historii Śląska? Niedobrze.

Nie, żebym był za publiczną edukacją, ale jak już jest publiczna to i to powinno być.

nonkonformisto, jesteś magistrem polonistyki, powinieneś wiedzieć coś o tym, jak wygląda sprawa języka śląskiego / gwary śląskiej. Może powiesz coś od siebie?
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#5
Naprawdę nie ma takich zajęć w śląskich szkołach?
U nas są. To znaczy, u nas w Małopolsce. Ja miałam dodatkowe zajęcia z historii Krakowa. Dodatkowe zajęcia z języka mieli moi znajomi na Podhalu.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#6
sprawa Śląska jest nieco inna, poczytajcie sobie choćby o tym, co działo się zaraz po II wojnie światowej na Śląsku
Odpowiedz
#7
Nie no, ja rozumiem, tym bardziej że sprawa z Podhalem też była mocno polityczna.
Słyszeliście o Goralenvolk?
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#8
na pewno można znaleźć dużo więcej na temat historii Śląska po II WŚ, ale tak pierwszy z brzegu tektst, jaki mi się udało znaleźć
http://www.insomnia.pl/Salomon_Morel__zb...09513.html

co do literatury, ja z perspektywy lat stwierdzam, że powieści Orzeszkowej i Nałkowskiej to po prostu bełkot... Sienkiewicz też wybitny nie był, Ludzie Bezdomni Żeromskiego, to też jakoś nie powalają, w ogóle nie lubię Żeromskiego, tak samo nie jestem za wielką wielbicielką Dąbrowskiej... bywały ciekawe lektury, ale wałkowanie w te i z powrotem tych patriotycznych powieści i opowiadań niczemu dobremu nie służyły, raczej ogłupieniu

w ogóle mało pamiętam ciekawych lektur w szkole, może samo ich czytanie, choćby fragmentów i omówienie w jakiś sensowny sposób, miałoby sens, ale niestety u nas to wielka literatura jest i basta... język polski w szkole to groza

tak samo zresztą historia, tyle kłamstw, niedomówień, zafałszowań w imię "wyższego dobra" to po prostu masakra
Odpowiedz
#9
exodim napisał(a):No

Kaszubom lepiej idzie walka o tą swoją kulturę niż Ślązakom.

Ale to tylko świadczy o tym, że większa część Ślązaków ma to gdzieś

Kaszubi nie byli i nie są planowo wynaradawiani, w ramach usuwania postrzeganego jako wrogi i niebezpieczny elementu. Ponadto przejawów narodowego ruchu Kaszubów władze na przemian nie ignorują lub demonizują. A tak jest z śląskim ruchem narodowym.
Pomijając fakt że dopiero od niedawna Ślązacy mieszkający na Śląsku zaczynają mieć w ogóle cokolwiek do powiedzenia. Od czasu zakończenia drugiej wojny światowej poza represjonowaniem wszelkich śląskich ruchów narodowych prowadzono konsekwentną politykę zamykania kluczowych stanowisk na Śląsku przed Ślązakami. Przez ponad 40 lat byliśmy obywatelami drugiej kategorii w własnym kraju.

Forge napisał(a):Nie macie dodatkowych zajęć ze śląskiego (lub z tzw. gwary śląskiej, ale ja się jednak bym przychylił do odrębnego języka) i z historii Śląska? Niedobrze.

Nie, żebym był za publiczną edukacją, ale jak już jest publiczna to i to powinno być.

Nie, nie było czegoś takiego. Ani zajęć z języka śląskiego, ani historii Śląska, ani przerabiania jakiejkolwiek śląskiej literatury. Za moich czasów, czyli jeszcze kilka lat temu jakiekolwiek używanie języka śląskiego w szkole było karane i piętnowane. Choć co prawda z kolejnymi latami zaczęto kłaść na to na szczęście coraz mniejszy nacisk. Chyba że zwyczajnie stopień prześladowań był odwrotnie proporcjonalny do wieku. Wiadomo, że najefektywniej urabia się jak najmłodszych.

Rojza Genendel napisał(a):Nie no, ja rozumiem, tym bardziej że sprawa z Podhalem też była mocno polityczna.
Słyszeliście o Goralenvolk?

Z Śląskiem Polacy obeszli się znacznie okrutniej. Masowe represje, deportacje, egzekucje. Ślązaków dość często traktowano jak Niemców lub kolaborantów.
Piszę Polacy, nie komunistyczni Polacy, gdyż dzisiejsza opcja nacjonalistyczna/patriotyczna ma do Ślązaków i śląskości równie wrogi stosunek co komunistyczni kaci. Więc można to raczej przypisać na karb tradycyjnie antyśląskiej polityki państwa polskiego.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#10
Seth napisał(a):w własnym kraju.
Chyba żartujesz. Ślązacy nigdy nie byli posiadaczami tego terytorium. Są jedynie jakąś grupą ten teren zamieszkującą. Nie jedyną. Każdy czy to Niemiec czy Polak ma większe prawo do śląska niż jakiś ślązak. Raz z faktu zamieszkiwania na tym terenie, dwa z faktu jego historycznego posiadania.
Już raz tu napisałem, że grupa o nazwie ślązacy znajduje się na końcu kolejki do tego terytorium.

Seth napisał(a):Nie, nie było czegoś takiego. Ani zajęć z języka śląskiego, ani historii Śląska, ani przerabiania jakiejkolwiek śląskiej literatury.
Jakie dzieła śląskiej literatury sobie cenisz i dlaczego uważasz je za dzieła śląskiej literatury?
Seth napisał(a):traktowano jak Niemców lub kolaborantów.
Przecież sam dobrze wiesz, że nie bez powodu.

sirflinket napisał(a):Można też.czytać słowniki co daje.nam o wiele.więcej poznanych słów i zwrotów w tym.samym czasie porównując do czytania książek.
Możliwe, ale przynajmniej dla mnie czytanie polskiej literatury jest przyjemniejsze. Takiego np. Mickiewicza uważam za wielkiego pisarza już nie dlatego, że wszyscy mówią iż naszym wspaniałym wieszczem był, lecz dlatego, że na spokojnie już bez przymusu doceniłem jego twórczość.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#11
Sajid napisał(a):Chyba żartujesz. Ślązacy nigdy nie byli posiadaczami tego terytorium. Są jedynie jakąś grupą ten teren zamieszkującą. Nie jedyną. Każdy czy to Niemiec czy Polak ma większe prawo do śląska niż jakiś ślązak. Raz z faktu zamieszkiwania na tym terenie, dwa z faktu jego historycznego posiadania.
Już raz tu napisałem, że grupa o nazwie ślązacy znajduje się na końcu kolejki do tego terytorium.

Od kiedy to okupanci i najeźdźcy mają większe prawo do danej ziemii niż jej rdzenni mieszkańcy? W myśl Twojej logiki podobne prawa co Polacy do Śląska, mają Rosjanie do Warszawy a Niemcy do Wrocławia. W zasadzie niemieckie prawa do Wrocławia byłyby większe niż polskie do Śląska.

Sajid napisał(a):Przecież sam dobrze wiesz, że nie bez powodu.

Jeśli za powód uznać można masowe wpisywanie się Volkslistę, będące ratunkiem przed obozem koncentracyjnym i represjami, do którego namawiał sam rząd RP na uchodźstwie i biskupi KRK, to rzeczywiście był powód. Choć ja nie widzę by był to powód do mordowania Ślązaków w polskich obozach koncentracyjnych.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#12
A tak kontynuując OT to uważam, że prawo do ziemi ma ten, kto sobie to prawo uzyskał (w ten czy inny sposób). Obecnie w przypadku Śląska, prawo do niego mają Polacy, podobnie jak do Wrocławia, zaś np. Ukraińcy do Lwowa. Także w zasadzie "prawo do ziemi" nic dla mnie nie znaczy. Można ewentualnie mówić o kojarzeniu konkretnych ziem z danymi grupami etnicznymi, narodowościowymi itp. I idąc takim tokiem rozumowania ja osobiście bardziej kojarzę Śląsk ze Ślązakami niż Polakami, ale np. Polacy na Śląsku bardziej kojarzą z Polakami zapewne, więc to subiektywne kryterium.

Podobnie widzę problem tzw. królów-uzurpatorów, którzy dla mnie są (byli) takimi samymi królami jak ci z pełną legitymizacją.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#13
Forge napisał(a):Nie macie dodatkowych zajęć ze śląskiego (lub z tzw. gwary śląskiej, ale ja się jednak bym przychylił do odrębnego języka) i z historii Śląska? Niedobrze.

Nie, żebym był za publiczną edukacją, ale jak już jest publiczna to i to powinno być.

nonkonformisto, jesteś magistrem polonistyki, powinieneś wiedzieć coś o tym, jak wygląda sprawa języka śląskiego / gwary śląskiej. Może powiesz coś od siebie?
Jeśli o mnie chodzi:
kiedyś, gdy nie studiowałem jeszcze filologii polskiej, opowiadałem się za stanowiskiem, że istnieje gwara kaszubska i gwara śląska. Zresztą jeśli chodzi o rozróżnienie gwara/dialekt to panuje w naszym językoznawstwie pewien bałagan. Jedni uważają że gwara i dialekt to to samo, a inni z kolei, że gwara jest podrzędna wobec dialektu.

Podobnie jest z dialektem kaszubskim i dialektem śląskim. Są językoznawcy, którzy opowiadają się za tym, że są to dialekty języka polskiego, a są i tacy, którzy sądzą, że to odrębne języki (w przypadku Kaszub takie stanowisko jest dawniejsze). Co do tego, czy istnieje spór dotyczący Śląska nic nie słyszałem. Pojawiają się jednak głosy, że i ten dialekt należy zaliczyć do odrębnych języków.

Niezły bałagan, prawda?

Co zrobić, by raz na zawsze to ustalić?

Zdefiniować bardziej ściśle pojęcie języka.

Ja opowiadam się - liberalnie - za tym, że oba te dialekty należy uznać za odrębne języki, ponieważ:

- istnieją takie bardzo wyraźnie odróżniające się cechy językowe, jakich nie ma w polszczyźnie: u Kaszubów (kaszubienie - wypowiadanie twardo spółgłosek ć, ź, ś jako c, z, s. Połączenia ki, gi wypowiadane jako czi, dżi,
- odrębny alfabet do zapisu dźwięków nieistniejących w polszczyźnie (najważniejsze, moim zdaniem, kryterium w orzekaniu dotyczącym uznania jakiegoś dialektu za odrębny język),

- dość dużo wyrazów staropolskich, które we współczesnym języku polskim nie istnieją albo zostały po prostu zastąpione innymi wyrazami.

Jako przykład piosenka w języku kaszubskim:



Edycja:

Jeśli chodzi o kwestię śląską - odrębny alfabet i jabłonkowanie oraz leksyka z języków: niemieckiego, czeskiego, która została odpowiednio przekształcona i dostosowana do języka śląskiego. To tyle z mojej strony.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#14
"Z šychty wjechouech do šynku na kole,
kajch w zešuym tydńu społ při winklu na stole.
Nańos ščewikym na zol čapraka,
ale to dupca - zaroz ćulům w škata.
Leje śe gořou, durś hulo frela,
mo řić jak krepel ze šlagsahnům i blond wela.
Podej mje šuapa suodko jak bonbon,
zicej na rama, gibko jadymy ku houdom."

Mi to na dialekt polskiego nie wygląda za bardzo.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#15
Seth napisał(a):"Z šychty wjechouech do šynku na kole,
kajch w zešuym tydńu społ při winklu na stole.
Nańos ščewikym na zol čapraka,
ale to dupca - zaroz ćulům w škata.
Leje śe gořou, durś hulo frela,
mo řić jak krepel ze šlagsahnům i blond wela.
Podej mje šuapa suodko jak bonbon,
zicej na rama, gibko jadymy ku houdom."

Mi to na dialekt polskiego nie wygląda za bardzo.

No toż napisałem, że uważam że śląski jest językiem, a nie dialektem, synku. Język
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#16
nonkonformista napisał(a):No toż napisałem, że uważam że śląski jest językiem, a nie dialektem, synku. Język

Wiem, zacytowanie powyższego fragmentu miało raczej dać czytelnikom przykład poglądowy do Twoich wywodów.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz
#17
Seth napisał(a):Od kiedy to okupanci i najeźdźcy mają większe prawo do danej ziemii niż jej rdzenni mieszkańcy? W myśl Twojej logiki podobne prawa co Polacy do Śląska, mają Rosjanie do Warszawy a Niemcy do Wrocławia. W zasadzie niemieckie prawa do Wrocławia byłyby większe niż polskie do Śląska.
Rdzenni mieszkańcy? :8O: A kiedy powstali ślązacy i między innymi z jakich mieszanek narodowościowych? Uśmiech Kiedy nikt jeszcze o czymś takim jak "ślązak" nie słyszał to Niemiec z Polakiem dawno tam siedzieli.
Jesteście na tych terenach mniejszością bez żadnej legitymacji. Rosjanie zajmując Warszawę zastali państwo polskie. Co zastali Polacy? Ziemie poniemieckie, które wcześniej należały do nich, czy nawet do Czechów.
Seth napisał(a):Jeśli za powód uznać można masowe wpisywanie się Volkslistę, będące ratunkiem przed obozem koncentracyjnym i represjami,
Można uznać także wielokrotne przykłady dobrowolnej kolaboracji (np. za stopień wojskowy równorzędny temu ze służby w WP).

Możesz mi jako ślązak podać te warte uwagi przykłady śląskiej literatury?
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#18
Seth napisał(a):Mi to na dialekt polskiego nie wygląda za bardzo.
Czy ja wiem?
Rozumiem co napisałeś, więc chyba jednak polski.
Kaszubskiego w ogóle nie łapię.
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#19
Seth napisał(a):Wiem, zacytowanie powyższego fragmentu miało raczej dać czytelnikom przykład poglądowy do Twoich wywodów.

To teraz coś po śląsku:
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#20
Sajid napisał(a):Rdzenni mieszkańcy? :8O: A kiedy powstali ślązacy i między innymi z jakich mieszanek narodowościowych? Uśmiech

Naród śląski i język śląski kształtował się równolegle do narodu i języka polskiego.

Sajid napisał(a):Kiedy nikt jeszcze o czymś takim jak "ślązak" nie słyszał to Niemiec z Polakiem dawno tam siedzieli.

No nie bardzo. W czasach przed nacjonalizmami istniało już rozpoznanie języka śląskiego jako odrębnego od polskiego i niemieckiego. Wiadomo to chociażby z późnośredniowiecznych instrukcji ewangelizowania mieszkańców Śląska właśnie w tym języku. W momencie zaś narodzin nacjonalizmów, na fali Wiosny Ludów obok rozbudzenia Słowaków, Chorwatów czy Węgrów, hasła narodowe podnosili też Ślązacy. Nie powiesz mi chyba, że Słowacy czy Chorwaci też nie istnieli i nie mają praw do swoich ziem, gdyż te dzierżą Austriacy?

Sajid napisał(a):Jesteście na tych terenach mniejszością bez żadnej legitymacji. Rosjanie zajmując Warszawę zastali państwo polskie. Co zastali Polacy? Ziemie poniemieckie, które wcześniej należały do nich, czy nawet do Czechów.

Czyli odrzucasz prawo narodów do samostanowienia?

Sajid napisał(a):Można uznać także wielokrotne przykłady dobrowolnej kolaboracji (np. za stopień wojskowy równorzędny temu ze służby w WP).

Aha, czyli Ślązacy mieli cierpieć za to Niemcy słusznie rozpoznali w nich naród odrębny od Polaków, stosując zatem wobec nich znacznie łagodniejsze i równiejsze traktowanie.
Prześladowania o jakich wspomniałem były wyrazem zwykłej nienawiści etnicznej, w której Polacy pokazali iż w niczym od nazistów lepsi nie są. Po prostu. Tak samo jak z polityką wynaradawiania, stosowanej przez naród, wobec której niegdyś odnieśli ją Niemcy i Rosjanie.

Sajid napisał(a):Możesz mi jako ślązak podać te warte uwagi przykłady śląskiej literatury?

Nie mogę, gdyż nie znam żadnych przykładów literatury spisanych w śląskim języku.
"Hope can drown lost in thunderous sound
Fear can claim what little faith remains
But I carry strength from souls now gone
They won't let me give in...
(...)
Death will take those who fight alone
But united we can break a fate once set in stone
Just hold the line until the end
Cause we will give them hell..."


EH
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości