Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wegetarianizm (wydzielono z Kim jestem)
#1
Wydzielono stąd: http://ateista.pl/showthread.php?t=252&page=149 — W.

kkap napisał(a):Jeśli chodzi o Ciebie to jak widzę młode wegetarianki to włącza mi się tzw. dobry wujek. Po prostu chciałbym ludzi z tego wyleczyć, bo potem widzę jak z ładnych dziewczyn robią się kościotrupy, widzę jak chorują i zwyczajnie, po ludzku boli mnie to.
Bycie chudym to jedno, ale moja znajoma twierdzi, że się czegoś nabawiła przez swój wegetarianizm, tj. organizm ponoć przestał tolerować pewne produkty. Czy to możliwe, to nie wiem, ale wolę nie sprawdzać Oczko
[SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor.

Czat / IRC: http://pokazywarka.pl/jpqkgu/ - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
Odpowiedz
#2
Kiedyś pewien lekarz wpędził moją kuzynkę na skraj choroby psychicznej, bo powiedział że ma anemię z powodu wegetarianizmu sprzed paru lat i skutki tego będzie jeszcze długo odczuwać. Całe szczęście zrobiła badania i okazało się, że ma celiakię, która powodowała anemię.

Wegetarianizm to często wymówka dla lekarzy, którzy nie wiedzą co nam dolega - jak każde osobliwe zachowanie.
Odpowiedz
#3
Wegetarianie zjadają bezbronne rośliny. Powinni jeść kamienie!
[COLOR="Silver"]*Wyjątkowo dowcipny i cięty ateistyczny cytat.*
*Praktycznie nikomu nieznany autor tegoż cytatu*[/COLOR]
Odpowiedz
#4
kolawiec napisał(a):Wegetarianie zjadają bezbronne rośliny. Powinni jeść kamienie!

Albo w ogóle nic, bo może i kamienie mają jakieś manitu... :lol2:
Odpowiedz
#5
Forge napisał(a):Bycie chudym to jedno, ale moja znajoma twierdzi, że się czegoś nabawiła przez swój wegetarianizm, tj. organizm ponoć przestał tolerować pewne produkty. Czy to możliwe, to nie wiem, ale wolę nie sprawdzać Oczko

Niemożliwe.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#6
exodim napisał(a):Niemożliwe.

Jak to niemożliwe ??
Ja się nie znam na wegetarianizmie ale dobrze pamiętam co mi mówili na lekcji Biologi.
W roślinach nie występują pewne aminokwasy nie zbędne dla naszego organizmu i które możemy znaleźć tylko w mięsie.
Dlatego ona, moja nauczycielka (wegetarianka) kupuje specjalne komplementy w aptece aby nie rozsadzić sobie zdrowia.
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#7
A co to ma wspólnego z nietolerancją niektórych produktów?:roll:
The spice must flow
Odpowiedz
#8
Napisałem do exodima "Jak to niemożliwe ?" bo pamiętam ten wykład mojej nauczycielki o aminokwasach ale nie pamiętam jakie były negatywne skutki ich braku w organizmie.
Nie wykluczałem ze mogą nimi właśnie być problemy związane z tolerancją na pewne produkty i dlatego dopytuje się aby się doinformować.

Od ciebie niestety jak widać żadnych informacji nie dostałem...
No chyba ze to ironiczne pytanie znaczące ze nie ma to żadnego związku ale mogłabyś w takim razie mi lepiej wytłumaczyć o co chodzi z tymi aminokwasami od razu :roll:

EDIT:
Tutaj coś na szybko znalazłem o tych aminokwasach
http://www.forum.biolog.pl/wegetarianizm...t12549.htm
Ale Wikipedia za to twierdzi:
Wikipedia napisał(a):"Niedobór białek oraz aminokwasów wśród wegetarian stosujących zrównoważoną dietę nie został nigdy wiarygodnie dowiedziony."
Wiec jak to w końcu jest ?
Inwestował się ktoś bardziej niż ja w ten temat i mógłby mnie oświetlić ?
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#9
A ja pisałem o czymś innym, tj. o rzekomym braku tolerancji niektórych produktów po praktykowaniu diety wegańskiej. Przecież trawienie białek roślinnych i zwierzęcych jest identyczne, podobnie jak innych podstawowych składników pokarmowych (tłuszczów, cukrów), ich pochodzenie nie jest istotne.

A co do niedoboru niektórych aminokwasów wśród wegetarian to oczywiście taki niedobór jest, ale niedobór nie oznacza braku. Szczególnie mowa o aminokwasach egzogennych "siarkowych" (e.g. cysteina, metionina), nie występujących w odpowiednim stężeniu nawet w soi, zawierającej najwięcej aminokwasów egzogennych.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#10
Ja się tylko grzecznie pytam, co ma piernik do wiatraka? To, że dieta wegetariańska nie dostarcza wszystkich aminokwasów w odpowiednich ilościach to jedno, a nabyta nietolerancja to drugie. Nie widzę związku między tymi dwoma zjawiskami. Pubmed też nic nie wyrzuca.
The spice must flow
Odpowiedz
#11
Rita napisał(a):Ja się tylko grzecznie pytam, co ma piernik do wiatraka? To, że dieta wegetariańska nie dostarcza wszystkich aminokwasów w odpowiednich ilościach to jedno, a nabyta nietolerancja to drugie. Nie widzę związku między tymi dwoma zjawiskami. Pubmed też nic nie wyrzuca.

A ja coś takiego sugerowałem?
Przecież napisałem, że z tą nie-tolerancją to jakaś bujda jest.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#12
Ale to nie do Cię, tylko do Myślotwora nad Tobą Uśmiech Z Tobą się zgadzam.
The spice must flow
Odpowiedz
#13
Rita napisał(a):Ja się tylko grzecznie pytam, co ma piernik do wiatraka? To, że dieta wegetariańska nie dostarcza wszystkich aminokwasów w odpowiednich ilościach to jedno, a nabyta nietolerancja to drugie. Nie widzę związku między tymi dwoma zjawiskami. Pubmed też nic nie wyrzuca.

Nie jestem biologiem i wiele rzeczy nie rozumiem w naszym organizmie za to wiem ze nie raz tak bywa ze jednak piernik coś miał do wiatraka...
Nic tutaj nie jest czarno białe i nawet lekarze i naukowcy jeszcze nie odkryli wszystkiego związanego z naszym ciałem.
Dla ciebie do kompletnie nie pojęte ale ja się jednak zastanawiałem czy jak przestane jeść przez 10 lat mięso to czy z czasem nie nastąpią jakies zmiany w moim systemie trawiennym.

@Exodim
A mógłbyś może mi jeszcze tylko powiedzieć czym skutkuje brak aminokwasów egzogennych dla naszego organizmu ??
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#14
CreatedMind napisał(a):@Exodim
A mógłbyś może mi jeszcze tylko powiedzieć czym skutkuje brak aminokwasów egzogennych dla naszego organizmu ??

Niemożliwością syntezowania niektórych niezbędnych białek, a właściwie to wszystkich (pomijając już te po translacji i jakieś inne, których translacja została błędnie rozpoczęta od kodonu innego aminokwasu), z racji tego, że od trójki kodującej metioninę (skrót Met, aminokwas egzogenny) rozpoczyna się synteza białek.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#15
Czyli chodzi o to ze nasz organizm nie będzie mógł produkować już samodzielnie tych białek, tak ?
Trzeba mu je dostarczać drogą pokarmową?
Pytam się jak głupek by być pewien ze dobrze zrozumiałem Oczko

I jeszcze jedno, czyli ty z twojej strony gwarantujesz mi ze jak przestane jeść mięso 15 lat to nie przestanę tolerować mięsa i cały czas tak samo łatwo będę je trawił po 15 latach bez niego, tak ?
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#16
CreatedMind napisał(a):Czyli chodzi o to ze nasz organizm nie będzie mógł produkować już samodzielnie tych białek, tak ?
Trzeba mu je dostarczać drogą pokarmową?
Pytam się jak głupek by być pewien ze dobrze zrozumiałem Oczko
No niezbyt. Nasz organizm nie wykorzystuje białek ad hoc po połknięciu (z pewnymi wyjątkami). Potrzebuje cegiełek - aminokwasów, żeby zsyntezować białka zgodnie z potrzebami poszczególnych komórek i tkanek. Te cegiełki są otrzymywane podczas trawienia białek roślinnych i zwierzęcych w żołądku i dwunastnicy.

Cytat:I jeszcze jedno, czyli ty z twojej strony gwarantujesz mi ze jak przestane jeść mięso 15 lat to nie przestanę tolerować mięsa i cały czas tak samo łatwo będę je trawił po 15 latach bez niego, tak ?
Niczego ci nie gwarantuję, oprócz tego, że jeśli będziesz jadł 15 lat same roślinki, a następnie zaczniesz jeść mięso i będziesz miał jakąś nietolerancje, to z pewnością nie będzie ona wynikała z jedzenia przez 15 lat samych roślinek, tylko z czegoś innego, na co być może pośrednio miała wpływ ta 15-letnia dieta. Chociaż rzadko się zdarza jakaś ,,nagła" odpowiedź autoimmunologiczna skierowana przeciwko specyficznym białkom pochodzenia mięsnego, to chyba może mieć miejsce (niektórzy celiakowcy, czyli osoby, mówiąc skrótowo, z bardzo silną alergią na niektóre białka pochodzenia roślinnego, nie wiedzą o swojej chorobie aż do 30, czasem 40 r.ż.). Tą kwestię pozostawiam Grzance do rozwinięcia.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#17
Nie, białka, nawet jakbyś zjadł człowieka, to najpierw zostaną strawione do aminokwasów, a potem dopiero z nich zbudowane będą nowe proteiny. Człowiek nie może wykorzystać całych białek spożywanych z pokarmem (aminokwasy to takie cegiełki, z których zbudowane są białka). Część z tych aminokwasów potrafimy sami syntezować z jeszcze prostszych związków, a niektóre musimy przyjmować z pokarmem, dlatego niedostarczenie organizmowi budulca może skutkować jakimś choróbskiem.

Co do przyswajalności, to trzeba by było poszukać, czy czasem przy długotrwałym spożywaniu jednego rodzaju produktów (np. roślinnych) nie zmienia się nabłonek jelitowy i jak bardzo nieodwracalne mogą być to zmiany? Co innego, że po 15 latach i tak Twój przewód pokarmowy i tak może się zbuntować, jeżeli nie będziesz go dobrze traktował Oczko

Widzę, że exodim mnie uprzedził Uśmiech
The spice must flow
Odpowiedz
#18
Cytat:Nie, białka, nawet jakbyś zjadł człowieka, to najpierw zostaną strawione do aminokwasów, a potem dopiero z nich zbudowane będą nowe proteiny.
Wyjątkami są kapsularne białka (z leków), które, podobnie jak niektóre priony, jakoś omijają trawienie i w otoczeniu tłuszczów mogą przeniknąć przez dwunastnicę nawet do mózgu (por. choroba Creutzfeldta-Jakoba).
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#19
Leki w postaci białek to głównie niewielkie proteiny. Zwykle jednak podawane są w postacie dożylnej/podskórnej/domięśniowej, żeby właśnie uniknąć strawienia w żołądku. W postaci doustnej to mi się kojarzy tylko insulina, ale ona jest w fazie badań dopiero. Ciężko zaś mówić o "przyswajalności" prionów :p
The spice must flow
Odpowiedz
#20
Rita napisał(a):Ciężko zaś mówić o "przyswajalności" prionów :p

No przyswajalne czy nie, jakoś "nie pocięte" pokonują trasę z przewodu pokarmowego do układu nerwowego :p
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości