Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wychowanie dziecka z niewierzącej rodziny w środowisku wierzących
#61
Shahnaz napisał(a):Przepraszam, mój błąd Uśmiech Właśnie o mieszany mi chodziło.

No ale mieszany ślub, to już obciach jak ta lala...

Jedno przysięga na Boga, drugie na siebie. Duży uśmiech
Odpowiedz
#62
Zgadzam się, że to obciach, podobnie jak obciachem jest przyjmowanie jakichkolwiek sakramentów będąc osobą niewierzącą Język Przysięganie na jakiś abstrakt, to dopiero absurd i ośmieszenie instytucji z założenia mającej być poważną.
...bo najważniejsze w kochaniu zwłok jest to, że nie marudzą.
[Obrazek: file.php?id=13]
Odpowiedz
#63
Palmer Eldritch napisał(a):Aha, czyli lepiej wysłać dzieciaka do sekty, niż do starego-dobrego kościoła... :roll:

1 to nie sekty
2 tu przynajmniej zyska PRZYDATNE - danie komuś w pysk, mimo pewnej prymitywności, jest skuteczne - umiejętnośći.
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#64
Palmer Eldritch napisał(a):Aha, czyli lepiej wysłać dzieciaka do sekty, niż do starego-dobrego kościoła... :roll:

poznaliśmy prawdziwe oblicze Palmera...

[Obrazek: ksiadz_piotr_natanek_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg]


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
#65
Palmer Eldtrich napisał(a):No ale mieszany ślub, to już obciach jak ta lala...

Jedno przysięga na Boga, drugie na siebie.
I co w związku z tym? Przecież jeśli Boga nie ma, to i tak to bez znaczenia... Duży uśmiech
Czy jak ktoś powołuje się na Boga , to znaczy,że to Bóg jest odpowiedzialny za dotrzymanie przysięgi?
A jeśli Bóg istnieje ,to czy słyszy ślubowanie tylko strony, która się na niego powołuje ? Oczko
Odpowiedz
#66
Palmer Eldritch napisał(a):Aha, czyli lepiej wysłać dzieciaka do sekty, niż do starego-dobrego kościoła... :roll:

Ja wiem Palmer, że Ciebie słownik gryzie, ale proszę:

http://sjp.pwn.pl/slownik/2519819/sekta

A nawet gdyby to była sekta to wolę sektę, która ściąga kasę za to, że nauczy czegoś pożytecznego, niż sektę, która ściąga kasę za opowiadanie bajek, uczenie podwójnych standardów i hipokryzji.

Ci, którzy piszą tu, że ateista "chrzczący" dziecko jest hipokrytą powinni zaznajomić się ze słownikiem w zakresie słów "hipokryzja" i "ateista".
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#67
Mojwa napisał(a):poznaliśmy prawdziwe oblicze Palmera...

[Obrazek: ksiadz_piotr_natanek_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg]

Na upartego...
Może to i świr, ale i tak trafniej ocenia rzeczywistość od np. tej pani.
[Obrazek: 8e8ebf5586-8483421-sroda-radek-pasterski.jpg]

:lol2:

ŚSz.
Znam definicję sekty (socjologiczną). To co podałeś należy uzupełnić tym:
Cytat: Główne cechy sekt:
- silna izolacja od środowiska zewnętrznego,
- odrębność aksjologiczno-światopoglądowa i normatywna,
- autorytarne przywództwo,
- fanatyzm oraz silny konformizm członków i radykalnie sprawowana kontrola społeczna.
Odpowiedz
#68
Palmer Eldritch napisał(a):Na upartego...
Może to i świr, ale i tak trafniej ocenia rzeczywistość od np. tej pani.

Dobry żart.:lol2::lol2::lol2: Przecież oni są dla siebie nawzajem drugą stroną medalu.

Palmer Eldritch napisał(a):Znam definicję sekty (socjologiczną). To co podałeś należy uzupełnić tym:

Wypisz wymaluj pasuje do KrK, a zupełnie nie pasuje do szkół karate, judo, tajskiego boksu czy co tam kto woli.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#69
Śmierć Szczurów napisał(a):Dobry żart.:lol2::lol2::lol2: Przecież oni są dla siebie nawzajem drugą stroną medalu.
Są porównywalni. Chociaż ta pani bardziej mi się kojarzy z Terlikowskim. Mają dużo wspólnego.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#70
Cytat:Ci, którzy piszą tu, że ateista "chrzczący" dziecko jest hipokrytą powinni zaznajomić się ze słownikiem w zakresie słów "hipokryzja" i "ateista".

a Tobie radzę zaznajomić się z tym jak wygląda chrzest i co rodzice podczas takiego chrztu mówią. Może nie hipokryzja, ale krzywoprzysięstwo. I tak źle i niedobrze.

Cytat:Może to i świr, ale i tak trafniej ocenia rzeczywistość od np. tej pani.

No jasne, bo przecież największymi zagrożeniami dla świata jest pozytywne myślenie, Harry Potter, Diabolo i wschodnie sztuki walki.

Cytat:Wypisz wymaluj pasuje do KrK, a zupełnie nie pasuje do szkół karate, judo, tajskiego boksu czy co tam kto woli.

Dokładnie.


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
#71
Mojwa napisał(a):a Tobie radzę zaznajomić się z tym jak wygląda chrzest i co rodzice podczas takiego chrztu mówią. Może nie hipokryzja, ale krzywoprzysięstwo. I tak źle i niedobrze.

Krzywoprzysięstwo już raczej by pasowało - gdyby (istniejący - dodaję dla niedomyślnych) zainteresowani nie wiedzieli, że to szopka, ale z reguły jednak wiedzą. Nie można popełnić krzywoprzysięstwa dla jaj.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#72
Mojwa napisał(a):No jasne, bo przecież największymi zagrożeniami dla świata jest pozytywne myślenie, Harry Potter, Diabolo i wschodnie sztuki walki.

Od momentu, kiedy okazało się, że Blizzard wprowadza obowiązek podłaczenia do neta w grze singleplayer zacząłem sądzić, że ten Natanek być może nie jest taki głupi, na jakiego się go kreuje. Może rzeczywiście nie do końca rozumie nowoczesne technologie, ale intuicje zdaje się mieć trafne .... :]
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
#73
A pomyśleć, ile osób obleje teraz sesję przez Diabolo :]
...bo najważniejsze w kochaniu zwłok jest to, że nie marudzą.
[Obrazek: file.php?id=13]
Odpowiedz
#74
Co do warczących antyklerykałów: ja jednak rozdzielam kilka spraw, tj.:
-tradycję (w skład której wchodzą np. specyficzne ryty przejścia związane w każdej kulturze bezpośrednio z jakąś religią [lub wojskiem])
-wiarę w Boga i wszystkie nauki Krk

Osobę, która w odpowiedniej kolejność: jest ochrzczona, wierzy w jednego Boga, wsłuchuje i stara się realizować nauki Kościoła można nazwać katolikiem. Jednak warunek chrztu jest tylko warunkiem koniecznym, a nie wystarczającym, co zostało już wielokrotnie dowiedzione m.in. w temacie o religijności niejakiego A. Hitlera.

Osoba ochrzczona w obrządku rk (9x% Polaków), wierząca w Boga, nie musi być katolikiem, uważając na przykład, że Kościół rzymsko-katolicki z Bogiem nic wspólnego nie ma.

Tym bardziej zatem osoba jedynie ochrzczona w obrządku rzymsko-katolickim niekoniecznie jest katolikiem/katoliczką.
Za to chrzest jako jeden z rytów przejścia (w życiu chrześcijanina najważniejszy) jest formą ekspresji religijności lub przywiązania do tradycji, a przy okazji jest pragmatyczny w kontekście życia społecznego i co najważniejsze nie jest hipokryzją ochrzczenie dziecka, nawet jeśli obydwoje rodziców jest niewierzące, więc czemu by tego nie zrobić?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#75
Cytat:i co najważniejsze nie jest hipokryzją ochrzczenie dziecka, nawet jeśli obydwoje rodziców jest niewierzące, więc czemu by tego nie zrobić?

np dlatego:

Cytat:Następnie kapłan poucza rodziców o
obowiązku wychowania dziecka w wierze, który płynie z przyjęcia sakramentu chrztu i pyta najpierw rodziców, czy są tego świadomi, a następnie rodziców chrzestnych czy są gotowi pomagać rodzicom w wypełnianiu ich obowiązków. Obrzęd przyjęcia dzieci kończy się uczynieniem znaku krzyża na czole dziecka przez rodziców i chrzestnych. (...)

Kiedy woda jest poświęcona szafarz zwraca się do rodziców i chrzestnych z pytaniem
o wiarę
, którą będą przekazywać nowo ochrzczonym. Najpierw w imieniu dziecka wyrzekają się zła i grzechu i wszystkiego co do nich prowadzi, a następnie wyznają wiarę Kościoła, w której dziecko otrzymuje chrzest. Po wyznaniu wiary rodzice i chrzestni podchodzą do chrzcielnicy i deklarują, że chcą, aby ich dziecko otrzymało chrzest w tej wierze, którą wspólnie wyznali.


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
#76
Wychowanie dziecka w wierze jest dla mnie nieostrym pojęciem Oczko
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#77
Ewa84 napisał(a):Witam jestem tu pierwszy raz nie mam sie kogo poradzic. Ja i moj partner nie wierzymy w boga mamy 2-letniego syna i zastanawiamy sie jak go wychowac zeby mu nikt nie dokuczal ze jest inny doradzcie cos nie wiemy co z religia w przedszkolu i pozniej w szkole itd.
Przede wszystkim nie chrońcie swojego dziecka przed doświadczaniem negatywnych emocji, w przeciwnym razie będzie miało problem z radzeniem sobie z nimi i z problemami w życiu dorosłym. W zamian za to rozmawiajcie z nim, starajcie się zrozumieć i zaakceptować a wtedy na pewno sobie poradzi, znajdzie konstruktywne wyjście z sytuacji. Gdyby sytuacja nie uległa zmianie lub się pogorszyła, wtedy ewentualnie jakaś interwencja ale to raczej nie powinno być potrzebne (tym bardziej że jest całkiem prawdopodobne iż takowa w cale nie będzie miała miejscaOczko)

Najlepiej od razu wiedzieć kto jest twoim wrogiem niż nie wiedzieć kogo się ma za "przyjaciela" i być może przejechać się w późniejszym życiu.

Zapisanie dziecka na lekcje jakiejś sztuki walki to dobry pomysł. (o ile będzie chciało oczywiście)

edit.
Na religię, jak będzie chciało to zapiszcie, jak nie, to nie zapisujcie. Jak będzie chciało się wypisać, to wypiszcie.

edit2. I nie troszczcie się bardziej o poj.społeczeństwo niż o wasze dziecko:]
Odpowiedz
#78
exodim napisał(a):Wychowanie dziecka w wierze jest dla mnie nieostrym pojęciem Oczko

a wyznanie wiary której nie wyznajesz?


Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2:


Odpowiedz
#79
Palmer Eldritch napisał(a):Aha, czyli lepiej wysłać dzieciaka do sekty, niż do starego-dobrego kościoła... :roll:
[Obrazek: jackie-chan-wtf.png]
O czym ty człowieku gadasz? Dlaczego chodzenie do kościoła ma być lepsze niż na sztuki walki, sport, kółka (historyczne, przyrodnicze) itp? I dlaczego nazywasz je sektami? Normalnie to jak na wierzącego miło się z tobą dyskutuje, ale teraz to zamarbelowałeś.
"WHAT IF a man on the street threw his only son in front of a bullet that was aimed at you, then looked at you and said, 'Now you must worship and praise me for eternity. Oh, and also it's ok; my son is bulletproof. I'm going to let him suffer for about a day just for shits and gigs and by the way, I could have just stopped the bullet myself. Actually, I hired the man who shot you and my son's gonna be dead for a few days but it's ok because I am my son, but at the same time I'm not or am I?"
Odpowiedz
#80
wwjs napisał(a):[Obrazek: jackie-chan-wtf.png]
O czym ty człowieku gadasz? Dlaczego chodzenie do kościoła ma być lepsze niż na sztuki walki, sport, kółka (historyczne, przyrodnicze) itp? I dlaczego nazywasz je sektami?

Jakie kurwa kółka historyczne i przyrodnicze?
Chyba była mowa o "wschodnich sztukach walki", a nie o jakichś kółkach...

W kółkach historycznych i przyrodniczych nie ma "medytacji" ani nikt nie kłania się guru. Co nie?

Cytat:Normalnie to jak na wierzącego miło się z tobą dyskutuje, ale teraz to zamarbelowałeś.

A Ty znów nie pomyślałeś tylko szukasz taniego poklasku. Pamiętaj, że nieraz taki sporo kosztuje.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości