Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
100 problemów, których nie ma ateista
#41
Gladiator
Masz plusa za cały post, bo też uważam, że nie ma czegoś takiego jak głupie pytania. Są tylko głupie odpowiedzi.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#42
Ale jest coś takiego jak zabawne pytania.
Wydaje się, że nie można rozprawiać filozoficznie nie oglądając się przy tym na odkrycia naukowe, bo się zrobi z tego intelektualny pierdolnik. — Palmer Eldritch
Absence of evidence is evidence of absence. – Eliezer Yudkowsky
If it disagrees with experiment, it's wrong. — Richard Feynman
學而不思則罔,思而不學則殆。 / 己所不欲,勿施于人。 ~ 孔夫子
Science will win because it works. — Stephen Hawking
Science. It works, bitches. — Randall Munroe


Odpowiedz
#43
Gladiator napisał(a):Nie wszyscy mogą być teologami i filozofami, są też zwykli ludzi, łączy ich jedno - człowieczeństwo. Tu na ogól mamy młodzieńcze formy poszukiwań, niepewności.

Piękna mowa, ale jednak nie doczytałeś wstępu do postu. Przeczytaj jeszcze raz tam, gdzie pada słowo "skrupulantyzm" i podlinkowany artykuł.

Cytat:Z setek tysięcy postów wybiera się 100, co ma świadczyć... o całości.

A gdzie ja piszę, że te 100 postów świadczy o całości? Nie dopowiadaj sobie teorii, której tam nie ma.
Odpowiedz
#44
El Commediante napisał(a):Szninkiel, no właśnie!
Wspaniały, ale chyba nie dla 6-latków Język
Extra. Nie tylko deprawuje, ale to parodia z Jezusa Zbawiciela i jego ojca Stworzyciela Świata. No i zdecydowanie bardziej dla 16 latków niż 6-cio latków.
Odpowiedz
#45
To parodia? Nawiązanie, na pewno, ale imho całkowicie na poważnie. Ostateczny wydźwięk tego komiksu jest wręcz moralizatorski.
Odpowiedz
#46
Katka napisał(a):To parodia? Nawiązanie, na pewno, ale imho całkowicie na poważnie. Ostateczny wydźwięk tego komiksu jest wręcz moralizatorski.
Humor jest, bardzo zniuansowany. Akurat w 1988 do takiego Polacy byli bardzo przyzwyczajeni. Może właściwszym terminem byłaby trawestacja, przedstawienie niedosłowne treści Biblii w lekkiej, wręcz wulgarnej formie komiksu. Trawestacja jest jednak odmianą parodii.
J'on dokonuje cudów, które są zbiegami okoliczności, albo efektem działania naszyjnika Volgi, przemilczę jak zdobył naszyjnik ;-) O'n przedstawiony jako czarny monolit żywcem wzięty z Odysei kosmicznej. O'n obiecujący J'onowi zaprowadzenie pokoju i wybawienie szynikli, który niszczy wszystko i zapomina o Daarze.
Moralizatorskie zapewne jest to, że ofiara J'ona poszła na marne, a przeżyły najmniej inteligentne ze stworzeń, potomkowie BomBoma - przyszli ludzie.
No nie. Na pewno nie ma tu parodii. :-)

Van Hamme o swoim komiksie:
„Wiedzieliśmy tylko, że Szninkiel miał być odrębną całością, rozgrywającą się w świecie zbliżonym do Tolkienowskiego. Mam na ten temat własną teorię: Bóg stworzył mnóstwo światów i każdy z nich w ten sam sposób sobie podporządkował. Prymitywne ludy wielbią Boga, ale on sprawia, by wyznawcy się od niego odwrócili. Następnie ich karze, zsyłając potop i inne katastrofy (...). Pozwala zamartwiać się kilku pokoleniom i podpowiada, że do odkupienia grzechów potrzebny jest Zbawiciel. Wraz z nadejściem Zbawiciela odradza się wiara w Boga, ale i strach przed następną karą, który obecny był w prymitywnej wierze. Oto pokrótce mój pomysł marketingu teologicznego”.
Odpowiedz
#47
Katka napisał(a):Piękna mowa, ale jednak nie doczytałeś wstępu do postu. Przeczytaj jeszcze raz tam, gdzie pada słowo "skrupulantyzm" i podlinkowany artykuł.
Rzecz sprowadza się pewnego wydźwięku, takiego samego jak cały blog.

Cytat:A gdzie ja piszę, że te 100 postów świadczy o całości? Nie dopowiadaj sobie teorii, której tam nie ma

A gdzie jest napisane, że nie ma świadczyć o całości ? To tylko retoryka, dość miałka.
Odpowiedz
#48
Machefi napisał(a):No nie. Na pewno nie ma tu parodii. :-)

Parodia nie wyklucza moralizatorstwa - imho ten humor jest raczej gorzki, mający przedstawić w krzywym zwierciadle nie wartości, ale ludzi i ich postępki. Pod tym względem nie naśmiewa się z historii biblijnej - pokazuje tylko mechanizmy rządzące ludźmi. Ale śmierć J'ona jest przecież jak najbardziej prawdziwa i tragiczna.

Cytat:Rzecz sprowadza się pewnego wydźwięku, takiego samego jak cały blog.

Cały blog ma charakter prześmiewczy, subiektywny i stronniczy, co chyba w przypadku bloga nie jest zbytnio zaskakujące? Nie udaję przecież bycia obiektywnym źródłem newsów. Pytanie, czy relinkując czyjś mniej lub bardziej absurdalny wątek na forum INTERNETOWYM niszczę czyjąś prywatność? Przecież to są rzeczy ogólnodostępne w sieci, ci ludzie sami je zamieszczają, wiedząc, że mogą zostać skomentowane w różny sposób. A jeśli nie wiedzą, to są maksymalnie naiwni.

Obejrzyj tego bloga - jego ideą jest wyszukiwanie "odpałowych" wątków. Tyle że jak się pół Polski śmieje z dziewczyny z kaszanką albo zaręczyn z pierścionkiem w tyłku, to jest zabawnie, ale jak się 300 osób śmieje z głupawych pytań na forach katolickich, to jest to niesmaczne i obraźliwe, bo dotyczy wiary?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości