Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zachwaszczanie semantyczne angielszczyzną
#1
Do założenia tego tematu zainspirował mnie Nonkonformista i Rojza w swej dyskusji o błędach Polaków i słowie "epicki" (znaczy nie do końca, ale ta kropla przelała kielich goryczy).
To już jest plaga w języku polskim, że bierze się słowa mające określone znaczenie w języku polskim i podmienia się je (znaczenie, a nie słowa) na to jakie mają w języku angielskim.
Proponuję tu wpisywać wytłuszczone wyrazy inkryminowane oraz opisać tą podmiankę i ewentualnie określić swoje odczucia wobec sensu takiej podmiany.
Zacznę od słowa, które podała Rojza, a które (moim zdaniem) jest najżałośniejszym przykładem takiego podmieniania znaczeń.

patetyczny: wzniosły -> żałosny

To jest po prostu wznio... pate... no żałosne. Dobrze ugruntowany w polszczyźnie wyraz odwraca swe znaczenie na przeciwne. Nie jestem w stanie pokazać bardziej dojmującego przykładu szkód jakie podmiana semantyczna na angielską może przynieść porozumieniu między ludźmi.
A, żeby było zabawniej, źródłosłów daje tu możliwość obu znaczeń. Słowo pathos oznacza bowiem tyle co: doświadczenie (zmysłowe), uczucie namiętność, cierpienie, czyli w zasadzie nie rozstrzyga, czy to coś pozytywnego czy nie. Dobrym analogonem jest tu rosyjskie duszoszczipatielnyj, które może odnosić się i do zziębniętego żebraka, jak i defilady tryumfalnej wojsk.

epicki: odnoszący się do epiki, opisowy -> wzniosły

Tu w sumie jest o wiele mniejsze przesunięcie. Epickie poematy (epopeje, eposy) traktują zazwyczaj o wydarzeniach doniosłych i wzniosłych (chyba, że to parodie, jak Myszeida albo opisujące żywot wiejski) zatem może nawet uchodzić za pozytywne wzbogacenie języka, nie burzy bowiem komunikacji.

dedykować: poświęcać komuś -> przeznaczać dla kogoś (j.u.)

To jeden z wielu przykładów języka urzędniczego jaki przeszedł z angielszczyzny poprzez różne międzynarodowe instytucje (zwłaszcza UE) Dla takich przeznaczam kategorię j.u. (język urzędniczy) ktorą będę markował za wyjaśnieniem przesunięcia. Jest to po prostu wprowadzanie nowego znaczenia dla starego słowa, które zresztą ma doskonały odpowiednik w polszczyźnie. Celem tego manewru jest ukrycie się urzędników w gąszczu semantycznym, niezrozumiałym dla laików.

definiować: podać definicję -> określić (j.u)

Rozszerzenie znaczenie znów język urzędniczy i cel ten sam. Dziś definiujemy problem nie przez powiedzenie "problem jest to sytuacja kiedy nie możemy osiągnąć zamierzonego celu", tylko raczej "nie mogę otworzyć drzwi". Urzędnicy lubią zasłaniać się słowami a powinni być...

transparentny: ? -> przejrzysty, przezroczysty (j.u.)

Tu trochę wbrew konwencji, bo niby to nowe słowo nie istniało w polszczyźnie, ale jednak przypomina nieco patetyczny. Istniało sobie przecież słowo 'transparent', który jako żywo przezroczystości nie konotował, a tu nagle transparentny się stać musiał... nie znęcam się dłużej nad tym potworkiem.

funkcjonalność: miara spełniania funkcji -> funkcja (j.u.)

Tu zatarcie granicy. Jeszcze kilka (naście) lat temu szczotka do zębów była funkcjonalna, jak dobrze się nią zęby myło, dziś ma nową funkcjonalność, jak można nią skrobać sobie język. Po co podwajać już istniejące słowo, skoro efekt podwojenia i tak już jest w języku z innym znaczeniem?
No znów oczywiście dla większej transpalantności. Oczko

innowacyjny: wprowadzający nowe rozwiązania -> posiadający nowe rozwiązania (j.u.)

Jak z funkcjonalnością, tyle, że tu nie było odpowiednika przedtem.kiedyś innowacyjna była firma Mercedes, kiedy wyposażała swe samochody we wtryski paliwa nowego typu, czy co tam, dziś innowacyjny jest ten oto mercedes z nowym typem wtrysku paliwa. O przyczynie nie zamierzam pisać niech j.u. mówi samo.

Zapraszam do poszukiwania własnych typów i ich analizy, krytykowania analiz innych, oraz proszę o zachowanie konwencji.

Prosiłbym też Rojzę imiennie, coby się podzieliła z nami problemem (zdefiniowanie go Oczko )jaki nastręcza słowo kreatura.

Ciekawostka, że tak dużo chwastów pochodzi od urzędników, ale to temat na inny wątek w stylu 'antropologia urzędnika'.
Usypuję kopczyki z wody.
Odpowiedz
#2
ŁadnieUśmiech

Jest często tak, że ktoś mówi : Gdzie jest moja komórka? i krząta się w kółko, krząta jak wariat. I nie wiadomo czego on szuka.
1. potocznie:
a) pomieszczenie, zwykle niewielkie, służące jako spiżarnia, skład opału itp.;
b) telefon komórkowy;
2. podstawowa jednostka strukturalno-funkcjonalna każdego żywego organizmu;
3. podstawowa, często najmniejsza część jakiegoś urządzenia;
4. w ulu pszczelim: sześciokątna przegródka w plastrze służąca m.in. do gromadzenia zapasów pokarmu

a co do konwencji(tutaj trochę inaczej- być może przyszli kandydaci) to : http://www.e-angielski.com/slownictwo-te...se-friends
Odpowiedz
#3
kreatura: o osobie budzącej swoim postępowaniem wstręt i odrazę. -> żywe stworzenie, w tym także człowiek, bez wydźwięku negatywnego
Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość.
(Jędrzej Śniadecki)







Odpowiedz
#4
ekskluzywny - od zawsze najwyższej jakości. Od niedawna wyłączny, przeznaczony tylko dla kogoś (ekskluzywny wywiad).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Cytat:dedykować: poświęcać komuś -> przeznaczać dla kogoś (j.u.)
Nie widzę tutaj większej różnicy semantycznej. Szczególnie w angielskim, gdzie np. takie wyrażenie jak "dedicated server" (serwer dedykowany) lepiej tłumaczyć jako serwer o konkretnym przeznaczeniu (np. do CSa).

Cytat:kreatura: o osobie budzącej swoim postępowaniem wstręt i odrazę. -> żywe stworzenie, w tym także człowiek, bez wydźwięku negatywnego
Hm. No tutaj bym polemizował. We współczesnym, szczególnie potocznym angielskim "creature" coraz częściej odnosi się właśnie do wszelkiego rodzaju stworzeń "wrogich". Wystarczy popatrzeć na slang z WoWa czy innego MMORPGa (cd - creatures den, ca - creature aggro). Ale w uogólnieniu masz rację.

Sofeicz napisał(a):ekskluzywny - od zawsze najwyższej jakości. Od niedawna wyłączny, przeznaczony tylko dla kogoś (ekskluzywny wywiad).
Nie. Tutaj akurat nie trafiłeś.
Nawet w języku matematycznym pojawia się taki termin jak alternatywa wykluczająca (ekskluzywna), wzięty z ang. Exclusive or.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#6
exodim napisał(a):Nie. Tutaj akurat nie trafiłeś.
Nawet w języku matematycznym pojawia się taki termin jak alternatywa wykluczająca (wyłączająca), wzięty z ang. Exclusive or.
Ja mówię o języku potocznym. Kiedy pierwszy raz usłyszałem o ekskluzywnym wywiadzie, to mnie chuj ekskluzywny strzelił.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
exodim napisał(a):Nie widzę tutaj większej różnicy semantycznej. Szczególnie w angielskim, gdzie np. takie wyrażenie jak "dedicated server" (serwer dedykowany) lepiej tłumaczyć jako serwer o konkretnym przeznaczeniu (np. do CSa).
Bo nie napisałem, że chodzi o utwór literacki. Serwer raczej utworem literackim nie jest.
Cytat:Nie. Tutaj akurat nie trafiłeś.
Nawet w języku matematycznym pojawia się taki termin jak alternatywa wykluczająca (ekskluzywna), wzięty z ang. Exclusive or.
Ja tu czuję semantykę jak Sofeicz.
Usypuję kopczyki z wody.
Odpowiedz
#8
Wychuchol napisał(a):Bo nie napisałem, że chodzi o utwór literacki. Serwer raczej utworem literackim nie jest.
?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#9
No w polszczyźnie dedykowało się onegdaj wiersze czy powieści a nie samochody czy wiadra (wiadro dedykowane do pomyj ładnie nawet brzmi).
Usypuję kopczyki z wody.
Odpowiedz
#10
Moja polszczyzna kształtowała się w latach sześćdziesiątych XX w. i być może dlatego odczuwam silniej obcość dzisiejszej.
Pewnie 20-30 latkowie, którzy stanowią większość tego forum, tak tego nie czują.

A jaka będzie mowa Polaków za 20 lat?
Pewnie podobna do mowy polonusów z Chicago.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
Gdyby Czechy były światowym mocarstwem, to cały świat wtrącałby czeskie zapożyczenia gdzie się tylko da. I mielibyśmy takie wyrażenia jak great laska (laska - miłośc) czy "ich habe einen napad" (napad - pomysł).
Odpowiedz
#12
Słówko "dokładnie" ("exactly"), zamiast "właśnie tak", "no właśnie", czy choćby "dokładnie tak".
Odpowiedz
#13
Sofeicz napisał(a):A jaka będzie mowa Polaków za 20 lat?
Pewnie podobna do mowy polonusów z Chicago.

Taka?
Usypuję kopczyki z wody.
Odpowiedz
#14
Ja bym też zwrócił uwagę na znaczenie słowa spuszczać - co znaczy teraz a co dawniej. Język parszywieje a to że jeszcze są naleciałości z zagranicy tylko to pogłębia.

Taki mały słownik http://www.open.vot.pl/index.php?topic=4464.0 - dawniej i dziś wyrazy.

Na boku najbardziej mnie denerwują słowa zamiast przepraszam - Sory, najprostsze a najbardziej wkurzające.
Serwis InfoMiasto to artykuły i firmy tematyczne
Odpowiedz
#15
tomeh napisał(a):Ja bym też zwrócił uwagę na znaczenie słowa spuszczać - co znaczy teraz a co dawniej. Język parszywieje a to że jeszcze są naleciałości z zagranicy tylko to pogłębia.
Język nie parszywieje, a zmienia się. Jedne słowa wychodzą, drugie wychodzą z użycia. Oczywiście używanie określonych form językowych świadczy, że nie umie się posługiwać pewnym standardem, który został przyjęty jako ten najwłaściwszy, ale sama zmiana języka jest procesem neutralnym.
Odpowiedz
#16
zresztą to nic nowego. Wcześniej było sporo naleciałości z łaciny... francuski też pewne piętno odcisnął...
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#17
labomak napisał(a):Dokładnie nie ma co narzekać że język nam ginie. Zmiennośc jest jego istotna częścią składową. Język ma byc uzyteczny - mamy się rozumieć, a nie biadolić z powodu naleciałości z innych języków..
Tylko, że możemy się rozumieć i bez tych naleciałości w większości.
Te wszystkie skille, eventy-srenty. Skill to umiejętność, dar, talent. Event - wydarzenie.
O to chodzi, że słowa polskie zastępuje się angielskimi bez wielkiej potrzeby.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#18
Ja bardzo lubię stosować angielskie zwroty w wypowiedzi, aczkolwiek bez przesady.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#19
nonkonformista napisał(a):Skill to umiejętność, dar, talent.

Tu bym polemizował, mimo, że jak wiadomo irytują mnie zagraniczne wstawki. Skill może też oznaczać "umiejętność" postaci w grze, jakieś tam "zawołanie dzikiego żubra" dające +10 do seksapilu, czy coś w tym guście. Słowo "umiejętność" nie wydaje mi się w tym zakresie adekwatne, więc w tym kontekście jestem skłonny przeżyć słowo "skill" (jakkolwiek jest irytujące).
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#20
Jak chcesz, to zawsze dopatrzysz się jakiejś nieadekwatności.
Tu raczej chodzi o nastawienie. Czy chce się szukać, czy chce się bić pokłony przed angielszczyzną.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości