Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Alternatywa zależności ograniczeń społecznych
#1
(społeczeństwo religijne* + minimalne państwo) v [silne państwo prawa => (totalitaryzm twardy v totalitaryzm miękki)]
______________________________________________________________
*"religijne" można zastąpić dowolnym innym, które spełni jego "powszechną funkcję normodawczą", ale ja nie potrafię wskazać żadnego przykładu;

Standardowo zapytam: co Wy na to?
Odpowiedz
#2
Wiem, że to bardzo utopijny pomysł z mojej strony, ale może by tak wystarczyło normalne społeczeństwo obywatelskie i normalna demokracja? Język
So many Christians, so few lions...
http://makingthematrix.wordpress.com/mkbc
Odpowiedz
#3
Niestety, ludzie w swej masie nie są specjalnie dobrzy, ani mądrzy. Uśmiech
Odpowiedz
#4
Samuel napisał(a):Wiem, że to bardzo utopijny pomysł z mojej strony, ale może by tak wystarczyło normalne społeczeństwo obywatelskie i normalna demokracja? Język
Normalna demokracja by się przydała, a nie ten potworek w postaci demokracji liberalnej, natomiast społeczeństwo faktycznie obywatelskie to właśnie normalna demokracja.
Usypuję kopczyki z wody.
Odpowiedz
#5
Palmer Eldritch napisał(a):(społeczeństwo religijne* + minimalne państwo) v [silne państwo prawa => (totalitaryzm twardy v totalitaryzm miękki)]
______________________________________________________________
*"religijne" można zastąpić dowolnym innym, które spełni jego "powszechną funkcję normodawczą", ale ja nie potrafię wskazać żadnego przykładu;

Standardowo zapytam: co Wy na to?

Czemu z silnego państwa prawa wynika totalitaryzm?

Wszystko zależy od samego prawa tego państwa i rodzaju ustawodawstwa. Chyba, że inaczej rozumiemy pojęcie "państwo prawne".

Na przykład demokratyczne państwo minimalne może być silnym państwem prawa, jeśli jest wysoka efektywność sądów (umownie wysoki odsetek spraw rozpatrzonych w ciągu roku) i wysoka sprawiedliwość sądów (niski odsetek spraw nietrafnie rozpatrzonych).
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#6
Każde państwo ma sąsiadów, którzy chętnie wykorzystają jedną z poniższych opcji:
- włączenie tego państwa do własnej strefy wpływów politycznych (wasalizacja),
- osłabienie go poprzez kreowanie, bądź wzmacnianie konfliktów wewnętrznych,
- oderwanie części państwa (szczególnie jakiejś zasobnej),
- aneksja (trudna, ale wykonalna),
- rozbiór, czyli współ-aneksja.

Państwo żeby przetrwać w "globalnym stawie rybnym" nie może poprzestać na zapewnieniu sprawności sądów i policji. Musi mieć też nowoczesną armię (i flotę jeśli leży nad żeglownym morzem, lub oceanem), sprawny wywiad, kontrwywiad i inne służby specjalne. A do utworzenia powyższych przydałby się przemysł ciężki oparty o bezpieczne źródła surowców (najlepiej własne, w innym wypadku państwo to musi kontrolować, czy współ-kontrolować szlaki handlowe) oraz system pozwalający opracowywać (albo kraść) i wdrażać wciąż nowsze technologie.

W przeciwnym razie państwo zostanie zjedzone, albo uprzedmiotowione, to jest przestanie być podmiotem na arenie międzynarodowej.
Odpowiedz
#7
Trochę nie o to pytałem, ale ok:
Dlaczego z dobrze wykwalifikowanej armii jakiegoś państwa ma wynikać struktura totalitarna tegoż?

Wojsko musi być, rzecz jasna, finansowane z podatków, które łącznie wynosiłyby, załóżmy, 15% dochodów obywateli (obecnie jest to na poziomie 45%). Gdyby państwo nie musiało wydawać pieniędzy np. na remonty zabytków, utrzymywanie lasów, pomoc społeczną, służbę zdrowia, dopłaty dla rolników etc., to miałoby wystarczająco pieniędzy na wspomniany dobry (t.j. sprawny i sprawiedliwy) wymiar sprawiedliwości i silną armię, która byłaby zaopatrzona w sprzęt przez prywatnych producentów (dużo lepszy od "państwowego").
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości