To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Marihuana
@ rodnes77
Ja się nie znam ale możesz stosować ibuprofen. Ma działanie neuroprotekcyjne. Ostatnio były badania pokazujące że ibuprofen zmniejsza skutki uboczne stosowania marihuany. Jak chcesz więcej info to szukaj w google'u bo nie mam jak linkować. Smutny Może coś pomoże.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Deprecha to norma jak odstawiasz a jarales duzo.
Jak odstawiasz marychuane to twoj organizm ma nagle z dnia na dzien spadek poziomu serotoniny i naturalnie nie czujesz sie z tym dobrze.

Im wiecej palisz, tym wiecej ci do szczescia potrzeba Język
A jak rzucasz palenie po latach kopcenia to trzeba mozg na nowo przyzwyczaic do zycia bez dodatkow.
Wedlug mnie nie potrzeba ci do tego lekarza czy psychologa a tym bardziej juz nie korzystaj z propozycji nonkonformisty Duży uśmiech
Potrzeba ci do tego tylko czasu i cierpliwosci.
Powodzenia.
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
rodnes77 napisał(a):Nonkonformiście stanowcze nie.

Po odstawieniu zioła zacząłem pic .Najpierw po trochę a później 3 dni z rzędu film zerwałem.Pojawił się mega morlaniak z nieprzespaną nocą w pakiecie.Kolejnego dnia spałem może z 2 godziny.Po tym zaczęły się takie urojenia i lęki że postanowiłem jechać z tym do specjalisty ,ktory stwierdził typowe objawy zespołu abstynencyjnego.Dostałem Relanium które pierwsze dwa dni brałem a później stwierdziłem że dam rady bez tego i kolejne dwa dni mineły w miarę dobrze.Wczoraj dzień też minął spokojnie do wieczora,bo poźniej znowu zacząłem się nakręcać przed snem i w efekcie po przespanych 3 godzinach nie wytrzymałem i wziąłem relanium i spałem poźniej spokojnie .
Szkoda, że nie chcesz, bym cię odwiedził. Smutny Walcz z tym metodą małych kroków: dzisiaj nie będę palił marihuany, jutro powiesz to samo i tych 'dzisiaj' trochę się nazbiera.
Ażeby  odkryć  prawdziwe  zasady  moralności,  ludzie  nie  potrzebują  ani  teologii,  ani
objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku. J. Meslier, Testament.
Odpowiedz
Te małe kroki to jeszcze jakoś ,z tym że mam nadmiar energii bo palilem około 4-5 lat z tym że ostatnio w NL to grubo przeginałem łącznie z haszem i haze 'ami .
Be the change you want to see in the world.

Idiotów nie sieją .
Odpowiedz
Kandydat na gubernatora używa marihuany jako element kampanii reklamowej.

http://faktykonopne.pl/kandydat-na-guber...eklamowej/
Odpowiedz
Drażni mnie trochę, że bliskie mi środowiska prawicowo-konserwatywne w sporej mierze mocno opowiadają się przeciwko medycznej marihuanie. To wszystko na zasadzie, że skoro nasz antagonista (liberał) opowiada się za, to my na przekór musimy być przeciw. Dla mnie to taka mało poważna dziecinada. Przecież dla celów medycznych od dawna stosuje się opiaty a konkretniej nadal wykorzystuje się morfinę. I co? I nic. Protestów nie ma, wszyscy widzą w tym po prostu lek uśmierzający ból. Po co zatem się zacietrzewiać w przypadku innego środka i to o zdecydowanie mniejszym potencjale uzależniającym?
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste, trza popierać Patryka:

http://www.nto.pl/magazyn/wywiady/art/46...l?cookie=1
Odpowiedz
Christoff napisał(a): Baptiste, trza popierać Patryka:

http://www.nto.pl/magazyn/wywiady/art/46...l?cookie=1

No proszę, a więc w tym obozie nie jest pod tym względem jeszcze tak źle. Właśnie przeglądam listę nowych posłów i widzę, że ten Patryk dostał się do sejmu.
Ale szczerze mówiąc to pierwszy raz o nim słyszę więc jego pozycja może być słaba. Tym bardziej iż bądź co bądź jest z SP a nie z PIS.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Paląc zwykłą gandzię zawierającą THC nigdy w życiu nie miałem żadnych jazd, efekt zawsze był tylko uspokajający i rozluźniający. Tak chillout.

Jarałem se wczorej u ziomka CBD 13,7% przez waporyzator. To taka gandzia bez THC, którą można kupić legalnie. "Smak", zapach ten sam. Tak samo drapie w gardło. Tak samo się kaszle. I też czilałtuje. Polecam zamiast piwka. Dla mnie bomba. Jak komuś nie zależy na jakichś krejzolskich jazdach to jest fajne rozwiązanie.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Moja 100 letnia tesciowa uzywa maryski od chyba 15 lat i to 3 x dziennie, skutkow ubocznych nie widzimy.
Odpowiedz
Zdmuchuję kurz z wątku, bo jakby nie patrzeć - istnieje cień szansy, że temat marihuany drgnie może o milimetr w bardziej racjonalnym kierunku. A może jednak przemawia przeze mnie naiwność? Jak myślicie, Drodzy?

Pierwszy krok został już poczyniony i trzeba to zapisać na konto PIS - w końcu medyczna marihuana przeszła za ich pierwszej kadencji, choć nie można zapominać o roli, jaką odegrał wówczas Liroy. W ostatnich latach eksplodował także rynek konopi siewnych - punkty (zarówno sklepy, jak i automaty) z preparatami zawierającymi CBD/CBG (od suszy począwszy, przez olejki, na lizakach skończywszy) można już chyba spotkać w każdym nie tylko większym, ale i nawet średnim, powiatowym mieście. Widok charakterystycznego, siedmioramiennego listka wręcz spowszedniał i zamiast z dworcowymi ćpunami, coraz większej liczbie Polaków kojarzy się z chorym na stwardnienie rozsiane krewnym, a nawet konopną herbatką.

Nie bez znaczenia jest też nasze otoczenie. Kolejne państwa dekryminalizują posiadanie pewnej ilości marihuany. O Holendrach czy Czechach się już nawet nie wspomina, wystarczy spojrzeć gdzie podążają Niemcy - kraj o dwakroć większej populacji.

Temat marihuany jest nad Wisłą niema tak samo kontrowersyjny jak aborcja. I nie chodzi mi teraz o znaczenie obydwu problemów, gdyż z wiadomych względów kwestia aborcji jest po prostu ważniejsza. Niemniej widzę tu to samo przywiązanie do mitów z jednej oraz do niewłaściwej, nienadążającej za zmieniającą się rzeczywistością tradycji z drugiej strony.

Chciałbym ożywić ten wątek i poznać Waszą opinię. Nie tylko na szansę dekryminalizacji, a docelowo może nawet legalizacji konopi indyjskich w Polsce, którego to głosu upatruję we wzmocnionej progresywnej części nowego parlamentu. Ciekawi mnie też Wasze zdanie na temat samej marysieńki - wszak wątek ma już przeszło 10 lat, sporo mogło się zmienić w Waszym nastawieniu czy doświadczeniach. Sam chętnie podzielę się własnymi, ale nie chcę robić teraz esejo-wątku, dlatego pozwolę sobie na kolejny post nieco później.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
Trend jest wiadomy. Coraz więcej krajów legalizuje marihuanę. Kraje, które najszybciej zalegalizują maryśkę, pierwsze rozwiną swój sektor maryśkowy. Rozwinięte spółki maryśkowe z krajów-pionierów będą podbijać rynki krajów, które w dalszej kolejności zalegalizują maryśkę (w końcu mamy wolny rynek w UE i zakaz dyskryminacji biznesów z innych państw UE w ramach UE). Żal nie skorzystać z takiej okazji na zbudowanie prężnej gałęzi rolnictwa.
Niestety Polska taką szansę zmarnuje. Prez. Duda, mimo śmieszkowania swego, zawetowałby legalizację marihuany. A nawet z nowym Prezydentem nie widzę szansy, by PSL poparł tak postępową ustawę. A i jeszcze z PL2050 na pewno nie każdy byłby "za" (weźmy takiego konserwatywnego posła Zalewskiego, czy nawet samego partyjnego Ajatollaha Marszałkownię). Nie bez powodu mój głos na 3D w wyborach był z braku laku. Czekam dalej na prawdziwie liberalną, poważną partię, w stylu niemieckiego FDP.
https://www.money.pl/gospodarka/w-niemcz...0640a.html
Jak my za kilka lat zalegalizujemy maryśkę, to pewnie pisowcy będą marudzić, że niemieckie spółki maryśkowe wchodzą z butami w nasz rynek...
Odpowiedz


Moje stanowisko jest powyżej.

Dodatkowo - legalna państwowa machujarana byłaby dla ludzi bezpieczniejsza. Ta dostępna obecnie bywa z "dodatkami", nasączana czymś co uzależnia i zapewnia już dilerowi stały dochód.

Gdyby normalna marycha była jakościowo na poziomie medycznej byłoby super duper hiper ekstra.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Ayla Mustafa napisał(a): Żal nie skorzystać z takiej okazji na zbudowanie prężnej gałęzi rolnictwa.
I to w państwie, gdzie rolnictwo było, jest i będzie jedną z ważniejszych gałęzi gospodarki.

Ayla Mustafa napisał(a): Prez. Duda, mimo śmieszkowania swego, zawetowałby legalizację marihuany. A nawet z nowym Prezydentem nie widzę szansy, by PSL poparł tak postępową ustawę
Dlatego celowo omijam pojęcie "legalizacji", bo wcale o nią nie chodzi. Tzn. tego pojęcia się powszechnie używa, ale tak naprawdę mowa o depenalizacji. Zaiste, nie rozumiem oporu tkwiącego w głowach m.in. wyżej przez Ciebie wspomnianych, bo przecież nikt poważny nie mówi o tym, by marihuanę można było kupić w pierwszym lepszym sklepie. Właściwie jej nabycie byłoby wciąż bardziej uciążliwe, niż najgorszego - i zarazem jedynego, w pełni legalnego - narkotyku, jakim jest alkohol.

lumberjack napisał(a): Dodatkowo - legalna państwowa machujarana byłaby dla ludzi bezpieczniejsza. Ta dostępna obecnie bywa z "dodatkami", nasączana czymś co uzależnia i zapewnia już dilerowi stały dochód.
Poza tym u przeciętnego dilera nie masz za wielkiego wyboru. Nawet jak Cię nie oszuka na wadze i nie zaoferuje czegoś podlanego kultowym domestosem, to przecież susz suszowi nierówny. Jedni wolą bardziej euforyczne sativy, inni gustują w przyklejających do kanapy indicach. A tak to zdajesz się na to, co w danej chwili ma pod ręką.

Co do uzależnienia - cóż, marihuana i czysta, sama w sobie, uzależnia. Nie jest to jednak uzależnienie tak ciężkie jak w przypadku alkoholu czy choćby papierosów.
"Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się administracja".
Nie cierpię administracji.
Jestem absolwentem administracji.
Chcę zmieniać administrację.
Odpowiedz
Ręce po prostu opadają na to, że posiadanie marihuany jest uznawane na niesamowite przestępstwo w kraju, w którym ludzie chleją alkohol na potęgę.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a): Ręce po prostu opadają na to, że posiadanie marihuany jest uznawane na niesamowite przestępstwo w kraju, w którym ludzie chleją alkohol na potęgę.
Ale przecież Jezus pił alkohol i nawet zamienił wodę w wino. A palenie trawki to grzech, ciężkie wykroczenie oraz jak wiadomo dzięki rzetelnym informacjom głoszonym przez świątobliwy KK, prowadzi zawsze do uzależnienia i niechybnie do dawania w sobie żyłę. Każda babcia zna tę niepodważalną prawdę. A jeśli Ciebie to nie przekonuje, to papież Franciszek również jest całkowicie przeciw, to naprawdę wielkie Zło prowadzące do dezintegracji społeczeństw. No i w Piśmie Świętym wino jest wymienione sto razy a trawka zero. Szach mat.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości