To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
zakaz pracy w niedziele
Gocek napisał(a):Natomiast sytuacja negocjacyjna pracownika jest co do zasady niższa.
Co to znaczy? Jak mierzymy "wysokość sytuacji negocjacyjnej"?
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):Co to znaczy?
Co to znaczy: co to znaczy? Jak z dzieckiem.

sytuacja negocjacyjna oznacza taki stan systemu, który stwarza potencjalne warunki i przesłanki do zainicjowania negocjacji jako mechanizmu regulacyjnego.
przez negocjacje rozumiemy każdą sytuację, w której ktoś usiłuje osiągnąć pewien cel.

I inicjatywa:
Pracownik wnosi o przyjęcie do pracy - jego sytuacja jest niższa.
Pracodawca wnosi o przyjęcie do pracy pracownika - jego (pracownika) sytuacja negocjacyjna jest wyższa.

II konkurencja:
Im więcej chętnych do pracy na dane stanowisko - niższa.
Im mniej - wyższa.

III kwalifikacje/wykształcenie pracownika
Odpowiednio...

IV sytuacja osobista pracownika
Odpowiednio...

Itd.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Gocek napisał(a):Co to znaczy: co to znaczy? Jak z dzieckiem.
W odróżnieniu od cobrasa Ty zaczynasz posty takimi stwierdzeniami.
Cytat:sytuacja negocjacyjna oznacza taki stan systemu, który stwarza potencjalne warunki i przesłanki do zainicjowania negocjacji jako mechanizmu regulacyjnego.
przez negocjacje rozumiemy każdą sytuację, w której ktoś usiłuje osiągnąć pewien cel.
Ślicznie przekleiłeś definicję "sytuacji negocjacyjnej". Ale jakoś definicji jej "wysokości" ni mo. Dowodów na to, że "z zasady jest niższa u pracownika" (cokolwiek to znaczy) tyż.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):W odróżnieniu od cobrasa Ty zaczynasz posty takimi stwierdzeniami.
Cobras awansowałeś, jestem gorszy Duży uśmiech
Cytat:Ślicznie przekleiłeś definicję "sytuacji negocjacyjnej". Ale jakoś definicji jej "wysokości" ni mo. Dowodów na to, że "z zasady jest niższa u pracownika" (cokolwiek to znaczy) tyż.
A czemu miałbym tego nie robić? Dowody Ci przedstawiłem, tylko jesteś ślepy na to, co nie jest zgodne z Twoim wyobrażeniem. Może zróbmy inaczej. Przedstaw dowody na to, że sytuacja negocjacyjna pracownika i pracodawcy jest równa.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Gocek napisał(a):Cobras awansowałeś, jestem gorszy Duży uśmiech
Znowu brak umiejętności czytania bez zrozumienia. Ty otwierasz, a on zamyka. Na jedno wychodzi.
Cytat:Dowody Ci przedstawiłem
Gdzie te dowody?
Cytat:Przedstaw dowody na to, że sytuacja negocjacyjna pracownika i pracodawcy jest równa.
A Ty mi przedstaw na to, że dźwięki cis i D są tak samo bojaźliwe. Najpierw zdefiniuj precyzyjnie, kiedy mówimy, że sytuacja A jest wyższa od sytuacji B (nie czynniki, jakie na to wpływają, tylko konkretny test).
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):Znowu brak umiejętności czytania bez zrozumienia. Ty otwierasz, a on zamyka. Na jedno wychodzi.
No tak, bo ja czytam ze zrozumieniem.
Cytat:Gdzie te dowody?
I, II, III, IV itd. Coś z przeglądarką nie tak?
Cytat:A Ty mi przedstaw na to, że dźwięki cis i D są tak samo bojaźliwe. Najpierw zdefiniuj precyzyjnie, kiedy mówimy, że sytuacja A jest wyższa od sytuacji B (nie czynniki, jakie na to wpływają, tylko konkretny test).
Nie wymiguj się. Jaki konkretny test? Rzeczywistość chłopie. Szukasz np: pierwszej pracy, wysyłasz CV itd. Może podesłać Ci test na szukanie pracy i wysyłanie CV? Bo bez tego nie jesteś w stanie sobie tych czynności wyobrazić?
Jaka jest Twoim zdaniem sytuacja negocjacyjna pracownika względem pracodawcy? Dwie strony negocjacji. Powszechne jak bezrobocie.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Gocek napisał(a):I, II, III, IV itd. Coś z przeglądarką nie tak?
Chyba tak. Bo moja przeglądarka wyświetliła różne czynniki, które ponoć wpływają na (cokolwiek to znaczy) wysokość sytuacji negocjacyjnej, ale nie wyjaśniono tam, jak patrząc na dwie negocjujące osoby możemy jednoznacznie określić, że "A jest w wyższej sytuacji niż B". Tym bardziej nie dowiedziono, że "pracownik z zasady jest w (cokolwiek to znaczy) niższej sytuacji negocjacyjnej niż pracodawca".
Cytat:Jaki konkretny test?
Nie rozumiesz słowa "konkretny", czy "test"?
Cytat:Jaka jest Twoim zdaniem sytuacja negocjacyjna pracownika względem pracodawcy?
Wysoka, czerwona w białe ciapki, narowista i ogniotrwała. Jak bełkotać to na całego.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):Wysoka, czerwona w białe ciapki, narowista i ogniotrwała. Jak bełkotać to na całego.
Jesteś w tym niezastąpiony. Przedstaw dowody na to, że jest to bełkot oraz, że sytuacja negocjacyjna jest: Wysoka, czerwona w białe ciapki, narowista i ogniotrwała Duży uśmiech
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Gocek napisał(a):Przedstaw dowody na to, że jest: Wysoka, czerwona w białe ciapki, narowista i ogniotrwała Duży uśmiech
Dodam jeszcze "Bazinga!", bo widać, że nie zrozumiałeś, że byłem ironiczny.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):Dodam jeszcze "Bazinga!", bo widać, że nie zrozumiałeś, że byłem ironiczny.
Właśnie widać, że zrozumiałem doskonale i sarkastycznie zripostowałem, ale Ty niestety nie zrozumiałeś.

A poza tym, gdzie masz dowody na to, że nie zrozumiałem? Brak! Podaj Miernik!!!! (ironia)
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Gocek wyjaśnisz wreszcie do ciężkiej cholery, co to jest "wysokość sytuacji negocjacyjnej" i po czym poznajemy, że "wysokość sytuacji A jest większa niż sytuacji B", czy będziesz już tylko sadził takie złośliwostki kiepawe? Ten wątek już jest wystarczająco długi.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):Gocek wyjaśnisz wreszcie do ciężkiej cholery, co to jest "wysokość sytuacji negocjacyjnej" i po czym poznajemy, że "wysokość sytuacji A jest większa niż sytuacji B", czy będziesz już tylko sadził takie złośliwostki kiepawe? Ten wątek już jest wystarczająco długi.
Zostało to już wyjaśnione, lecz najprawdopodobniej leży to poza Twoimi możliwościami poznawczymi (co moim zdaniem celowo czynisz, nie wynika to z faktycznego braku). Udajesz Greka. Twoją strategię, dostrzegli wszyscy Twoi oponenci w tej dyskusji. Nie rozumiesz zapisów kodeksu pracy itp. Udajesz, że niczego nie rozumiesz, co nie jest zgodne z Twoimi przekonaniami. Więc po jaką cholerę traktować Cię poważnie? Machefi Cię przejrzał i kulturalnie zrezygnował z dalszej szamotaniny z Tobą. Mnie to bawi (chociaż jak Cię nie znałem to mnie denerwowało), więc dyskutuję Duży uśmiech
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Gocek napisał(a):Zostało to już wyjaśnione, lecz najprawdopodobniej leży to poza Twoimi możliwościami poznawczymi.
Niestety nie zostało. Co prawda powinienem dać sobie spokój, ale może jeszcze spróbuję per analogiam

Pytanie: jak ocenić, w którym naczyniu jest więcej płynu
Odpowiedź: należy przelać płyn do cylindrów o jednakowej średnicy i porównać wysokość słupa cieczy.
Odpowiedź Gocka: na ilość płynu wpływa ilość pierwotnie nalana, parowanie, reakcje chemiczne z powietrzem itp...

Jeśli po tej analogii nie pojmiesz, czego od Ciebie oczekuję, to się poddaję.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):Niestety nie zostało. Co prawda powinienem dać sobie spokój, ale może jeszcze spróbuję per analogiam

Pytanie: jak ocenić, w którym naczyniu jest więcej płynu
Odpowiedź: należy przelać płyn do cylindrów o jednakowej średnicy i porównać wysokość słupa cieczy.
Odpowiedź Gocka: na ilość płynu wpływa ilość pierwotnie nalana, parowanie, reakcje chemiczne z powietrzem itp...

Jeśli po tej analogii nie pojmiesz, czego od Ciebie oczekuję, to się poddaję.
Dobrze odwracasz kota ogonem Duży uśmiech Tylko kto się jeszcze na to nabierze? Lepiej daj sobie spokój. EOT będzie optymalnym rozwiązaniem.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
zefciu napisał(a):No to zaraz zaraz. Mamy A, na którego pracodawca wydaje dużo więcej i B, na którego wydaje dużo mniej. Możliwości są zasadniczo 4.
  • A wykonuje pracę więcej wartą niż B.
  • B źle negocjował i mógłby wynegocjować wyższą płacę, która wciąż by się opłacała pracodawcy.
  • Pracodawca źle negocjował z A i wynegocjował zbyt wysoką, nieopłacalną dla niego płacę (a teraz ma problemy z wypieprzeniem A)
  • Pracodawca ma jakieś dodatkowe poza pracą A korzyści z faktu, że go zatrudnia (jakieś dopłaty do walki z bezrobociem, nepotyzm etc.)
1. Co to znaczy "opłacałaby się" pracodawcy? Pracodawcy zawsze najbardziej opłaca się większy zysk.
Już forumowi liberałowie swojego czasu pisali, że opłacanie się pracodawcy to sytuacja subiektywnie według niego wystarczająca. Tzn. to np. sytuacja w której może być na tyle wysoko na plus aby np. prowadzić określony standard życia. W żadnym razie nie musi być to sytuacja kiedy zwyczajnie zysk jest większy niż poniesiony nakład.

Fragmenty o negecjowaniu pominę, bo jak już wcześniej napisałem rzadko kiedy do jakichkolwiek negocjacji dochodzi. Mają one sens jedynie w dwóch przypadkach:
a) Pracodawca ma duże trudności ze znalezieniem pracownika ze względu na brak chętnych.
b) Dana osoba wykazuje się ponadprzeciętnymi kwalifikacjami na tle reszty kandydatów.
W innym przypadku pracodawca nie musi w ogóle wchodzić w jakąkolwiek dyskusję. Powie "next".

zefciu napisał(a):Ma też wtedy, gdy negocjacje przebiegają według schematu, który opisywałem wcześniej (negocjujemy brutto brutto, a potem umowę)
Jak wyżej.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste napisał(a):1. Co to znaczy "opłacałaby się" pracodawcy?
To znaczy, że wysokość marży, jaką pracodawca zarobi na sprzedaży efektów pracy pracownika będzie dla niego zadowalająca i warta włożonego kapitału i zachodu.
Cytat:Pracodawcy zawsze najbardziej opłaca się większy zysk.
Truizm. Sprzedawcy chleba też opłaca się większy zysk. A kupującemu chleb - aby mógł go dostać za darmo. I co z tego wynika?
Cytat:Już forumowi liberałowie swojego czasu pisali, że opłacanie się pracodawcy to sytuacja subiektywnie według niego wystarczająca.
Kto ten fakt neguje?
Cytat:Fragmenty o negecjowaniu pominę, bo jak już wcześniej napisałem rzadko kiedy do jakichkolwiek negocjacji dochodzi. Mają one sens jedynie w dwóch przypadkach:
Aż w dwóch przypadkach Uśmiech
Cytat:b) Dana osoba wykazuje się ponadprzeciętnymi kwalifikacjami na tle reszty kandydatów.
I to mnie właśnie zastanawia. Dlaczego Gocek i cobras nie tylko z wielką żarliwością chcą wykazać, że nie mają żadnych kwalifikacji, ale jeszcze uważają, że można obrażać tych, którzy mają.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a):I to mnie właśnie zastanawia. Dlaczego Gocek i cobras nie tylko z wielką żarliwością chcą wykazać, że nie mają żadnych kwalifikacji, ale jeszcze uważają, że można obrażać tych, którzy mają.
:lol2:


[COLOR="Magenta"]SPAM tego rodzaju będzie surowo karany. Traktuj to jako nieformalne ostrzeżenie.
-exodim[/COLOR]
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
Jeśli macie jakąś prace w niedzielę!! i płacą uderzajcie !!
Odpowiedz
teresa124 napisał(a):Jeśli macie jakąś prace w niedzielę!! i płacą uderzajcie !!
Ja mam tylko pracę, ale są za wysokie koszty pracy, żeby Cię zatrudnić, a wszystko przez to pieprzone państwo Duży uśmiech Powinni mi jeszcze dopłacać, abym Cię zatrudnił.
Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej. Karol Marks
Jedyne, co - jak sobie pochlebiam - zrozumiałem bardzo wcześnie, jeszcze przed dwudziestką, to to, że nie powinno się płodzić. Emil Cioran
Kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła. Frank Borman

EL Duży uśmiech
Odpowiedz
zefciu;535461
I to mnie właśnie zastanawia. Dlaczego [b napisał(a):
Gocek[/b] i cobras nie tylko z wielką żarliwością chcą wykazać, że nie mają żadnych kwalifikacji, ale jeszcze uważają, że można obrażać tych, którzy mają.
To nie kwestia tego czy ma się odpowiednie kwalifikacje lecz jakie się ma na tle reszty kandydatów. Kandydat, który np. ukończył podobne studia co reszta, mający podobne doświadczenie nie jest osobą bez kwalifikacji. Jest jednak osobą, która się nie wybija na tle innych zauważonych (zaproszonych na rozmowę) kandydatów.

To ta druga sytuacja, o której pisałem. Pierwsza (trudności ze znalezieniem kandydatów) ma miejsce rzadko zważywszy na nasze krajowe bezrobocie.
Była przez jakiś czas zauważalna w niektórych branżach podczas tej dużej emigracji do UK i Irlandii, ale to już historia.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości