To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
zakaz pracy w niedziele
Baptiste napisał(a):To nie kwestia tego czy ma się odpowiednie kwalifikacje lecz jakie się ma na tle reszty kandydatów.
Aha - a na zawodach sportowych mówisz "to nie jest kwestia, czy ktoś szybko biega, tylko jak się ma na tle innych biegaczy". Truizm. Ale co z tego wynika niby?
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Napisał ten, co nie dostał pracy w pizzerii z powodu zbyt dużych kwalifikacji.
PiS to dwa kłamstwa i spójnik

Andrzej Duda pełni obowiązki prezydenta, ale nie jest głową państwa - Włodzimierz Cimoszewicz


No dobra, przyznaję, jestem lewakiem.Język
Odpowiedz
zefciu napisał(a):Aha - a na zawodach sportowych mówisz "to nie jest kwestia, czy ktoś szybko biega, tylko jak się ma na tle innych biegaczy". Truizm. Ale co z tego wynika niby?
To wynika, że napisałeś o tych użytkownikach, że nie mają żadnych kwalifikacji. A niemożność rozpoczęcia negocjacji wcale nie musi wynikać z braku kwalifikacji.
Z resztą często na rozmowy zapraszani są już ci, którzy spełniają wymogi pracodawcy co do wymaganych kwalifikacji. To ułatwia jemu rekrutację, a potencjalnych kandydatom oszczędza czas i pieniądze.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
exodim napisał(a):Ta... Jakbyś się spytał Oskara Langego co sądzi o neoliberalnych reformach Franco powiedziałby ci to samo co obecnie tłucze Kołodko.
Państwo Franco jawiło się jak liberalne przede wszystkim na tle państw tzw. demoludu. W istocie było to jednak kolejne państwo interwencjonistyczne. Założony w 1941 roku Narodowy Instytut Gospodarki odegrał tam sporą rolę w kreacji wielu organizmów gospodarczych. Np. stał za początkiem znanego Seata czy rozwojem przemysłu stoczniowego (ten po II WŚ bardzo mocno poszedł w górę). W istocie politykę Franco klasyfikuje się jako korporacjonizm, a liberalne reformy lat 50-tych można traktować jako jego pragmatyczny element wynikły z ówczesnej sytuacji gospodarczej.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Jest problem nie tylko z zakazem pracy w niedzielę ale i z pracą w godzinach nocnych.

Tu gdzie mieszkam ostatnio często się zmieniają godziny pracy Biedronek. Co jakiś czas któraś jest czynna na kilka dni przez całą dobę.
Nie tak dawno przyczepiała się do mnie sprzedawczyni i zagadywała w stylu, że dawno mnie nie widziała jak robiłam zakupy w nocy albo w okolicach 23:00.
Ze dwa razy się do mnie doczepiła, że ona już chce iść do domu i że nie chce pracować w nocy. Miała pretensję, że robię zakupy w nocy, że w nocy nie powinno się robić zakupów.
Odpowiedziałam, że mi pasuje robienie zakupów w nocy ale nikogo nie zmuszam, żeby markety były czynne w nocy i że ta sprzedawczyni może sobie poszukać pracy w godzinach dziennych w innym markecie.

To była taka młoda koza do 30lat, zresztą w Biedronkach pracują z reguły takie młode kozy, bo praca jest dosyć ciężka one te same osoby na jednej zmianie i wykładają na półki i siedzą na kasie i sprzątają podłogę, trzeba się uwijać i mieć siłę przerzucać się z jednego rodzaju wysiłku w drugi, to już trochę starsze miałyby problem taki zmienny wysiłek wytrzymać.

Na przykład w Auchan, który to market jest większy i personel sklepu jest sporo większy są osobno kasjerki, osoby wykładające towar na półki i sprzątaczki.
Oceniam, że praca w Biedronkach jest cięższa.

Zresztą w Auchan zatrudniają na kasach osoby niepełnosprawne i starsze 50-60lat. Aczkolwiek dużo kasjerek długo tej pracy nie wytrzymuje bo praca też nie jest lekka i jest spora rotacja kasjerek. Jak jest z wykładającymi towar i sprzątaczkami to tego tak dobrze nie zaobserwowałam.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości