Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Vlog.
#21
Chłopie, weź naucz się czytać. Gdzie Ty tam wyczytałeś, że "agnostycyzm pokrywa sie z ateizmem wtedy kiedy powiesz ze wiesz ze Boga nie ma."? :8O:
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#22
@JackNappa
Tutaj nie ma nic takiego co sugerujesz.
Czy wiesz jakiej odpowiedzi udzieliłby agnostyk?
Żadnej z nich.
Pierwszej nie bo gnostycyzm/agnostycyzm nie mówi nic o wierze.
Drugiej też nie, bo agnostycyzm wynika z braku wiedzy, a nawet z przekonania, że ta wiedza nigdy człowiekowi za życia nie będzie dostępna.
To, czy z braku wiedzy taki agnostyk wybierze opcję wiary (taki letni teista postępujący zgodnie z zakładem Pascala) czyli nie wiem czy Bóg istnieje czy nie czy w ogóle jest możliwe aby istniał i nigdy się nie dowiem ale na wszelki wypadek powierzę sobie w Niego, bo może jest.
Czy z tego samego braku wiedzy zostanie ateistą, który stwierdza, że z braku z jakichkolwiek przesłanek i dowodów ocenia, że najprawdopodobniej Boga niet, i nie zamierza tracić życia na uprawianie kultu.
Przesłanka ta sama wnioski i postępowanie krańcowo inne.
Odpowiedz
#23
takie są skutki bycia wikipediowym agnostykiem. Wchodzi X na Wikipedię i czyta co to ten agnostycyzm... I stwierdza : Eureka ! Jestem agnostykiem!.
Odpowiedz
#24
Przestańcie ciągle odmieniać słowo WIARA w kontekście ateizmu.
Jak mi cegła leci na łeb, to robię krok w bok, nie dlatego, że WIERZĘ, że mi rozwali czachę, tylko WIEM.
Ateiści z was, jak z koziej dupy trąba - ciągle się musicie podpierać wiarą.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#25
Sofeicz napisał(a):Przestańcie ciągle odmieniać słowo WIARA w kontekście ateizmu

Wierzący to robią, bo podświadomie wyczuwają już, że wiara w porównaniu z wiedzą jest nic niewarta. To tylko taki zabieg w dyskusji, który ma zdyskredytować ateistów, aby wmówić sobie samemu, że ateizm to też tylko irracjonalna wiara, a raczej irracjonalna niewiara. Tyle samo nic niewarta.

Ta bezsilność wierzących w obliczu niezrozumiałej dla nich braku wiary, popycha ich do działań, które pokazują, że nawet dla nich samych wiara jest czymś negatywnym, obraźliwym i deprecjonującym. Wykorzystują ją więc w dyskusji jako manipulację, a nie jako argument.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#26
Śmierć Szczurów napisał(a):Chyba jednak nie zrozumiałeś różnicy między dwoma zdaniami:

"Nie wierzę, że Bóg istnieje."

"Jestem przekonany/wiem, że Bóg nie istnieje."

Niektórzy na forum uważają, że stanowisko ateisty prawidłowo opisuje zdanie pierwsze. Jeśli przyjąć taką tezę jako prawdziwą to agnostycyzm faktycznie dotyczy innej płaszczyzny niż ateizm.

Śmierć Szczurów napisał(a):Chłopie, weź naucz się czytać. Gdzie Ty tam wyczytałeś, że "agnostycyzm pokrywa sie z ateizmem wtedy kiedy powiesz ze wiesz ze Boga nie ma."? :8O:

Napisałeś, że niektórzy na forum uważają, że ateizm to nie-wierzenie w istnienie Boga i że ta myśl gryzie się z agnostycyzmem. Nie mówiąc nic na temat drugiego przytoczonego twierdzenia przyjąłem to za zagranie retoryczne, odwrotne do zdania pierwszego. Co za tym idzie interpretacja była jaka była, domyślam się, że tak nie uważasz, ale to dałeś do zrozumienia.
Odpowiedz
#27
A ja mam pytanie znów z mojej ulubionej semantyki:
Czym różni się sytuacja kiedy twierdzimy "jestem przekonany, że...", "wierzą że..." a "wiem, że..."?

Odpowiedz
#28
"Jestem przekonany" wyraża subiektywną opinię na temat czegoś czego rzekomo jesteśmy pewni, właściwie w praktyce jest to równoznaczne z "wiem, że".
"Wierzę, że" jest uznaniem czegoś za prawdziwe, możliwe pomimo wątpliwości. Wierzę, że wygram mecz (nie jestem pewny) wierzę w Boga (nie jestem pewny - choć tutaj każdy już inaczej to widzi). W aspekcie religijnym wiara = zaufanie. Podpisywanie się pod czymś pod czym racjonalny umysł się nie podpisze, lecz podpisze się umysł wierzący.


Jeżeli już łapiemy się znaczeń pewnych zwrotów to zauważyłem, że problemem nas wszystkich tutaj są subiektywne opinie na temat znaczenia pewnych terminów.
Ja twierdzę, że ateista uważa, że Boga nie ma, agnostyk, że nie wie czy jest a wierzący uważa/wierzy że jest.
Rozumiem falę oburzenia ateisto-agnostyków, którym jednak mogę przyznać trochę racji, wszak mogę odrzucić Boga jako stwórcę nie odrzucając innych koncepcji, będąc w reszcie agnostykiem i będę zatem i ateistą i agnostykiem - ja osobiście wolę pozostać agnostykiem również w kwestii Boga. Ktoś napisał, że agnostycyzm nie ma związku z wierzeniami i religiami, otóż ma. Mylne w twierdzeniu, że agnostycyzm nie tyczy się osoby Boga jest to, że agnostycyzm traktuje o rzeczywistości nas otaczającej, o poznaniu, czyli tego czy coś nas stworzyło, czy nie, czy nas coś otacza we wszechświecie czy nie... Tutaj właśnie pojawia się ten hipotetyczny boski czy nieboski akcent.
Odpowiedz
#29
Cytat:Czym różni się sytuacja kiedy twierdzimy "jestem przekonany, że...", "wierzą że..." a "wiem, że..."?
to zależy kogo zapytać.
mniemam ja, że jest ogromniasta różnica.
Odpowiedz
#30
JackNappa napisał(a):Napisałeś, że niektórzy na forum uważają, że ateizm to nie-wierzenie w istnienie Boga i że ta myśl gryzie się z agnostycyzmem.

Nic takiego nie napisałem. Ale nawet gdybym tak napisał nie wynika z tego, że "agnostycyzm pokrywa sie z ateizmem wtedy kiedy powiesz ze wiesz ze Boga nie ma." Wręcz wynikałoby z tego coś wręcz przeciwnego. Pokdreśliłem Ci kluczowy fragment.

Napisałem, że niektórzy uważają, że zdanie "Nie wierzę, że Bóg istnieje" prawidłowo opisuje stanowisko ateistów oraz że w razie uznania słuszności takiego opisu stanowiska ateistów, agnostycyzm w istocie dotyczyłby innej płaszczyzny. Skoro znajdowałby się na innej płaszczyźnie to nie mógłby "gryźć się" z ateizmem.

Idiota: Jest różnica między:

"nie zajmują stanowiska, że bez dowodów, a wręcz przeciw wszelkim dowodom jestem przekonany o istnieniu Boga." co równa się "nie wierzę, że Bóg istnieje".

a

"wiem, jestem przekonany, że Bóg nie istnieje".

Przede wszystkim to pierwsze stanowisko nie wymaga nawet stwierdzenia, że "nie kupuję niczego bez dowodów". To drugie wymaga przynajmniej takiego stwierdzenia.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#31
Śmierć Szczurów napisał(a):Nic takiego nie napisałem. Ale nawet gdybym tak napisał nie wynika z tego, że "agnostycyzm pokrywa sie z ateizmem wtedy kiedy powiesz ze wiesz ze Boga nie ma." Wręcz wynikałoby z tego coś wręcz przeciwnego. Pokdreśliłem Ci kluczowy fragment.

Napisałem, że niektórzy uważają, że zdanie "Nie wierzę, że Bóg istnieje" prawidłowo opisuje stanowisko ateistów oraz że w razie uznania słuszności takiego opisu stanowiska ateistów, agnostycyzm w istocie dotyczyłby innej płaszczyzny. Skoro znajdowałby się na innej płaszczyźnie to nie mógłby "gryźć się" z ateizmem.

W porządku, nie zrozumieliśmy się.
Odpowiedz
#32
A zauważcie coś takiego:
Jest sens pytać "skąd wiesz?" a czy jest sens pytać "skąd wierzysz?" albo "skąd jesteś przekonany?"
"Skąd wierzysz?" jest bez sensu, natomiast o przekonanie już można pytać tak.
Oczywiście tu odpowiedzi mogą być dwojakiego rodzaju:
- A bo mam takie silne przeświadczenie. Co w zasadzie znaczy tyle co "Bo tak wierzę".
i
- A bo mam takie i takie dowody na to. czyli jest to odpowiedź właściwa też dla pytania "skąd wiesz?"
I tyle.

Odpowiedz
#33
Pytanie "dlaczego wierzysz" czy "dlaczego jesteś przekonany" jest sensowne. Rzecz jasna, odpowiedzi na pytanie pierwsze w większości będą omijać istotę sprawy, bo wierzący z reguły nie myślą dlaczego wierzą (chociaż zdarzają się wyjątki).
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#34
Nie ma czegoś takiego jak myślę, że wierzę. Jestem wrogiem religii, a raczej religijnych matołów, którzy kultywują to kompletnie bez jakiejkolwiek refleksji, tylko dla podtrzymania tradycji czy też z innych mało istotnych aspektów.
Lecz wiara jest prawdziwa, jeżeli potrafimy oszukać się do tego stopnia, że nie będzie mogło nas nic zmusić do refleksji negującej dogmat swojego kultu.
Nie wiem co gorsze, aż tak się okłamywać czy podchodzić do tego z typowo polaczkowym podejściem.. Smutne.
Odpowiedz
#35
"Wierzę, bo wierzę" to jedyna sensowna odpowiedź w kwestii podstaw wiary.
"Skąd u Ciebie się wzięła wiara" to inna rzecz.
Wiara jako taka jest autoteliczna, nie odsyła do merytorycznych uzasadnień.

Odpowiedz
#36
idiota napisał(a):"Wierzę, bo wierzę" to jedyna sensowna odpowiedź w kwestii podstaw wiary.
"Skąd u Ciebie się wzięła wiara" to inna rzecz.
Wiara jako taka jest autoteliczna, nie odsyła do merytorycznych uzasadnień.

Dokładnie.

Swoją drogą założenie tematu nie miało na celu aż takiego dyskursu ontologicznego...Uśmiech
A więc pragnę nadmienić, że mój drugi filmik jest już na kanale, nie miałem jeszcze weny na stricte filozoficzny temat... Bedzie trochę o muzyce Uśmiech

Zapraszam do oglądania:

http://www.youtube.com/watch?v=Joino-Nmx...e=youtu.be

Liczę na jakieś opinie Uśmiech
Odpowiedz
#37
idiota napisał(a):"Skąd u Ciebie się wzięła wiara" to inna rzecz.

Nie dostrzegam różnicy między Twoim pytaniem a moim. "Wierzę, bo wierzę" to masło maślane, a nie odpowiedź.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#38
Bo wiara troszeczkę wyłamuje się z logiki. Nie ma powodów żadnych żeby wierzyć, robi się to bo się to powiedzmy czuje. Oczywiści wiemy, że większość wierzących wierzy z powodu - ze strachu, przekonań czy innych czynników. Mówimy tu z Idiota o takim jakby utopijnym znaczeniu wiary, wiara dla wiary, bez myslenia i innych niepotrzebnych rzeczy...
Odpowiedz
#39
JackNappa napisał(a):Ja twierdzę, że ateista uważa, że Boga nie ma.

Osobiście nie znam żadnego ateisty, a spotkałem ich już ich bardzo wielu, który uważałby, ze bóg/bogowie nie istnieją.

Według "Wikipedii" ateizm ma wieloznaczne znaczenie :
– odrzucenie teizmu (Encyklopedia Britannica 2009)
- stanowisko, że bogowie nie istnieją (Routledge Encyclopedia of Philosophy 1998)
- w najszerszym znaczeniu brak wiary w istnienie bóstw (Definitions of the term "Atheism" 2007)

Nie wiadomo dlaczego uczepiłeś się - jak rzep psiego ogona - naturalnie najstarszego znaczenia, ignorując ostatnie lata, w których przyjęło się określać ateizm brakiem wiary w boga/bogów.

Ateizm w starej formie definicyjnej, czyli stanowiskiem, ze bogowie nie istnieją, jest jak dla mnie określeniem całkowicie chybionym. To słowo ma sens jedynie dla teistów, co dobitnie widać na tym forum, gdy niektórzy nie mogą się w żaden sposób pogodzić z faktem, że może istnieć ktoś nie dotknięty ułomnością wiary lub niewiary.
"Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje"
Odpowiedz
#40
JackNappa napisał(a):Bo wiara troszeczkę wyłamuje się z logiki. Nie ma powodów żadnych żeby wierzyć, robi się to bo się to powiedzmy czuje. Oczywiści wiemy, że większość wierzących wierzy z powodu - ze strachu, przekonań czy innych czynników. Mówimy tu z Idiota o takim jakby utopijnym znaczeniu wiary, wiara dla wiary, bez myslenia i innych niepotrzebnych rzeczy...

Ale ja nie pytałem o powody dla których ktoś wierzy. Ja pytałem dlaczego istnieje u niego stan wiary. Skoro pytanie o powody dla których ktoś wierzy byłoby (jak słusznie zauważył Idiota) bezsensowne, to nie jest objęte zakresem mojego pytania.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości