Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Vlog.
No to może streść nam w kilku zdaniach, czego to Cię nauczył Nergal. Twój autorytet Duży uśmiech
Odpowiedz
No właśnie, chciałbym się dowiedzieć: co takiego Nergal wie o religii czego nie wiedzą religijni ludzie? I jeśli ci religijni ludzie, dajmy na to, nie wiedzą tego, co wie niereligijny Czciciel Siebie Samego, to czy możemy ich nazwać "religijnymi"?
oraz co jest w Kościele takiego zepsutego, przegniłego itd.?
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
Moze jutro
Odpowiedz
JackNappa napisał(a):Co do ateizmu, nergal jest ateista, nie wierzy ze jakies bostwo poza ziemia istnieje, cala otoczka jest dla wzbudzenia kontrowersji, poza tym wymagal tego swiatek black metalu, ktory chcieli grac, wiec raczej moge go nazwac "tym nie wierzacym w bostwa". Z wyksztalcenia jest historykiem, zna zycie "swietych", daje dowody by moc kwestionowac ich wyidealizowane zaslugi, wie ze wiekszosc swiat pochodzi z kultur poganskich, zna duzo pomijanych "ciekawostek" i "pare" ksiazek traktujacych o tematach religijno-niereligijnych juz ma za soba.

ludzie religijni maja tu pejoratywne znaczenie - jaki kosciol i jego wyznawcy tak ich bede nazywal. Jako ze wiekszosc czlonkow kosciola jest nazwalbym to - gownianie wiernymi, to ten szatanista ma o wiele wieksza wiedze na temat religii, niz ci "przemodleni".

JackNappa napisał(a):Wie w przeciwienstwie do twojego dziadka, ze religia na swiecie nie jest jedna, i jak bardzo wewnatrz kosciola jest wszystko zaklamane, przegnile, postawione na krzywych fundamentach, zabijace (w przeszlosci w naszym przypadku) ludzi, złe coś.

No, bo oczywiście żaden religiant na świecie nie ma pojęcia o innych religiach. Uwielbiam tę gadkę. Najczęściej używają jej ci, którzy właśnie obejrzeli Zetgeista tudzież zapoznali się ze zjawiskiem synkretyzmu religijnego. Nie starczyło im niestety dociekliwości, by zapoznać się z wykładnią wiary religii, którą krytykują, co widać chociażby po tym, że ich krytyce podlegają często elementy, których zwyczajnie nie ma w katolicyzmie :lol2: Ciekawe, cóż za tajemną wiedzę ten Nergal posiada? Pewnie bredzi coś tam o Mitrze lub kilku naciąganych wczesnych świętych. Rzeczach, które są istotne wyłącznie dla kulturowej otoczki religii, a nie dla jej wykładni wiary.
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
Hans Wegeżynsten napisał(a):Wie, że Boga nie ma, a religia to wytwór ludzi :lol2:

To akurat prawda.Szczęśliwy Nie jest to jednak jakąś wiedzą tajemną.:p
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
No, awięc zacznę od tego, dlaczego nagrałem recenzję. Nagrałem dlatego, że sam zmieniłem zdanie o nergalu po przeczytaniu książki, i nie uważam go za najwybitniejszego filozofa religii, ale patrząc po ludziach religijnych/wierzących (każdy niech sobie to interpretuje jak chce, dla mnie, jeden shit), mogłem stwierdzić, że mają dość powierzchowną wiedzę o swojej wierze, większość z tych ludzi, z rodziny, czy też znajomych, wierzy w schedzie po ojcach, nie zastanawiając się, i właściwie nie mając pisma w rękach - to ewidentne dowody, że ten heretyk ma większą wiedzę o chrześcijaństwie niż cała moja rodzina wierzących razem wzięta - nie wiem, może tylko wasi rodzice są wielce uczonymi w piśmie, znają fragmenty na pamięć, przytaczając je sobie przy obiadku...
I wyrażając pozytywną opinię, chciałem nieco złamać stereotyp tego, że jest wielce pogański, że wyznaje szatana, czy chuj wie jaką sektę. Po przeczytaniu książki wiem, że zna się na chrześcijańskich zapożyczeniach z innych wierzeń, jest ogólnie obeznany z literaturą filozoficzną, czy też twórczością Młodej Polski, w której (tak słyszałem, zresztą z książki) wielu autorów było na bakier z religią. Czytając wypowiedzi, w których nie zauważyłem nieracjonalnych argumentów, nie popartych dowodami, mogę wnosić, że to inteligentny, otwarty, oczytany człowiek. W dodatku z dorobkiem muzycznym, którego wielu artystów mogłoby zazdrościć, z całą rzeszą wrogów uważających go, za jakiegoś popapranego cudaka - satanistę, który wygrał z białaczką. Jak dla mnie to są powody, żeby przeczytać książkę, chuj mnie obchodzi czy zrobił to dla pieniędzy, czy nie. Czytając, czułem, że obcuję z kawałem dobrej roboty za równo w kwestii merytorycznej, jak i wizualnej.
I do prawdy, wkurwiam się, jak ktoś pisze mi nie wiadomo co na temat tego "celebryty" znając go z paru wywiadów w których powiedział "moja muzyka jest czarna jak dupa szatana". Ja nie oceniałbym negatywnie opinii o książce nie czytając jej - oczywiście książki kingii rusin nie mam zamiaru przeczytać, ale nie mam żadnego argumentu który dorównałby tym wymienionym wcześniej (dla przypomnienia: muzyk znany na calym swiecie, ktos kto kojarzony jest teraz czesto z wcieleniem zla i szatana, kogos kto przezyl smiertelna chorobe)


Przepraszam, moglo byc chaotycznie, odpuscilem sobie gdzieniegdzie polskie znaki, wypadlbym z rytmu. Slucham kolejnych, wtornych powodow do krytykowania tej ksiazki, mam nadzieje ze coraz bardziej wyszukanych Uśmiech
Odpowiedz
JackNappa napisał(a):ble, ble, ble. Nergal kocham Cię!

Dodam tylko, że ja nie krytykuję jego książki, lecz nie mam ochoty jej czytać. Nie z powodu tego, że gada jakieś kontrowersyjne rzeczy czy robi sesje w Gali, bo to zabiegi czysto pijarowskie i nic mi do tego. Ja po prostu nie usłyszałem od niego nic "mądrego" i nie wygląda mi on na profesora religioznawstwa, więc po co mam to czytać :lups: Książki Kingi Rusin albo Michała Wiśniewskiego też nie zamierzam czytać :lol2: Dla odmiany- przeczytam sobie kiedyś książkę Davida Gilmoura, jeżeli takowa istnieje.
Odpowiedz
Cytat:to ewidentne dowody, że ten heretyk ma większą wiedzę o chrześcijaństwie niż cała moja rodzina wierzących razem wzięta - nie wiem, może tylko wasi rodzice są wielce uczonymi w piśmie, znają fragmenty na pamięć, przytaczając je sobie przy obiadku...
Ciekawe, czy chociaż credo byłby w stanie z pamięci powiedzieć. Obstawiam, że nie.

Cytat:I wyrażając pozytywną opinię, chciałem nieco złamać stereotyp tego, że jest wielce pogański, że wyznaje szatana, czy chuj wie jaką sektę.
Ten Nergal to w ogóle zawodowy stereotypołamacz jest. Co go gdzieś widzę, co czytam o jakimś wywiadzie, którego udzielił, to słyszę, że znowu jakieś stereotypy łamie. W ogóle najzabawniejsze jest to, że on chyba własne stereotypy łamie. Wszyscy już dawno przyznali, że nie satanista, że kotów nie je itd., zdążyli się tym powtarzaniem znudzić, tylko on chyba jakoś nie bardzo sobie samemu wierzy i powtarza te mantry, żeby się sam przekonać. Srsly, ile lat można łamać jeden i ten sam stereotyp?

Cytat:Po przeczytaniu książki wiem, że zna się na chrześcijańskich zapożyczeniach z innych wierzeń, jest ogólnie obeznany z literaturą filozoficzną, czy też twórczością Młodej Polski, w której (tak słyszałem, zresztą z książki) wielu autorów było na bakier z religią.
Zna się na zapożyczeniach. No po prostu szok. Pomijając już to, że te zapożyczenia nie mają dla istoty wiary dużej wagi, to mam chociaż nadzieję, że mowa o tych rzeczywistych zapozyczeniach, o których wspominają prace religioznawców, a nie tych wymyślanych na potrzeby filmu Zeitgeist.

A filozofia... no ciekawe co ma do powiedzenia n/t prac Tarskiego, albo systemu konstytucyjnego Carnapa. Ciekawe, czy jest finitystą, a może intuicjonistą? A może o epistemologii wspominał choć trochę?

Czy może jest tylko popłuczyną po Nietzschem, powtarzającą co bardziej antychrześcijańskie kawałki Fryca?

Cytat:W dodatku z dorobkiem muzycznym, którego wielu artystów mogłoby zazdrościć, z całą rzeszą wrogów uważających go, za jakiegoś popapranego cudaka - satanistę,
Ciekawe jak wyglądałby jego dorobek i kariera na zachodzie, gdyby nie znajomość z Karlem Sandersem (i okazjonalne "inspirowanie się" jego twórczością).
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
Śmierć Szczurów napisał(a):To akurat prawda.Szczęśliwy Nie jest to jednak jakąś wiedzą tajemną.:p
No, ale nie jest to wiedza z zakresu doktryny religijnej, jak to sugeruje JackNappa.
A że Bóg nie istnieje, to trudno powiedzieć, bo jak na razie nie wiadomo co to jest Bóg.

JackNappa napisał(a):No, awięc zacznę od tego, dlaczego nagrałem recenzję. Nagrałem dlatego, że sam zmieniłem zdanie o nergalu po przeczytaniu książki, i nie uważam go za najwybitniejszego filozofa religii, ale patrząc po ludziach religijnych/wierzących (każdy niech sobie to interpretuje jak chce, dla mnie, jeden shit), mogłem stwierdzić, że mają dość powierzchowną wiedzę o swojej wierze, większość z tych ludzi, z rodziny, czy też znajomych, wierzy w schedzie po ojcach, nie zastanawiając się, i właściwie nie mając pisma w rękach - to ewidentne dowody, że ten heretyk ma większą wiedzę o chrześcijaństwie niż cała moja rodzina wierzących razem wzięta - nie wiem, może tylko wasi rodzice są wielce uczonymi w piśmie, znają fragmenty na pamięć, przytaczając je sobie przy obiadku...
A to trzeba znać na pamięć fragmenty biblii biochemików (Harper), aby móc się uważać za znawcę w temacie? No cóż, pewnie nawet i sami autorzy tego nie potrafią. Pomyliłeś religie - to w islamie, z tego co mi wiadomo, kładziony jest bardzo silny nacisk na przynajmniej dobrą znajomość świętej księgi. W katolicyzmie nie ma.

Cytat:I wyrażając pozytywną opinię, chciałem nieco złamać stereotyp tego, że jest wielce pogański, że wyznaje szatana, czy chuj wie jaką sektę.
A panował taki stereotyp, serio? Przecież jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie, to się domyśli, że cała ta "pogańska" aura, która otaczała Nergala i jego zespół, była czysto pijarowym zagraniem.

Cytat:Po przeczytaniu książki wiem, że zna się na chrześcijańskich zapożyczeniach z innych wierzeń, jest ogólnie obeznany z literaturą filozoficzną, czy też twórczością Młodej Polski, w której (tak słyszałem, zresztą z książki) wielu autorów było na bakier z religią.
No to jak na razie podałeś tylko tak zwaną negatywną wiedzę w danym temacie. Pozytywna wiedza np. o fizyce Newtona to nie wiedza o tym dlaczego "Newton się mylił" (choć wcale się nie mylił, tylko stworzył szczególny przypadek modelowy, przy pewnych założeniach), tylko znajomość trzech zasad dynamiki, ich interpretacja i umiejętność aplikacji do realnych problemów.
Tak samo pozytywna wiedza o katolicyzmie, to przede wszystkim znajomość doktryny, względnie znajomość tradycji Kościoła i umiejętność interpretacji ważniejszych świąt.

Cytat:Czytając wypowiedzi, w których nie zauważyłem nieracjonalnych argumentów, nie popartych dowodami, mogę wnosić, że to inteligentny, otwarty, oczytany człowiek. W dodatku z dorobkiem muzycznym, którego wielu artystów mogłoby zazdrościć, z całą rzeszą wrogów uważających go, za jakiegoś popapranego cudaka - satanistę, który wygrał z białaczką. Jak dla mnie to są powody, żeby przeczytać książkę, chuj mnie obchodzi czy zrobił to dla pieniędzy, czy nie. Czytając, czułem, że obcuję z kawałem dobrej roboty za równo w kwestii merytorycznej, jak i wizualnej.
I do prawdy, wkurwiam się, jak ktoś pisze mi nie wiadomo co na temat tego "celebryty" znając go z paru wywiadów w których powiedział "moja muzyka jest czarna jak dupa szatana". Ja nie oceniałbym negatywnie opinii o książce nie czytając jej - oczywiście książki kingii rusin nie mam zamiaru przeczytać, ale nie mam żadnego argumentu który dorównałby tym wymienionym wcześniej (dla przypomnienia: muzyk znany na calym swiecie, ktos kto kojarzony jest teraz czesto z wcieleniem zla i szatana, kogos kto przezyl smiertelna chorobe)
Tego nie mogę skomentować, bo to chyba nie do mnie.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
exodim napisał(a):Tego nie mogę skomentować, bo to chyba nie do mnie.

Do mnie też nie. Ja nie pisałem na jego temat "nie wiadomo co". Tylko tyle, że Nergal nie jest dla mnie interesujący.
Odpowiedz
Dla fanów kina http://www.youtube.com/watch?v=kNc4UCOjxmw
Odpowiedz
Aryman kiedyś wspominał, że sporo cięć jest w moich produkcjach. Dzisiaj coś odmiennego Oczko

http://www.youtube.com/watch?v=Rtt5nYLNXYI
Odpowiedz
Dziś troszkę o polskiej kapeli - TSA Oczko

http://www.youtube.com/watch?v=ePPXUPsSmbs
Odpowiedz
Lekko chaotycznie na temat zmieniającego się życia ludzi.. http://www.youtube.com/watch?v=4TSJ8qShJ98
Odpowiedz
Nowy vlog - o religii i glupocie. http://www.youtube.com/watch?v=yBztSVJ9qNg
Odpowiedz
JackNappa napisał(a):Dziś troszkę o polskiej kapeli - TSA Oczko

http://www.youtube.com/watch?v=ePPXUPsSmbs

Dzisiaj może być przekazem przeciw kapitalizmowi i korporacjonalizmowi. Myślę, że to fajni nieskorumpowani żadnym systemem ludzie!! Także kapitalistycznym!! Moj syn słucha ich , chociaż nie zawsze sa to optymistyczne przekazy - mogą nawet skłonić do ostatecznych kroków.
w dziejszym czesie takie przekazy są jak najbardziej na czasie!!
Ta szczególnie jest aktualna w dzisiejszym skorumpowanym kapitalistycznym świecie!! http://www.youtube.com/watch?v=btjsXoOPzaY
Odpowiedz
o "Bogu Urojonym" i ateizmie: http://www.youtube.com/watch?v=LV7BkUrYXEA
Odpowiedz
JackNappa napisał(a):o "Bogu Urojonym" i ateiźmie: http://www.youtube.com/watch?v=LV7BkUrYXEA

pisze się "ateizmie", a Bóg Urojony to średnia propagandówka. Jest parę ciekawych momentów, ale większość to fanatyzm Richarda przelany na papier...
Odpowiedz
Sorka za ten błąd, jakoś "ateizmie" bardziej wykrzywiało mi język od "ateiźmie". Co do tego fanatyzmu.. Myślę, że muszą być książki o tej tematyce na tyle radykalne, aby nie były nijakie. A osobiście, czytając ją, nie czułem czegoś takiego, ale odbiór już jest osobistą sprawą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości