Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prawo - pytania i odpowiedzi
Tu można uzyskać prawdziwe porady prawne? 

Czyt tak sobie piszecie???
„W okopach nie ma ateistów” – to nie jest argument przeciwko ateizmowi; to argument przeciwko okopom…...
Autor: James Morrow
Odpowiedz
geranium napisał(a): Tu można uzyskać prawdziwe porady prawne?
Od czasu jak Socjo mniej się pojawia, prawdopodobieńśtwo spadło. Ale czasem ktoś się akurat na jakimś obszarze prawa zna.

Tak więc gwarancji nie ma. Ale można próbować.
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Smokepsv napisał(a): Ale protestować zawsze można ...

Można ale procedura jest taka:

- inwestor składa do organu samorządowego (w tym wypadku Prezydenta m. Łodzi) wniosek o pozwolenie na budowę.
- rzeczony organ wydaje zgodę, od której przysługuje złożenie zażalenia do wojewody.
- odpowiednie zażalenie zostaje złożone.
- wojewoda rozpatruje to pozwolenie i skargę, i wydaje decyzję
- jeżeli decyzja wojewody jest pozytywna dla inwestora, to kończy to procedurę administracyjną i inwestor może zacząć budowę.

Można ciągnąć sprawę dalej ale już w trybie sądowym przed Okręgowym Sądem Administracyjnym aż po kasację przed NSA.
Ale tu jest myk, bo trzeba wpłacić kaucję i liczyć się z pokryciem kosztów sądowych w przypadku przegranej.

Tak więc niestety chyba dupa blada. Smutny
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Mustafa Mond napisał(a): Chyba o to chodzi:
https://arslege.pl/rozporzadzenie-minist...218/s3042/

Z zalinkowanego rozporządzenia:
Odległości budynków od granicy działki
1. (Bla bla), budynek na działce budowlanej należy sytuować w odległości od granicy tej działki w odległości nie mniejszej niż:
1) 4 m – w przypadku budynku zwróconego ścianą z oknami lub drzwiami w stronę tej granicy;
2) 3 m – w przypadku budynku zwróconego ścianą bez okien i drzwi w stronę tej granicy.
2. Sytuowanie budynku w przypadku, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, dopuszcza się w odległości 1,5 m od granicy lub bezpośrednio przy tej granicy, jeżeli plan miejscowy przewiduje taką możliwość.

No niestety ustęp drugi rozporządzenia mówi, że plan miejscowy może pozwolić wybudować ścianę bez okien i drzwi bezpośrednio przy granicy działki. Taki niecny wyjątek w rozporządzeniu odsyłający do ustaleń planu miejscowego. Rozporządzenie czerpie wtedy niestety swą treść z prawa miejscowego i formalne usytuowanie wyżej w hierarchii aktów prawnych rozporządzenia nad aktem prawa miejscowego nie ma wtedy znaczenia. Nie widzę zatem możliwości przyblokowania budowy tej ściany. Smutny
Jestek trochę podchmielony, ale chyba radzę dobrze. Najwyżej potem zmienię odpowiedź. Oczko
Bardzo dobrze widzisz. Niestety takie myki są dopuszczalne.

geranium napisał(a): Tu można uzyskać prawdziwe porady prawne? 

Czyt tak sobie piszecie???
Zależy co rozumiesz przez prawdziwe. Jeśli masz na myśli porady prawne specjalisty w danej dziedzinie prawa, to niekoniecznie. Jeśli masz na myśli porady od prawnika - to tak. Ja jestem specjalistą od podatków, ale z natury rzeczy mam też pewną orientację w innych dziedzinach. Jeśli czegoś nie wiem albo nie jestem w stanie szybko sprawdzić to oczywiście to wskazuję.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Mam uschnięte, dość pokaźne drzewo na działce. Rośnie ono przy pasie drogowym i dostaliśmy "zgodę milczącą" na wycinkę drzewa. Nie mam pojęcia czy stosuje się to to w ogóle do wycinki drzew oraz jakie konsekwencje niesie za sobą. Co w przypadku kontroli albo zgłoszenia wycinki? Warto ciąć czy lepiej poczekać i polatać po urzędach aby mieć więcej kwitów? Od siebie dodam, że wycinałem już trzy samosiejki z tej samej działki i dostałem zgodę ze starostwa, od tamtego czasu nie zmieniło się nic we współwłasności, dlaczego zatem nie ma drugi raz tego samego postępowania i wydania zezwolenia na piśmie? Ciąć czy nie ciąć, drodzy państwo?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Mam uschnięte, dość pokaźne drzewo na działce. Rośnie ono przy pasie drogowym i dostaliśmy "zgodę milczącą" na wycinkę drzewa. Nie mam pojęcia czy stosuje się to to w ogóle do wycinki drzew oraz jakie konsekwencje niesie za sobą. Co w przypadku kontroli albo zgłoszenia wycinki? Warto ciąć czy lepiej poczekać i polatać po urzędach aby mieć więcej kwitów? Od siebie dodam, że wycinałem już trzy samosiejki z tej samej działki i dostałem zgodę ze starostwa, od tamtego czasu nie zmieniło się nic we współwłasności, dlaczego zatem nie ma drugi raz tego samego postępowania i wydania zezwolenia na piśmie? Ciąć czy nie ciąć, drodzy państwo?

https://muratordom.pl/prawo/formalnosci-...-ZrHm.html
Cytuję z artykułu:
"Usunięcie drzew, których obwód przekracza limity podany na początku artykułu i które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, nie wymaga zezwolenia. Ale – uwaga! - zwolnienie to obowiązuje pod warunkiem uprzedniego zgłoszenia zamiaru usunięcia drzewa do wójta (burmistrza lub prezydenta miasta) i uzyskania tak zwanej milczącej zgody tego organu, czyli braku sprzeciwu (art. 83f ust. 4 ustawy o ochronie przyrody)."
Z kolei art. 83f ust. 8 wspomnianej ustawy mówi, że: "Po dokonaniu oględzin organ, o którym mowa w art. 83a tryb wydania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu ust. 1, w terminie 14 dni od dnia oględzin może, w drodze decyzji administracyjnej, wnieść sprzeciw. Usunięcie drzewa może nastąpić, jeżeli organ nie wniósł sprzeciwu w tym terminie."
Zatem wygląda mi na to, że jeżeli były oględziny i minęły od nich 14 dni bez dostarczenia sprzeciwu, to można śmiało ciąć. Nie znalazłem do tej pory informacji o jakichś wyjątkach dla drzew przy pasie drogowym, więc chyba procedura jest zwykła. W końcu możliwy sprzeciw powinien być także do tego, by różne niebezpieczne sytuacje wyhaczać, a jeżeli sprzeciwu nie ma w tym przypadku, to powinno być git.
[Obrazek: fd27a4515d1e1.jpg]
Taka moja fatwa znad herbaty po kilku minutach żwawego guglowania. Jednak w drzewach i krzewach mało siedzę. Nie jestem tu specem. Może ktoś ma inne pomysły. Duży uśmiech

PS
Znalazłem jeszcze takie coś:
https://sip.lex.pl/procedury/zgoda-na-us...1610616647
Zgodnie z powyższym, jeżeli drzewo stojące obok pasa drogowego żadną gałęzią lub żadnym korzeniem nie wchodzi w przestrzeń powietrzną lub podziemną pasa drogowego, to nie potrzeba zdobywać zezwolenia do wycięcia. Tak mi wychodzi.

PS 2
A dobra. Można ciąć. Przecież, gdyby była potrzeba zezwolenia opisanego tutaj:
https://sip.lex.pl/procedury/zgoda-na-us...1610616647
to organ przeprowadzający oględziny i upoważniony do wydania sprzeciwu powinien zgodnie z KPA przenieść sprawę do postępowania o wydanie zezwolenia na podstawie obowiązku dbania o właściwość rzeczową. Jeżeli nie przeniesiono postępowania, to wszystko jest okej i cała sprawa jest zakończona. Jest błogosławieństwo państwa i w razie czego z takim błogosławieństwem, Gawainie, zawsze wybroni Cię zasada ochrony zaufania obywatela do państwa wyrażona w KPA. Można ciąć, według mnie, nawet jeżeli gałązka z drzewa zwiesza się w przestrzeni powietrznej drogi publicznej. A jak się nie zwiesza, to tym bardziej można. Język
Odpowiedz
Z Prawa o Ruchu Drogowym - jakie skutki dla przepisu:

1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną,  jest obowiązany
zachować  szczególną  ostrożność  i ustąpić  pierwszeństwa  kierującemu  rowerem,
hulajnogą  elektryczną  lub  urządzeniem  transportu  osobistego  oraz  osobie
poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, jadącym na wprost
po  jezdni,  pasie  ruchu  dla  rowerów,  drodze  dla  pieszych  i rowerów,  drodze  dla
rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.


ma przebudowanie klasycznego skrzyżowania (typu droga z pierwszeństwem z drogą podporządkowaną), na tzw. rondo? (na środku wyspa, na wszystkich wjazdach znak A-7 "ustąp pierwszeństwa", ale wersję bez żadnego A-7 też można rozpatrzeć).

Wg mnie po staremu na pewno być nie może. Mam pewną koncepcję, ale nie wiem czy jest słuszna, a do tego nie spotkałem się z wyjaśnieniami tej kwestii, a może nie ma potrzeby niczego wyjaśniać?
by Rowerex®
Odpowiedz
A czemu po staremu być nie może?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): A czemu po staremu być nie może?
Ponieważ np.:
- wszystkie drogi wjazdowe stają się równorzędne (zazwyczaj),
- powstała nowa droga dookoła wyspy,
- wobec powyższego jazdą "na wprost" staje się jeżdżenie dookoła wyspy.

Koncepcje mam dwie, ale obie zasadniczo zmieniają sytuację wspomnianego przepisu:

koncepcja 1) drogą którą się opuszcza jest droga dookoła wyspy, więc każdy zjazd jest drogą "poprzeczną" w którą się skręca,
koncepcja 2) żadnej drogi się nie opuszcza i w żadną nie skręca, więc nie ma "drogi poprzecznej", ponieważ fragment drogi dookoła wyspy staje się przedłużeniem drogi między wjazdem i wyjazdem.

Koncepcja 1 wydaje się być najrozsądniejsza, bo koncepcja 2 zezwalałby na "zajeżdżanie drogi" przy skręcie w prawo, co by było niezgodne z "duchem" wspomnianego przepisu, bo tego właśnie miał on zabraniać (wyprzedzenie rowerzysty i skręt w prawo tuż przed nim).

Obie mają konsekwencje dla tego przepisu:

- w koncepcji 1 każdy zjeżdżający dowolnym zjazdem musiałby ustępować rowerzystom jadącym "zewnętrznym rondem" (tak to się teraz typowo projektuje i buduje) po drodze dla rowerów - ważne jest słowo "jadącym", a więc nie tylko znajdującym się na przejazdach, ale też ustępować zbliżającym się do przejazdów... - tyle że robi się ciekawie dla wjeżdżających na rondo, bo to czy musieliby puszczać rowerzystów byłoby zależne od ustawienia znaku A-7, a są ronda, gdzie dla wjeżdżających A-7 stoi za przejazdem dla rowerów, a nie przed..., (ale A-7 może też wcale nie być i to będzie prawdziwe rondo)

- w koncepcji 2 nie ma żadnej drogi "poprzecznej", więc przepis nie miałby zastosowania, zatem rowerzyści jadący  "zewnętrznym rondem" mieliby pierwszeństwo tylko gdy zdążą wjechać na przejazdy, a nie np. w momencie zbliżania się do przejazdów.
by Rowerex®
Odpowiedz
Na pewno prawidłowa jest koncepcja 1, bo rondo to tylko ładniejsze skrzyżowanie. Nie rozumiem w związku z tym dlaczego uważasz, że to jest jakaś zmiana - przecież na "zwykłym" skrzyżowaniu też musiałbyś ustąpić pierwszeństwa rowerzyście itd.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): Na pewno prawidłowa jest koncepcja 1, bo rondo to tylko ładniejsze skrzyżowanie. Nie rozumiem w związku z tym dlaczego uważasz, że to jest jakaś zmiana - przecież na "zwykłym" skrzyżowaniu też musiałbyś ustąpić pierwszeństwa rowerzyście itd.
Na "zwykłym" skrzyżowaniu jadących drogą z pierwszeństwem obowiązuje inny przepis:

"Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest
obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu
rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie
poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na
przejeździe.


a skręcających w poprzeczną przepis wspomniany kilka postów wyżej:

1a. Kierujący pojazdem, który  skręca w drogę poprzeczną,  jest obowiązany
zachować  szczególną  ostrożność  i ustąpić  pierwszeństwa  kierującemu  rowerem,
hulajnogą  elektryczną  lub  urządzeniem  transportu  osobistego  oraz  osobie
poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, jadącym na wprost
po
 jezdni,  pasie  ruchu  dla  rowerów,  drodze  dla  pieszych  i rowerów,  drodze  dla
rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.


Te dwa przepisy dają rowerzystom i kierowcom inne prawa i inne obowiązki.

Powyższe przepisy wałkowano ostatnio na wszelkich popularnych portalach, ale nie spotkałem się z dyskusją o rondach - i to mnie dziwi. Jeżeli się nadarzy okazja, to nie omieszkam o to zapytać policjantów z drogówki lub instruktora nauki jazdy. Jak pytałem znajomych o wszelakim stażu jako posiadacze prawa jazdy, to nie mieli pojęcia co mi odpowiedzieć.
by Rowerex®
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości