Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Disney wypuści 7. epizod Gwiezdnych Wojen w 2015 r.
Bert - może tego nie wyłapałem, jeśli zostało to gdzieś wspomniane. Ale bez klonów wszystko wygląda jeszcze gorzej. Jak imperium dało radę w pełni się odbudować po tym, jak zostało w pełni zniszczone? W około czterdzieści lat? Jakieś pozostałe po wojnie fabryki klonów wyjaśniałyby to lepiej. Nowi szturmowcy raczej nie są ochotnikami z prowincji, skoro nie posiadają nawet imion, tylko numery seryjne. Najgorsze jest to, że raz jeszcze mamy tych samych szturmowców, te same gwiezdne krążowniki, te same wszystkie latadła, jeszcze raz zamaskowany schwarzcharakter z modulowanym głosem, kolejna gwiazda śmierci. To, że jest trzysta razy większa wcale nie czyni tego pomysłu lepszym.
Disney w ogóle się nie postarał, wytwórnia poszła po najmniejszej lini oporu - zebrała wszystkie dokonania Lucasa, wrzuciła do worka, potrząsneła i wyrzygała, nie dając nic od siebie. Poza tym zabiera się do tematu od dupy strony - po definitywnym końcu sagi. Uniwersum gwiezdnych wojen to także Stara Republika, eksploatowana przez komiksy i gry komputerowe, ale dziewicza dla kinematografii. Jak na przykład KOTOR - z własną technologią, ruinami kompleksów sithów i tak dalej
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Dragula napisał(a): Jak imperium dało radę w pełni się odbudować po tym, jak zostało w pełni zniszczone?
Imperium nie ma, jest jakiś "First Order", którego baza produkcyjna i rekrutacyjna są niejasne. Niemniej te same zastrzeżenia można równie dobrze wystosunkować wobec rebelii z "klasycznej trylogii". Jak po zwycięstwie Palpatina można było skutecznie nie tylko zbudować konspirację, ale wyposażyć ją w całą gamę statków kosmicznych, od X-Wingów po krążowniki? Ba, statki rebelii, choć mniejsze ilościowo / wielkościowo, są lepsze jakościowo: prawie każdy ma napęd nadświetlny i pole ochronne, Tie-Fightery muszą się obywać bez tego.

Cytat:Poza tym zabiera się do tematu od dupy strony - po definitywnym końcu sagi.
No niestety taki był pierwotny projekt. Trzy trylogie, najpierw środkowa, potem ta wstępna a na końcu ta ostatnia. Tak było wiadomo już w kręgu fanów w czasie, jak Lucas nakręcił "Epizod VI", więc oczekiwano tylko tego. Cała reszta to albo fan-fiction albo produkty uboczne merchandisingu (gry, komiksy, kreskówki), eksploatacja wątków ubocznych i luk między "polami zarezerwowanymi pod ekranizację".
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Dragula napisał(a): Bert - może tego nie wyłapałem, jeśli zostało to gdzieś wspomniane. Ale bez klonów wszystko wygląda jeszcze gorzej. Jak imperium dało radę w pełni się odbudować po tym, jak zostało w pełni zniszczone? W około czterdzieści lat? Jakieś pozostałe po wojnie fabryki klonów wyjaśniałyby to lepiej.
W jaki sposób wyjaśniałoby? W jaki sposób wyhodowanie klona ma być prostsze, niż porwanie bahora gdzieś w rozległej Galaktyce.
Cytat:Nowi szturmowcy raczej nie są ochotnikami z prowincji, skoro nie posiadają nawet imion, tylko numery seryjne.
No ale przecież w filmie pokazano, że Finn został porwany od rodziny.
Cytat:Najgorsze jest to, że raz jeszcze mamy tych samych szturmowców, te same gwiezdne krążowniki, te same wszystkie latadła, jeszcze raz zamaskowany schwarzcharakter z modulowanym głosem, kolejna gwiazda śmierci. To, że jest trzysta razy większa wcale nie czyni tego pomysłu lepszym.
No nie czyni. Ale ten film z założenia zrobiono jako "remiks" oryginalnej trylogii. Więc pytania pozostają dwa: "czy Cię ten film bawi" oraz "czy VIII i IX część dadzą radę". Mnie bawi, a jak będzie dalej - zobaczymy.
Cytat:po najmniejszej lini oporu
Przyznaj. Zrobiłeś to celowo, żeby gramatyczni faszyści na tym forum cierpieli. Napawasz się moim bólem, psychopato.
Cytat:nie dając nic od siebie
No to akurat nieprawda. Nie ma w oryginalnej sadze ani nawróconego szturmowca, ani złodupnego pilota (tam to mięso armatnie, którego umiejętności są gówno warte wobec mocy Luke'a). Wiemy w oryginalnej trylogii od początku, kto będzie głównym bohaterem, a tutaj mamy dwóch "przebudzonych". Itd.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Zjedz "i" a zefciu umrze Duży uśmiech nie wiem, jak dla mnie nowe SW to odgrzewany kotlet, a głównym jego atutem jest właśnie to, że to kolejne Gwiezdne Wojny. Dla mnie to karnawał motywów i postaci, ale to za mało, żeby powstał dobry film. I właśnie jest tak jak mówisz - to nie o tyle film kontynuujący starą historię, o ile trylogia IV-VI w pigułce.

Generalnie motyw buntu i zmiana stron o kolosalnym znaczeniu dla fabuły ma miejsce dwukrotnie w starej sadze - Anakin zabija Jedi, a później Darth Vader zabija Imperatora, Dartha Jak-mu-tam
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Dragula napisał(a): Zjedz "i" a zefciu umrze Duży uśmiech
Nawet nie zauważyłem, że zjadłeś "i".
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Dragula napisał(a): Zjedz "i" a zefciu umrze Duży uśmiech

"Linia najmniejszego oporu". A nie "najmniejsza linia oporu" Częsty błąd.

(Pisze facet, który ma sam problemy z "-bym" i innymi niuansami polszczyzny)

Cytat:nie wiem, jak dla mnie nowe SW to odgrzewany kotlet, a głównym jego atutem jest właśnie to, że to kolejne Gwiezdne Wojny.
Ta odkrywcza konkluzja pojawiła się już dawno w tym wątku, przeglądając wstecz zobaczysz, kto ją podzielał.

Notabene bert też podziela, choć sam Epizod VII mu się podobał. Jednakże pewna pustka pozostała, przyznaję.

Cytat:Generalnie motyw buntu i zmiana stron o kolosalnym znaczeniu dla fabuły ma miejsce dwukrotnie w starej sadze - Anakin zabija Jedi, a później Darth Vader zabija Imperatora, Dartha Jak-mu-tam
Niby tak. Ale primo to jedna i ta sama postać. A secundo - jeden z głównych bohaterów sagi, od początku z nimbem szczególności i specjalnie skomponowanym hymnem z fanfarami.

Tutaj mamy bunt anonimowego (dotychczas) Storm Troopera. Motyw ten pojawia się co najwyżej pojedynczo w "Clone-Wars", gdzie niektórym co klonom jest przyznawana nieco większa samodzielność. Jednakże Storm-Troopersi to było nawet mniej, niż piloci X-Wingów, umierali pokotem bez jakichś dramatycznych "Luke, trafili mnie!!!".
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Fakt, ciężko iść po małej linii. Kurde, całe życie tak mówiłem Duży uśmiech.
Psst... wiem, kim był DV Język
Mamy bunt pionka i oklepane "od zera do bohatera" . Po prostu... stara saga miała w sobie jakąś egzotykę. Było mniej akcji, uniwersum się rozwijało przed widzem, były jakieś pseudomądrości na temat mocy, równowagi. Przewijały się fantastyczne planety, ale te przejścia były spójne. Przebudzenie mocy to jak napierdalanka na konwencie. Są odpowiednie stroje, miecze świetlne, skalkowane postaci, które po prostu odgrywają własny scenariusz bitewny. Niezbyt zresztą wyszukany
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Dragula napisał(a): Psst... wiem, kim był DV Język
A przy pierwszym pojawieniu się senatora Palpatina pomyślałeś "O, co za fajny gość, robi co może w obronie Republiki"? Czy też wiedziałeś.... Pssst

Cytat:Mamy bunt pionka i oklepane "od zera do bohatera" .
Oklepane czy nie oklepane, ważne jak podane. W sumie lepiej łykam cudowną przemianę Rey, moc ma kurna swoje prawa, czego się nie nauczyła, to, tfu, mitochloriany podpowiedzą.  Zresztą, co by tu kłamać, aktorkę niezłą dobrali, więc pewne niedociągnięcia przechodzą łatwiej.

Co do Finna, to jednak zabrakło nieco niuansów. Dopiero co miał eksterminować wioskę, a już rzuca się w obronie dziewoi. Nie oddał pierwszego strzału w wojnie, a wywija mieczem świetlnym jak po latach nauki. Wprowadzili oryginalną konstrukcję bohatera głównego, ale tak jakby w pewnym momencie zapomnieli o pewnych logicznych konsekwencjach tej konstrukcji. Szkoda.

Cytat:Po prostu... stara saga miała w sobie jakąś egzotykę.
Nic nie jest lepsze od starej sagi. Czyli epizodów IV-VI.

Natomiast w "trylogii prequelowej" Lucas poszedł w ekstremum nowinek. Miecz podwójny, dwa miecze, cztery miecze. I, brrr, midichloriany, czym pogrzebał całą mistykę.

W najnowszej "trylogii sequelowej" jedna nowinka to miecz Kylo. I to już jest obiektem kpin. Poza tym jednak Abrams i spółka poszli utartymi szlakami, jedynie ulepszając co ważniejsze elementy. W pewnym sensie widzę tu kontynuację filozofii I-phonów: "No new functions!"

No ale wszyscy (fani) mają nadzieję, że to się jeszcze rozrucha.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
O Łotrze Jeden:
"Tymczasem wersja Edwardsa nie wygląda jak kino nowej przygody. Jest filmem – zadaniem decydentów Disneya – zbyt poważnym i przypomina raczej widowisko wojenne. Dlatego też dokrętki, które rozpoczną się w połowie czerwca, mają zmienić ton i uczynić z całości rzecz bliską duchowi "Nowej nadziei"."

http://www.filmweb.pl/news/Nie+by%C5%82o...%22-117799

czyli niech widzowie żrą to samo gó@#, co zawsze, kasa musi się zwrócić. 

Odczuwam frustrację.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
Trochę nekrofilia, ale co tam...
Roan Shiran napisał(a): O Łotrze Jeden:
"Tymczasem wersja Edwardsa nie wygląda jak kino nowej przygody. Jest filmem – zadaniem decydentów Disneya – zbyt poważnym i przypomina raczej widowisko wojenne. Dlatego też dokrętki, które rozpoczną się w połowie czerwca, mają zmienić ton i uczynić z całości rzecz bliską duchowi "Nowej nadziei"."

http://www.filmweb.pl/news/Nie+by%C5%82o...%22-117799

czyli niech widzowie żrą to samo gó@#, co zawsze, kasa musi się zwrócić. 

Odczuwam frustrację.
Na czymkolwiek polegały dokrętki, byłem Rogue 1 mile zaskoczony. Pomijając standardowe nonsensy obecne w filmach wypełnionych akcją, Rogue 1 wprowadził do Gwiezdnych Wojen elementy, których nigdy bym nie spodziewał się Gwiezdnych Wojnach zobaczyć, tzn. moralne odcienie szarości. Konkretnie mam na myśli scenę, w której Cassian zabija informatora, bo ten nie może z nim dalej uciekać i wpadnie w ręce Imperium. To też daje nadzieję na ciekawszy rozwój postaci w kolejnych epizodach najnowszej trylogii.
Odpowiedz
O co toczą się te Gwiezdne Wojny bo nie oglądam?
Na przykład 10letnia produkcja " eliksiru na młodość" w Galaktyce starcza dla 3 osób, żeby przedłużyć im wieczną młodość na kolejnych 200 lat, a 20 letnia produkcja " eliksiru 93% chorób STOP" starcza dla 5 osób żeby zapobiegać na kolejne 300 lat 93% wykrytych i skatalogowanych chorób. Jeszcze " eliksir cofanie procesów starzenia do wieku biologicznego 20 lat" i walka o piękne kobiety i prawo do własnego domku lub zamku o metrażu od 250-1000 metrów kwadratowych bo powierzchnie planet pod zabudowę są ograniczone i nie zmieszczą się zamki i pałace dla każdej rodziny z 5 bachorami pomimo podzwaniania w dzwony przez Galaktyczny Katolicki Kościół w tej intencji. 

Ponieważ brakuje miejsca pod zabudowę z mieszkaniami, bo ludzie dużo żreją i trzeba zostawić grunt na pola z pszenicą to buduje się 1000 piętrowe wieżowce i ludzie zjeżdżają windą z najwyższych pięter 3 godziny na dwór i wjeżdżają windą do swojego mieszkania na 1000 piętro lub piętro 998 również 3 godziny . Obsługuje taki wieżowiec 100 wind każda na 10 osób, windy są w pasie 300 metrów, co 3 metry 1 winda  a wieżowce mają szerokość 380 metrów, 300 metrów pas wind i 80 metrów pas mieszkań. Żeby zjechać windą w pionie trzeba dojść do windy w poziomie na przykład 150 metrów. Wobec tego ludzie w Galaktyce walczą o prawo do zamieszkania w Strefach ECO z niskimi 4 piętrowymi blokami.


Tylko zagaduję o co można walczyć na wojnie w Epoce Gwiezdnych Wojen, a co walczą na filmie?
1. Goła Maryja w Niebie siedzi na twardym krześle a tyłek ma przyklejony do krzesła butaprenem a na nogach białe tenisówki, dłubie w nosie i w  zębach i słucha modlitw oraz popija oranżadę.

2. Jezusowi Bogu wolno wszystko, Jezus sprowokował szaleńca Heroda do wymordowania miliona bobasów. Żołnierze Heroda wbijali bobasom nóż  w pierś lub ucinali bobasom głowę a Jezus uciekał przytulony przy piersi Maryi. Szaleńców się nie prowokuje ino leczy.

3. KRK twierdzi, że w Niebie nie płynie czas a Maryja tam  oddycha 15 oddechów na minutę.

4. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez napieprzanie w łazience, że jestem wariatka.

5. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
gąska9999 napisał(a): Tylko zagaduję o co można walczyć na wojnie w Epoce Gwiezdnych Wojen, a co walczą na filmie?

Realistycznie biorąc cywilizacja, która może budować statki międzygwiezdne i kolonizować tysiące planet, nie ma o co walczyć, bo koszt wojny jest zbyt gigantyczny w porównaniu z marnymi zyskami. Dlatego w uniwersum Gwiezdnych Wojen główny konflikt toczy się o Moc - zasób najwyraźniej bardzo ograniczony i niemożliwy do produkcji, ale dający większą władzę nad materią i ludźmi niż jakakolwiek technika.
Odpowiedz
A jak duże są te statki międzygwiezdne,  na ile osób, bo ile trzeba było by zbudować statków żeby zabrać całą ludność Stanów Zjednoczonych do odległej Gwiazdy z 2 pięknymi zielonymi nowymi planetami do zasiedlenia?
Nie kojarzę ile obywateli jest w USA bo Rosja i Niemcy to 120 + 80 mln = 200 milionów ludzi.
Wiem coś z grubsza o konstrukcjach i materiałach konstrukcyjnych na statki jeszcze ze studiów i nie bardzo mi się widzą wytrzymałościowo statki kosmiczne latające zbyt duże powiedzmy na 10 tysięcy osób. No i czy na pewno rud metali na Ziemi jest tyle żeby zbudować z blachy statki kosmiczne które by zabrały wszystkich obywateli USA do odległej Gwiazdy z nowymi planetami?
1. Goła Maryja w Niebie siedzi na twardym krześle a tyłek ma przyklejony do krzesła butaprenem a na nogach białe tenisówki, dłubie w nosie i w  zębach i słucha modlitw oraz popija oranżadę.

2. Jezusowi Bogu wolno wszystko, Jezus sprowokował szaleńca Heroda do wymordowania miliona bobasów. Żołnierze Heroda wbijali bobasom nóż  w pierś lub ucinali bobasom głowę a Jezus uciekał przytulony przy piersi Maryi. Szaleńców się nie prowokuje ino leczy.

3. KRK twierdzi, że w Niebie nie płynie czas a Maryja tam  oddycha 15 oddechów na minutę.

4. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez napieprzanie w łazience, że jestem wariatka.

5. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości