Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
alternatywa: Polska nadal pogańska
#1
Załóżmy, że Chrześcijaństwo nigdy się nie rozprzestrzeniło po za Lewant.
Czy Polacy w takim razie nadal by wierzyli w Peruna, Światowida i Swarożyca?
Nie czarujmy się biblia została tak spisana, że nie jest tak łatwa do obalenia , jak naprzykład mitologia grecka i rzymska (tak jestem ateistą).
Czy może ludzie zrozumielby, że za burze odpowiada natura, a nie bóstwo...
Odpowiedz
#2
wydaje mi się to zresztą całkiem nie takie nieprawdopodobne, ponieważ przetrwały przesądy, zabobony i pozostałości po pogaństwie typu: "grzmi, więc wielki bóg jest wku*wiony"
Odpowiedz
#3
Numizo napisał(a):wydaje mi się to zresztą całkiem nie takie nieprawdopodobne, ponieważ przetrwały przesądy, zabobony i pozostałości po pogaństwie typu: "grzmi, więc wielki bóg jest wku*wiony"

Ojej, to gdzie ty mieszkasz, że tak u Was mówią? W Taplarach? :8O:
Odpowiedz
#4
cóż zdziwiłabyś się Uśmiech Chociaż przyznam, że przesadziłem , to pojedynczy przypadek ;p
Odpowiedz
#5
U nas na podwórku na grzmot mówiło się, że Bóg gra w kręgle. Tylko nawet jako dzieci nie traktowaliśmy tego serio.
Odpowiedz
#6
możemy się skupić na temacie głównym?
Odpowiedz
#7
Numizo napisał(a):cóż zdziwiłabyś się Uśmiech

Vivaldi to nie kobieta.
"Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa, ale nie zawsze ten, kto dobre powiedział słowo, jest cnotliwy."
-Konfucjusz
Odpowiedz
#8
Numizo napisał(a):Załóżmy, że Chrześcijaństwo nigdy się nie rozprzestrzeniło po za Lewant.
Czy Polacy w takim razie nadal by wierzyli w Peruna, Światowida i Swarożyca?
Nie czarujmy się biblia została tak spisana, że nie jest tak łatwa do obalenia , jak naprzykład mitologia grecka i rzymska (tak jestem ateistą).
Czy może ludzie zrozumielby, że za burze odpowiada natura, a nie bóstwo...

Do niedawna sam rozważałem takie scenariusze dopóki nie uświadomiono mnie tu (i słusznie) że bez chrześcijaństwa najprawdopodobniej nie powstałaby narodowość polska, nie wspominając już o państwie.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#9
Ale w momencie chrztu 966 Polska była zjednoczona...
Odpowiedz
#10
Tylko osobą Księcia. Żadne instytucje państwowe jeszcze nie istniały. Wytworzył je Kościół.

Przeczytaj ten wątek od 20. strony (po prostu kliknij).

Czegoś się przynajmniej z tego forum dowiesz. Uśmiech
Odpowiedz
#11
nie, nie wierzyliby w peruna.
ino zamiast w jezusa chrystusa, to by w der jesusa christusa wierzyli.
no i by mówili po niemiecku.
i tak w ogóle to byliby niemcami. Duży uśmiech
jakiś mądry cytat
Odpowiedz
#12
Skywalker napisał(a):Do niedawna sam rozważałem takie scenariusze dopóki nie uświadomiono mnie tu (i słusznie) że bez chrześcijaństwa najprawdopodobniej nie powstałaby narodowość polska, nie wspominając już o państwie.
Gdyby chrześcijaństwo nie rozprzestrzeniło się, nie oznaczałoby to, że przestałoby istnieć Cesarstwo Rzymskie, nie oznaczałoby, też że miejsca Chrześcijaństwa nie zająłby inny kult np. kult Słońca, Mitraizm lub Buddyzm, nie oznaczałoby także, że nie byłoby wędrówek ludów i nie oznaczałoby, że w Europie Zachodniej nie powstałyby ekspansywne państwa feudalne, których powstanie było bezpośrednim impulsem do powstania państw słowiańskich, w szczególności Polski, nie oznaczałoby również, że wraz z powstaniem biurokracji i intensyfikacją handlu do Polski nie przeniknęłaby umiejętność pisania. Zatem twierdzenie, że gdyby nie Chrześcijaństwo, to Polska nie istniałaby jako państwo jest w żaden sposób nie uzasadnione.
Vivaldi napisał(a):Żadne instytucje państwowe jeszcze nie istniały
Jeżeli nie liczyć zawodowej armii (drużyny księcia) i aparatu skarbowego (włodarze, komornicy).
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#13
Głupi Jaś napisał(a):Gdyby chrześcijaństwo nie rozprzestrzeniło się, nie oznaczałoby to, że przestałoby istnieć Cesarstwo Rzymskie, nie oznaczałoby, też że miejsca Chrześcijaństwa nie zająłby inny kult np. kult Słońca, Mitraizm lub Buddyzm, nie oznaczałoby także, że nie byłoby wędrówek ludów i nie oznaczałoby, że w Europie Zachodniej nie powstałyby ekspansywne państwa feudalne, których powstanie było bezpośrednim impulsem do powstania państw słowiańskich, w szczególności Polski, nie oznaczałoby również, że wraz z powstaniem biurokracji i intensyfikacją handlu do Polski nie przeniknęłaby umiejętność pisania. Zatem twierdzenie, że gdyby nie Chrześcijaństwo, to Polska nie istniałaby jako państwo jest w żaden sposób nie uzasadnione.

Uch, nagdybałeś co niemiara ...

Gdyby np. buddyzm jakimś cudem opanował umysły Rzymian i Post-Rzymian, to nie powstałby Kościół, a co za tym idzie nie powstałby "euro-feudalizm", tylko jakiś zupełnie inny ustrój.
Jak wtedy rozwijałyby się poszczególne obszary Europy? Nie sposób nawet zgadywać, ale jeśli chodzi o nauki ścisłe, to na pewno znacznie wolniej. Uśmiech
Odpowiedz
#14
Vivaldi napisał(a):na pewno
To Kopernik nie żyje!
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#15
Głupi Jaś napisał(a):To Kopernik nie żyje!

Ech, ręce opadają...
Przecież nie ma chyba nic bardziej do siebie niepasującego niż buddyzm i rozwój cywilizacji naukowo-technicznej.
Odpowiedz
#16
Vivaldi napisał(a):Przecież nie ma chyba nic bardziej do siebie nie pasującego niż buddyzm i rozwój cywilizacji naukowo-technicznej.
Zwłaszcza Buddyzm podrasowany grecką filozofią i powstałą na jej bazie metodą budowania teorii aksjomatycznych (geometria Euklidesa).
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#17
No budowałby systemy demonów dręczących świadomość i procedury uwalniania się spod ich wpływu.
I tyle.

Odpowiedz
#18
Jednym z przyjemniejszych aspektów gdybania, jest to, że wychodząc z fałszywego założenia można przyjąć dowolną tezę, a twierdzenie i tak będzie prawdziwe. Tak właśnie należy traktować wasze twierdzenia, o wyjątkowości chrześcijaństwa. Twierdzenie to jest zwykłym niczym nie popartym europocentryzmem.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#19
Vivaldi napisał(a):Przeczytaj ten wątek od 20. strony (po prostu kliknij).

Czegoś się przynajmniej z tego forum dowiesz. Uśmiech
@Numizo, przeczytaj linkowany przez Vivaldi wątek, ale najlepiej w całości.
Odpowiedz
#20
Głupi Jaś napisał(a):Jednym z przyjemniejszych aspektów gdybania, jest to, że wychodząc z fałszywego założenia można przyjąć dowolną tezę, a twierdzenie i tak będzie prawdziwe. Tak właśnie należy traktować wasze twierdzenia, o wyjątkowości chrześcijaństwa. Twierdzenie to jest zwykłym niczym nie popartym europocentryzmem.
Jednak nigdzie poza chrześcijańskim światem nauki instytucjonalnej ni dudu...

A te bajania o europocentryzmie, to zwykła niczym nie poparta ojkofobia.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości