Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Konkurs Historyczny o Palmę Palmera
Pomidor, Peru, Meksyk?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Nie, nie pomarańcza. Zresztą, u nas nie nazywa się "orandż", tylko, właśnie. I myślcie o tym, że trzeba znaleźć dwa kraje lub krainy. Przy czym małe uściślenie, nie chodzi nawet o same kraje, ale o narody te kraje zamieszkujące. Może tu w zagadce początkowej byłem nieprecyzyjny.

Aż dziwię się, że zefciu, nasz forumowy językoznawca, się nad tą kwestią nie pochylił.

PS: Etymologia pomarańczy jest od "pomo arancia", przy czym od tego drugiego członu wywodzi się "orange". Przypomina to trochę herbatę, która została utworzona z "herb tea", podczas gdy reszta świata używa po prostu "tea", ewentualnie "czaj". ale nie o to chodzi. Generalnie język polski ma słabość do podwójnych nazw...

PPS: Pomidor także nie. Gdzie tu jakieś przekręcenia nazwy? Pomodoro?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Śliwka węgierka/ Węgry/Syria ?
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Lepiej... ale Węgry i Syria nie są specjalnie podobne do siebie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
OK, podaję wersję ujednoliconą zagadki, łącznie z dotychczasowymi podpowiedziami i uzupełnieniami.

Pewien owoc, bardzo popularny zresztą, ma w swojej nazwie pochodzenie z kraju... z którego nie pochodzi. Przynajmniej do nas przyszedł z innego kraju, lub części kraju, w zależności od epoki. A nazwa wynikła w wyniku drobnego zniekształcenia językowego jak i pewnego ciekawego pokrewieństwa tych nazw. Jaki to owoc, i jakie to dwa kraje?

Podpowiedź: Tymi krajami / terenami nie jest ani Belgia ani Wielka Brytania.

Uściślenie: nie chodzi nawet o same kraje, ale o narody te kraje zamieszkujące.



Następna podpowiedź po południu (tak, jestem taki niecierpliwy).
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Orzech w(o)łoski?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Orzech w(o)łoski?

Oczy - wiście!



ETA:

A Belgię i Wielką Brytanię wspomniałem, naturalnie, z powodu Walijczyków i Walonów. Reszta w filmiku załączonym powyżej.

Poniżej link w temacie dla osób, które wolą czytać

https://www.helio.pl/produkty/bakalie-he...hy-wloskie

A na koniec jeszcze z wiki o Wołochach i pokrewieństwach etymologicznych z ludami wspomnianymi wyżej:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82osi
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Dobre to było.

Okej to ode mnie coś prostego. Kiedy mniej więcej i w jakich okolicznościach pojawiają się pierwsze wzmianki historyczne, które można odnieść do Sycylii i Sardynii?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Sardynia to fenicki tekst z Nory z IX w. p.n.e. (Szardan), a Sycylia to homerycka Odyseja (Thrinakria, późniejsza grecka Trinakria) choć tego drugiego pewien nie jestem. Może były jakieś teksty fenickie o Sycylii?

Teksty o Szirdanu z listów z Amarny czy Szardana/Szerden znane ze steli z Tanis, Steli Merenptaha, poematu Pentaura czy Szekelet/ Szakalet ze steli z Medinet Habu czy papirusu Harrisa pomijam, bo one wciąż budzą wątpliwości. Nie wiemy na pewno skąd te ludy przyszły. Czy ich odłamy jako Sardowie czy Sykulowie np. nie osiedliły się na tych wyspach już po panowaniu pierwszych Ramescydów i odparciu inwazji Ludów Morza. Sardowie jako Szardana są bardziej pewni od Sykulów jako Szekelet.
https://www.academia.edu/2791122/Staro%C...Bci_1_2011
Odpowiedz
Jakie prezenty daje Palmer?
Odpowiedz
Palmer & Co. kozaczył dopóki go Fizyk nie wyp... z forum na zawsze.
Wątek został.

PS. Nie to żebym się reklamował nie, nie ale istnieje aktualniejszy podobny wątek "Kącik Zagadek".
Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Palmer & Co. kozaczył dopóki go Fizyk nie wyp... z forum na zawsze.
Wątek został.

PS. Nie to żebym się reklamował nie, nie ale istnieje aktualniejszy podobny wątek "Kącik Zagadek".
Uśmiech

Odkurzyłem ten, bo jednak ściśle historyczna zagadka mi do głowy wpadła.
Sebastian Flak
Odpowiedz
dammy napisał(a): Teksty o Szirdanu z listów z Amarny czy Szardana/Szerden znane ze steli z Tanis, Steli Merenptaha, poematu Pentaura czy Szekelet/ Szakalet ze steli z Medinet Habu czy papirusu Harrisa pomijam, bo one wciąż budzą wątpliwości. Nie wiemy na pewno skąd te ludy przyszły. Czy ich odłamy jako Sardowie czy Sykulowie np. nie osiedliły się na tych wyspach już po panowaniu pierwszych Ramescydów i odparciu inwazji Ludów Morza. Sardowie jako Szardana są bardziej pewni od Sykulów jako Szekelet.
Pewności nie ma, ale prawdopodobieństwo jest wysokie. Zwłaszcza, że mamy w tej epoce intensywne kontakty Italii i świata egejskiego skąd nadeszła główna fala Ludów Morza. A w przypadku Sardynii właściwie rozstrzygają to figurki wyglądające toczka w toczkę jak egipskie przedstawienia Haunebu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Ok. To inaczej. Sardowie najprawdopodobniej to Szirdanu z czasów Echnatona i zostali wspomnieni po raz pierwszy w tekstach amarneńskich natomiast nie wiemy dokładnie czy przybyli z Sardynii czy część z nich trafiła tam już po wszystkich wzmiankach w źródłach egipskich. Szekelet jako Sykulowie ze steli w Medinet Habu są możliwi, ale pewności nie ma i jeśli są, to też nie wiemy czy przybyli z Sycylii podczas inwazji czy część trafiła tam już po Ramzesie III. Czy taka odp. Cię zadowala?
Odpowiedz
Ależ oczywiście. Tacy Sykulowie jak najbardziej mogli wtedy siedzieć w pd. Italii, a na Sycylię przenieść się dopiero pod naciskiem Osków i enigmatycznych Enotrów. Mówili chyba po italsku, więc z daleka nie mogli raczej przybyć. Sardowie to większa enigma, nie wiadomo skąd, zero danych o języku. chć moment przybycia jest dużo bardziej uchwytny.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Łatwe. Proszę podać imię co najmniej jednej muzułmańskiej władczyni, która rządziła samodzielnie i nosiła oficjalną tytulaturę (czyli nie regentkę). Czasokres do XVIII w. Jak ktoś poda więcej dostanie plusa ode mnie.
Odpowiedz
To pomogę. XVI wiek dzisiejsza Nigeria. Wczesne średniowiecze róg Afryki. Potężne państwo na subkontynencie indyjskim. Tam można poszukać.
Odpowiedz
Pakistanem swego czasu rządziła Benazir Bhutto.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
dammy napisał(a): To pomogę. XVI wiek dzisiejsza Nigeria. Wczesne średniowiecze róg Afryki. Potężne państwo na subkontynencie indyjskim. Tam można poszukać.

Do bani te podpowiedzi. Jedynie w Indiach da się jakieś kobiety wykrzesać, ale zarówno trzy znane kobiety wśród Mogołów jak i jakieś poszukiwania wśród wcześniejszych państwek i pań rozbijają się o warunek główny:

Cytat:rządziła samodzielnie i nosiła oficjalną tytulaturę (czyli nie regentkę)

O Nur Jahan  (Nurdżahan) nie rządziła samodzielnie, choć miała oficjalny tytuł (choć nie brzmiał on "cesarzowa", mimo takiego tytułowania jej w polskiej wiki), miała własną monetę i własną pieczęć, jednak to było co najwyżej współrządzenie z małżonkiem jako koregentka. Gdyby ją zaliczyć to też co niektóre  "sułtanki kobiece" w Turcji by się zaliczły, na czele z Kösem. Z pozostałych kobiet w Indiach Chand Bibi najlepiej pasuje ale pech, regentka (i to dwukrotnie). A akurat tutaj szkoda, kobieta z jajami i to w tym obszarze kulturowym, żadne tam intrygi dworskie czy przyjmowanie audiencji czy inne pierdu pierdu tylko konkretna walka z najeźdźcami.

Natomiast co do Afryki to zupełnie nic mi nie wyszło.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Bo to żadna z nich. Pogrzeb w Sułtanacie Delhijskim. Już bardziej nie podpowiem, bo to już będzie zbytnia formalność.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości