Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Janusz Korwin-Mikke & Zespół Aspergera
#1
Jest bardzo prawdopodobne, że Janusz Korwin-Mikke cierpi na Zespół Aspergera (ZA) – lekkie zaburzenie neurologiczne wchodzące w skład spektrum autystycznego. Nie jest tym samym psychopatą (choć wielu go za tokowego uważa), ani typowym autystą 'kannerowskim'. Niski poziom inteligencji emocjonalnej (EQ), społecznej oraz niewerbalnej jest częściowo maskowany przez wysoki iloraz inteligencji kognitywnej (IQ). Można powiedzieć, że JK-M jest kimś w rodzaju ultra-inteligentnego, ale pozbawionego empatii cyborga. ZA nie jest chorobą, ale całościowym zaburzeniem rozwoju i trwa przez całe życie, choć jego objawy mogą zmieniać się w czasie, a niektóre wręcz zanikać. Wiele osób z ZA nauczyło się dość skutecznie je maskować, co dodatkowo utrudnia diagnozę. Na oko jednak widać, że JK-M jest zdecydowanie inny niż reszta polityków a nawet członków jego partii.

Przytoczmy cytat z Wikipedii dotyczący ZA:

„Zaburzenie to obejmuje przede wszystkim upośledzenie umiejętności społecznych, trudności w akceptowaniu zmian, ograniczoną elastyczność myślenia przy braku upośledzenia umysłowego oraz szczególnie pochłaniające, obsesyjne zainteresowania, natomiast rozwój mowy oraz rozwój poznawczy przebiega bardziej prawidłowo w porównaniu do autyzmu dziecięcego”.

I dalej:

„Najczęściej wymienia się zespół sześciu głównych kryteriów diagnostycznych Gillbergów z 1989 r.[2], obejmujących aspekty, które nie zostały wymienione w DSM-IV czy ICD-10.

Są to:

1) zaburzenia interakcji społecznej, nieumiejętność lub brak chęci współpracy w grupie,

2) zaburzenia mowy i języka (opóźniony rozwój, powierzchownie perfekcyjny język ekspresyjny, sztywna i pedantyczna mowa, nietypowa prozodia i charakterystyka głosu, uszkodzenie zdolności rozumienia języka – przede wszystkim znaczeń przenośnych i ukrytych)

3) zawężone, specjalistyczne zainteresowania, połączone czasem z obsesyjnym zainteresowaniem jedną dziedziną,

4) zachowania powtarzalne, rutynowe, niezmienne,
trudności w komunikacji niewerbalnej (ograniczone gesty, skąpa ekspresja twarzy, dystans fizyczny, zachwianie rozumienia bliskości do innej osoby,

5) kłopoty z kontaktem wzrokowym,

6) niezdarność ruchowa (nie zawsze)”.

Przeanalizujmy:

Ad 1) JK-M jest skrajnym egocentrykiem, ekscentrykiem i indywidualistą, co potwierdzi każdy, kto miał z nim kiedykolwiek bliższy kontakt. Jego nieprzewidywalne działania na własną rękę zawsze niweczyły działania pozostałych członków partii. JK-M wielokrotnie wypowiadał się negatywnie o występującym we współczesnych firmach „socialisingu” i „teamingu” twierdząc, że w porządnym przedsiębiorstwie pracownicy nie powinni za bardzo socjalizować się. Stąd też wynika niechęć JK-M do kolektywizmu, stadności, gromadności. Po prostu – ludzie z ZA nie lubią towarzystwa, tłoku, gadania o niczym. Wolą działać na własną rękę. Mówi się nawet, że o ile autyści żyją we własnym świecie, to aspergerowcy żyją w naszym, ale na własnych zasadach.

Ad 2) Zaburzenia języka dotyczą przede wszystkim okresu dziecięcego, ale pewne ich pozostałości widoczne są w życiu dorosłym. Język JK-M jest perfekcyjny, zaś mowa pedantyczna. JK-M jąka się, co jest nie tyle objawem ZA, ale jego skutkiem. JK-M miał najprawdopodobniej niegdyś skłonność do echolalii, zaś jąkanie się wynika z silnego stresu, jaki dotyka ludzi z ZA w trakcie życia, gdyż doskonale zdają oni sobie sprawę z tego, że są inni, niedopasowani, że coś z nimi nie tak. Muszą maskować się, co wywołuje silny stres. Proszę zauważyć również, że JK-M bardzo dobrze sprawdza się w pisaniu, gdy siedzi w swojej kancelarii i nikt mu nie przeszkadza. Problem zaczyna się na wizji, gdy ma do czynienia z tłumem kamerzystów, nowym, nieznanym pomieszczeniem (studio nagrań) oraz prowadzącym program. Wtedy nasila się u JK-M jąkanie i dziwne, nieskoordynowane tiki. Związane jest to z tym, że ludzie z ZA dobrze czują się w znanym, uporządkowanym otoczeniu, gdzie wszystko jest przewidywalne, poukładane i najlepiej, gdy są całkowicie sami. Przeciążenie nadmiarem nieznanych bodźców powoduje u ludzi z ZA niemożność skupienia się na tym, co mówią. Stąd też JK-M kiepsko wypada w TV. Kręci się na krześle, odchyla głowę w tył, macha rękoma, albo podpiera się – na przemian. Mówi albo za szybko, albo zacina się. W tej sytuacji osoby z ZA najczęściej 'stimują' - chodzą w kółko, machają dłońmi na wysokości oczu, strzelają z palców, kręcą kijami. Ponieważ JK-M nie ma możliwości robienia tego na wizji, więc zaczyna motać się. Ludzie z ZA nie potrafią odruchowo wczuć się w sposób myślenia i emocje innych (mają silnie upośledzoną empatię). Dlatego też JK-M używa skrótów myślowych nie zauważając, że fakt, że on coś myśli nie oznacza jeszcze, że inni też tak myślą. To jest główny problem ludzi z ZA – „jeśli ja tak myślę, to inni też”.

Ad. 3) JK-M ma stereotypowe, specjalistyczne zainteresowania. Należą do nich: ekonomia, socjocybernetyka, teoria ewolucji. Nie jest przypadkiem, że hołubi nauki ścisłe, i że studiował matematykę. Jest świetnym brydżystą, dobrym szachistą, kostkę Rubika potrafi ułożyć w nieco ponad minutę. W przypadku ZA to normalne. Fakt, że JK-M wydaje się posiadać także wielką wiedzę ogólną wynika raczej z wysokiego IQ oraz ciężkiego, intelektualnego wysiłku, jaki musiał włożyć w dokształcanie się. Fakt, że JK-M sprzeciwia się państwowej edukacji oraz przymusowi ogólnego kształcenia wynika z jego osobistych trudności – ludzie z ZA potrafią być całymi dniami pochłonięci tylko i wyłącznie studiowaniem chemii – zaniedbując przy ty inne obowiązki. Często wygląda to tak, że w jednej dziedzinie są młodocianymi profesorami, zaś w innej ofermami do kwadratu. Wybitnemu matematykowi z ZA matura z języka polskiego może uniemożliwić dalszą karierę. Ciekawe, dlaczego JK-M miał takie problemy z ukończeniem studiów. Czy faktycznie chodziło jedynie o konflikt na tle politycznym z ówcześnie panującym reżimem?

Ad. 4) U JK-M widoczne są zachowania powtarzalne. Chodzi nie tylko o specyficzne gesty, czy automatyczne odruchy. Są to także powtarzane do znudzenia, stereotypowe stwierdzenia dotyczące kobiet, niepełnosprawnych, podatków. JK-M potrafi nawet po długich latach przytaczać te same przykłady, wypowiadać zdania z niemalże niezmienionym szykiem wyrazów. Ekspresja twarzy JK-M jest skąpa, sztuczna, sztywna. Wydaje się bardziej wyuczona niż naturalna. Dochodzi do tego typowa u aspies, niepohamowana chęć „walenia prosto z mostu”, bez zważania formę wypowiedzi oraz ładunek emocjonalny, jaki niosą ze sobą słowa.

Ad. 5) JK-M ma sztywne spojrzenie - albo wlepia na siłę oczy w rozmówcę, albo unika kontaktu wzrokowego. Czasem można odnieść wrażenie, że patrzy nie na daną osobę, ale przez osobę (jakby na wylot).

Ad. 6) U JK-M widoczna jest pewnego rodzaju sztywność ruchowa związana z brakiem dobrej koordynacji ruchów. JK-M chodząc, biegając silnie napina mięśnie, porusza się niezgrabnie, co związane jest z brakiem integracji impulsów nerwowych regulujących motorykę.

Dochodzą jeszcze bardzo lekkie urojenia. W Wikipedii możemy przeczytać coś o tym. Jest odpowiedni cytat
„F 22 Urojenia

Urojenia występujące w zespole Aspergera to: wielkościowe, prześladowcze, ksobne. Urojenia jeśli w ogóle występują (46%) są bardzo słabe wręcz niedostrzegalne dla otoczenia. Powstają wskutek tendencji do odbierania wszystkiego zbyt poważnie i dosłownie (np: filmy, książki) i w tych przypadkach nie świadczą o zaburzeniach związanych ze schizofrenią.”

Mimo wszystko JK-M przerasta znakomitą większość polityków. Jest niezwykle bystry i inteligentny. Pomimo ZA potrafił dostosować się do otoczenia, dorobić się całkiem pokaźnego majątku oraz sześciorga dzieci. Może być wzorem do naśladowania dla innych aspies dając im nadzieję w codziennej walce z przeciwnościami losu.
Odpowiedz
#2
Nie chciało mi się czytać całości, ale z opowiadań osób mających bezpośrednią styczność z K*rwinem można wysnuć podobne wnioski. Coś z nim jest nie tak, choć niekoniecznie obstawiałbym aspergera.

Z innej nieco beczki chciałbym odnieść się, skoro jest okazja, do wyliczenia, które umieściłeś w podpisie. Otóż wynik 100,2 dla UPRu jest bardzo słaby i w istocie nie najlepiej świadczy o elektoracie tej partii. Oto dlaczego: o ile pozostałe partie są powszechnie znane i często przypominane w TV, aby w ogóle zdawać sobie sprawę z istnienia UPR, należy wykonać pewną pracę umysłową, polegającą na znalezieniu tej partii (najczęściej w internecie) i wymyśleniu sobie przynajmniej jednego powodu by na nią głosować (w przypadku partii takich jak PSL lub PiS robi to za nas telewizja). Oznacza to, że z elektoratu UPR już na wstępie zostaje odsiana najgłupsza część elektoratu, która mogłaby znacząco zaniżyć średnią. Różnica 10 punktów z mainstreamowymi partiami robiłaby wrażenie - 2,5 ptk do PO oznacza, że UPR najprawdopodobniej nie jest w stanie doścignąć jej poziomu.
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
#3
Należałoby zbadać średnie IQ wyborców PO, którzy mają pojęcie o istnieniu UPR. W przeciwnym razie można domniemywać, że dystans dzielący UPR-owców od PO-wców jest mniej więcej taki, jak ten, który dzieli PO-wców od PiS-owców.
Odpowiedz
#4
Całkiem możliwe ale to tylko niczym niepoparte domysły. Poza tym temat ten powinien się bardziej znaleźć w dziale "Nauka". A skoro jest to w "Polityce" to wygląda to jak kolejna próba desperackiego usprawiedliwienia tego niewygodnego dla prawicy polityka.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#5
Bardzo możliwe.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#6
jeżeli IQ 100,2 to jest średnia UPR, to przeciętny UPR-owiec jest baranem Uśmiech
Odpowiedz
#7
Ja mu to dawno zdiagnozowałem, ale nie jestem psychologiem, więc mój głos nie waży aż tak dużo.

Odpowiedz
#8
Cytat:Z innej nieco beczki chciałbym odnieść się, skoro jest okazja, do wyliczenia, które umieściłeś w podpisie.
Ja tylko wyrażę swoje zdziwienie. Rozumiem, że jako "apolitycznych" rozumiesz tych, co nie głosują, a tym samym w podpisie prezentowane jest całe społeczeństwo. To jakim cudem średnia IQ jest mniejsza niż średnia krajowa? I to dość znacznie.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#9
Hans Wegeżynsten napisał(a):jeżeli IQ 100,2 to jest średnia UPR, to przeciętny UPR-owiec jest baranem Uśmiech

W ogóle zastanawiające jest, że oprócz PD i UPR elektorat wszystkich partii ma IQ poniżej polskiej średniej (99, choć na szybko nie znalazłem jakichś bardzo wiarygodnych źródeł). Czyżby te dwie miały tak duże poparcie, że są w stanie zrównoważyć całą resztę Polski?
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
#10
Aryman napisał(a):Czyżby te dwie miały tak duże poparcie, że są w stanie zrównoważyć całą resztę Polski?
Słuszna uwaga.
Odpowiedz
#11
Ten test miał zasięg ogólnoeuropejski, więc został wypośrodkowany dla Europy. Niestety - nie najlepiej to świadczy o Polakach. Zdaje się, że Niemcy i Holendrzy wypadli znacznie lepiej. Może taki jet urok tego typu testów - są czułe na różnice kulturowe.
Odpowiedz
#12
Wyborcy UPR wypadli tak dobrze, bo to Henryk ze Strzegomia i Łukasz z Częstochowy. Kiedy robili testy Łukasz był chory i nie przyszedł do gimnazjum, więc zmierzyli tylko IQ Henryka i stąd taki wysoki wynik.
Odpowiedz
#13
Fajnie się was czyta czasami. :p
"Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy."
Hannibal
Odpowiedz
#14
El Commediante napisał(a):Wyborcy UPR wypadli tak dobrze, bo to Henryk ze Strzegomia i Łukasz z Częstochowy. Kiedy robili testy Łukasz był chory i nie przyszedł do gimnazjum, więc zmierzyli tylko IQ Henryka i stąd taki wysoki wynik.

Wątpię, aby do badania dopuszczano osoby poniżej 18. roku życia, więc tego słabego wyniku nie da się wytłumaczyć sporym odsetkiem gimbusów pośród fanów tej partii.
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
#15
Takie głupoty wychodzą jak się bada po 1) na małej próbie, po 2) nie wiadomo jaką metodą (a tych jest co najmniej kilka), przez co nie wiadomo jaka jest średnia krajowa dla danej metody, po 3) bez podziału na kohorty (inaczej mówiąc porównuje się gruszki z jabłkami, tzn. można przecież wziąć 50 starych babć z PiSu, 50 młodych studentów z UPR itd.) - wątpię aby taki został dokonany, chociaż żadnej metodologii nie ma, bo strona podana przez kolegę Liberał_z_UPR nie działa.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#16
Nie nie, ja go tłumaczę niewielką ilością badanych. W niewielkiej populacji pojedynczy geniusz może podciągnąć średnią o parę punktów w górę. Można też manipulować kontrolując tych którzy poddają się badaniu.

Na tej samej zasadzie możemy mieć jakieś miasteczko w Rosji, gdzie mieszka stu żuli zarabiających dolara na dzień i jeden oligarcha zarabiający 20000 dolarów na dzień. Średnia wypłata na mieszkańca - 20100/101=ok.201 dolarów na łeb. Tylko że to się nijak ma do rzeczywistości.
Odpowiedz
#17
Dlatego powinno się imho podawać wartość modalną w tym przypadku, która mówi jakiego poziomu intelektu można się najbardziej spodziewać po kimś z danego elektoratu.
Vi Veri Veniversum Vivus Vici
Odpowiedz
#18
When modern IQ tests are devised, the mean (average) score within an age group is set to 100
http://en.wikipedia.org/wiki/Iq
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#19
Słusznie, dobrze, że Soul o tym (pośrednio) przypomniał - efekt Flynna, który dodatkowo pogrąża UPR. Zgodnie z nim partie wśród elektoratu których dominują ludzie młodsi powinny mieć odpowiednio wyższą średnią inteligencję. Trzeba sięgnąć do statystyk, bez danych trudno przewidzieć jakie ma to znaczenie, ale to dodatkowo utrze UPR parę punktów. Cóż, gdyby zebrać do kupy wszystkie modyfikatory, okaże się że UPRowcy są ponadprzeciętnie tępi :lol2:
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
#20
Korwin jest ekscentrykiem.

No shit Captain Obvious.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości