Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Janusz Korwin-Mikke & Zespół Aspergera
A pójdę! I jeszcze rurki nałożę :-P
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Rydzyk to nie jest lubiana persona. To uosobienie wszystkiego co normalny katolik uważa za skrzywione w Kościele.
Pytanie ilu jest tych nienormalnych. I paranormalnych, którzy nie popierają, ale też im nie przeszkadza.
Gawain napisał(a): Braun i ONR to pomyłka natury egzystująca poniżej dwóch procent.
A Korwin to lepszy?
Gawain napisał(a): Po co to robią? Nie wiem. Stawiam na naćpanie się iluzjami z bańki informacyjnej w jakiej są.
Zapewne. Zwłaszcza, że towarzystwo jest mocno narcystyczne i przekonane, a to o własnym geniuszu, a to oświeceniu duchowym, a to dziejowej misji.
Mnie najbardziej dziwi w tym towarzystwie Liroy. Nie sądziłem, że okaże się jeszcze głupszy od Kukiza.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
[Obrazek: 51091444_2098988573526314_76267805265352...e=5CFF35D0]
Odpowiedz
Zgadnijmy, kto miałby stanąć na czele komisji Wywracanie oczami

-Dziadku Januszu, a pokażesz kolegom jak udajesz sowę?
-Ale co ty wnuczek, przecież ja nie umiem udawać sowy?
-Dziadku januszu, a jak to było, jak posuwałeś panienki za młodu?
-Uhuhuhu!
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Oj, Janusz jest w formie. Duży uśmiech
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Nowy Korwin czyli Sośnierz coś tam jednak robi. Oto posiedzenie w sprawie powszechnego fałszowania głosowań w Parlamencie Europejskim http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmi...6M_2nYfrto# Długie ale pouczające.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Facio jest niemożebny Uśmiech

https://www.tvp.info/41266413/sad-partia...e-istnieje
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Do parlamentarnych założy se nową partię, ale brak subwencji zaboli. Iluś działaczy straci motywację po oderwaniu od koryta (subwencja to zawsze coś), nowy KORWiN będzie jeszcze słabszy kadrowo, ciekawe w ilu okręgach w ogóle zarejestruje listy.. Do tego konkurencja z Gwiazdowskim, Polexitem Żółtka, i czor wie co się tam jeszcze urodzi (Jakubiak? Liroy?).
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Do parlamentarnych założy se nową partię, ale brak subwencji zaboli. Iluś działaczy straci motywację po oderwaniu od koryta (subwencja to zawsze coś), nowy KORWiN będzie jeszcze słabszy kadrowo, ciekawe w ilu okręgach w ogóle zarejestruje listy.. Do tego konkurencja z Gwiazdowskim, Polexitem Żółtka, i czor wie co się tam jeszcze urodzi (Jakubiak? Liroy?).

Czy konkurencja z Gwiazdowskim? Nie byłbym tego pewien. JKM stara się utrwalać przekonanie, że liberalizm=uniosceptycyzm podczas, gdy Gwiazdowski jedzie na starym, utrwalonym w mainstreamie przekonaniu, że co jak co, ale liberalizm=unioentuzjazm. To są antypody. Ludzie często przekomarzają się, co jest ważniejsze - kwestie gospodarcze, czy światopoglądowe? Gdy dojdzie do jakiś przetasowań w polityce zagranicznej, za najważniejszą uznają politykę zagraniczną (sojusze militarne, zależności handlowe, przynależność do wschodu/zachodu). W takich momentach kwestie mniej lub bardziej liberalnych rozwiązań ekonomicznych zejdą na drugi plan. Jeśli Gwiazdowski komuś urwie trochę głosów, to prędzej Nowoczesnej i PO. Może także zagospodarować mikroskopijny elektorat o profilu libertariańskim oraz ludzi, którzy kiedyś głosowali na Korwina, ale z powodu jego orientacji "rusofilskiej", odcięli się od Krula i nie głosują. Sam Gwiazdowski traktuje wybory do Parlamentu Europejskiego na zasadzie, że po pierwsze - "policzmy się". Jakubiak i Liroy już są w Konfederacji. Żółtek? Za słaby i za leniwy.
Odpowiedz
Liberał_z_UPR napisał(a): W takich momentach kwestie mniej lub bardziej liberalnych rozwiązań ekonomicznych zejdą na drugi plan.
Ma to nawet pewien sens. Sytuacja międzynarodowa może istotniej wpływać na realia gospodarcze niż polityka wewnętrzna.
Liberał_z_UPR napisał(a): Jeśli Gwiazdowski komuś urwie trochę głosów, to prędzej Nowoczesnej i PO.
I Pewnie Kukizowi. Na dzis zaczyna to tak wyglądać.
Liberał_z_UPR napisał(a): Może także zagospodarować mikroskopijny elektorat o profilu libertariańskim oraz ludzi, którzy kiedyś głosowali na Korwina, ale z powodu jego orientacji "rusofilskiej", odcięli się od Krula i nie głosują.
Tego będzie malutko.
Liberał_z_UPR napisał(a): Sam Gwiazdowski traktuje wybory do Parlamentu Europejskiego na zasadzie, że po pierwsze - "policzmy się".
A to nie tylko on..
Liberał_z_UPR napisał(a): Jakubiak i Liroy już są w Konfederacji.
Ciekawe, czy oni sami wiedzą po co.
Liberał_z_UPR napisał(a): Żółtek? Za słaby i za leniwy.
Tak to na dziś wygląda. Po co mu w ogóle był ten Polexit? KNP to mocniejsza marka.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Zatem, wygląda na to, że priorytety powinny wyglądać tak:
(1) umiejscowienie geopolityczne (RWPG, UE, Układ Warszawski, NATO)
(2) ustrój ekonomiczny
(3) sprawy światopoglądowe

Gdzieś należałoby wrzucić ustrój polityczny i z tego co wiem, ludzie (tak stereotypowo, potocznie) zazwyczaj większą wagę przywiązują do ustroju politycznego niż ekonomicznego. Zatem hierarchia ważności standardowego obywatela wygląda tak:
(1) umiejscowienie geopolityczne
(2) ustrój polityczny
(3) ustrój ekonomiczny
(4) sprawy światopoglądowe

Ludzie na prawdę są skłonni twierdzić, że odpowiedni wybór (1) spowoduje, że (2), (3) i (4) staną się takie, jakie sobie wymarzą. Zapewne tyczy się to w dużej mierze uniosceptyków, jak i unioentuzjastów. Trzeba pamiętać, że ludzie najczęściej myślą na zasadzie skojarzeń, więc siłą rzeczy zachód będzie im się kojarzył z bogactwem. Nie istotne w tym momencie są rozważania, że państwo zachodnie - takie jak Grecja, czy Włochy - może być przeżarte zdobyczami socjalizmu i obciążone rozbudowaną budżetówką. To nic, zachód, to jest zachód - burżuje i kapitaliści, prowadzący wystawny, konsumpcyjny styl życia. Na podobnej zasadzie bezcelowe jest karmienie ludzi stwierdzeniami, że kapitalizm to oszczędzanie i zaciskanie pasa (tak często twierdzą wolnorynkowcy), zaś socjalizm to rozpasanie, hedonizm, i konsumpcja. Ludzie po latach spędzonych w PRL-u myślą raczej, że kapitalizm to konsumpcyjny styl życia, rozpasanie i burżujstwo. Socjalizm to bieda, oszczędzanie, zaciskanie pasa, minimalizm. Jeśli dojdzie do tego skojarzenie, że socjaliści (Ruscy) są chudzi a kapitaliści (Amerykanie) to grubasy, to w zasadzie nie ma siły, żeby z tymi przekonaniami walczyć.
Odpowiedz
Liberał_z_UPR napisał(a): Ludzie na prawdę są skłonni twierdzić, że odpowiedni wybór (1) spowoduje, że (2), (3) i (4) staną się takie, jakie sobie wymarzą.
Nie staną się, ale może to bardzo pomóc. Jeśli chce się demoliberalnego państwa, to najprościej zrobić to pozostając w sferze wpływów Zachodu. Jeśli zaś celem jet kleptokracja suwerenna to lepiej postawić na Rosję czy Chiny.
Liberał_z_UPR napisał(a): (1) umiejscowienie geopolityczne
(2) ustrój polityczny
(3) ustrój ekonomiczny
(4) sprawy światopoglądowe
To nawet nie jest hierarchia ważności, tylko, jakby to ująć, "hierarchia warunkowania". Hierarchia ważności może być odwrotna (i chyba zwykle jest), ale to wcześniejsze punkty w dużym stopniu determinują te późniejsze.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
https://korwin-mikke.pl/wazne/jerzy-zieb...federacji/

Nic tylko czekać kiedy Zięba zacznie publikować w Najwyższym Czasie Uśmiech
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Takie już prawo natury, że do g*wna muchy się zlatują..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Ale to w sumie dobry pomysł aby zebrać najbardziej antypatyczne postacie polskiej sceny politycznej w jednym ugrupowaniu. Korwin prześcigając się w pomysłach "jak nie wygrać wyborów" przebił tu nawet teksty o Hitlerze.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Cóż, rywalizacja z Braunem będzie zacięta.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości