Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Janusz Korwin-Mikke & Zespół Aspergera
Pytanie czy w ogóle jest sens patrzeć na Korwina jako na polityka. Chyba lepiej jak na celebrytę. Pieniądze ma, autografy rozdaje, małolaty dupczy..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Pytanie czy w ogóle jest sens patrzeć na Korwina jako na polityka. Chyba lepiej jak na celebrytę. Pieniądze ma, autografy rozdaje, małolaty dupczy..

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że rzeczywiście jest on idolem nastolatków bardziej jak celebryta niż polityk. Na takiej samej zasadzie jak aktor czy piosenkarz.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Iselin napisał(a):
kmat napisał(a): Pytanie czy w ogóle jest sens patrzeć na Korwina jako na polityka. Chyba lepiej jak na celebrytę. Pieniądze ma, autografy rozdaje, małolaty dupczy..

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że rzeczywiście jest on idolem nastolatków bardziej jak celebryta niż polityk. Na takiej samej zasadzie jak aktor czy piosenkarz.
Oczywiście że tak. Gość to typowy gwiazdor. My tu dumamy nad Januszem polityki, a może to jest Janusz sztuki? Janusz performance'u? Duży uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Przecież już dawno Solorz stwierdził, że polityka to rodzaj szołbiznesu,
On tam robi za takiego Wojewódzkiego albo Popka.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
I niby to zła fucha? Zarabia kasę na tym, że ktoś raczy komentować to co on powie. On nie robi praktycznie nic poza pieprzeniem głupot i waleniem bonmotami. Od czasu do czasu powie coś logicznego, ale to od lat wyjątek. I kosi hajs, za to, że ktoś raczy zainteresować się tym co gada czy robi. Przecież to chyba najlżejszy zarobek jaki można mieć.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Przecież już dawno Solorz stwierdził, że polityka to rodzaj szołbiznesu,
On tam robi za takiego Wojewódzkiego albo Popka.
Bardziej za Snoop-Doga.

Gawain napisał(a): I niby to zła fucha? Zarabia kasę na tym, że ktoś raczy komentować to co on powie. On nie robi praktycznie nic poza pieprzeniem głupot i waleniem bonmotami. Od czasu do czasu powie coś logicznego, ale to od lat wyjątek. I kosi hajs, za to, że ktoś raczy zainteresować się tym co gada czy robi. Przecież to chyba najlżejszy zarobek jaki można mieć.
Prawda. Żigolak jako zawód pewnie jest przyjemniejszy (choć różnie może być), ale zdecydowanie bardziej męczący.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Gawain napisał(a): I niby to zła fucha? Zarabia kasę na tym, że ktoś raczy komentować to co on powie. On nie robi praktycznie nic poza pieprzeniem głupot i waleniem bonmotami. Od czasu do czasu powie coś logicznego, ale to od lat wyjątek. I kosi hajs, za to, że ktoś raczy zainteresować się tym co gada czy robi. Przecież to chyba najlżejszy zarobek jaki można mieć.

No pewnie, ma do tego ubaw po pachy.
Podobnie jak syn Ziemki. Ten sam syndrom.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):
Gawain napisał(a): I niby to zła fucha? Zarabia kasę na tym, że ktoś raczy komentować to co on powie. On nie robi praktycznie nic poza pieprzeniem głupot i waleniem bonmotami. Od czasu do czasu powie coś logicznego, ale to od lat wyjątek. I kosi hajs, za to, że ktoś raczy zainteresować się tym co gada czy robi. Przecież to chyba najlżejszy zarobek jaki można mieć.

No pewnie, ma do tego ubaw po pachy.
Podobnie jak syn Ziemki. Ten sam syndrom.

A tego drugiego to nie znam Oczko Ale pomysł szanuję. Przykład jak z niczego zrobić hajs. Korwin został celebrytą zanim to stało się modne Uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): .

Cytat:Podobnie jak syn Ziemki. Ten sam syndrom.


A tego drugiego to nie znam 

Pamietaj, że formant -icz, -ewicz jest patronimiczny. Sienkiewicz, to syn Sieńki, a Mickiewicz, to syn Mićki Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a):  a Mickiewicz, to syn Mićki Uśmiech

To znaczy kocicy znajomych?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
Domyśliłem się i wtedy po edycji wstawiłem Oczko Nie zajrzyłem od razu.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości