Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Astronomia - najnowsze doniesienia i inne dyskusje
#21
Możesz podać jakiś wzór lub schemat obliczania ESI? Albo chociaż szczegółową listę zmiennych wpływających na ESI.

PS. Dziwne że w Układzie Słonecznym największą wartość oprócz Ziemii ma.Wenus. Chodzi zapewne o jej górne warstwy atmosfery.
Odpowiedz
#22
Wcale nie dziwne. Tu zdaje się jest mierzony potencjał do zamieszkania i podobieństwo do Ziemi. A Wenus jest niewiele mniejsza, ma zapewne podobną strukturę i płynne jądro tworzące pole magnetyczne chroniące przed wiatrem słonecznym (dlatego ma gęstą atmosferę, z takiego Marsa podobno wszystko wywiało), no i jest w ekosferze. Jedyne mankamenty to temperatura, ciśnienie i skład atmosfery.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#23
,,Jedyne" Oczko
Odpowiedz
#24
No jedyne. Ciśnienie i temperatura to pochodne składu atmosfery. Zmienić skład i się wszystko powoli samo ustatkuje.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#25
Xeo95 napisał(a):Możesz podać jakiś wzór lub schemat obliczania ESI? Albo chociaż szczegółową listę zmiennych wpływających na ESI.

PS. Dziwne że w Układzie Słonecznym największą wartość oprócz Ziemii ma.Wenus. Chodzi zapewne o jej górne warstwy atmosfery.

http://en.wikipedia.org/wiki/Earth_Similarity_Index

Są cztery zmienne: promień planety, jej gęstość, prędkość ucieczki i temperatura (przy teoretycznym braku atmosfery). Wszystkie te cztery cechy można badać już dziś u niektórych planet pozasłonecznych. Z tego ostatniego względu (temperatura) błędnie sądzisz że chodzi o atmosferę gdyż właśnie to jej właściwości najmocniej poróżniają między sobą Ziemię i Wenus.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#26
Xeo95 napisał(a):PS. Dziwne że w Układzie Słonecznym największą wartość oprócz Ziemii ma.Wenus. Chodzi zapewne o jej górne warstwy atmosfery.

Pewnie stawiałeś na Marsa, bo na co innego? Też bym tak powiedział, a wychodzi na to, że nawet Merkury jest bardziej "ziemiopodobny" od Czerwonej Planety. Uśmiech

Tabela: https://docs.google.com/document/d/1bwIP...5v4E&pli=1
Odpowiedz
#27
Palmer Eldritch napisał(a):Pewnie stawiałeś na Marsa, bo na co innego? Też bym tak powiedział, a wychodzi na to, że nawet Merkury jest bardziej "ziemiopodobny" od Czerwonej Planety. Uśmiech

Tabela: https://docs.google.com/document/d/1bwIP...5v4E&pli=1

Źle interpretujesz te dane. Wartość ESI dla Merkurego to 0,39, dla Marsa 0,64.

Myślę że do czasu kiedy nie uwzględni się w równaniu ciśnienia przy powierzchni to będą wychodziły takie byczki o życiodajnej Wenus. Niestety ESI jest podstawiona głównie pod planety pozasłoneczne gdzie niewiele możemy jeszcze zbadać. Bądź co bądź, jeżeli astronomowie znajdą kiedyś planetę z wartością zdecydowanie powyżej 0,9 to wiedzmy że "coś się tam dzieje" Uśmiech.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#28
A możesz powiedzieć, po kolei, o co chodzi w tej tabelce? Uśmiech
Odpowiedz
#29
Palmer Eldritch napisał(a):Pewnie stawiałeś na Marsa, bo na co innego? Też bym tak powiedział, a wychodzi na to, że nawet Merkury jest bardziej "ziemiopodobny" od Czerwonej Planety. Uśmiech

Nie wspominając o fantastycznych księżycach Jowisza i Saturna... Do niedawna duże nadzieje wiązano z Tytanem, którego atmosfera przysłaniała widok terenu, ale sonda Huygens wykazała, że nie jest to szczególonie przyjazne środowisko (choć są tam jeziora - metanu).
Odpowiedz
#30
Czy zwiększanie wielkości i/lub grawitacji powyżej wielkości ziemskich (oczywiście do pewnego momentu, i zakładając że to nadal będzie planeta skalista) będzie skutkowało zmniejszeniem ESI?
Odpowiedz
#31
kronopio napisał(a):Nie wspominając o fantastycznych księżycach Jowisza i Saturna... Do niedawna duże nadzieje wiązano z Tytanem, którego atmosfera przysłaniała widok terenu, ale sonda Huygens wykazała, że nie jest to szczególonie przyjazne środowisko (choć są tam jeziora - metanu).

Co do satelitow Jowisza, pojawia sie inny problem - pasy radiacyjne Jowisza. Na Io, Europie sa one na tyle duze, ze zabija one nie tylko czlowieka, ale rowniez moga uszkodzic elektronike. To powod dlaczego misja Galileo zostala zakonczona.
Dlatego definicja podobienstwa moze byc niezupelnie dobra w przypadku ksiezycow.
Przypadku Tytana takiego niebezpieczenstwa nie ma.
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego" - ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku
 "Cudów nie ma" - Józef Stalin
Odpowiedz
#32
Wczoraj się przestraszyłem tym co zobaczyłem na nocnym niebie Język Krótki dość jasny rozbłysk światła - coś jakby "spadająca gwiazda" nagle zrobiła bum. Czy to mógł być właśnie jakiś wybuchający w atmosferze meteoryt, czy coś zupełnie innego?

Swoją drogą to się pochwalę, że zobaczyłem pierwszy raz drogę mleczną Oczko I to o dziwo będąc w mieście.
Odpowiedz
#33
To supernowa była Oczko Najprawdopodobniej meteor wybuchł, lub był to bolid.
Ja też ostatnio w końcu zauważam Drogę Mleczną.

------
Wbrew pozorom życie na planetach z dwoma słońcami może być bardziej prawdopodobne niż na tej z jedną gwiazdą:
http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Zyci...aid=611448
Odpowiedz
#34
Xeo95 napisał(a):Czy zwiększanie wielkości i/lub grawitacji powyżej wielkości ziemskich (oczywiście do pewnego momentu, i zakładając że to nadal będzie planeta skalista) będzie skutkowało zmniejszeniem ESI?

ESI to wyznacznik podobieństwa do ziemskich wymiarów fizycznych. Tak więc zwiększenie przyspieszenia grawitacyjnego na planecie będzie skutkowało obniżeniem jej ESI. Nie oznacza to jednak w cale że może to zmniejszyć szanse na występowanie na niej życia. Może być to raj dla "płaskich" roślin i zwierząt.

[Obrazek: Banner-the-skywalker-family-10169607-600-120.jpg]

EH
Odpowiedz
#35
Szanujmy naszą planetę.
Może nie krąży wokół niej zbyt wiele innych ciał niebieskich, ale jest wyjątkowa, jest naszym domem.
Gdzie my drugą taką znajdziemy?

Według ekstrapolacji wykonanych z obserwacji fragmentu nieba przez "umarły" już teleskop Kepler, w naszej galaktyce może być jedynie od 15 do 30 miliardów takich planet jak Ziemia.

http://exoplanets.newscientistapps.com

[Obrazek: tumblr_mtquenwg9N1qbh26io1_500.gif]

[Obrazek: tumblr_mtquenwg9N1qbh26io2_400.gif]


Żeby nie było później nieporozumień: zamawiam sobie tą błękitną o tam, oraz te trzy ciemniejsze na prawo.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#36
Troszkę pytanie nie na temat ale dla mnie jest bardzo ważne.
Czy adaptacja wzroku może mieć aż tak duże znaczenie przy podziwianiu Galaktyki Andromedy badź innych Emek? Andromedę przy średnim niebie widzę jako młgiełke.
Pytanie do obserwatorów ile trwa Wasza adaptacja wzroku i czy może są to jakieś specjalne techniki?
A gdy będę umierał,
To nie przyjdzie generał.
Ziewnie z cicha dyrektor,
Bo umiera byle kto.
Odpowiedz
#37
Niewielkie to ma znaczenie. Pół godziny w ciemnym miejscu i widzisz całe niebo. Inna sprawa że po adaptacji nie wolno patrzeć w źródła światła np. wyświetlacz Komórki, bo trzeba będzie znów odczekać minimum pół godziny.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#38
Neuromanta napisał(a):płynne jądro tworzące pole magnetyczne chroniące przed wiatrem słonecznym (dlatego ma gęstą atmosferę, z takiego Marsa podobno wszystko wywiało)
Nie wiem co za maupa rozpowiada o wietrze słonecznym wywiewającym atmosferę. Stabilność poszczególnych gazów w atmosferze zależy głównie od ich masy cząsteczkowej, grawitacji i temperatury planety. Np. na Wenus promieniowanie Słońca jest prawie 2 razy silniejsze niż na Ziemi i 2 razy szybciej rozkłada wodę. Część cząsteczek wodoru na skutek zderzeń termicznych z innymi cząsteczkami gazów uzyskuje prędkość ucieczki i opuszcza atmosferę. Nawet jeżeli rocznie dotyczy to ułamka procenta cząsteczek wodoru, to po kilkuset milionach lat jego ilości będą śladowe. Istnienie lub nie pola magnetycznego może ten proces odrobinę spowolnić lub odrobinę przyspieszyć. Jeżeli mówimy o tym, że wiatr słoneczny wywiewa atmosferę, to przez wiatr słoneczny rozumiałbym raczej ciśnienie promieniowania tj. jego moc, a nie część korpuskularną.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#39
Zajrzałem właśnie na stronę
https://www.zooniverse.org/
Kiedyś brałem udział w projekcie GalaxyZoo, a teraz widzę tam kilka ciekawych projektów.
Najnowszy to szukanie i oznaczanie gromad gwiazd w Andromedzie.
Polecam - fajna zabawa!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#40
Neuromanta napisał(a):płynne jądro tworzące pole magnetyczne

Na Wenus jest bardzo słabe pole magnetyczne, a samo jądro planety w ogóle go nie wytwarza:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wenus#Pole...j.C4.85dro
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości