Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Film na życzenie
#61
FlauFly napisał(a):Neuromanta - to bardzo luźna prośba Oczko. Może się wydać trochę nieodpowiednie, ale ostatnio oglądałem "Forbidden Planet". Pierwszy "wysokobudżetowy" film science-fiction (może poza "Metropolis") z lat '50. Może się wydać leciwe, może się wydawać, że się zestarzało, ale ku mojemu zaskoczeniu nie, aż tak bardzo jak się spodziewałem. Film bardzo rzeczowy, a do tego piękna bohaterka. Luźno oparte na "Burzy" Szekspira, ale w kosmosie rzecz jasna.

jeśli gustujesz w starych SF, to polecam "dzień w którym zatrzymała się ziemia". pomijając kilka absurdów, to film nieźle się oglądało nawet z dzisiejszej perspektywy. nowa wersja z Keanu też nie jest taka zła, jak ją niektórzy malują (tzn. ma w sumie te same wady, co oryginał, ale jak to często bywa zachwycający się pierwowzorem nie dostrzegają tego i krytykują remake, mimo że za to samo mogliby pojechać swoją miłostkę).
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
#62
Właściwie to nie tak, że gustuje. Poza "Forbidden Planet" oglądałem jedynie "Barbarellę", ale to z tego co mi się wydaje był raczej pastisz i parodia filmów sci-fi z tamtego okresu (nie uwierzę, że ten film był kręcony poważnie). O "Dniu w którym zatrzymała się Ziemia" przeczytałem w tym samym zestawieniu co "Forbidden Planet", więc sam myślałem, żeby się za to zabrać. Podobnie kiedyś muszę obejrzeć "Metropolis". No i oglądałem oryginalną serię Star Treka, ale to serial więc nie wiem czy się liczy.
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#63
Ja bym poprosiła o jakiś film jednego lub dwóch aktorów. Chodzi mi o coś na pograniczu teatru, gdzie główny nacisk jest położony na grę aktorską. Coś jak Żółty szalik, albo Rozmowa z gwiazdą.
The spice must flow
Odpowiedz
#64
Może "Pojedynek" (Sleuth)?
Fragment recenzji z Filmwebu:
Cytat:Dzisiejsze kino przyzwyczaiło nas do ciągłej akcji, wszechobecnej stymulacji zmysłów dynamicznym montażem i zapierającymi dech w piersiach efektami specjalnymi oraz nowinkami technicznym. W tym wszystkim gdzieś zgubił się aktor, który stał się dodatkiem, pretekstem do wykazania się technicznym kunsztem. Jesteśmy już blisko chwili, kiedy na ekranie zobaczymy aktora wirtualnego i aktualnym stanie się pytanie o to, po co nam żywy aktor.

Kenneth Branagh postanowił odpowiedzieć na powyższe pytanie w sposób tak dobitny, jak to tylko możliwe, nie zostawiając żadnych wątpliwości co do znaczenia aktora. W tym celu stworzył warunki, w których zamknięci zostali Michael Caine i Jude Law. Pośród świetnych dekoracji, obserwowani przez mistrza sztuki operatorskiej, są jedynymi elementami filmu, na których widz może skupić uwagę. Popisowy pojedynek Caine'a i Lawa prowadzi do ostatecznej konstatacji: kiedy masz dobrych aktorów, nie musisz podpierać się efektami specjalnymi, by stworzyć fascynujące, wyjątkowe, hipnotyzujące widowisko.

No i, chociaż tutaj bohaterów mamy więcej, "Dwunastu gniewnych ludzi". Ale konwencja teatralna zachowana. Z tym że ten film już chyba każdy widział Oczko
"- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
Odpowiedz
#65
Cytat:Ja bym poprosiła o jakiś film jednego lub dwóch aktorów. Chodzi mi o coś na pograniczu teatru, gdzie główny nacisk jest położony na grę aktorską. Coś jak Żółty szalik, albo Rozmowa z gwiazdą.

Sunset Limited.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#66
Rita napisał(a):Ja bym poprosiła o jakiś film jednego lub dwóch aktorów. Chodzi mi o coś na pograniczu teatru, gdzie główny nacisk jest położony na grę aktorską. Coś jak Żółty szalik, albo Rozmowa z gwiazdą.
Rita, a znasz ,,Edukację Rity''? Uśmiech
Odpowiedz
#67
Ann, dzięki. Co prawda widziałam ten film, ale b. dawno temu. W dodatku wczoraj bezskutecznie próbowałam sobie przypomnieć tytuł i nie mogłam. Nie wiem czemu, ale miałam wrażenie, że tam grał Brad Pitt :roll: Dwunastu gniewnych ludzi oczywiście też widziałam i to nie raz, to jeden z moich ulubionych filmów.

Cobras, Sunset Limited nie widziałam, wielkie dzięki za tą propozycję. Zapowiada się nieźle.


Patafil, Edukację Rity widziałam, ale jeszcze w telewizji, co znaczy, że było to jakieś 15 lat temu, także chętnie sobie odświeżę. I też film z Cainem, tylko troszkę młodszym Uśmiech
The spice must flow
Odpowiedz
#68
Rita napisał(a):Ja bym poprosiła o jakiś film jednego lub dwóch aktorów. Chodzi mi o coś na pograniczu teatru, gdzie główny nacisk jest położony na grę aktorską. Coś jak Żółty szalik, albo Rozmowa z gwiazdą.

Spróbuj Closet Land z Alanem Rickmanem i Madeleine Stowe.

Przy okazji, czy ktoś ma jakiś film, w którym przecinikiem głównego bohatera są reptilianie-zmiennokształtni? Oprócz Conana.
Laws are formed by the arrogant and presumptuous, and our work here is a message to them that such arrogance will always be questioned by those with minds and wills of their own. Nefris of Thay
Odpowiedz
#69
Coś mocno filozoficznego, o zabarwieniu sci - fi
Odpowiedz
#70
@Aryman

"Oni żyją": http://www.filmweb.pl/film/Oni+%C5%BCyj%C4%85-1988-8370
Po prawdzie nie jest to stricte o reptilianach, ale ewidentnie opowieściami o reptilianach inspirowane. Powinno Ci się spodobać.

@łobuz

Mocno filozoficzne o zabarwieniu science-fiction?
Mogę Ci raczej dać coś mocno science-fiction o zabarwieniu filozoficznym, na przykład "Ghost in the shell". Może być?
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#71
Another Earth http://www.filmweb.pl/film/Druga+Ziemia-2011-557992, ale nie wiem, czy o taki rodzaj filozoficzności chodzi.
The spice must flow
Odpowiedz
#72
Rita napisał(a):Ja bym poprosiła o jakiś film jednego lub dwóch aktorów. Chodzi mi o coś na pograniczu teatru, gdzie główny nacisk jest położony na grę aktorską. Coś jak Żółty szalik, albo Rozmowa z gwiazdą.


Suinset Limited. Tommy Lee Jones i Samuel L. Jackson. Ateusz kontra nawrócony chrześcijanin. Dobrze zrobione, ale może nie być ciekawe, jeśli masz juz przegadane dyskusje nt. religijne.

łobuz napisał(a):Coś mocno filozoficznego, o zabarwieniu sci - fi


Serial Star Trek. Blade Runner.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#73
Neuromanta napisał(a):Obejrzałbym jakieś dobre sci-fi albo fantasy. Macie jakieś typy?

"Plan 9 z kosmosu" Uśmiech

Rita napisał(a):Ja bym poprosiła o jakiś film jednego lub dwóch aktorów. Chodzi mi o coś na pograniczu teatru, gdzie główny nacisk jest położony na grę aktorską. Coś jak Żółty szalik, albo Rozmowa z gwiazdą.

"Moon" Uśmiech

łobuz napisał(a):Coś mocno filozoficznego, o zabarwieniu sci - fi

"Moon"? Uśmiech

Czy ktoś czeka na http://www.filmweb.pl/film/Interstellar-2014-375629# ?
Odpowiedz
#74
Moon jest dobry. Bardzo fajny film.

Cytat:Ja bym poprosiła o jakiś film jednego lub dwóch aktorów. Chodzi mi o coś na pograniczu teatru, gdzie główny nacisk jest położony na grę aktorską. Coś jak Żółty szalik, albo Rozmowa z gwiazdą.
Tegoroczny tytuł mi się przypomniał. Locke z bardzo dobrą rolą Toma Hardy'ego.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#75
No dobra. Oczekuję teraz czegoś banalnego.
Typowej amerykańskiej komedyjki z grupką młodych znajomych np. gdzieś na wakacyjnym biwaku, wyjeździe czy zwyczajnie u siebie w domach.
Byle tylko akcja nie rozgrywała się na campusie jakiejś uczelni.
Mają być romanse, alkohol i głupie żarty.

Warunek-film miał wyjść niedawno. Nie może to być jakieś American Pie.
Wiem, że w tym gatunku ciężko o coś co nie jest na słabym poziomie ale mimo wszystko prosiłbym aby nie był to jakiś mega gniot, żeby mógł trochę pocieszyć. Oczko
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#76
a mysle ,ze uda mi sie spełnić to wspaniałe i proste życzenie.
moze nie w 100% ale w 90, w końcu nic nie jest idealne ;-)

Polecam Tobie film Duże Dzieci śmiech gwarantowany są wakacje grupka znajomych biwak no i duzo duzo zabawy Uśmiech
Odpowiedz
#77
Ostatnimi czasy natknąłem się na filmy takiego pana jak Tomm Moore, a mianowicie na The Secret of Kells: http://www.imdb.com/title/tt0485601/?ref_=tt_rec_tt oraz Song of the Sea: http://www.imdb.com/title/tt1865505/
Spotkałem się z opiniami porównującymi go do Hayao Miyazakiego i o ile nie jest to tak, że ich filmy są faktycznie jakoś podobne, ale myślę, że to co ich łączy to fantastyczna, wyróżniająca się animacja, czerpanie z własnego folkloru i tradycji (dla Tomma Moore'a jest to folklor i historia irlandzka, dla Miyazakiego oczywiście japońska) oraz młodzi bohaterowie. Bardzo chciałbym znaleźć jakichś innych animatorów czerpiących ze swoich lokalnych tradycji albo mających przynajmniej swój własny, bardzo specyficzny styl.

Inną rzeczą, którą darzę od jakiegoś czasu sympatią są filmy Wesa Andersona. Jego filmy są naprawdę dziwne, teoretycznie "realistyczne" (w sensie, że nie jest to fantasy, czy science fiction), ale jednak filmy wyglądają na tak odrealnione i na tyle specyficzne, że gdybym zobaczył scenę z jakiegoś jego przyszłego filmu nie wiedząc, że to jego film, to zapewne nie miałbym trudności z domyśleniem się, że to jednak on stał za tym filmem. Nie są to jednak filmy jakieś undergroundowe, mają w swojej obsadzie często znane (i powtarzające się z filmu na film) osoby. Czy znacie innych reżyserów, którzy odznaczają się swoim własnym, dziwacznym i bardzo specyficznym stylem? Jednak zarazem nie będący Timem Burtonem Oczko
Matematyka jest niezmysłową rzeczywistością, która istnieje niezależnie zarówno od aktów, jak i dyspozycji ludzkiego umysłu i jest tylko odkrywana, prawdopodobnie bardzo niekompletnie, przez ludzki umysł

Kurt Gödel

Mój blog - http://flaufly.wordpress.com/
Odpowiedz
#78
Chciałbym obejrzeć jakiś ciekawy film przygodowy tak fajny jak Indiana Jones czy Mumia. Robi się w ogóle jeszcze tego typu filmy?
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#79
lumberjack napisał(a): Chciałbym obejrzeć jakiś ciekawy film przygodowy tak fajny jak Indiana Jones czy Mumia. Robi się w ogóle jeszcze tego typu filmy?

"Wąż i tęcza". Stary ale ma klimat.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości