To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ankieta: Czy jesteś za możliwością prawnego rejestrowania związków homoseksualnych w Polsce?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak, ze wszystkimi prawami jak w małżeństwie heteroseksualnym
43.28%
58 43.28%
Tak, ale bez prawa do adopcji i/lub z innymi ograniczeniami
29.10%
39 29.10%
Nie, jestem przeciwny
14.93%
20 14.93%
Nie i uważam, że homoseksualiści już mają za dużo praw
12.69%
17 12.69%
Razem 134 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.55
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Homotematy/posty
Nonkonformista napisał(a): Nieprawda. Po prostu nie dopisałem wszystkiego.
Może jakaś rekapitulacja? Bo odnosisz się do dyskusji sprzed prawie dekady. NIe mam pojęcia, o co chodziło.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Znalezione w necie

Cytat:To jest post wyjątkowy - pierwszy raz w historii Lambdy Warszawa mamy do czynienia z taką sytuacją i bardzo liczymy, że będziecie mogli / mogły nam pomóc!
Na Grupę Seniorską (każdy wtorek o godzinie 12.00, serdecznie zapraszamy!) przyszedł Pan Jan - i opowiedział nam swoją historię.
Pan Jan jest obecnie na skraju kryzysu bezdomności - po śmierci swojego długoletniego partnera, z którym mieszkał w mieszkaniu komunalnym, i po przegraniu wszystkich procesów odwoławczych czaka już tylko na eksmisję.

Pan Jan jest z wykształcenia elektronikiem, kończył Politechnikę Warszawską w 1992 roku, magisterkę pisał o sterowaniu ruchem pojazdów w dużych miastach. Obecnie (w marcu skończy 70 lat) jest na emeryturze, ale nadal fascynuje go sprzęt audio i elektronika analogowa.
Jest bardzo związany z Warszawą i bardzo by chciał tu zostać.
Na czas przejściowy znajdzie dach nad głową w naszym Hostelu Interwencyjnym ale bardzo by chciał znaleźć bezpieczny dom na czas obecny i przyszły. Marzy o tym, by zamieszkać z kimś, kto jak on jest sam i potrzebuje rozmowy, ale też wsparcia w codziennym funkcjonowaniu - może pomagać w domowych pracach, zakupach czy w opiece nad osobą wymagającą opieki.
Pan Jan ma bardzo niewielką emeryturę i nie stać go na wynajem mieszkania czy nawet pokoju na wolnym rynku.
Jeżeli ktoś chciałby poznać Pana Jana, może chciałby z nim zamieszkać, albo zna kogoś, kto szuka współmieszkańca - prosimy o kontakt z nami (na maila prowadzącego grupę seniorską - kkliszczynski@lambdawarszawa.org).
Czekamy na odzew!

Kolejny dowód na to jak to osoby homo mają "takie same" prawa jak osoby hetero. Gdyby to był zalegalizowany związek po śmierci partnera wciąż przysługiwałoby mu mieszkanie komunalne. Ale ponieważ takiego związku nie mógł zawrzeć - prawa do mieszkania traci. Przyznam, że jak dostrzegałem problemy przy dziedziczeniu mieszkań i podatku naliczanego wg III grupy spadkowej to sprawa utraty praw do mieszkań komunalnych nie przyszła mi do głowy. Ciekawe ile jeszcze takich "drobnych" pułapek w polskim prawie czyha na pary homoseksualne żyjące razem.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
Ankieta dołączona do tego wątku daje jakąś wskazówkę co myśli społeczeństwo (chociaż próbka jest mała) a w związku z tym, co władza może z tym zrobić. Skoro mniej niż połowa społeczeństwa uważa, że pary homoseksualne powinny mieć takie same prawa to żaden przyszły rządzący nie będą się chcieli tym zająć, nawet jeśli będzie to lewica. Ostatnie lata propagandy pisowsko/prawicowo/kościelnej tylko pogorszyły sprawę, dehumanizując mniejszości więc niestety na poprawę za bardzo nie ma co liczyć.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Ankieta dołączona do tego wątku daje jakąś wskazówkę co myśli społeczeństwo (chociaż próbka jest mała) a w związku z tym, co władza może z tym zrobić. Skoro mniej niż połowa społeczeństwa uważa, że pary homoseksualne powinny mieć takie same prawa to żaden przyszły rządzący nie będą się chcieli tym zająć, nawet jeśli będzie to lewica. Ostatnie lata propagandy pisowsko/prawicowo/kościelnej tylko pogorszyły sprawę, dehumanizując mniejszości więc niestety na poprawę za bardzo nie ma co liczyć.
No niestety. Więc trzeba bić w religię jak w bęben i powtarzać, że trzeba z tym zerwać. Zerwać z tym rakiem, który zżera polską tkankę narodową, który tłamsi wolność, odbiera radość życia /widzieliście, ile smutnych ludzi chodzi po naszych ulicach - obcokrajowcy tu przyjeżdżający są zadziwieni, bo tak smutnych ludzi to jeszcze nie widzieli/. Religia kobiety sprowadza do roli podrzędnej wobec mężczyzny, jest nietolerancyjna wobec mniejszości seksualnych i w ogóle ma jakiegoś niezdrowego hopla na punkcie seksu - może nawet nie tyle hopla, co po prostu promuje skrzywioną seksualność, gdzie seks sprowadza się tylko do tego, by mieć dziecko, wszystko co poza jest be /igraszki, zabawy, seks analny itd. itp./, grzeszne i w ogóle; chce rządzić kobiecym ciałem /ograniczenie aborcji/. Z drugiej strony jednak Kościół nie robi nic albo bardzo niewiele, by patologię /pedofilię duchownych, bogactwa/ zdusić w zarodku; lecz poucza innych mentorskim tonem, samemu grzęznąc w bagnie.

Nie powinniśmy być obojętni i odwracać głowę, widząc zło tego pasożyta. Powinniśmy wyraźnie i głośno mówić: Dość! Dość już tego! Nie potrzebujemy was, nie potrzebujemy Kościoła!

Laicyzujemy się, lecz niestety wciąż zbyt wolno. Lumberjack przewidywał, że za 10 lat będą puste kościoły. One będą puste, ale niestety w dłuższej perspektywie. Musimy jako ateiści zrobić też rachunek sumienia /i patrzcie jak w nas wdrukowano terminy religijne.../ i zadać sobie pytanie, dlaczego byłem obrzydliwym hipokrytą i dla świętego spokoju /swojego!/ ochrzciłem dziecko, czy zrobiłem jeszcze inną religijną podłość.

Ateizm nakłada na nas obowiązek mówienia i pisania o tym, czym jest religia i jak się z niej wyzwolić.

Musimy jako społeczeństwo wybrać partię taką, która odetnie tego pasożyta od państwowego cyca, zerwie konkordat i uwolni nas wreszcie od tego balastu. Ile kasy idzie corocznie na finansowanie katabasów? Przez dziesięć lat tylko za te pieniądze można by na przykład zrewitalizować polską kolej, tak żeby była nowoczesna i szybka, a nie ciągle się spóźniała. Po co... Zamiast tego zbudujmy któryś tam kościół. Nic to, że będzie stał pusty za ileś lat. Czy nowe kościoły są nam naprawdę potrzebne, czy raczej potrzebujemy nowoczesnej infrastruktury, inwestycji w badania, technologię itd.? Nie mamy przecież do tej pory żadnej elektrowni atomowej za to kościoły na każdym kroku. Kościołami ogrzejemy mieszkania, nimi oświetlimy nasze miasta i wsie?

RODACY! Obudźcie się i pokażcie katabasom środkowy palec. Niech się gotują we własnym sobie, by w końcu sczeznąć i być nic nieznaczącym marginesem!
"E parvo eu não sou!!!
E fico a pensar
Que mundo tão parvo
Onde para ser escravo
E preciso estudar..."

Deolinda, Parva que eu sou
Odpowiedz
A ja odnoszę wrażenie, że to co wyprawia PIS ma skutek wręcz odwrotny do zamierzonego. Oczywiście osoby które są w zdecydowany sposób przeciwne przyznaniu praw do zawierania związków dla osób LGTB okopują się jeszcze bardziej na swoich stanowiskach. Ale niezdecydowani i umiarkowani przechodzą stopniowo na stronę "za".

Widać to już w pierwszych sondażach:
https://oko.press/rosnie-poparcie-dla-zw...-oko-press

Cytat:Wyniki mówią same za siebie. 64 proc. Polaków opowiada się co najmniej za wprowadzeniem w naszym kraju związków partnerskich dla osób tej samej płci (w tym 28 proc. opowiada się równością małżeńską). 33 proc. badanych uważa zaś, że prawo nie powinno się zmieniać, a więc osoby nieheteronormatywne nie powinny mieć prawa ani do związków małżeńskich, ani do małżeństw.

To o 8 pkt. proc. lepszy wynik niż ten uzyskany w październiku 2021, a także najwyższe poparcie dla postulatu związków partnerskich uzyskane w sondaż Ipsos dla OKO.press. Warto zwrócić też uwagę, że mając do wyboru dwie drogi zmiany legislacji, badani coraz chętniej wskazują na postulat równości małżeńskiej — wzrost z 21 do 28 pkt. proc. w ciągu 9 miesięcy.

Więc obstawiam, że podobnie jak z aborcją, gdzie przykładem jest ewolucja poglądów PO w tej sprawie politycy również powoli zauważą, że konsensus społeczny przesunął się w tej kwestii w lewą stronę i wprowadzanie takich przepisów nie jest już obarczone takim ryzykiem politycznym jak jeszcze kilka lat temu. Gdybym miał obstawiać to zaryzykowałbym, że związki partnerskie zostaną w Polsce usankcjonowane prawnie do końca obecnej dekady.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Więc obstawiam, że podobnie jak z aborcją, gdzie przykładem jest ewolucja poglądów PO w tej sprawie politycy również powoli zauważą, że konsensus społeczny przesunął się w tej kwestii w lewą stronę i wprowadzanie takich przepisów nie jest już obarczone takim ryzykiem politycznym jak jeszcze kilka lat temu. Gdybym miał obstawiać to zaryzykowałbym, że związki partnerskie zostaną w Polsce usankcjonowane prawnie do końca obecnej dekady.
Rzeczywiście, z tego co przedstawiłeś wygląda to lepiej niż sądziłem. Zagrożeniem tego pozytywnego trendu może być kolejna wygrana pisu w wyborach albo większa popularność skrajnej prawicy. A takie rzeczy mogą się zdarzyć przy gorszej koniunkturze ekonomicznej ponieważ w czasach kryzysu ludzie mają na głowie inne sprawy niż równouprawnienie mniejszości i są bardziej podatni na populistyczne hasła.
Odpowiedz
Kolejna wygrana PISu przesunie to w czasie, ale trendu nie zmieni. Wręcz przeciwnie, poparcie dla związków partnerskich wzrośnie. Mamy ogólnie taką sytuację, że jakieś 30% popiera PIS a 70% jest mu przeciw lub ma go w dupie. I w tej 70% grupie wszystkie anty-LGBTowskie fanfaronady PIS będą przynosić skutek dokładnie odwrotny.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
[Obrazek: FEfMqW2VQAsmRJt.jpg]
Cytat, który mógł uratować Bosaka. Oczko Język
Odpowiedz
Mustafa Mond:
Chcesz przez to powiedzieć, że ludzie uprawiajacy seks gejowski są bardziej męscy?
Nie sądzę, żeby męskość można by było tak łatwo ukształtować i raczej ma tutaj większy wpływ efekt wychowania we wczesnych latach życia.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
To nie ja. To Roman Dmowski. Oczko Język Ja nie jestem endekiem, tylko piłsudczykiem.

Ten obrazek powinien wisieć na bilbordach Fundacji Kornice.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości