Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sport
#21
Nie sportu tylko nożnej. Przypominam ze Zaksa wygrała LM

Krychowiak to dno dna, zachował się jak piłkarze PSG w meczu z City. Jeszcze jakby miał umiejętności jak Genaro Gattuso co lubił czerwone 



Berson napisał(a):Noszę wygodne dresy z bawełny
Szluga w kiblu zajaram jak Szczęsny
I jak Arsenal nie będę czwarty
Bo będę pierwszy ten uśmiechnięty
A jak za bardzo szczerzysz tu zęby
To sztuczny masz uśmiech jak Chelsea
Biegnij po swoje jak Bale i
Nie miej pretensji co jest
Ja do tego dążę hajs jak PSG
Wydany mądrze chce więcej
Zawsze się coś tam uzbiera
Chociaż jest morze potrzeb jak Real
Głowa jest twarda jak Petra Cecha
Jak rezerwowy nie będę czekać
Nie jestem trener i składu nie zmieniam
Bo czerwona kartka i schodzisz Cię nie ma
Od małolata trenowana piła
Dawno nie grałem a dalej chcą kiwać
Bania ma twarda jest jak Zidane
Spółka Zoo to najlepsza drużyna
Każdy dzień to jebany finał
Działam czasoprzestrzeń zaginam
Charakter Gattuso i Roya Keane'a
Nie przejdzie bez echa jak ryk młyna

Mógł chociaż wjechać w niego jak Zidane w Materazziego Uśmiech
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#22
A ja nie rozumiem, że niektórzy dziwią się zaistniałą sytuacją. Dla mnie mecz skończył się lepiej niż myślałem, bo obstawiałem 2:0 dla Słowacji. Schemat od lat jest ten sam - reprezentacja wygrywa łatwo z jakimś europejskimi outsiderami pokroju Luksemburga, wymęczy kilka zwycięstw z drużynami na jej poziomie oraz raz na dwa lata zremisuje cudem z kimś z górnej części stawki a ludzie już zaczynają sobie wmawiać, że teraz to wreszcie mamy drużynę. A potem przychodzi wielki turniej i dostajemy bęcki od każdego. Od 2000 roku sprawdzało się to za każdym razem za wyjątkiem mistrzostw Europy z 2016

@DwaLitryWody
Ogólnie Duda sprzed 2015 roku jest źródłem niesamowicie celnych cytatów odnośnie obecnego stanu państwa. Ludzie śmieją się, że to najmniej lotny intelektualnie prezydent od czasów Wałęsy a to po prostu geniusz, który zawsze widzi o te 6 -8 lat do przodu Duży uśmiech
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
#23
Problem leży w czym innym, zauwazmy że 20 lat temu Chelsea grała kompletne gówno, to samo się tyczy Man City(nawet nie trzeba cofać się o 20 lat wystarczy 11) gdzie Lech Poznań potrafił zrobić takie City 3:1 a później odpadał w 1/16 bodajże z takim Club Brugge, Tottenham tez grał piach(w sumie dalej gra bo przez ostatnie 50 lat nic nie wygrali). Dalej można wymienić jakieś mniej znane kluby z lig Czeskich, Cypryjskich czy nawet Azerskich. Problem leży w tym ze cały piłkarski świat poszedl do przodu a my się cofnęliśmy. Przecież jeszcze 10 lat temu jakby ktoś powiedział że Polskie kluby będą dostawać w pizde od Cyprysjkich to nikt by nie uwierzył. U nas państwo dotuje kluby i co z tego jak co trafi się jakiś lepszy zawodnik to zaraz spierdala na zachód. Nie ma dobrej ligi to nie ma dobrej reprezentacji. To ze mamy jednego zawodnika klasy światowej i kilku innych klasy porządnej to nie zasługa PZPN ani naszej ligi. Oni osiągnęli sukces mimo ze mamy tak chujową lige

Ps: jeszcze dodam że reprezentacja Polski ta z 2008 myślę żeby te Slowacje porobiła 3:0
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#24
DziadBorowy napisał(a): A ja nie rozumiem, że niektórzy dziwią się zaistniałą sytuacją.

Człowiek jest istotą racjonalno emocjonalną. Racjonalnie to wiedziałem, że Polska wielkich szans nie ma. Ale nie poradzę za to, emocjonalnie jestem "za", przynajmniej byłem do wczoraj. No niestety, możemy zapomnieć nawet o trzecim miejscu. Oglądałem mecz Hiszpania - Szwecja, to inny świat piłki, nie ma z czym do ludzi. Teraz już drugi mecz jest "o honor", bo o nic więcej.

Cytat:Dla mnie mecz skończył się lepiej niż myślałem, bo obstawiałem 2:0 dla Słowacji.

Piłka jest orkągła, to wyrównanie to było trochę psim swędem, ale było. Potem już należało tylko nie spieprzyć. Niestety, przyszedł Krychowiak i spieprzył.

Cytat:Od 2000 roku sprawdzało się to za każdym razem za wyjątkiem mistrzostw Europy z 2016

No niestety, jak raz się pokaże, że można, to budzi to nadzieje, że jednak nie jest to niemożliwe. Przegrać z późniejszym mistrzem to żaden dyshonor. Ale niestety, to był wyjątek od reguły.

____________

ETA: Zgadzam się z oceną QQ / IG, że słabość polskiej reprezentacji jest pochodną słabości polskiej ligii. Nie da się zbudować drużyny z ludzi, którzy widzą się tylko w zagranicznych drużynach i tylko przy okazji jakichś rozgrywek Bayeru z ManU. Tacy "legioniści" mogą być wzbogaceniem drużyny, ale jej rdzeń musi bazować na ludziach, którzy grają razem przez resztę sezonu. Tu też będą wyjątki od reguły, ale na tej samej zasadzie co Polska 2016, wyjątkowe jednorazowe zaangażowanie a poza tym słabo.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#25
Zawsze możesz zacząć kibicować Niemcom mniejszy wstyd wśród znajomych. Ja niestety kibujce zawsze Polskim klubom(nie jestem za konkretnymi brawami) i reprezentacji. Jednak i kluby i reprezentacja graja totalne gówno
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#26
InspektorGadżet napisał(a): Zawsze możesz zacząć kibicować Niemcom mniejszy wstyd wśród znajomych. Ja niestety kibujce zawsze Polskim klubom(nie jestem za konkretnymi brawami) i reprezentacji. Jednak i kluby i reprezentacja graja totalne gówno

Znam w Polsce fanów Bayeru, ManU a nawet ligii południowoamerykańskiej. Ja sam jestem raczej fanem "od mistrzostwa do mistrzostwa", a moja lokalna drużyna tapla się w drugiej lidze, więc nawet gdybym chciał, to nie ma za bardzo komu kibicować.

Co do reprezentacji Niemiec, pożiwiom, uwidim. Dziś premiera. W zeszłych latach różnie bywało, a dyskusja o multi-kulti, początkowo dodająca skrzydeł tej drużynie, dziś jest balastem, z którego nie może się mentalnie wydostać. Dodatkowo chyba najsilniejsza grupa w tych mistrzostwach. Moje obawy co do wyniku są nie mniejsze niż wczoraj, choć oczekuję przynajmniej lepszej jakości gry.



ETA: Zresztą ja zawsze kibicuję obu drużynom narodowym, i tylko w rzadkich przypadkach, że się spotykają, wybieram Polskę. Na przekór faktom, ale cóż, emocje są silniejsze.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#27
DziadBorowy
Cytat:Ogólnie Duda sprzed 2015 roku jest źródłem niesamowicie celnych cytatów odnośnie obecnego stanu państwa. Ludzie śmieją się, że to najmniej lotny intelektualnie prezydent od czasów Wałęsy a to po prostu geniusz, który zawsze widzi o te 6 -8 lat do przodu
Jak się okazuje dar prorokowania ma nie tylko Duda. By się o tym przekonać polecam zaglądać na twitterowy profil  JózefaMonety, gdzie dość regularnie pojawiają się wyciągane z mniej lub bardziej zamierzchłej przeszłości twitty sympatyków i przedstawicieli obecnej władzy.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#28
W ogóle powinno się przestać dotować reprezentację Polski. Szkoda kasy. Wjebano w to tyle pieniędzy, że efekty powinny być co najmniej oszałamiające, a nie takie jakie mamy.
Odpowiedz
#29
Ktoś w końcu musi przegrać.
A co mają powiedzieć tacy Ruscy, których Belgowie rozklepali 3:0 ?
Hiszpanie też zakiwywali się na śmierć i tylko zremisowali z przeciętną Szwecją.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#30
To mają powiedzieć że Belgowie to faworyci do końcowego zwycięstwa

Bert04 napisał(a):Znam w Polsce fanów Bayeru, ManU a nawet ligii południowoamerykańskiej. Ja sam jestem raczej fanem "od mistrzostwa do mistrzostwa", a moja lokalna drużyna tapla się w drugiej lidze, więc nawet gdybym chciał, to nie ma za bardzo komu kibicować.

Ja nie mam żadnego związku emocjonalnego z zagranicznymi zespołami. Chciałbym żeby Polskie kluby coś sobą reprezentowały
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#31
Sofeicz napisał(a): Ktoś w końcu musi przegrać.

Nikt w Polsce nie oczekuje na serio, że Polacy tylko wygrywać będą. Oczekiwania masy Polaków to wyjście z grupy. I tyle, wszystko ponadto to już wisienka na torcie.

Cytat:A co mają powiedzieć tacy Ruscy, których Belgowie rozklepali 3:0 ?

Nawet jak coś we mnie się cieszy, że ruskom dokopali jeszcze gorzej, to jest to niski instynkt i nikła pociecha.

Cytat:Hiszpanie też zakiwywali się na śmierć i tylko zremisowali z przeciętną Szwecją.

My o "przeciętnym" poziomie Szwedów to możemy pomarzyć, oni zawsze byli trudnym przeciwnikiem. A już ich bramkarz... chłopie, nasz nie-Szczęsny to nawet sznurowadeł od korków mu nie jest godzien rozwiązywać.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#32
Ja pragnę zauważyć ze Szwecja(meczu nie oglądałem tylko słyszałem z komentarzy) murowała bramkę i praktycznie tylko się broniła. A taki mecz jest ciężko wygrać nawet jak masz turbo pake



Dodam też, że jakby Polacy przegrali z Belgią 2:1 w 1/8 to byśmy się z tego cieszyli. Spojrzcie jaki sklad oni mają
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#33
Pierwsza połowa i merde jakieś deja vu mam. 0:1 przez samobója. Sacre bleu.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#34
Szkoda że Francja(mam nadzieje ze odpadną) wygra po samobóju. Brakuje wam dziewiątki Werner to drewniak(w finale LM marnował setki). Ale Francja tez niczego nie pokazała ciekawego
 haruka naru sora wa
 mune wo saku you ni 
wasure kaketa kioku wo samasu 
afureru wa namida
Odpowiedz
#35
Aż zajrzałem na tabele Onetu i dostałem prosto między oczy reklamą Ojca Chrzestnego. Oni mnie tropią.

Śpieszę donieść, że Turcy przegrali dwa do kółka. Z Walią. Na dodatek w Baku, czyli stolicy Azerów, którym ostatnio pomogli w jednej takiej wojnie. Sobie wyobraźcie, że jesteście w podobnej sytuacji i na litość, nie przesadzajcie w darciu szat, bo naprawdę, Chrystus Narodów to się Wam w tym Peterburgu nie objawi, tak czy inaczej.

Ale swoją drogą, to Sousa miał mało czasu na ogarnięcie chłopaków. Mógł go Boniek wynająć wcześniej.

bert04 napisał(a):Zgadzam się z oceną QQ / IG, że słabość polskiej reprezentacji jest pochodną słabości polskiej ligii.
Tutaj zgoda, z zastrzeżeniem, że słabość polskiej ligi wynika z braku macherów do pompowania leveli zwyczajnym chłopakom, póki nie zrobią się z nich Lewandowskie Terminatory. Patrząc po takim Christiano Ronaldo, obecnie zajmuje to roczek. Może mniej.

Wiedząc to, dopiero można pytać, czy piłka w Polszcze powinna być dotowana, czy sponsorowana. No bo ile taki macher europejski liczy sobie za miesiąc? A co się odpierdala po naszych AWFach, że te placówki nie ogarniają rodzimej produkcji podobnych macherów? A po ewentualnej reformie, ile kadencji sejmowych zajmie, żeby ci sztabowcy nowego wzoru przebili się przez układziki leśnych dziadków?

Narzekać każdy potrafi. Tymczasem potrzeba stawiać pytania, które nie wyprowadzą odpowiadającego w las.

bert04 napisał(a):Nie da się zbudować drużyny z ludzi, którzy widzą się tylko w zagranicznych drużynach i tylko przy okazji jakichś rozgrywek Bayeru z ManU.
A tutaj weto. Dać się da, tylko mimo wszystko piłkarz nie maszyna i kiedyś po sezonie (morderczym) odpocząć musi. Jak jest to jeszcze wypoczynek aktywny, taki z bieganiem po trawie, to złapał dwie sroki i tyle. Język
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#36
InspektorGadżet napisał(a): Ja niestety kibujce zawsze Polskim klubom(nie jestem za konkretnymi brawami) i reprezentacji. Jednak i kluby i reprezentacja graja totalne gówno
Dlaczego niestety?
Prawdziwy kibic kibicuje swojej drużynie nawet jak spadnie do A klasy.
Tylko lamusy idą za sukcesem.

Ps. Swoją drogą, nasi zawodnicy w większości grają w dobrych klubach i umieją haratać tę gałę, a tu w reprezentacji jakby nagle wszystkiego zapomnieli.
Nawet Lewy szwenda się i nie potrafi wykonać prostego podania. Stać ich na kwadrans sensownej gry.
Łaj?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#37
Nie są ze sobą zgrani. Nie znają się dobrze, taktyka jest gówno warta a ustawienia z reguły defensywne, więc jest mało okazji do gola a jak jest akcja to nie ma jak jej rozegrać bo nie przewiduje żaden piłkarz, gdzie będzie kolega. Sto godzin treningów przed turniejem i graliby jak złoto.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#38
ErgoProxy napisał(a): Śpieszę donieść, że Turcy przegrali dwa do kółka. Z Walią.

A co mnie Turcy obchodzą? Jedynie co, to w Niemczech po każdym tureckim zwycięstwie są korowody samochodów z tureckimi flagami i na klaksonach. Wczoraj nic nie było, więc nawet nie oglądając meczu mogłem odgadnąć wynik.

Jeżeli coś mnie obchodzi, to Walia. Albo Belgia. Można kuźwa? Można.

Cytat:naprawdę, Chrystus Narodów to się Wam w tym Peterburgu nie objawi, tak czy inaczej.

Może nie przeczytałeś mojego postu. Dla większości Polaków wyjście z grupy to już nie przymierzając Zmartwychwstanie. A wszystko ponad to to Zielone Swiątki.

Cytat:Ale swoją drogą, to Sousa miał mało czasu na ogarnięcie chłopaków. Mógł go Boniek wynająć wcześniej.

I co by o zmieniło? Poza chwalebnym wyjątkiem 2016 to przecieś można nagrać wszystkie komentarze i odtwarzać z taśmy. "Grupa przypadkowych indywidualistów bez cienia gry zespołowej; Mieliśmy szanse (nie, nie mieliśmy) ale ich nie wykorzystaliśmy; Jeżeli X przegra a Y zremisuje to musimy wygrać różnicą Z bramek żeby wyjść z fazy grupowe; Za późno zaczęliśmy, za wsześnie wyszliśmy, za słabo się staralśmy, za mocno chcieliśmy." Jutubka QQ to trafnie podsumowuje, po pierwszym meczu już nie rozmawiamy o piłce ale o rzeczywistościach alternatywnych, co by było gdyby było, a co musiałoby być żeby się stało.

Cytat:Tutaj zgoda, z zastrzeżeniem, że słabość polskiej ligi wynika z braku macherów do pompowania leveli zwyczajnym chłopakom, póki nie zrobią się z nich Lewandowskie Terminatory. Patrząc po takim Christiano Ronaldo, obecnie zajmuje to roczek. Może mniej.

Nie wiem, w jakim świecie to zajmuje roczek. Poczytaj, jak długo Lewy potrzebował do uzyskania formy, jak go oceniano w Legii Warszawa. Przecież jeden z powodów mizerii polskiej piłki jest mentalność Januszy biznesu wśród kierownictwa polskich drużyn. Podchodować piłkarza przez rok, dwa a potem sprzedać z zyskiem za granicę. Także szczytem marzeń piłkarza jest podbić swoją wartość w Polsce i zostać legionistą w jakimś zachodnim klubie.

Cytat:A po ewentualnej reformie, ile kadencji sejmowych zajmie, żeby ci sztabowcy nowego wzoru przebili się przez układziki leśnych dziadków?

Doszedłeś do prostego wniosku, że do poprawy konieczna jest wymiana pokoleniowa. A to potrzebuje czasu. Niestety, sama wymiana niewiele da, ta mentalność badylarza (nie urażając Gawaina), co po rocznym odchówku sprzedaje piłkarza to przecieś była i jest. I nie zanosi się tu na zmianę. Także to, że polski rzemieślnik to pracuje chętniej i lepiej za granicą (nie urażając lumbera). To są pewne mentalne wzorce postępowania, które akurat w piłce są bardziej widoczne, niż w innych, mniej przefinansowanych sportach. I dopóki ta mentalność się nie zmieni, dopóty każde kolejne pokolenie będzie co mistrzostwa odtwarzać tę samą płytę.

Cytat:Narzekać każdy potrafi. Tymczasem potrzeba stawiać pytania, które nie wyprowadzą odpowiadającego w las.

Ale jaki ten koń jest to na serio każdy widzi. Można się bawić w filozofie, rozważać anatomie, robić wykresy śmasesy. Ale chwilowo jedynie mam ochotę, żeby tego konia dobić. Jeżeli ktoś widzi alternatywne rozwiązanie, to chętnie posłucham.

Cytat:A tutaj weto. Dać się da, tylko mimo wszystko piłkarz nie maszyna i kiedyś po sezonie (morderczym) odpocząć musi. Jak jest to jeszcze wypoczynek aktywny, taki z bieganiem po trawie, to złapał dwie sroki i tyle. Język

Aha, a więc mamy się przyzwyczaić, że oglądając mistrzostwa patrzymy zasadniczo na płatny urlop rekreacyjno-zdrowotny dla piłkarzy narodowości polskiej, grających w większości w zagranicznych klubach na koszt polskiego PZPN? No to może PZPN zafinansuje im jakiś spływ kajakarski. Wspinaczkę po Karkonoszach. Albo nurkowanie w Australii. Wyjdzie taniej i będzie mniej wkurwiać.

A co do weta to owszem, są kraje, w których też po boisku latają legioniści, a mimo to udaje im się wyjść z grupy lub pokazać przynajmniej przyzwoity poziom. Medali się tym nie zdobędzie, ale przynajmnie pokaże, że mistrzostwa to jednak coś więcej niż tylko dodatek do zarobku i okazja na jeszcze więcej reklam.

______________


ETA:

Dobra, prosił ErgoProxy o stawianie pytań, to się wysilę. Zeby wygrać trzeba chcieć i móc, to truizm. Podstawowym problemem polskiej drużyny nie jest "móc", tu akurat można wyskrobać z zagranicznych drużyn parunastu sensownych piłkarzy. Podstawowym problemem jest więc "chieć". I tu na serio nie wiem, po co tacy piłkarze, którzy już grają w najlepszych ligach swoich możliwości mieliby chcieć. Dla bonusu za wyjście z grupy? Za dodatkowe reklamy? No bo nie za nowy kontrakt, jeżeli i tak nikt nie zapłaci więcej, niż obecnie. Selekcjoner polskiej drużyny nie naprawi polskiej ligi. Ale jego podstawowym zadaniem jest wybór takich zawodników, którzy nie tylko mogą ale też chcą. Którzy są głodni zwycięstwa, a jak już klęski to po drogim sprzedaniu skóry. Zawodników, dla których mistrzostwa są okazją do pokazania, że stać ich na więcej, którzy będą dawać z siebie wszystko i jeszcze nawiązkę. Którym taka gra na 110% będzie się opłacać, bo tym polepszą swoją własną markę.

Tak, dałem już pytanie z odpowiedzią, może ktoś inny dojdzie do innego wniosku. Mój wniosek z obserwacji polskiej drużyny i z porównania z innymi drużynami jest taki, że opróch tych wszystkich pierdółek gry indywidualnej czy zespołowej po prostu nie widzę chęci wygrania. I nie wiem, skąd miałaby się brać.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#39
Gawain napisał(a): Nie są ze sobą zgrani. Nie znają się dobrze, taktyka jest gówno warta a ustawienia z reguły defensywne, więc jest mało okazji do gola a jak jest akcja to nie ma jak jej rozegrać bo nie przewiduje żaden piłkarz, gdzie będzie kolega. Sto godzin treningów przed turniejem i graliby jak złoto.
Ale to dotyczy wszystkich reprezentacji.
Włosi też tak mają, a grają jak zespół ligowy i gryzą trawę.

A ja myślę, że nasze orły nie chcą załapać jakiegoś urazu, bo gra w klubie to priorytet.
Kiedy Lewy załapał kontuzję, to był dramat na cały Bayern.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#40
Sofeicz napisał(a): Włosi też tak mają, a grają jak zespół ligowy i gryzą trawę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Reprezenta...sk%C5%82ad

Na 23 zawodników mamy:

6 x AS Roma
3 x Juventus
3 x SSC Napoli
2 x Inter Mediolan (+ 2 x w rezerwie)
2 x Turin

Tylko dwoje zawodników gra w ligach nie-włoskich, więc nawet jak nie grają w jednej drużynie, to się znają jako przeciwnicy na polu. Nie uwzględniłem, czy zawodnicy grali w przeszłości razem, choć zakładam, że i takich jest więcej. Granie w jednej lidze ma też zaletę, że każdy kraj ma swój styl, swoją szkołę, swoich sędziów. Tak jak w Brytanii piłkarze grają bardziej siłowo, we Włoszech więcej akrobatyki, w Niemczech taktyka. Tak więc poza jakimiś patriotyzmami granie w jednym kraju ma zaletę na pewną wspólną płaszczyznę gry, nawet bez bezpośredniej znajomości kolegi.

Porównajmy:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Reprezenta...sk%C5%82ad

ANI JEDEN przypadek graczy z jednego zespołu. Gdzie tam czasy, gdzie grał "trójkąt dortmundzki", dziś nawet nie znaleziono jednej pary z jednego zespołu.

4 graczy z Polski. Reszta to legioniści z SIEDMIU krajów (7 z Włoch, 7 z Anglii, reszta to drobnica), od Rosji po Hamerykę, od Brytanii do Grecji.

No to jak tutaj wypracować jakiś wspólny styl gry?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości