Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O niewolnictwie, konserwatyzmie, normotypach (wydzielone)
#1
Wydzielone z wątku o elicie forum (Sof)

Cytat:. Druga strona barykady w żaden sposób nie odróżnia się "pozytywnie" od konserwatystów w kwestii narzucania swojego normotypu innym. Jest to jeden z kolejnych mitów wykreowanych na to by w debacie nas spychać na pozycję tych agresywnych i zamordystycznych.
Z tym, że różnica polega na tym, ze system norm konserwatywny powstał na przestrzeni dziejów i był poddawany próbom w życiu narodów i ludzi, a ten postępowy jest zwyczajnie wymyślony przez różnych mędrków,którym się zdaje, że wiedzą jak społeczeństwo działa, jak działać powinno i jak zmienić jedno na drugie. Problem w tym,ze zwykle nie wiedzą ani jednego, ani drugiego a trzecie to w ogóle prowadzi zwykle do katastrofy.

Zresztą konserwatyści nie chcą narzucić tego systemu, bo czegoś co jest się nie narzuca, konserwatyści jedynie bronią zastanego normotypu, bo wiedzą, że takiego systemu zaprojektować się nie da, tak jak się nie da zaprojektować drzewa.

Odpowiedz
#2
Śmierć Szczurów napisał(a):Tego zachęcania to ja w jego wypowiedziach nie zauważyłem.

mówisz tak bo inaczej Ci nie wypada.
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#3
idiota napisał(a):Zresztą konserwatyści nie chcą narzucić tego systemu, bo czegoś co jest się nie narzuca, konserwatyści jedynie bronią zastanego normotypu, bo wiedzą, że takiego systemu zaprojektować się nie da, tak jak się nie da zaprojektować drzewa.

Niestety, gdyby trzymać się tego sposobu myślenia, bez działalności "postępowych "mędrków, to nadal normą byłoby np. niewolnictwo, dyskryminacja ze względu na rasę, dyskryminacja ze względu na wyznanie, dyskryminacja ze względu na płeć. No chyba, że ktoś uważa, że "stety"...
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#4
Główną rolę w stopniowym odchodzeniu od niewolnictwa odegrał najpierw feudalizm, a później kapitalizm, a nie czyjaś gadanina.
Odpowiedz
#5
korsarz napisał(a):mówisz tak bo inaczej Ci nie wypada.

Nie sądzę.

Palmer Eldritch napisał(a):Główną rolę w stopniowym odchodzeniu od niewolnictwa odegrał najpierw feudalizm, a później kapitalizm

:roll: Dziwny wniosek, ale poczekam na uzasadnienie w stosownym wątku. Swoją drogą, zrobiło się ciężkie pozatemacie.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#6
mx1 napisał(a):Niestety, gdyby trzymać się tego sposobu myślenia, bez działalności "postępowych "mędrków, to nadal normą byłoby np. niewolnictwo, dyskryminacja ze względu na rasę, dyskryminacja ze względu na wyznanie, dyskryminacja ze względu na płeć. No chyba, że ktoś uważa, że "stety"...

to, że ludzkość odeszła od tego typu rzeczy wynika z faktu, że są one nieużyteczne i nieekonomiczne a dzieje ludzkości to metody prób i błędów. Żadna tam wrażliwość społeczna czy miłosierdzie nie miały na to wpływu.
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#7
Seth napisał(a):A Tgc wcale a wcale nigdy nie wpada do tematów, tylko po to by rzucić szyderczą uwagę, tradycyjnie obwiniającą o całe zło świata prawicę. Wcale a wcale. Podobnie z ostowaniem za samodzielnie wywołaną gównoburzę, czy jawnym prowokowaniem Palmera by móc mu kolejnego bana załadować. Przecież uczniowie Lenina jak wszyscy komuniści to ludzie honoru i takich rzeczy wcale nie robią Duży uśmiech
Nie kop leżącego Seth, bo się spocisz Oczko
Socjopapa napisał(a):Seth: Libertynizm nie oznacza chęci dymania kóz, seksu grupowego itd. czy nawet popierania takich rzeczy, tylko nie wpieprzanie się ludziom do łóżka w zakresie w jakim dorośli uczestnicy wyrazili świadomą i nieprzymuszoną zgodę. A z tym się zgadzałem i nadal zgadzam.
Cytat:Czytałem. Rzecz w tym, że libertynizm powstał przed de Sade'm i trwał po nim, więc nie ma podstaw by ograniczać to pojęcie do filozofii de Sade'a, która wykracza dalece poza ramy libertynizmu.
1. Wskaż proszę definicję libertynizmu autorstwa innego niż Twoja, która zgadzałaby się z Twoim pojmowaniem libertynizmu.
2. W myśl Twojej definicji i ewentualnych innych definicji z nią niesprzecznych, markiz de Sade nie głosił libertynizmu, a wręcz coś całkowicie z nim sprzecznego. Praktyki opisywane w jego książkach mają bardzo często mało wspólnego z konsensualnym pożyciem, pożyciem dorosłych ludzi, a nawet jednym i drugim na raz.
3. W świetle powyższego, oraz jako że zachowania propagowane przez markiza de Sade są powszechnie uważane za doskonale libertyńskie, a libertyn definiowany jest jako "człowiek rozpustny i pozbawiony hamulców moralnych", Twoje pojmowanie libertynizmu wydaje się mieć mało wspólnego z tym, czym libertynizm jest faktycznie. Do Twoich poglądów bardziej pasuje określenie "ograniczony permisywizm łóżkowy" lub coś w tym guście Uśmiech
Odpowiedz
#8
Kiedy były jeszcze grupy to w jakiejś dyskusji wkleiłem, ale znajdę w wolnej chwili. Mówiłem, że filozofia de Sade'a wykracza dalece poza libertynizm.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#9
Akurat w największym "podręczniku' libertynizmu czyli 120 dniach Sodomy nie ma wiele mowy o obopólnej zgodzie, a co więcej jest ona raczej wyśmiewania, a o dymaniu czego popadnie (np. chłopca, któremu ucięto genitalia i w miejscu odpowiednim uczyniono otwór rozżarzonym prętem - wyraźnie bez jego zgody) jest sporo, więc Śmiercia pogląd na libertynizm jest daleki jak się da od rzeczywistości.
W ogóle ciekawi mnie jak Setha skąd on go wytrzasnął...

Edycja:

no jak się libertynizm wbrew jego twórcy a z sobie znanych jedynie powodów zdefiniuje twórczo inaczej, to możliwe, ze wyjdzie że Sade nie był nim, ale w ten sam sposób można udowodnić cokolwiek.

Odpowiedz
#10
Palmer Eldritch napisał(a):Główną rolę w stopniowym odchodzeniu od niewolnictwa odegrał najpierw feudalizm, a później kapitalizm, a nie czyjaś gadanina.

Chwileczkę, skoro konserwatyzm zakłada że zastany "normotyp" jest słuszny, to skąd się wziął feudalizm? Czyżby jakiś lewicowy mędrek go wymyślił?

korsarz napisał(a):to, że ludzkość odeszła od tego typu rzeczy wynika z faktu, że są one nieużyteczne i nieekonomiczne a dzieje ludzkości to metody prób i błędów. Żadna tam wrażliwość społeczna czy miłosierdzie nie miały na to wpływu.

Czyli teraz na tej samej zasadzie należy wypróbować małżeństwa homoseksualne. Może są "użyteczne" i "ekonomiczne"?
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#11
idiota napisał(a):Akurat w największym "podręczniku' libertynizmu czyli 120 dniach Sodomy nie ma wiele mowy o obopólnej zgodzie, a co więcej jest ona raczej wyśmiewania, a o dymaniu czego popadnie (np. chłopca, któremu ucięto genitalia i w miejscu odpowiednim uczyniono otwór rozżarzonym prętem - wyraźnie bez jego zgody) jest sporo, więc Śmiercia pogląd na libertynizm jest daleki jak się da od rzeczywistości.
W ogóle ciekai mnie jak Setha skąd on go wytrzasnął...

Rozmawialiśmy już o tym, więc nie uważam tej kwestii za priorytetową. Przypomnę tylko po raz kolejny, że libertynizm powstał przed de Sade'em, więc 120 dni Sodomy nie może być wyznacznikiem tego czym jest libertynizm.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#12
Z tego,że powstał przed nie wynika, że ta pozycja nie może być wyznacznikiem.

Odpowiedz
#13
Oczywiście, że wynika. Podobnie jest z komuchami typu Antagonistycznego - też nastał po nazwaniu pierwszy raz wolnego rynku, a teraz próbuje usilnie wmówić, że wolnym rynkiem jest to co nie ma z nim nic wspólnego. Jego pisanina nie jest wyznacznikiem tego co jest wolnym rynkiem, tak samo jak pisanina de Sade'a nie jest wyznacznikiem tego czym jest/był libertynizm.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#14
Stary, wykraczanie poza coś to jedno, ale tutaj mamy do czynienia z wyraźną negacją tego, co uważasz za libertynizm. To tak, jakby zdeklarowany kapitalista uznał pewnego dnia, że prywatną własność środków produkcji jednak należałoby znieść, a potem jak gdyby nigdy nic dalej uważał się za radykalnego kapitalistę i był w ten sposób postrzegany przez innych. Mało w tym sensu, nie sądzisz?

Wychodzi na to, że albo Ty jesteś libertynem, albo de Sade, ponieważ tych dwóch wersji jednego poglądu nie da się pogodzić. Ewentualnie można by z Twojej definicji libertynizmu usunąć fragment o konsensualności pożycia i wymóg dorosłości partnerów, ale wtedy - zachowując łagodną wymowę całości - wyszłoby na to, że "libertyn" jest po prostu zwolennikiem możliwości uprawiania seksu, ergo: każdy człowiek jest libertynem, może oprócz ultraradykalnych antynatalistów :lol2:
Odpowiedz
#15
mx1 napisał(a):Czyli teraz na tej samej zasadzie należy wypróbować małżeństwa homoseksualne. Może są "użyteczne" i "ekonomiczne"?

no jeśli ktoś chce prawnie regulować to co robi we własnej sypialni to jego sprawa. Gorzej, że inni muszą za to płacić, za to co tam taki mx1 czy goodboy robią ze sobą w łóżku.
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#16
Hastur napisał(a):Stary, wykraczanie poza coś to jedno, ale tutaj mamy do czynienia z wyraźną negacją tego, co uważasz za libertynizm.

Dlaczego? Przecież nie negował nie wpieprzania się ludziom do łóżka, które ówczesnie było stosowane? Wykroczył poza libertynizm tym, że popierał nie tylko nie wpieprzanie się ludziom do łóżka, ale również praktyki, które tą wolność nie mogły być objęte. To jak twierdzenie, że gość, który uważa, iż jego wolność własności uprawnia go do zabicia dzieciaka, który kradnie mu jabłko, sprzeciwia się wolności własności. On jej się nie sprzeciwia, tylko ją nadinterpretuje. Z tego powodu oczywiście nie można się z nim zgodzić, ale nie można też powiedzieć, że pozostaje w całkowitej opozycji wobec mnie.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#17
korsarz napisał(a):no jeśli ktoś chce prawnie regulować to co robi we własnej sypialni to jego sprawa. Gorzej, że inni muszą za to płacić, za to co tam taki mx1 czy goodboy robią ze sobą w łóżku.

Małżeństwo jest w dużej mierze instytucją ekonomiczną (z punktu widzenia regulacji prawnych) i jest uregulowane. Co więcej korsarz już teraz poniekąd płaci za moje małżeństwo (bo rozliczam się z podatków z żoną, na czym sporo zyskuje - czyli płacę niższy podatek, w dodatku mam "ulgę" na dzieci), więc co za różnica dla korsarza, czy moja "żona" to kobieta czy mężczyzna? Idąc tym tropem, należy zlikwidować małżeństwa, bo korsarz za to płaci?
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#18
mx1 napisał(a):więc co za różnica dla korsarza, czy moja "żona" to kobieta czy mężczyzna? Idąc tym tropem, należy zlikwidować małżeństwa, bo korsarz za to płaci?

stąd różnica, że kobieta i mężczyzna zgodnie z konstytucją, tworzą małżeństwo, chcecie zmian - zmieńcie konstytucje, dwa - małżeństwa w postaci kobiet i mężczyzn potrafią ''coś'' społeczeństwu dać i są podstawową komórką społeczną, której słuszność została sprawdzona na przełomie tysięcy lat.

A co daje dwóch pederastów?
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#19
Śmierć Szczurów napisał(a):Dlaczego? Przecież nie negował nie wpieprzania się ludziom do łóżka, które ówczesnie było stosowane? Wykroczył poza libertynizm tym, że popierał nie tylko nie wpieprzanie się ludziom do łóżka, ale również praktyki, które tą wolność nie mogły być objęte. To jak twierdzenie, że gość, który uważa, iż jego wolność własności uprawnia go do zabicia dzieciaka, który kradnie mu jabłko, sprzeciwia się wolności własności. On jej się nie sprzeciwia, tylko ją nadinterpretuje. Z tego powodu oczywiście nie można się z nim zgodzić, ale nie można też powiedzieć, że pozostaje w całkowitej opozycji wobec mnie.
A propagowanie dosłownie pojmowanego wpieprzania się do łóżka małym dzieciom oraz ładnym dziewczętom i chłopiętom już nie neguje pryncypium niewpieprzania się ludziom do łóżka? Zdezorientowanyhock:
Odpowiedz
#20
korsarz napisał(a):stąd różnica, że kobieta i mężczyzna zgodnie z konstytucją, tworzą małżeństwo, chcecie zmian - zmieńcie konstytucje, dwa - małżeństwa w postaci kobiet i mężczyzn potrafią ''coś'' społeczeństwu dać i są podstawową komórką społeczną, której słuszność została sprawdzona na przełomie tysięcy lat.

Niewolnictwo trwało też przez kilkanaście tysięcy lat i jakoś się sprawdzało? Po co było to zmieniać?

Wracając do tematu - konserwatyzm jest potrzebny aby zapewnić stabilność społeczeństwa, ale bez "mędrkowania" i wprowadzania zmian w obowiązujących normach przez, jaki ich obecnie nazywamy, "lewaków", nadal byśmy żyli w epoce piramid.
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości