Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O niewolnictwie, konserwatyzmie, normotypach (wydzielone)
#41
A w czym konkretnie Cię mam, złotko, oświecać, bo nie mam bladego pojęcia?
Chciałem się dowiedzieć jeno, czy znasz podstawową charakterystykę (quincunx) cywilizacji, w której wg własnych słów żyjesz, ale wychodzi na to, że nie masz o tym bladego pojęcia.
Nie wiem jak miałbym cię zatem oświecać, skoro ja w ogóle nie uważam tej słowiańszczyzny za odrębną formację cywilizacyjną.

Odpowiedz
#42
idiota napisał(a):Czyli nie masz pojęcia o tej Słowiańszczyźnie która rzekomo gdzie ś tam (bo nie tu gdzie ja) jest...

idiota napisał(a):Nie wiem jak miałbym cię zatem oświecać, skoro ja w ogóle nie uważam tej słowiańszczyzny za odrębną formację cywilizacyjną.
A to już ni nie poradzę, że nie zorientowałeś się w założeniach zabawy, w którą świetnie się bawię przez ostatnie kilka postów Duży uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#43
Rojza Genendel napisał(a):Kazimierz Wielki jest takim przykładem, trzeba było uważać na lekcjach historii Polski- żeby się potem nie kompromitować.
Był żonaty jednocześnie z Adelajdą Heską, Krystyną Rokiczaną i Jadwigą Żagańską.


tak ale to wyjątek od reguły, anomalie się zdarzają tak jak zdarza się znaleźć czterolistną koniczynę Duży uśmiech
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#44
Zorientowałem się.
Piszesz trzy po trzy, mając poczucie złudne pisania do rzeczy.
To niespecjalnie mądra ani wartościowa zabawa...

Odpowiedz
#45
idiota napisał(a):Zorientowałem się.
Właśnie widać...
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#46
Przepraszam, że popsułem zabawę...
Smutny

Odpowiedz
#47
korsarz napisał(a):tak ale to wyjątek od reguły, anomalie się zdarzają tak jak zdarza się znaleźć czterolistną koniczynę Duży uśmiech
Czterolistnych koniczyn na polu jest od groma. Nigdy nie zbierałeś? Uśmiech
[COLOR="Silver"]*Wyjątkowo dowcipny i cięty ateistyczny cytat.*
*Praktycznie nikomu nieznany autor tegoż cytatu*[/COLOR]
Odpowiedz
#48
mx1 napisał(a):Chwileczkę, skoro konserwatyzm zakłada że zastany "normotyp" jest słuszny, to skąd się wziął feudalizm?

Skąd ten pomysł? Nie uważam zastanego normotypu za słuszny, wolałbym ten dawny, właściwy późnośredniowiecznej Christianitas.
Odpowiedz
#49
kolawiec napisał(a):Czterolistnych koniczyn na polu jest od groma.

tak samo jak i dewiantów.
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#50
Śmierć Szczurów napisał(a):Furia: skoro wiesz, że nie wolno, to po co pociągnęłaś temat?

Racja. My fault. Wywątkuj zatem to arcyciekawe pozatemacie, a z reszty wytnij co trzeba i wyciepnij. Dziękuję.
Odpowiedz
#51
korsarz napisał(a):bo było nieefektywne i nieekonomiczne. Ile razy można to pisać?

Tyle razy ile razy trzeba abyś zrozumiał, że kryterium efektywności i ekonomiczności ma się nijak do przyjmowanych norm społecznych.

Christoff napisał(a):Mylisz konserwatyzm z reakcjonizmem. Konserwatyzm opowiada się za ostrożną ewolucją społeczną, przy zachowaniu podstawowych wartości konstytuujących cywilizację Zachodu.
Jego przeciwieństwem jest lewacka rewolucja, entuzjastycznie przyjmująca wszelkie nowinki i deptająca tradycję.

Najwyraźniej jest jakaś sprzeczność w definicjach konserwatyzmu, bo idiota pisał o "obronie zastanego normotypu" a dla Ciebie to jest jak
rozumiem reakcjonizm.

idiota napisał(a):Otóż mylisz się sądząc, że zmiany w obowiązujących normach zmieniali jacyś ludzie analogiczni do dzisiejszych lewaków. W ogóle trudno jest mówić,
że zmiany te były przez kogoś wprowadzone. One się przyjęły raczej niż zostały wprowadzone. Z pewnością niekiedy się tak działo,
ale większość zmian w normach powstaje przez drobne ewolucyjne i oddolne korekty a nie przez nagłe, głębokie, rewolucyjne i przez jakąś władzę.

Ktoś te zmiany musi inicjować. Może to robić władza, mogą robić rewolucjoniści, mogą też je inicjować odkrywcy, filozofowie czy poeci/literaci.
Część zmian następuje rzeczywiście w wyniku występowania pewnych czynników "środowiskowych" - np. rozpad scentralizowanego państwa doprowadził
do systemu feudalnego, jeżeli jednak przyjrzeć się dużym zmianom, czyli rozpowszechnieniu się chrześcijaństwa, islamu,
rewolucji oświeceniowej, powstaniu totalizmów to nie były to zmiany ewolucyjne tylko właśnie nagłe, głębokie i rewolucyjne. Gdyby nie zmiany gwałtowne,
to postęp (mierzony średnią jakością życia) byłby o wiele mniejszy i pewnie zbliżony do osiągnięć cywilizacji afrykańskich.

Palmer Eldritch napisał(a):Skąd ten pomysł? Nie uważam zastanego normotypu za słuszny, wolałbym ten dawny, właściwy późnośredniowiecznej Christianitas.

Pewnie byśmy razem świnie po lasach pasali w tamtych czasach. Tylko ja bym był niezadowolony ze swojego położenia, a Ty?
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#52
idiota napisał(a):Akurat w największym "podręczniku' libertynizmu czyli 120 dniach Sodomy nie ma wiele mowy o obopólnej zgodzie, a co więcej jest ona raczej wyśmiewania, a o dymaniu czego popadnie (np. chłopca, któremu ucięto genitalia i w miejscu odpowiednim uczyniono otwór rozżarzonym prętem - wyraźnie bez jego zgody) jest sporo, więc Śmiercia pogląd na libertynizm jest daleki jak się da od rzeczywistości.
W ogóle ciekawi mnie jak Setha skąd on go wytrzasnął...

czy podręcznik...
radzę wzrócić uwagę, że raczej były to czyste fantazje (coś jak współcześnie japońskie gore) pisane, by powkurwiać katolików. Uśmiech Oczywiście, markiz miał parę przewinień - nie do końca dobrze zrobione cukierki - ale dodatkowo, żył w czasach dość dziwacznych...
Największy polski ateista. 110 kilo wagi.

konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa.
Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach.

"Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Duży uśmiech

Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia.
Odpowiedz
#53
mx1 napisał(a):Tyle razy ile razy trzeba abyś zrozumiał, że kryterium efektywności i ekonomiczności ma się nijak do przyjmowanych norm społecznych.

po prostu ktoś stwierdził, że zamiast pilnować niewolnika lepiej z nim handlować, mniejsze koszty się ponosi, proste a mx1 dorabia tutaj jakąś papkę lewicowej wrażliwości społecznej.
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#54
mx1 napisał(a):Najwyraźniej jest jakaś sprzeczność w definicjach konserwatyzmu, bo idiota pisał o "obronie zastanego normotypu" a dla Ciebie to jest jak
rozumiem reakcjonizm.

Idiota dość precyzyjnie wyjaśnił, co ma na myśli w zacytowanym przez Ciebie fragmencie. "Obrona zastanego normotypu" to właśnie pilnowanie kanonu etycznego, który leży u podstaw cywilizacji.

Definicji konserwatyzmu faktycznie jest kilka, chociaż nie jest to termin tak wieloznaczny jak liberalizm. Generalnie można wydzielić konserwatyzm ewolucyjny oparty na myśli Burke'a, reakcjonizm zwany też konserwatyzmem tradycjonalistycznym (tu mamy wielu ciekawych przedstawicieli, prekursorem jest De Maistre a jednym z nielicznych, którzy z powodzeniem wdrożyli go w życie był Franco) i różne nurty poboczne.
Odpowiedz
#55
Christoff napisał(a):Idiota dość precyzyjnie wyjaśnił, co ma na myśli w zacytowanym przez Ciebie fragmencie. "Obrona zastanego normotypu" to właśnie pilnowanie kanonu etycznego, który leży u podstaw cywilizacji.

A zatem czy niewolnictwo jest w kanonie etycznym czy nie? Rozumiem, że nie jest, ale w takim razie jak nazwać jego konserwatywnych obrońców z XIX wieku?
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#56
mx1 napisał(a):A zatem czy niewolnictwo jest w kanonie etycznym czy nie? Rozumiem, że nie jest, ale w takim razie jak nazwać jego konserwatywnych obrońców z XIX wieku?

amerykańskie niewolnictwo to kropla w morzu. W Afryce wzięto do niewoli trzy razy więcej Europejczyków niż na odwrót.
Niewolnictwo nie jest domeną białych. Niewolnictwo było pewnym etapem w dziejach ludzkości i do niewoli brali wszyscy Arabowie, Chińczycy, Hindusi, czarne plemiona Afryki i Europejczycy. Ci ostatni jednak mieli najmniejszy udział w tym procederze.
Na pomoc! mordują więźniów Bastylii!!!
Odpowiedz
#57
Nie wiem jakich konkretnie obrońców niewolnictwa głoszących konserwatyzm masz na myśli.
Odpowiedz
#58
Cytat:A zatem czy niewolnictwo jest w kanonie etycznym czy nie? Rozumiem, że nie jest, ale w takim razie jak nazwać jego konserwatywnych obrońców z XIX wieku?
Bo to są tradycjonaliści, a nie konserwatyści. Konserwatyści w USA czy UK nie mają nic przeciwko małżeństwom, czy też związkom homoseksualnym. Tradycjonaliści już tak.
Taki mały przykład:
http://www.reuters.com/article/2011/09/1...XZ20110913
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#59
korsarz napisał(a):amerykańskie niewolnictwo to kropla w morzu. W Afryce wzięto do niewoli trzy razy więcej Europejczyków niż na odwrót.
Niewolnictwo nie jest domeną białych. Niewolnictwo było pewnym etapem w dziejach ludzkości i do niewoli brali wszyscy Arabowie, Chińczycy, Hindusi, czarne plemiona Afryki i Europejczycy. Ci ostatni jednak mieli najmniejszy udział w tym procederze.

Skoro jednak sam twierdzisz, że rozważamy "naszą" cywilizację, to zostawmy Arabów i Chińczyków na boku. Nieważne jaki kto miał udział, ważne jest to, że z punktu widzenia konserwatysty z początku XIX wieku niewolnictwo było OK, bo był to wtedy ustalony "od wieków" i sprawdzony system.

Christoff napisał(a):Nie wiem jakich konkretnie obrońców niewolnictwa głoszących konserwatyzm masz na myśli.

np. Andrew Jackson (prezydent USA) - chyba to był konserwatysta?

cobras napisał(a):Bo to są tradycjonaliści, a nie konserwatyści. Konserwatyści w USA czy UK nie mają nic przeciwko małżeństwom, czy też związkom homoseksualnym. Tradycjonaliści już tak.
Taki mały przykład:
http://www.reuters.com/article/2011/09/1...XZ20110913

No to oprócz reakcjonistów doszli jeszcze tradycjonalności. To w końcu kim jest konserwatysta?
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#60
korsarz napisał(a):tak ale to wyjątek od reguły, anomalie się zdarzają tak jak zdarza się znaleźć czterolistną koniczynę Duży uśmiech

Chciałes przykład? Dostałes. Teraz to "wyjątek". Interlokutora traktujesz nieuczciwie 8)
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości