Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Genialni sportowcy
#21
Dla mnie genialnym sportowcem był Zinedine Zidane.
Zawsze o krok przed przeciwnikiem (fizycznie i psychicznie), genialne rozgrywanie piłki jako playmaker, magnes w nagach, a właściwie w każdej części ciała, stosował piękne sztuczki w sytuacjach, w których inni topowi piłkarze myśleli by nie potknąć się o własne nogi. Zdarzało mu się doprowadzać obrońców drużyny przeciwnej do zderzania się ze sobą, podczas ich mijania.
Król "ruletki".

Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#22
NotInPortland napisał(a):Dla mnie genialnym sportowcem był Zinedine Zidane.

Pamiętam jak dziś, gdy podczas Euro 2004 Francja w 90 minucie przegrywała z Anglią 0:1, ale Zidane w ciągu 3 minut odwrócił sytuację i ostatecznie Francja wygrała 2:1 Uśmiech



Nie zapominajmy także o tym doskonałym zagraniu Duży uśmiech

Odpowiedz
#23
Wściekłe Gacie napisał(a):Pamiętam jak dziś, gdy podczas Euro 2004 Francja w 90 minucie przegrywała z Anglią 0:1, ale Zidane w ciągu 3 minut odwrócił sytuację i ostatecznie Francja wygrała 2:1 Uśmiech
Mimo iż grał na pozycji pomocnika to nastrzelał trochę tych bramek (grał świetnie zarówno w reprezentacji jak i w klubie), a nie jedna była pamiętna i nieprzeciętnej urody.

Wściekłe Gacie napisał(a):Nie zapominajmy także o tym doskonałym zagraniu Duży uśmiech
O właśnie!
Wspaniały jako sportowiec i wspaniały jako człowiek.
To nic że finał Mistrzostw Świata, ale jak ktoś obraża rodzinę to z bani należy pierdalnąć.
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#24
NotInPortland napisał(a):Mimo iż grał na pozycji pomocnika to nastrzelał trochę tych bramek (grał świetnie zarówno w reprezentacji jak i w klubie), a nie jedna była pamiętna i nieprzeciętnej urody.
Chyba najsłynniejszą jego bramką jest ta zdobyta dla Realu Madryt ze wspaniałego woleja w finale Ligi Mistrzów w 2002 roku:



Pamiętam, że jako dzieciak biegałem po boisku w koszulce z jego nazwiskiem Uśmiech
Odpowiedz
#25
By ożywić wątek, wrzucam tutaj naszą gwiazdę - Justynę Kowalczyk, która 'napada, a ne popuszcza' jak powiedział pewien słoweński komentator. Język

Justyna Kowalczyk - znana biegaczka narciarska,trzykrotna zdobywczyni Kryształowej Kuli, mistrzyni olimpijska. Czterokrotna /z rzędu!/ zdobywczyni Tour de Ski.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Justyna_Kowalczyk
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#26
Osoby które interesują się piłką nożną znają ale dla tych co nie to polecam Uśmiech
Geniusz w czystej postaci
[url="http://pl.wikipedia.org/wiki/Garrincha"]
http://pl.wikipedia.org/wiki/Garrincha[/url]

Warto dodać : jedna jego noga była o 6 cm krótsza i wykrzywiona na zewnątrz, druga do środka.

Absolutny król dryblingu.
Odpowiedz
#27
Serhij Bubka, car tyczki. Multirekordzista świata. Jego rekord świata w skoku o tyczce aktualny jest do dziś /6,14 m/. Mistrz olimpijski i wielokrotny mistrz świata.
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#28
nonkonformista napisał(a):Justyna Kowalczyk
Napisz coś o geniuszu Justyny.
Z tego co pamiętam, to na prostej trasie, pod górę lub płaskiej, bazuje głównie na wytrzymałości wrodzonej i wytrenowanej, co może się trudno kojarzyć z geniuszem, natomiast o technice zjazdu, podczas którego przypomina niezdarną pokrakę, lepiej nie wspominać.
Na czym polega jej geniusz?
Zamierzam stworzyć mężczyznę i kobietę z grzechem pierworodnym. Następnie zamierzam zapłodnić kobietę samym sobą, tak abym mógł się narodzić. Będąc człowiekiem, zabiję się w ramach ofiary dla samego siebie aby ocalić Cię od grzechu na który Cię początkowo skazałem... TA DA!!!
Odpowiedz
#29
NotInPortland napisał(a):Na czym polega jej geniusz?
Na tym, że w kraju, gdzie jest jedna trasa biegowa i gdzie nie ma gdzie trenować, wyrosła na pogromczynię najlepszych biegaczek z krajów gdzie bieganie jest sportem narodowym.
MAŁO!!!
Poza tym czego oczekujesz - to prosta dyscyplina, typowo siłowa i wytrzymałościowa - trzeba zapierdalać ile fabryka dała, a nie recytować Szekspira i filozofować.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#30
Dale Earnhardt - kierowca w wyścigach NASCAR, taki "amerykański Senna". 7 razy zdobyty tytuł mistrzowski, 76 wygranych wyścigów. Podobnie jak Senna dążył do perfekcji, jeździł tak, aby maksymalnie wykorzystać cechy i osiągi samochodu. Prawdziwy mistrz. Zginął podczas ostatniego okrążenia wyścigu Daytona 500 w 2001 na torze Daytona.



Do dziś każdorazowo podczas ostatniego okrążenia na Daytonie, wszyscy widzowie wstają i pokazują trzy palce dla upamiętnienia Dale'a Earnhardta (samochód, w którym zginął był z numerem "3").
"Marian zataczając się wracał jak zwykle znajomym chodnikiem do domu. Przez zamglone od całonocnej popijawy oczy widział mieszkańców Skórca bezskutecznie uganiających się choćby za kromką jakiegokolwiek pieczywa. Na razie było jednak cicho."

Jan Oborniak "Bankiet w piekarni" (zbiór opowiadań pt: "Krzyk ciszy", wyd. Opoka, Warszawa 1986)
Odpowiedz
#31
hm..... genialni sportowcy ,na myśl przychodzi mi .....
Heidi Krieger obecnie Andreas Krieger


[Obrazek: artkrieger_2.jpg]

[Obrazek: 0,,1631595_4,00.jpg]
https://www.google.pl/search?q=Heidi+Kri...h#imgdii=_
Cytat:"Dziedzictwo dopingu "

Wysoka cena zabawy z hormonami

Heidi Krieger zdobyła złoty medal w pchnięciu kulą kobiet na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Stuttgarcie w 1986 r. Dziś nazywa się Andreas. „Wyrosła na mężczyznę”, gdyż trener faszerował ją anabolikami. Jest jedną ze 193 ofiar dopingu oficjalnie uznanych przez państwo. „Trenerzy i lekarze sportowi w NRD uważali się za równych Bogu”, poświadcza była mistrzyni. Manfred Höppner się wycofał. Uciekł być może również przed Heidi Krieger, a nie tylko przed opinią publiczną i prasą. To on był zastępcą dyrektora służb medycyny sportowej, głównego rozsadnika dopingu w NRD. W latach 1974‒1989 około 100 tysięcy sportowców doprowadzono do formy, aplikując im wielkie dawki hormonów, a zwłaszcza niebieskich pigułek oral turinabolu. Höppner został za to osądzony i skazany.

Na jedenastu olimpiadach sportowcy z Niemiec Wschodnich zdobyli 519 medali, w tym 192 złote. Sekretarz generalny Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności (SED) Walter Ulbricht nazwał ich wówczas „dyplomatami w dresach”, ale w rzeczywistości byli oni raczej żołnierzami przebranymi w reprezentacyjne koszulki. Około 8 tysięcy trenerów było na usługach tak pojmowanej dyplomacji. Jeszcze w 1989 r. NRD wydawała na kulturę fizyczną 400 milionów marek. Częścią tego cudu sportowego jest także plan, skonstruowany z woli przywódców politycznych, ukryty pod kryptonimem „14.25”. Oznaczał on skupienie w Berlinie Wschodnim i urzędników i naukowców z różnych dziedzin, aby wynajdowali nowe, coraz skuteczniejsze techniki dopingowe.
http://www.presseurop.eu/pl/content/arti...wo-dopingu
Odpowiedz
#32
Abebe Bikila - pierwszy zdobywca złotego medalu olimpijskiego dla Afryki. Oficer przybocznej straży cesarza Etiopii. Dwukrotny /z rzędu/ mistrz olimpijski w maratonie: Rzym 1960, Tokio 1964. W Rzymie ze względu na niepasujące mu buty biegł boso.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Abebe_Bikila
"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#33
Anita Włodarczyk i jej rekordy świata. Do magicznej granicy 80 metrów brakuje niewiele.
Pierwszy w Berlinie:



Drugi w moim rodzinnym mieście - Mekce lekkiej atletyki - Bydgoszczy:



Szkoda, że mnie wtedy nie było na stadionie... Smutny


No i ostatni rekord. Znowu Berlin i zeszły rok:

"Aut viam, aut faciam". Hannibal
Odpowiedz
#34
Było o Kubicy i Sennie to ja polecam jeszcze większą legendę z jeszcze dalszej historii Oczko
http://www.czlowiekrenesansu.pl/2014/08/...anuel.html
Cytat:Fangio zakończył karierę w roku 1958, wieńcząc ją kolejnym - piątym tytułem mistrza świata. W ostatnim wyścigu sezonu, Grand Prix Francji, Mike Hawthorn przepuścił przed samą linią mety Maserati Fangia pozwalając mu zakończyć karierę w sposób godny wielkiego mistrza. Po zakończeniu wyścigu Fangio zaparkował samochód w alei serwisowej i powiedział "Skończone". Dzięki temu tytułowi jest on najstarszym kierowcą Formuły 1, który zdobył tytuł mistrza. Miał wtedy dokładnie 46 lat i 41 dni.
Juan-Manule Fangio zmarł w Buenos Aires w roku 1995, w wieku 84 lat. Zapamiętamy go jako fenomenalnego kierowcę, który wygrał 24 z 54 wyścigów Formuły 1 co daje mu skuteczność na poziomie 46.15% - najwyższą w historii. Drugi jest tragicznie zmarły Alberto Ascari ze skutecznością na poziomie 40.63%.
Zachęcam do obejrzenia załączonych filmów, widać w jakich warunkach wtedy jeździli kierowcy. Szczególnie polecam zwrócić uwagę na te bezpieczne wyasfaltowane pobocza na torach. Uśmiech

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości